Felietony Piłka nożna
[FELIETON] Obserwacja, analiza, wyciąganie wniosków!
Przełożone spotkanie z Resovią to idealny moment na podsumowanie rundy jesiennej w wykonaniu GKS-u Katowice.
Dwa spotkania z wyżej notowanymi zespołami za katowiczanami. Bilans podopiecznych trenera Góraka zamyka się w trzech punktach i pierwszej porażce po zmianie ustawienia. Stracony gol, podobnie jak z Tychami, padł po stałym fragmencie gry. Wygrana z Koroną i porażka z ŁKS-em idealnie pokazują, jak detale wpływają na końcowy wynik i tym samym zdobycz punktową. Oba spotkania miały bardzo podobny przebieg, jednak w pierwszym z nich zdecydowanie lepiej radziliśmy sobie z kreowaniem bardzo dobrych sytuacji bramkowych.
Rundę jesienną można podzielić na dwa rozdziały. Pierwszy, grany w euforii po awansie, kiedy mecze GieKSy mogły być reklamą I ligi oraz drugi po korekcie ustawienia i zmianie podejścia do rozgrywania spotkań. Z perspektywy bezstronnego widza pierwsza część sezonu, szczególnie przy Bukowej była bardzo atrakcyjna i nie można było się nudzić jednak na dłuższą metę, poległa ona w starciu ze skutecznością w zdobywaniu punktów, które na koniec sezonu będą kluczowe. Gra w defensywie okazała się gwoździem do trumny poprzedniego ustawienia i moim zdaniem zmiana poszła w dobrym kierunku. Zmiana ustawienia przyniosła zdecydowanie większy pragmatyzm w grze. W spotkaniach z udziałem GieKSy nie tylko pada mniej bramek, ale też mniejsza jest liczba klarownych sytuacji bramkowych.
Przed trzema spotkaniami, które zostaną rozegrane awansem, trzeba się dokładnie przyjrzeć pozycjom, które wymagają wzmocnienia. Runda wiosenna, która z reguły wygląda w przypadku GieKSy słabiej, niż jesienna będzie bardzo trudna i każdy punkt może okazać się istotny w końcowym rozrachunku. Odnoszę wrażenie, że wzmocnienia wymaga pozycja środkowego obrońcy, środkowego pomocnika oraz wahadło. Nie przekonuje mnie Kołodziejski w trójce stoperów z powodu błędów, które skutkują utratą bramek jak w meczach ze Stomilem czy ŁKS-em. W połączeniu z falującą dyspozycją na lewej stronie duetu Pavlas i Rogala, którzy lepiej wyglądają w ataku, a gorzej w obronie, ten sektor boiska wydaje się najgorzej zabezpieczony z punktu widzenia defensywy. W kontekście środka pola często przewija się w komentarzach, że Figiel nie ma z kim pograć, a jeśli on jest w słabszej dyspozycji, to mamy ogromne problemy z przejściem z obrony do ataku i kreowaniem gry.
W następnej kolejce zagramy po raz kolejny z zespołem wyżej notowanym. Przeciwnikiem GieKSy będzie Miedź, która obecnie zajmuje pozycję lidera. Goście plasują się na drugim miejscu pod względem strzelonych i straconych bramek. Idealny test dla GieKSy krótko przed zakończeniem ligowego grania w 2021 roku.
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.
Galeria Piłka nożna
Feta na Arenie Katowice
Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.
Galeria Piłka nożna
Z drugiej ligi do Europy
Zapraszamy do drugiej galerii ze Szczecina. GieKSa, po szalonej końcówce, zremisowała z Pogonią 1:1 i dostała się do europejskich pucharów. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.


Najnowsze komentarze