Kibice SK 1964
Jedziemy do Krakowa!
Dzisiaj na Facebookowym profilu Stowarzyszenia Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” pojawiła się informacja, iż kibice GieKSy zobaczą mecz w Krakowie. Poniżej prezentujemy korespondencje potwierdzającą ten fakt:
Cieszymy się z takiego rozwoju sprawy i mamy nadzieję, że obie strony będą usatysfakcjonowane. Po wyjeździe na naszej stronie pojawi się też felieton dotyczący całego zamieszania.
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.
Galeria Piłka nożna
Feta na Arenie Katowice
Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.
Galeria Piłka nożna
Z drugiej ligi do Europy
Zapraszamy do drugiej galerii ze Szczecina. GieKSa, po szalonej końcówce, zremisowała z Pogonią 1:1 i dostała się do europejskich pucharów. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.




emil
20 marca 2013 at 15:29
W KOŃCU COŚ WIADOMO ,PANOWIE JEDZIEMY ROZPIERDALAĆ NASZE GARDŁA TAK ŻEBY SŁYSZAŁ NAS CAŁY KRAKÓW ,A NIE SEKTORY .SZKODA ŻE TYLKO 750 BILETÓW ALE MYŚLE ŻE POKAŻEMY SIĘ JAK Z NAJLEPSZEJ STRONY.
x3
20 marca 2013 at 20:18
Ale chamstwo…
bonzo
20 marca 2013 at 20:42
Bardzo sprawiedliwe podejście Cracovii i sprytna zagrywka SK1954 oraz zarządu. Nie dziwię się, że szkoda krakowskim włodarzom rozpierdolu pięknego stadionu przez bandę łysych kiboli z Katowic. Z drugiej strony dobrze, że Kosa będzie przy odebraniu sektora co utrudni ewentualne wyłudzenie odszkodowania.
Ech, kiedy nadejdą czasy kiedy stadiony będą jak w Anglii… Bezpieczne, z rodzinami na trybunach nawet na derbach podwyższonego ryzyka itd.
toudi
20 marca 2013 at 21:06
no bonzo masz chopie racja 🙂
jedyne o czym marze to zabrac swoja babe na blaszok
bezalkoholowe ale buja
Rufi
21 marca 2013 at 08:30
O której mamy wyjazd do Krakowa. Wstępnie pamiętam że o 14 ale jak jest teraz bo słyszałem o zmianach w PKP
emil
21 marca 2013 at 10:47
Bilety przisłano tylko chętnych jest dwa razy tyle , w pierwszej kolejności bilety dostają ci którzy byli na warcie poznań,reszta giekśiarzy może liczyć na los szczęścia.
GKS
21 marca 2013 at 19:22
WQszytko zajebiśćie , ino to jest głupie że bilety są rozdawane dla tych co byli kajś na dzinie itp . Powinno być idziesz do skelpiku i jedziesz kto pierwszy ten lepszy a nie odwalacie coś !!
Czaks
21 marca 2013 at 20:27
Wysiadka jak zwykle na Mydlniki ?
mózG
22 marca 2013 at 11:51
W większosci wypowiadaja sie tu osoby ktore nie znają zasad wyjazdowych. Trzeba sobie zadać pytanie co robisz dla klubu zeby jechac na wyjazd. Tak to kazdy by chcial jeździc na „hitowe” wyjazdy opuszczajać Nieciecze Stróże i inne tego typu wynalazki.
GieKSa to nie tylko wyjazdy a pasja wielu ludzi.
Wszystkiego o wyjeździe mozecie dowiedziec sie na dzielnicach lub FC.
emil
22 marca 2013 at 13:47
No właśnie co do wyjazdu na kolejorz stróże to była kurwa kiła, chuj a nie doping połowa ekipy najebane kilkanaście osób z kolejorza pokazało nam jak ma wyglądać doping,a byliśmy tak chodzby uśiebie.OBY TEGO NIE SPIERDOLIC W KRAKOWIE.
emil
22 marca 2013 at 16:40
sory mowa o dolkanie ząbki a nie o kolejorzu