Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

Wymowne tytuły w mediach po przegranej z rezerwami Śląska: Co z tą GieKSą?!, Klęska GieKSy przy Bukowej!, GKS Katowice zagrał koszmarną pierwszą połowę

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień na temat wczorajszego meczu II ligi GKS Katowice – Śląsk II Wrocław. GieKSa przegrała 1:3 (0:3).

 

dziennikzachodni.pl – GKS Katowice – Śląsk II Wrocław 1:3. Co z tą GieKSą?!

Piłkarze GKS Katowice przegrali drugi mecz z rzędu i trzeci z ostatnich czterech. Zespół po przejściu przez zakażenia koronawirusem zaczyna mieć w lidze poważne kłopoty.

[…] Po powrocie do meczów i treningów katowiczanie przegrali dwa mecze. W sobotę 1 maja wszystkie ich słabości wykorzystały rezerwy Śląska Wrocław. Gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego i nie wszystko da się wytłumaczyć przebytą chorobą.

Pierwsza połowa w wykonaniu GKS-u była katastrofalna. Dziesiąty zespół tabeli udzielał wiceliderom surowej lekcji momentami ośmieszając ekipę Rafała Góraka.

Po przerwie było już lepiej, ale gospodarze zmarnowali okazję na szybkie rozpoczęcie odrabiania strat, za sprawą zmarnowanego rzutu karnego. Jego wykonanie poprzedziła czerwona kartka dla trenera gości, a po chwili Filip Kozłowski nie trafił w bramkę…

Katowiczanom ostatecznie udało się strzelić jednego gola, ale wrocławianie spokojnie przetrwali do końca spotkania, po którym GKS może wypaść z czołowej dwójki drugoligowej tabeli. Wciąż jednak ma dwa mecze zaległe.

 

sportdziennik.com – Klęska GieKSy przy Bukowej!

[…] Po wyjazdowej porażce GieKSy z Garbarnią Kraków (0:2) piłkarze Rafała Góraka stanęli przed okazją do pokazania, że był to wypadek przy pracy. Rezerwy Śląska Wrocław, drugoligowy średniak, pasował do takich planów wręcz idealnie. Okazało się, że przegrana w Krakowie wcale mogła nie być przypadkowa.

[…] Od pierwszej minuty piłkarze GKS-u Katowice byli chyba trochę zaskoczeni ofensywnym nastawieniem taktyki gości. Najpierw Grzegorz Rogala zablokował groźne podanie w pole karne, potem znowu wrocławianie posyłali piłki w okolice pola karnego katowiczan.

Potem oba zespoły skoncentrowały się na zdobycie przewago w środku pola. Gra była mało płynna, bo piłkarze Rafała Góraka niepotrzebnie popełniali błędy techniczne, które skutkowały stratami piłek.

Dopiero po blisko kwadransie gry GieKSa miała świetną okazję do zmiany wyniku. Michał Kołodziejski przyjął na głowę podanie, ale posłał piłkę tuż obok bramki.

Po chwili Krystian Sanocki miał okazję, gdy wpadł na pole karne gości, ale piłka którą mu posłano była za trudna do opanowania.

Wydawało się, że katowiczanie mają mecz pod kontrolą, zwłaszcza, że Rafał Figiel mógł dać prowadzenie drużynie, ale bramkarz gości Bartłomiej Frasik dobrze chwycił piłkę na linii. Po kilku minutach gospodarze byli w szoku. Sebastian Bergier otrzymuje świetne podanie od Adriana Łyszczarza i umieszcza piłkę w bramce GieKSy. Bartosz Mrozek, strzegący bramki gospodarzy nic w tej sytuacji nie mógł zrobić, tak był zaskoczony celnym strzałem.

Ale to nie był koniec koszmaru GieKSy. Minęły dokładnie cztery minuty, gdy Bergier trafił w poprzeczkę, a piłkę dobił Łyszczarz. Goście objęli prowadzenie różnicą dwóch goli.

Wydawało się, że GieKSa ruszy do odrabiania strat. Nic z tego. Piłkarze rezerw Śląska Wrocław w ostatniej minucie pierwszej połowy zdobyli kolejną bramkę. I znowu dwójka Łyszczarz – Bergier. Ten pierwszy podaje, a drugi kolejny raz pokonuje Mrozka.

Druga połowa zaczęła się od sporego zamieszania. Obrońca gości zagrał we własnym polu karnym ręką. Sędzia wskazał jedenasty met. Trener Piotr Jawny zaczął podważać decyzję arbitra i najpierw zobaczył żółtą kartkę, a po chwili drugą i musiał zejść z ławki trenerskiej.

Filip Kozłowski podszedł do piłki i mocno strzelił na bramkę gości, ale piłka przeszła obok. Jednak Kozłowski zrehabilitował się gdy po dobrym podaniu pokonał Frasika. Zdobyty gol mocno zmobilizował katowiczan. Ich przewaga na boisku była coraz wyraźniejsza, ale wrocławianie nie cofnęli się by bronić wyniku. Na kilkanaście minut przed końcem meczu niezawodny duet Łyszczarz – Bergier znów miała okazję na podwyższenie prowadzenia, ale ostatnie podanie było bardzo złe.

Napór GKS-u Katowice z czasem był coraz mocniejszy, a goście starali się szukać swoich okazji w szybkich kontrach.

W końcówce GieKSa rozgrywała piłkę głównie na połowie rywali, ale cóż z tego, skoro końcowy wynik pozostał korzystny dla gości z Wrocławia. Przegrana, trochę szokująca, bo aspiracje katowiczan są powszechnie znane.

 

sportowefakty.wp.pl – eWinner II liga: GKS Katowice zagrał koszmarną pierwszą połowę

Druga z rzędu porażka nie ułatwia GKS-owi Katowice drogi do awansu do Fortuna I ligi.

[…] GKS Katowice przegrał 1:3 ze Śląskiem II Wrocław i wszystkie gole stracił w pierwszej połowie meczu przy Bukowej. Wypunktowanie zespołu z województwa śląskiego trwało 11 minut. Dwa uderzenia do bramki Bartosza Mrozka oddał Sebastian Bergier, a jedno Adrian Łyszczarz. Krótko po przerwie poderwać katowiczan do pościgu mógł Filip Kozłowski, ale nie wykorzystał rzutu karnego. Napastnik zrehabilitował się w 66. minucie, ale jego trafienie okazało się tylko honorowym.

 

slasknet.com – REZERWY: Śląsk II zdobył Katowice!

Efektowna pierwsza połowa oraz sporo nerwów w drugiej, a ostatecznie bardzo cenny komplet punktów dla piłkarzy trenera Piotra Jawnego! Śląsk II Wrocław sprawił sensację przy Bukowej i pokonał jednego z głównych kandydatów do bezpośredniego awansu.

Piłkarze trenera Piotra Jawnego przy Bukowej szukali przełamania po czterech meczach, w których udało im się zainkasować zaledwie punkt.

[…] Kto po pierwszej połowie przewidywał, że w drugiej odsłonie w Katowicach nie czekają nas jednak żadne większe emocje, srogo się jednak pomylił. Trener Rafał Górak po zupełnie nieudanej połowie w wykonaniu swoich podopiecznych zdecydował się na dwie zmiany, a jeden z nowych piłkarzy już cztery minuty po zmianie stron mógł przywrócić swój zespół do gry. Po dośrodkowaniu Błąda z rzutu wolnego i olbrzymim zamieszaniu w polu karnym wrocławian, piłkę ręką zagrał Maruszak, a sędzia Bukowczan podyktował jedenastkę. Sytuacja wzbudziła emocje tak wielkie na ławce wrocławian, że czerwoną kartką ukarany został trener Piotr Jawny, co wyeliminowało go z możliwości pracy przy linii nie tylko do końca dzisiejszego meczu, ale i przynajmniej w najbliższym meczu ligowym. Nerwy ostatecznie okazały się niepotrzebne, bo do rzutu karnego podszedł nowowprowadzony Kozłowski i uderzył fatalnie, nie trafiając nawet w bramkę. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze.

GKS Katowice wyszedł na drugą połowę z mocnym postanowieniem poprawy, a z niebezpiecznego dla wrocławian nastawienia gospodarzy nie wybiła nawet zmarnowana jedenastka. Pudło z karnego nie wpłynęło także negatywnie na wykonawcę feralnego stałego fragmentu gry, bo to właśnie od Kozłowskiego zależało najwięcej w akcjach ofensywnych jego zespołu po zmianie stron. Były zawodnik Pogoni Szczecin w 56. minucie trafił w interweniującego Frasika po zagraniu w pole karne, zaś dziesięć minut później dopiął swego i GKS Katowice przegrywał już tylko 1:3. Na bramkową akcję gospodarzy z obiektywnego punktu widzenia patrzyło się z przyjemnością, bo zespół trenera Góraka nie kombinował, tylko kilkoma szybkimi podaniami przetransportował piłkę pod pole karne przeciwnika, a Kozłowski trafieniem z pola karnego dał nadzieję gospodarzom.

Dysponujący bardzo wąską kadrą Śląsk II z biegiem czasu coraz wyraźniej oddychał rękawami, zaś przewaga gospodarzy z minuty na minutę stawała się bardziej dostrzegalna. Wrocławianie nawet gdyby chcieli, nie mieli już sił, by specjalnie forsować tempo, a przeciwnik nie za bardzo pozwalał im na stwarzanie kolejnych akcji ofensywnych, które pozwoliłyby już zamknąć  mecz. Katowiczanie raz po raz stwarzali niebezpieczeństwo w polu karnym przeciwnika, a najbliżej bramki kontaktowej byli na kwadrans przed końcowym gwizdkiem, gdy po zgraniu Jaroszka z woleja uderzył Woźniak, piłka wpadła w kozioł, ostatecznie minęła jednak słupek bramki drugiej drużyny zielono-biało-czerwonych.

Śląsk II niemałym nakładem sił ostatecznie dowiózł korzystny wynik przy Bukowej i ma z czego się cieszyć, bo zwycięstwa i trzech zdobytych bramek przed pierwszym gwizdkiem nie przewidzieliby dziś chyba najwięksi sympatycy charakternej drużyny trenera Jawnego.

 

slaskwroclaw.pl – Śląsk II: wygrana na terenie wicelidera

[…] Przed sobotnim spotkaniem wrocławianie wypowiadali się o najbliższym rywalu z respektem, w końcu GKS to wicelider tabeli z aspiracjami awansu do Fortuna 1. Ligi. Tymczasem na murawie nie było tego widać i od pierwszych minut piłkarze Śląska ruszyli do zdecydowanych ataków. Chcieli grać z wyżej notowanym rywalem jak równy z równym.

[…] Śląsk próbował zagrozić katowiczanom w ataku, ale uderzenia czy to Maruszaka, Łyszczarza czy Bergiera były albo niecelne, albo nie stanowiły większego zagrożenia dla bramkarza Gieksy. Sytuacja ta zmieniła się w ostatnim kwadransie pierwszej połowy. W 34. minucie podopieczni Piotra Jawnego wyprowadzili szybką akcję, Adrian Łyszczarz zagrał do Sebastiana Bergiera, a ten ładną „podcinką” skierował piłkę do siatki.

Miejscowi nie zdążyli dobrze zareagować, a już przegrywali 0:2. Kolejna kontra wrocławian, tym razem strzelał Przemysław Bargiel, ale futbolówka po jego próbie zatrzymała się na poprzeczce. Szczęśliwie spadła jednak pod nogi Adriana Łyszczarza, który mocnym strzałem pod poprzeczkę zdobył drugiego gola dla WKS-u. To jednak nie był koniec koncertu drugiego zespołu Śląska. W ostatniej akcji pierwszej połowy Maciej Pałaszewski prostopadle zagrał do Sebastiana Bergiera a ten znów w dogodnej sytuacji podciął piłkę nad wychodzacym bramkarzem Gieksy. Po 45 minutach było 3:0 dla WKS-u.

Po przerwie katowiczanie mogli wyśmienicie rozpocząć odrabianie strat. Arbiter już w 47. minucie podyktował bowiem rzut karny za zagranie ręką jednego z wrocławian. Do piłki podszedł wprowadzony w przerwie Filip Kozłowski, zmylił bramkarza Śląska i… nie trafił w bramkę.

Zawodnik GKS-u mógł zrehabilitować się dziesięć minut później, ale na jego drodze stanął Bartłomiej Frasik. Do trzech razy sztuka – za kolejne dziesięć minut napastnik zdobył ważnego gola, dając kolegom sygnał do ataku. Był to jednak tylko chwilowy zryw gospodarzy, a więcej goli na stadionie przy Bukowej już nie padło. Śląsk II niespodziewanie, ale wydaje się, że w pełni zasłużenie, pokonał katowiczan 3:1.

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: [email protected]

c/ rejestrację w Superbet z naszych banerów.

Dziękujemy!

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    Kato

    2 maja 2021 at 10:09

    Mecz z Hutnikiem był przed przerwą chorobową.
    Był preludium do tego co nas obecnie czeka.

  2. Avatar photo

    Kibic od lat

    2 maja 2021 at 12:31

    Jak każdego roku GKS robi wszystko by nie awansować. Cały kunszt polega na tym aby być w czołówce, stwarzać iluzję możliwego awansu, a następnie w wyniku serii niefortunnych zdarzeń „o włos” zaprzepaścić szanse. Większość tych miernot bez ambicji znakomicie zdaje sobie sprawę z tego, że po awansie wielu byłoby zbyt słabych aby grać o oczko wyżej. A tak, miasto płaci, jakieś tam nadzieje przez większość sezonu są i tak do sportowej emeryturki, a później do baru dla lumpów. To po prostu banda oszustów.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kalaber w Katowicach!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po ostatnim meczu JKH GKS Jastrzębie, słowacki szkoleniowiec powiedział, że może to być jego ostatni mecz na ławce trenerskie JKH. Dziś już wiadomo, że selekcjoner reprezentacji przenosi się do Katowic.

Jacek Płachta może jednak spać spokojnie, Robert Kalaber będzie w Katowicach szefem hokejowej Akademii Młodej GieKSy. Władze Katowic chcą mocno postawić na hokej, głośno mówi się o budowie nowego lodowiska, stąd potrzeba podniesienia jakości szkolenia młodych hokeistów i połączenia sił (w Katowicach szkolenie prowadzi się w dwóch klubach – GKS i Naprzód) oraz wykorzystania potencjału lodowych tafli. Plan szkolenia przygotował Henryk Gruth (współtwórca szwajcarskiej szkoły hokejowej) we współpracy z Robertem Kalaberem oraz specjalistami z katowickiej AWF i słynnej fińskiej szkoły hokejowej Vierumaki. Za realizację programu będzie odpowiedzialny słowacki szkoleniowiec.

Jacek Płachta cieszy się w Katowicach pełnym kredytem zaufania, w dalszym ciągu będzie odpowiedzialny z prowadzenie Hokejowej Dumy Katowic. Jego kontakty oraz fakt, że syn trenera Mathias Plachta gra w drużynie Adler Mannheim spowodowały, że oba kluby są na drodze do podpisania porozumienia o współpracy sportowej. Adler ma najlepszą szkółkę hokejową, która jest wzorem szkolenia w Niemczech. Nieaktualny jest zatem temat przenosin Płachty do Oświęcimia, tamtejsi działacze w swoim stylu próbowali nakłonić katowickiego szkoleniowca do zmiany otoczenia. Szkoleniowiec miał razem z obecnym dyrektorem sportowym GieKSy pomóc tamtejszej ekipie wrócić na salony.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Gdzie zaparkować i jak dojechać na mecz z Górnikiem?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

30 marca w niedzielne popołudnie pierwszy mecz na nowym stadionie rozegrają piłkarze GKS Katowice, a naszym przeciwnikiem będzie Górnik Zabrze. Przy okazji otwarcia nowego obiektu pojawiają się liczne pytania o dojazd i parkingi.

Parking przy Nowej Bukowej – w dniu spotkania z Górnikiem będzie zamknięty dla kibiców. Wszystkich tych, którzy wybierają się na mecz samochodem, uczulamy, by nie kierować się pod sam stadion, ponieważ prawdopodobnie utkniecie w korku, a ostatecznie i tak nie zaparkujecie pod nowym obiektem.

Dojazd darmową specjalną komunikacją – wszystkich zainteresowanych dojazdem na nowy stadion odsyłamy do oficjalnej strony klubu. Do centrum przesiadkowego Brynów, które dysponuje 500 miejscami, można przyjechać autem i zostawić je tam za darmo. Jeśli jednak zabraknie tam miejsc, to w bliskiej okolicy jest jeszcze Galeria Handlowa Libero, która również dysponuje darmowym parkingiem.

Dojazd komunikacją miejską – Jeśli ktoś zdecyduje się na dojazd komunikacją miejską, to musi pamiętać, że jak w każdy inny dzień jest ona płatna według taryfy i cennika GZM. Bilet na mecz nie będzie uprawniać do darmowego przejazdu. Jeśli wybierzecie się na stadion zwykłymi liniami, powinniście sprawdzić te, które obsługują przystanki Załęże Kąpielisko BuglaZałęska Hałda Bocheńskiego Autostrada oraz przede wszystkim Katowice Osiedle Kopalnia Wujek. Do tego ostatniego przystanku jeździ najwięcej autobusów. Wszystko możecie sprawdzić tutaj. Z drugiej strony od Ligoty, Brynowa, Piotrowic mamy jeszcze przystanek Brynów Dziewięciu z Wujka, jednak z powodu prac remontowych związanych przebudową linii kolejowych, jest on położony nieco dalej od stadionu. Po remoncie wiaduktów powinno być dużo łatwiej z uwagi na bliżej położone przystanki na ul. Stromej czy Załęskiej Hałdy.

Fanom komunikacji miejskiej polecamy przyjazd na mecz linią 51. Objeżdża ona praktycznie połowę Katowic i można pozwiedzać miasto z każdej strony, szczególnie jeśli wybierzemy opcję z pętlą, dzięki której dwa razy przejedziemy przez przystanki w okolicach stadionu. Taki wybór oczywiście wpłynie na czas podróży – będzie to około 2 godzin i 15 minut.

Do dyspozycji mamy jeszcze podróż pociągiem na stację Katowice Brynów, która tego dnia będzie wyjątkowo otwarta. Niestety stacja przechodzi remont i będzie czynna tylko 30 marca, więc nie będzie to opcją na inne mecze.

Dojazd rowerem – Mamy tutaj dwie opcje – obie mają plusy i minusy. Na stadion możemy dojechać własnym rowerem, ponieważ przy obiekcie przygotowano stojaki, przy których możemy zabezpieczyć swój rower. Można też dotrzeć rowerem miejskim. Najbliższa stacja znajduje się od strony Ligoty. Należy kierować się na ulicę Załęska Hałda/Dobrego Urobku i w okolicach placu zabaw znajdziemy stację o numerze NR 27520. Od drugiej strony mamy dostępne stacje rowerowe koło Bugli oraz na osiedlu Witosa, ale ta pierwsza wymieniona stacja jest zdecydowanie najbliżej nowego obiektu. Kto ma kartę Multisport, to może dodatkowo korzystać z roweru za darmo przez godzinę.

Minusem dojazdu własnym rowerem jest niepewność co do funkcjonowania parkingu rowerowego pod stadionem, ponieważ na ten moment nie mamy jeszcze oficjalnych informacji. Rowerem miejskim zaparkujemy w pobliżu Nowej Bukowej, ale może być problem z dostępnością rowerów na stacji po spotkaniu.

Dojazd samochodem – Co jeśli zdecydujemy się przyjechać samochodem? Jak już wspomnieliśmy, parking pod stadionem będzie zamknięty, ale w okolicy jest sporo innych miejsc parkingowych, które w niewielkiej odległości będą w stanie przyjąć kibiców GieKSy. Pamiętajmy od razu, że parkingi te w większości wypadków są terenami dostępnymi za darmo, ale należącymi do innych podmiotów. Szanujmy więc możliwość zaparkowania samochodu na obcym terenie i utrzymujmy porządek tak, jakbyśmy byli u siebie.

Najbliższym i największym parkingiem będzie Centrum Handlowe Załęże, które w materiałach prasowych informuje, że dysponuje parkingiem na 700 miejsc. Parking jest darmowy, nie ma tam żadnych szlabanów, ale niektóre miejsca mogą być zajęte przez klientów siłowni czy lokali rozrywkowych. Mniejszy parking będzie parę metrów dalej pod sklepami Aldi, Media Expert oraz w okolicach kebabu U Pajdy. Z tych czeka nas około 15-minutowy spacer na stadion.

Naprzeciwko centrum handlowego Załęże jest jeszcze „dziki” parking przy stacji kolejowej Katowice Załęże. Liczba miejsc nie będzie tam duża, ponieważ często stoją tam samochody ciężarowe.

Kolejnym dużym parkingiem jest parking przy kąpielisku Bugla na ulicy Żeliwnej. Jest to parking w okolicach przystanku autobusowego, z którego będą szli na spotkanie kibice.

Od strony Ligoty dostępny powinien być parking przy kopalni Wujek na ulicy Dolnej. Zalecamy jednak ostrożność, ponieważ sytuacja związana z tym parkingiem jest dynamiczna i będzie zależeć od robót budowlanych na terenie stacji PKP Brynów. Jeśli parking będzie dostępny, to zapewni sporo miejsc.

Od strony Osiedla Witosa mamy dwie opcje. Obie będą wymagały spaceru w okolicach 20-30 minut. Pierwszą z nich jest parking przy Zielonym Bazarze na ulicy Kolońskiej. Parking jest darmowy i nie ma na nim szlabanów. Drugą opcją jest sklep Macro Cash and Carry. Z nieoficjalnych informacji, które uzyskaliśmy, parking ma być dostępny dla kibiców w czasie spotkań przy Nowej Bukowej. Tutaj również uczulamy na zachowanie czystości, ponieważ nie chcemy, by parkingi były zamykane na kolejne mecze. Czekamy na oficjalne potwierdzenie, ale jest duża szansa, że również tutaj zaparkujecie. Przy wybraniu tej opcji czeka Was około 25-minutowy spacer na Nową Bukową.

Do dyspozycji kibiców powinny być również mniejsze parkingi i lokalizacje, ale tutaj trzeba będzie mieć trochę szczęścia i liczyć, że nie będą one zajęte. Na przykład jest parking przy ogródkach działkowych na ulicy Bocheńskiego na wysokości stacji BP. Inną opcją będzie parkowanie od strony Ligoty w okolicach opisywanej stacji rowerowej. Jest tam sporo uliczek, na których nie ma zakazu parkowania, a drogi są szerokie i auta zaparkowane na ulicy nie powinny przeszkadzać w normalnym ruchu drogowym. Jedną z takich ulic jest opisywana wcześniej Załęska, gdzie znajduje się stacja rowerowa. Niestety nie ma tam zbyt wiele miejsca, a wobec remontu dróg przy Nowej Bukowej jest opcja sporego nadrabiania kilometrów samochodem do innych lokalizacji, jeśli okaże się, że nie znajdziemy niczego wolnego.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Live: EUFORIA W KATOWICACH!!!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

30.03.2025 Katowice
GKS Katowice – Górnik Zabrze 2:1
Bramki: Olkowski (38-sam.), Szymczak (90) – Zahović (51)
GKS: Kudła – Wasielewski (88. Marzec), Czerwiński, Jędrych, Klemenz, Galan (80. Gruszkowski) – Kowalczyk, Repka, Nowak, Błąd (78. Drachal) – Bergier (78. Szymczak).
Górnik: Majchrowicz – Kmet (78. Josema), Szcześniak, Janicki, Janża, Olkowski (46. Sow), Sarapata, Hellebrand, Podolski, Furukawa, Zahović (87. Bakis).
Ż.kartki: Jędrych – Podolski
Cz.kartki:
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Widzów: 15048

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga