Dołącz do nas

Felietony

Post scriptum do meczu ze Stomilem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Czas zamknąć temat meczu ze Stomilem, w końcu już w niedzielę czeka katowiczan derbowy pojedynek z Tychami. Przyjrzyjmy się kulisom i ciekawostkom z sobotniego spotkania. Przytaczamy też ciekawostki dotyczące serii zwycięstw GieKSy i meczów bez porażki. Zobaczcie, kiedy ostatnio katowiczanie nie przegrali 9 meczów z rzędu i jaka to była passa – będziecie zaskoczeni!

1. Bohater sobotniego meczu – Grzegorz Goncerz – ostatni raz 2 gole w jednym meczu zdobył 2 września 2009r. w wygranym meczu z ŁKS Łódź 4:1. Wówczas trenerem był Adam Nawałka, świeżo upieczony selekcjoner Reprezentacji Polski. Pół żartem, pół serio „Gonzo” liczy na powołanie ze strony byłego szkoleniowca GieKSy, wszak trener Nawałka zapowiedział, że będzie powoływał zawodników wyróżniających się w polskiej lidze. Trzymamy trenera za słowo! 🙂

2. Na trybunach po raz kolejny można było zauważyć Jana Żurka, w przeszłości trenera GKS Katowice, a obecnie szkoleniowca GKS Tychy. I to właśnie z tyszanami GieKSa zmierzy się już w następnej kolejce. Jedno jest pewne – nie zazdrościmy sytuacji trenerowi Żurkowi, który będzie musiał w jakiś sposób rozpracować „Trójkolorowych”.

3. Wygrana potyczka ze Stomilem była ósmym w bieżących rozgrywkach, ale pierwszym, w którym katowiczanie pierwsi stracili bramkę. W poprzednich zwycięskich spotkaniach GKS otwierał wyniki spotkań i ostatecznie zdobywał komplet punktów. W sobotę role się odwróciły. GieKSa była zmuszona do odrabiania strat i w doliczonym czasie gry dopięła swego. Takie mecze budują charakter zespołu.

4. Rafał Figiel został zmieniony tuż przed przerwą, a dokładnie w 39. minucie. Nie jest to pierwsza taka sytuacja dla samego zawodnika, bowiem już w Łęcznej musiał zejść z murawy przed końcem pierwszej połowy. Wówczas zastąpił go Rafał Dobroliński, który zajął między słupkami miejsce Łukasza Budziłka ukaranego czerwoną kartką. Wspólnym mianownikiem obydwu spotkań to zmiana przy stanie 0:1 dla rywali. Na szczęście w sobotę katowiczanie zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

5. GKS notuje serię trzech zwycięskich meczów. Takie passy zdarzały się katowiczanom po powrocie na zaplecze ekstraklasy niezwykle rzadko. Za czasów Wojciecha Stawowego GKS wygrał kolejno z KSZO, Flotą i Pogonią, a na inaugurację wiosny jeszcze dołożył triumf z Dolcanem. Za trenera Rafała Góraka GKS wygrał z rzędu z Polonią Bytom, Sandecją i Tychami. I to były w ciągu 6 lat jedyne dwie takie serie, nawet Adam Nawałka nie wygrał trzech meczów z rzędu. Tymczasem w ostatnich 9 kolejkach trenerowi Kazimierzowi Moskalowi udało się to aż dwukrotnie! Najpierw w pokonanym polu pozostały ROW, Arka i Dolcan, a teraz Olimpia, Nieciecza i Stomil. Brawo!

6. Kazimierz Moskal pobił też już rekord, jeśli chodzi o mecze z rzędu bez porażki – ten bilans w Katowicach to już 9 spotkań. Po 8 razy z rzędu nie przegrywali Adam Nawałka i Wojciech Stawowy. Co ciekawe, nawet w trzeciej lidze GKS nie miał takiej passy. Aby ją odnaleźć, trzeba się cofnąć do czasów czwartoligowych i okolic. Ale to zupełnie inna bajka, bo GKS na przełomie ekstraklasy, czwartej ligi i trzeciej nie przegrał z rzędu… 32 meczów! Na to złożył się jeden mecz z ekstraklasy (ostatni z Górnikiem Zabrze), 28 spotkań czwartej ligi (liczymy baraże, nie liczymy walkowerów) i trzy pierwsze pojedynki w trzeciej lidze. Tak więc do tego osiągnięcia jeszcze bardzo daleko, ale gdyby się pojawiło to GKS nie tylko w cuglach awansuje do ekstraklasy, ale jeszcze powalczy o puchary 😉

7. Wracamy do Stomilu. Po raz kolejny niemiło będzie GieKSę wspominał bramkarz Dariusz Mieczkowski. Na wiosnę w barwach Okocimskiego puścił 4 bramki w meczu z katowiczanami, teraz przegrał w dramatycznych okolicznościach.

8. Gdy zawodnicy Stomilu schodzili po meczu na rozbieganie, widać było autentyczne rozczarowanie. Jeden z nich po nosem powiedział z zawodem: „My to kurwa zawsze musimy dostarczyć emocji”. No cóż, życie…

9. Trener Adam Łopatko to chyba najbardziej krzyczący szkoleniowiec w Polsce. Dosłownie średnio co dwie minuty wydzierał się na arbitra technicznego, mając jakieś pretensje. Ale na konferencji był łagodny i spokojny.

10. Techniczny nie był niczemu winien, ale to co wyrabiał główny Marek Karkut z Warszawy momentami doprowadzało do szału. Najbardziej gdy GKS wyprowadzał groźną kontrę, a ten przerwał grę, bo na drugiej części boiska leżał jeden z zawodników Stomilu. W totalnie niegroźnej sytuacji uznał, że musi być świętszy od papieża. Oczywiście zawodnik rywala od razu się podniósł. Jest taki przykaz, żeby czekać na reakcję sędziego gdy ktoś leży, ale arbiter powinien przerywać grę gdy naprawdę jest jakieś dramatyczne zajście, zderzenie głowami, krwawienie itd. A nie że kogoś skurcz złapie…

11. Kibice Stomilu mieli zajścia przed meczem, ale mimo to dzielnie dopingowali swój zespół. Byli blisko radości z remisu, ale musieli obejść się smakiem.

12. Za to kibice GieKSy mogli zaśpiewać chóralne – „Twierdza Bukowa”. Siedem wygranych i jeden remis w lidze robią swoje. W tym roku w rozgrywkach ligowych wygrała na Bukowej tylko Arka Gdynia. Podtrzymać tę passę w meczach z Wisłą Płock i Flotą!

13. Po meczu piłkarze GKS zanim udzielili wywiadów pomknęli do szatni, aby cieszyć się ze zwycięstwa. Gdy już wszyscy przemknęli przed nosami dziennikarzy i oddalili się, jeden z ochroniarzy słowem i gestem zaprosił żurnalistów, żeby mogli sobie iść do tunelu zbierać wywiady… Zaiste niektórzy z mózgiem są na bakier, a cała sytuacja wywołała salwy śmiechu u zgromadzonych.

14. Czas na wygraną w derbach!

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Kamil

    5 listopada 2013 at 21:56

    Kurna chłopcy doprowadzicie mnie do zawału serca kiedyś. Nie dość że spóźniłem się na szpil to na dodatek szef udupił mi premie:( ale choinka mu w oko. szpil ważniejszy. Podsumowuje Stomil grał dobry szpil i obiektywnie dziwie sie że nie jest wyżej w tabeli. Nasi piłkarze z tym od ptaków powinni trzymać dobry scenariusz na film. Liczę na porządny szpil z TYCHAMI. Mam nadzieje że sędzia będzie jakiś bardziej kumaty od tego cepa z Gorolowic. GIEKSA INO JEST JEDNA!!!

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kompromitacja w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.

W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.

W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.

ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)

1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz z Jagiellonią znów odwołany

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.

Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.

„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.

Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Z Widzewem we wtorek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę  ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.

Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.

STS Puchar Polski – 1/4 finału

wtorek, 3 marca 2026

20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź

środa, 4 marca 2026

17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze

czwartek, 5 marca 2026

13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa

Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga