Dołącz do nas

Piłka nożna kobiet Prasówka

Katowiczanki remisują z mistrzem Słowacji

Avatar photo

Opublikowany

dnia

WZapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów z ostatniego tygodnia, które obejmują sekcję piłki nożnej, siatkówki oraz hokeja GieKSy. Prezentujemy, naszym zdaniem, najciekawsze z nich.

Sponsorem wszystkich sekcji klubu został STS.

Piłkarki przygotowując się do rozgrywek sezonu 2023/24 rozegrały dwa mecze sparingowe. W pierwszym z nich zremisowały z mistrzyniami Słowacji, zespołem Spartaka Myjava 2:2 (2:1), w drugim pokonały trzecią drużyną ubiegłego sezonu Orlen Ekstraligi, drużynę TME SMS Łódź 3:0 (2:0). Do żeńskiej drużyny dołączyła Oliwia Malesa, na zgrupowanie Goalkeeper PRO zostały powołane dwie bramkarki GieKSy. W drużynie męskiej pozyskano nowych zawodników, niestety nie przełożyło się to na liczbę punktów zdobytych w rozpoczętym sezonie, piłkarze przegrali pierwsze spotkanie ze spadkowiczem z ekstraklasy, drużyną Miedzi Legnica 0:1 (0:1). Prasówkę po tym spotkaniu znajdziecie TUTAJ.

Siatkarze rozpoczną przygotowania do zbliżającego się sezonu PlusLigi 10 sierpnia.

W drużynie Mistrzów Polski w hokeju na lodzie podpisano nowe kontrakty z zawodnikami.

 

KLUB

dziennikzachodni.pl – GKS Katowice pozyskał dużego sponsora. Będzie wspierał wszystkie cztery sekcje klubu

GKS Katowice pozyskał dużego sponsora nawiązując współpracę z STS-em. Lider rynku bukmacherskiego w Polsce został oficjalnym sponsorem wszystkich czterech sekcji GieKSy tj. klubu mistrzyń Polski w piłce nożnej kobiet, mistrzów Polski w hokeju na lodzie, sekcji siatkówki oraz pierwszoligowego GKS-u Katowice w piłce nożnej mężczyzn. Umowę zawarto na rok z możliwością jej przedłużenia.

GKS Katowice pozyskał dużego sponsora. Będzie wspierał wszystkie cztery sekcje klubu

Logo bukmachera w trakcie rundy jesiennej pojawi się na froncie koszulek w sekcji żeńskiej piłki nożnej, a wiosną zgodnie z zapisem w umowie znajdzie się na rękawku. Dodatkowo logotyp STS przez cały sezon będzie znajdował się na rękawkach koszulek mistrzów Polski w hokeju na lodzie oraz w sekcjach siatkówki i piłki nożnej mężczyzn.

Ponadto znak STS widoczny będzie m.in. na bandach LED, ściankach sponsorskich oraz innych elementach ekspozycyjnych stadionu przy ul. Bukowej, w hali Ośrodka Sportowego Szopienice i lodowisku „Satelita”. Współpraca obejmie także działania digital (w mediach społecznościowych, na stronie www i newsletterach). STS planuje również specjalne aktywacje skierowane do kibiców – zarówno online, jak i offline.

– Jako lider branży bukmacherskiej, który wyznacza trendy na rynku postanowiliśmy zaangażować się w regionalny projekt, jakim jest wielosekcyjny GKS Katowice. Jesteśmy przy tym pierwszym bukmacherem w Polsce, który został sponsorem drużyny kobiet, który nota bene jest aktualnym mistrzem Polski – mówi Paweł Rabantek, Chief marketing officer w STS. – Współpraca z wielosekcyjnym GKS-em Katowice to dla nas kolejny etap skutecznie i szeroko realizowanej od lat strategii wspierania rodzimego sportu, a w tym przypadku również lokalnego sportu, bo od wielu lat STS jest nierozerwalnie związany właśnie z Katowicami, gdzie znajduje się nasza główna siedziba. Gramy razem z mistrzami i mistrzyniami Polski w swoich dyscyplinach, co jest dla STS rzeczą naturalną, gdyż pokrywa się z naszymi aspiracjami jako niekwestionowanego lidera rynku bukmacherskiego w Polsce – dodaje.

– Bardzo cieszę się z zaufania, jakim STS obdarzył GKS Katowice. Jestem przekonany, że wspólnie wypracowana umowa z wielosekcyjnym klubem, a także jej aktywacja będzie dobrym przykładem partnerstwa dla całego otoczenia biznesowego. Wierzę, że sponsor o ogólnopolskim zasięgu, który ma swoją siedzibę w Katowicach, to sygnał dla wszystkich, że GieKSa jest gotowa na współpracę z dużymi firmami – mówi Karol Kuśka, Business Development Manager GKS-u Katowice.

STS aktywnie angażuje się we wspieranie polskiego sportu, będąc największym prywatnym podmiotem na rodzimym rynku sponsoringu. Firma oprócz GKS-u Katowice sponsoruje także reprezentację Polski w piłce nożnej, mistrza Polski – Raków Częstochowa, Koronę Kielce, Jagiellonię Białystok, Zagłębie Lubin oraz Widzew Łódź.

 

PIŁKA NOŻNA

kobiecyfutbol.pl – PZPN zwiększył limity piłkarek spoza Unii Europejskiej

Dotychczas na poziomie Orlen Ekstraligi jednocześnie na boisku w drużynie mogły przebywać dwie piłkarki bez paszportu kraju będącego członkiem Unii Europejskiej. Od nowego sezonu limit ten został zwiększony. Zmiany dotyczą także niższych poziomów rozgrywkowych w Polsce.

Jak potwierdził na swojej stronie internetowej SMS Łódź od teraz w Orlen Ekstralidze w jednym zespole będziemy jenocześnie mogli oglądać w akcji aż cztery zawodniczki spoza Unii Europejskiej. W Orlen 1 lidze limit ten będzie wynosił dwie piłkarki, a w 2 lidze – jedną.

Oprócz piłkarek posiadających paszport z kraju Unii Europejskiej, do limitu nie będą się wliczać również obywatelki państw członkowskich Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (Islandia, Liechtenstein, Norwegia i Szwajcaria). W związku z wybuchem wojny za naszą wschodnią granicą, od lutego ubiegłego roku poza limitami są również obywatelki Ukrainy.

 

Kolejny transfer Mistrza Polski

Występująca ostatnio w zespole HydroTrucku Radom Oliwia Malesa podpisała kontrakt z GKS-em Katowice.

19-letnia zawodniczka w minionym sezonie Orlen Ekstraligi wystąpiła w 21 spotkaniach, w których zdobyła cztery gole. Ostatecznie zespół z Radomia zajął ostatnie miejsce w tabeli i spadł z ligi.

Wychowanka Mazowsza Grójec jest siódmą zawodniczką, która dołączyła w letnim okienku transferowym do zespołu mistrzyń Polski. Nowymi zawodniczkami zespołu z południa kraju zostały dotychczas: Klaudia Słowińska (AP Orlen Gdańsk), Julia Włodarczyk (AP Orlen Gdańsk), Dżesika Jaszek (Czarni Antrans Sosnowiec), Natalia Kulig (Śląsk Wrocław), Aleksandra Nieciąg (AZ UJ Kraków) oraz Karolina Bednarz (Resovia Rzeszów).

Malesa szansę debiutu w oficjalnym spotkaniu będzie miała 19, bądź 20 sierpnia gdy GKS zmierzy się na własnym stadionie z Czarnymi Antrans Sosnowiec.

 

Sparing: Katowiczanki remisują z mistrzem Słowacji

Przygotowujący się do startu Orlen Ekstraligi i eliminacji Ligi Mistrzyń GKS Katowice zremisował w meczu towarzyskim z mistrzem Słowacji Spartakiem Myjava 2:2.

Mistrzynie Polski wyszły na prowadzenie w czwartej minucie po bramce Julii Włodarczyk, a w 33. minucie prowadzenie drużyny z Katowic podwyższyła inna nowa piłkarka GieKSy, Dżesika Jaszek. W ostatnich sekundach pierwszej części Spartak zdobył bramkę kontaktową.

W drugiej połowie mistrzynie Słowacji doprowadziły do wyrównania i spotkanie dwóch uczestników eliminacji UEFA Women’s Champions League zakończyło się remisem2:2.

W drużynie z Katowic zadebiutowały wszystkie zakontraktowane tego piłkarki, czyli Aleksandra Nieciąg, Dżesika Jaszek, Julia Włodarczyk, Oliwia Malesa, Natalia Kulig, Karolina Bednarz oraz Klaudia Słowińska.

 

Sparing: pewna wygrana Mistrzyń Polski

W rozegranym w Kleszczowie spotkaniu sparingowym GKS Katowice pokonał 3:0 TME SMS Łódź.

Spotkanie idealnie rozpoczęło się dla zespołu mistrzyń Polski, który już w trzeciej minucie wyszedł na prowadzenie po golu Dżesiki Jaszek. Przed przerwą prowadzenie Katowiczanek podwyższyła Marlena Hajduk, która wykorzystała podanie od Kamili Tkaczyk i uderzeniem głową pokonała Monikę Sowalską. Wynik spotkania w 70. minucie ustaliła wprowadzona po przerwie Nicola Brzęczek.

Kolejne spotkanie sparingowe GKS Katowice rozegra 29 lipca z Medykiem POLOmarket Konin.

 

Powołania na sierpniowe zgrupowanie Goalkeeper PRO

Polski Związek Piłki Nożnej opublikował listę bramkarek powołanych na zbliżające się zgrupowanie Goalkeeper PRO. Odbędzie się ono w Siedlcach.

Zgrupowanie najzdolniejszych bramkarek kraju potrwa od 2 do 4 sierpnia. Stawi się na nim dziesięć zawodniczek. Cztery z nich mają już za sobą debiut w Ekstralidze. Są to Kinga Seweryn z GKS-u Katowice, Sandra Urbańczyk z Górnika Łęczna, Julia Woźniak z Medyka POLOmarket Konin oraz Kinga Rabinek, która w minionym sezonie spadła z najwyższego szczebla razem ze Sportisem KKP Bydgoszcz.

Mistrzynie Polski z Katowic na zgrupowanie wyślą dwie bramkarki. Oprócz wspomnianej Seweryn, w Siedlcach stawi się także Zuzanna Błaszczyk.

 

mojekatowice.pl – Shun Shibata w GKS Katowice. Pierwszy Japończyk w historii piłkarskiej sekcji klubu

Sensacyjny nowy nabytek w GKS-ie Katowice. Do składu na zasadzie transferu definitywnego ze Stomilu Olsztyn przeszedł pomocnik Shun Shibata. To pierwszy pochodzący z Japonii piłkarz, który zasilił szeregi piłkarskiej sekcji klubu.

26-latek związał się z GieKSą dwuletnim kontraktem z opcją przedłużenia. Shibata to wychowanek japońskiej drużyny Nagoya Grampus. W 2016 roku trafił do niemieckiego SV 1919 Gonsenheim, a następnie do FK Auda grającej w najwyższej klasie rozgrywkowej Łotwy.

Zimą 2020 roku został zawodnikiem Olimpii Zambrów, z którą grał do końca sezonu 2020/2021. Później znalazł się w Stomilu Olsztyn, gdzie spędził ostatnie trzy lata, występując na poziomie eWinner 2 ligi, a także w Fortuna 1 Lidze. W ostatnim sezonie można było go zobaczyć w 32 meczach, w których strzelił w nich 2 bramki i zaliczył 6 asyst. Teraz trafił do dziesiątej drużyny Fortuna 1. Ligi minionego sezonu.

Japończyk Shun Shibata w GKS Katowice

Od kilku tygodni pracowaliśmy nad transferem do naszego Klubu Shuna Shibaty, który miał obowiązujący kontrakt ze Stomilem Olsztyn. Zależało nam na pozyskaniu zawodnika na pozycję środkowego pomocnika, który zwiększy rywalizację sportową w drużynie. Shun Shibata od blisko 3,5 roku występuje w polskich rozgrywkach ligowych, co było dla nas korzystne przy realnej ocenie jego potencjału i umiejętności sportowych. Zawodnik był wiodącą postacią w drużynie Stomilu Olsztyn, z którym w ubiegłym sezonie doszedł do baraży o udział w rozgrywkach 1 Ligi, a także wyróżniającym się zawodnikiem rozgrywek 2 Ligi – wyjaśnia Dawid Dubas, dyrektor sportowy GKS-u Katowice.

Władze GKS-u liczą na to, że fakt długiego przebywania w Polsce ułatwi nowemu zawodnikowi adaptację w katowickim klubie.

Cieszę się, że Shun dołączył do naszego zespołu i wierzę, że będzie dobrze czuł się w Katowicach – przekonuje Dawid Dubas.

Do tej pory w ramach między sezonowego okna transferowego GieKSa pozyskała takich zawodników jak Mateusz Mak (transfer ze Stali Mielec), Adrian Danek (wcześniej Korona Kielce) czy Aleksander Komor (przejście z Resovii Rzeszów).

 

gornikzabrze.pl – Bartosz Baranowicz przechodzi do GKS-u Katowice

W sezonie 2023/2024 Bartosz Baranowicz będzie występował w barwach GKS-u Katowice. Młody zawodnik odchodzi z Górnika Zabrze na zasadzie transferu definitywnego.

Urodzony w 2003 roku Baranowicz pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Gwieździe Ruda Śląska. Jako 11-latek trafił do Rozwoju Katowice, gdzie przechodził przez kolejne szczeble juniorskie. W seniorach zadebiutował w wieku 15 lat (mecz rozgrywek II ligi: Znicz Pruszków 3-3 Rozwój Katowice/19.05.2018).

W sezonie 2022/2023 defensywny pomocnik występował w pierwszoligowej Skrze Częstochowa (wypożyczenie, 25 meczów/1611 minut).

 

SIATKÓWKA

siatkowka.gkskatowice.eu. – Terminarz przygotowań do sezonu 2023/2024

Siatkarze GKS-u Katowice rozpoczną przygotowania do nowego sezonu PlusLigi 11 sierpnia.

Siatkarska drużyna GieKSy pod wodzą trenera Grzegorza Słabego spotka się po raz pierwszy przed nadchodzącym sezonem 10 sierpnia, a dzień później przejdzie ona testy motoryczne w siedzibie Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach. Następnie zespół GKS-u Katowice odbędzie dwa treningi na siłowni oraz na piasku, by 16 sierpnia wyruszyć do Gdańska na towarzyski turniej siatkówki plażowej PreZero Grand Prix (17-20 sierpnia br.). W fazie grupowej zmagań nad morzem GKS zagra z Aluronem CMC Wartą Zawiercie, Projektem Warszawa oraz VC Barkomem Każany Lwów.

Po powrocie z Gdańska siatkarze naszego Klubu rozpoczną opracowany przesz sztab trenerski cykl przygotowań do sezonu 2023/2024 PlusLigi. Zawodnicy będą trenowali w hali OS Szopienice, w siedzibie Fabryki Formy w CH 3 Stawy (ul. Pułaskiego 60), a także na stadionie lekkoatletycznym Ośrodka Sportowego przy ul. Asnyka. 15 września rozpocznie się cykl meczów towarzyskich siatkarzy GKS-u Katowice. W chwili obecnej wciąż ustalane są szczegóły dotyczące rywali oraz terminów sparingów; pełna informacja dotycząca spotkań towarzyskich siatkarskiego GKS-u zostanie podana w późniejszym terminie.

GKS Katowice rozegra pierwszy mecz nowej edycji PlusLigi u siebie, a jego rywalem będzie Trefl Gdańsk. Start nowego sezonu jest zaplanowany na 20 października 2023 roku.

 

HOKEJ

hokej.net – Urodzinowy kontrakt. Kieler wraca do GieKSy!

Michał Kieler podjął decyzję. 28-letni golkiper po trzech sezonach zdecydował się wrócić do GKS-u Katowice, z którym podpisał roczny kontrakt.

Kieler pochodzi z Sosnowca, a swoje pierwsze hokejowe kroki stawiał w miejscowym Zagłębiu. To właśnie w jego barwach zadebiutował w naszej ekstralidze

Później grał dla MH Automatyki Gdańsk, Orlika Opole, GKS-u Katowice, Stoczniowca Gdańsk i JKH GKS-u Jastrzębie.

Pierwsza przygoda Michała Kielera z ekipą GieKSy rozpoczęła się w sezonie 2018/19 i trwała dwa lata. Wówczas katowiczanie zdobyli dwa brązowe medale.

– Michał to doświadczony bramkarz. Mamy nadzieję, że stworzy z Johnem Murrayem zdrową rywalizację działającą na korzyść zespołu. Dobrze wspominamy wcześniejszy pobyt Michała w GKS-ie Katowice. Dobrze zna nasze środowisko i na pewno szybko się zaaklimatyzuje – wyjaśnia Roch Bogłowski, dyrektor sekcji hokeja GKS-u Katowice.

 

Nowa umowa Hitosato. Zostaje w GieKSie

Shigeki Hitosato jest kolejnym zawodnikiem, który zdecydował się pozostać w drużynie GKS-u Katowice. 28-letni napastnik złożył podpis pod nowym, rocznym kontraktem.

Hitosato (168 cm, 77 kg) jest graczem niezwykle dynamicznym i uniwersalnym. Te cechy zaprezentował w poprzednim sezonie i dołożył ważną cegiełkę do zdobycia przez GieKSę tytułu mistrzowskiego.

Japończyk rozegrał 57 spotkań, zdobywając w nich 21 punktów za 8 bramek i 13 asyst. Na ławce kar spędził 20 minut, a w klasyfikacji plus/minus wypadł na +3.

– Cenimy sobie wkład Shigekiego w odniesiony przez drużynę sukces w poprzednim sezonie. To dynamiczny zawodnik, który może funkcjonować w każdej piątce. Poza tym jest dobrym duchem naszej szatni, budując pozytywną atmosferę. Cieszy się także popularnością wśród kibiców GKS-u, więc liczymy na to, że w kolejnym sezonie ciągle będzie dostarczał dużo dobrych momentów zarówno na lodzie, jak i poza nim – zaznaczył Roch Bogłowski, dyrektor sportowy hokejowej sekcji GKS-u Katowice.

Shigeki Hitosato jest też etatowym reprezentantem Japonii. Ponadto jest pierwszym Japończykiem w historii katowickiego klubu i trzecim graczem z „Kraju Kwitnącej Wiśni”, który do tej pory grał w Polskiej Hokej Ligi. Przed nim barwy polskiego klubu reprezentowali Jo Araya (Polonia Bytom) i Denis Akimoto (Zagłębie Sosnowiec, GKS Tychy).

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: [email protected]

c/ rejestrację w Superbet z naszych banerów.

Dziękujemy!

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Górak: Bardziej smutno było mi niż moim piłkarzom

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po szalonym meczu GieKSy z Cracovią podczas konferencji wypowiedzieli się trenerzy obu drużyn – Rafał Górak i Dawid Kroczek.

Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Było to bardzo emocjonujące spotkanie, porywające wszystkich do bardzo dużych emocji. Zakończyło się niesamowitym happy endem dla nas, bo w momencie, w którym straciliśmy bramkę na 3:3, zrobiło się smutno na duszy, ale jak się okazuje, bardziej mi niż moim piłkarzom. Fenomenalnie wykorzystali ostatnią okazję, by zaatakować i zdobyli bramkę na 4:3. Graliśmy z szalenie mocną ofensywną Cracovią, wiedzieliśmy, że te trzydzieści strzelonych bramek to jest naprawdę ogromny potencjał. Radziliśmy sobie momentami bardzo dobrze, ale jednak Cracovia te trzy bramki strzeliła. Natomiast to, że my strzeliliśmy cztery, to znaczy, że bardzo dobrze się tutaj czujemy, bo z Puszczą strzeliliśmy jeszcze więcej – to tak humorystycznie i z przekąsem. Bardzo się cieszę, jestem szczęśliwy, zasłużone zwycięstwo GKS Katowice.

Po czwartej bramce z racji nagromadzonych emocji, zawodnicy do siebie ruszyli. Nie chciałem, żeby działo się tam coś niedobrego, więc postanowiłem wkroczyć do akcji. Chciałem odciągnąć moich zawodników od tego zamieszania, widząc, że sędzia techniczny zachowuje się biernie. Trzeba było wkroczyć i powiedzieć moim zawodnikom, żeby po prostu zakończyli taką niepotrzebną burzę. Z mojego punktu widzenia nic się nie wydarzyło i jestem zdumiony karą, która została na mnie nałożona przez sędziego technicznego. Dodatkowo na boisku widziałem trenera gospodarzy, więc tym bardziej jestem zdziwiony.

Wiem, że kierownik będzie sprawę rozpatrywał z sędzią techniczną, by opowiedział zdarzenie swoimi oczami. Moje zdanie jest bezwarunkowe – nie używałem wulgarnych słów, nie byłem agresywny, działałem w dobrej wierze. Nie popełniłem żadnego przewinienia.

Jaki był plan na mecz?

Zdecydowanie postanowiliśmy atakować bardzo wysoko. Wiedzieliśmy, że w niskiej obronie możemy mieć problemy. Chcieliśmy uważać na fazy przejściowe Cracovii, trójka zawodników atakująca jest bardzo mocna. Plan polegał na tym, by wykorzystać słabsze rzeczy Cracovii, ale to już zostawiamy dla siebie. Szukaliśmy tych miejsc, by te bramki strzelać. Nie chodziło o to, by szukać okazji z kontrataku, tylko by grać swoją piłkę.

W tym momencie, kiedy prowadzimy 3:1, powinniśmy podwyższyć wynik i tyle w temacie. Cracovia potem atakowała bardzo mocno, chciała odrobić wynik, grając u siebie. To jest taki moment, kiedy trudności jest więcej. Dziś troszeczkę młodzieży na ławce, pięciu zawodników, których zostawiłem w Katowicach, wyszliby w tym spotkaniu. Nie ma co mówić, bo zmiennicy spisywali się bardzo dobrze. Cracovia nas trochę zepchnęła, ale należy wytłumaczyć zawodników siłą ofensywną Cracovii.

GKS inteligentnie zarządzał przerwami w grze.

Ja nie miałem takiego odczucia, że ten czas jest zabierany. Taki moment, kiedy zawodnik chce uspokoić zachowania, nie należy się zbytnio spieszyć, pośpiech jest niekiedy niedobry. Sędzia nikogo nie ukarał za grę na czas, wydaje mi się, że kibice domagali się, by grać szybciej, ale to nie było naszą ideą.

O urazach.

Martwi każdy uraz, teraz chodzi o rozmiar urazu Zrelaka. Mogą być zerwane więzadła, w tym momencie pojechał do szpitala i jest badany, bardziej martwi mnie zdrowie, a nie, która to kontuzja. Sport ma to do siebie, że zawodnicy ulegają kontuzją. Staramy się jak najlepiej, by zawodnicy byli przygotowani. Wydaje mi się, że Grzesiek Rogala wróci w następnym spotkaniu. 

O Maku.

Nawet kiedy kontraktowaliśmy Bartka Nowaka, wiedziałem, że potrzebny mi jest zawodnik z podobnymi rzeczami. W razie awarii, żeby był, byłem pewny, że Mateusz ma takie inklinacje, gra podobnie. Jest nieszablonowy, o elegancji i wysokiej intensywności. Jest szalenie pożyteczny. Na razie po powrocie do Ekstraklasy nie układa mu się tak, jakby sobie tego życzył. Dzisiaj wykorzystał swoją szansę, jestem niezmiernie szczęśliwy. Mateusz to profesjonalista.

Drugi mecz Galana na lewym wahadle, choć to nie jest jego nominalna pozycja. Jest pan z niego zadowolony?

Borja nie spędza na tej pozycji dużo czasu. Z Koroną grał bardzo dobrze, dzisiaj miał po swojej stronie kapitalnego piłkarza. Radził sobie, ale parę pojedynków przegrał. Globalnie jestem zadowolony, bo wiedziałem, jaka dla niego będzie skala trudności. Szacunek, bo radził sobie bardzo dobrze.

Która bramka się panu bardziej podobała w wykonaniu Adriana Błąda – w Gdyni czy dzisiejsza?

Ja czekam na następne (śmiech). Adrian jest zawodnikiem doświadczonym, o olbrzymich perypetiach, nasza droga jest piękną historią. Każdy moment, w którym się tak cieszy i strzela taką bramką, jest dla mnie niesamowity.

O przerwach na reprezentacje.

Wiemy, jakie są terminy przerwy reprezentacyjnej. Nie szukałem w ostatnich wynikach kryzysu, graliśmy bardzo dobrze w Warszawie i z Koroną. Sknociliśmy puchar, chcieliśmy w nim być, bardzo nam z tym źle. Ja kryzysu nie widziałem. My bardzo szybko potrafimy mówić o kryzysie, a niekiedy to po prostu nieprawda. Trzeba być cierpliwym.


Dawid Kroczek (trener Cracovii):
Nikt z nas nie jest usatysfakcjonowany wynikiem. Jeżeli strzelamy trzy bramki i przegrywamy mecz, to musimy się zastanowić nad wieloma rzeczami. Pozytywne jest to, że przegrywając, po raz kolejny doprowadzamy do wyrównania w ostatniej minucie meczu i to jest plus, ale ilość błędów, które popełniliśmy – indywidualnych i formacyjnych, doprowadziły do tego, że przegraliśmy mecz. Nie możemy mówić, że wszystko jest bardzo dobrze, bo straciliśmy jeden lub trzy punkty Jesteśmy w stanie grać na takim poziomie, żeby czegoś takiego uniknąć. To lekcja dla nas, co należy poprawić, aby w czołówce tabeli się utrzymać. Musimy być zespołem bardziej kompleksowym, czyli nie tylko dobrze atakować, ale też bronić.

Kontynuuj czytanie

Stadion

Trzy lata wielkich zmian

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do kolejnego tekstu o Nowej Bukowej, który przygotował dla Was Matma85. Nie zabraknie ciekawych informacji, a całość została okraszona wieloma zdjęciami. Przeczytajcie (i zobaczcie), jak wiele zmieniło się przez ostatnie trzy lata. Oddajemy głos autorowi.

W połowie października 2024 roku minęły dokładnie trzy lata od bardzo ważnego momentu w historii GKS Katowice – wbicia pierwszej łopaty pod budowę nowego domu. W uroczystości uczestniczyli: Prezydent Miasta Katowice Marcin Krupa, Prezes zarządu Grupy NDI Małgorzata Winiarek-Gajewsk oraz Prezes Zarządu Stowarzyszenia Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” Piotr Koszecki. Po 36 miesiącach w miejscu, które klasyfikowane było jako grunty pod wodami stojącymi, nieużytkami rolnymi, a w mniejszym stopniu pastwiskami oraz gruntami zadrzewionymi, została rozłożona pierwsza rolka murawy, co pokazuje, jak diametralnie zmieniło się to miejsce.

Ostatnie miesiące prac przy obiekcie to przede wszystkim gigantyczny wzrost zainteresowania kibiców, ciekawych jak prezentuje się nasz nowy obiekt, którego budowa już się zakończyła i który już niedługo, będzie gościł ponad 15 tysięcy fanów.

Dosyć istotne i co można podkreślić to samo miejsce, w którym powstał stadion. Lokalizacja bardzo wyraźnie nawiązuje do górniczej historii i charakteru klubu. Dlaczego? Może warto przytoczyć kilka faktów na temat tego terenu, na którym GieKSa już za moment będzie gospodarzem.

Nowy stadion znajduje się na terenie Załęskiej Hałdy, tuż przy autostradzie A4, która niewątpliwie dodaje atrakcyjności tej lokalizacji. Lokalizacji, która ma bardzo bogatą historię przemysłową. Na przełomie XIX i XX wieku w tym miejscu zlokalizowana była huta o nazwie Joanna, która eksploatowała glin ceramiczny metodą odkrywkową. Znajdowały się tu budynki huty oraz składowisko odpadów pohutniczych. W późniejszym czasie rozpoczęto w tym miejscu wieloletnią eksploatację, w pokładach na różnych głębokościach, złoża węgla kamiennego. Płytka eksploatacja prowadzona była w latach… 1865-1867 przez dawne kopalnie Charlotte i Wiktor, czyli poprzedniczki KWK „Wujek”.

Przykładowa mapa pokładu KWK Wujek z naniesionym obrysem inwestycji. GIG

Co wynika z wielu dostępnych map, część północna naszego nowego obiektu znajduje się na terenie dawnej huty, pod którym nie prowadzono eksploatacji węgla. Natomiast część południowa stadionu, w tym trybuna dopingowa Blaszok, znajduje się na terenie eksploatacji węgla w kilku pokładach. Były tutaj zarówno dukle jak i szyby wydobywcze – naliczono 16 wyrobisk o głębokości od kilku do dwudziestu kilku metrów. Można śmiało przypuszczać, że Skarbnik, który kiedyś ostrzegał górników, a teraz jest na emeryturze, będzie miał na mecze GieKSy jakieś tajemne, ukryte wejście.

Załęska Hałda, dzięki okolicznym lasom, od zawsze charakteryzowała się znacznym zazielenieniem. Pomimo tak dużej inwestycji, teren nadal pozostanie w zdecydowanej większości „zielony”. Podczas ostatnich trzech lat otoczenie diametralnie się zmieniło, co najlepiej pokażą poniższe fotografie.

Źródło: @zakaz_filmowania kanał YouTube / Matma85

Źródło: @zakaz_filmowania kanał YouTube / Matma85

Źródło: @zakaz_filmowania kanał YouTube / Matma85

Pierwszy rok od uroczystego wbicia pierwszej łopaty to były głównie roboty ziemne, wycinka drzew, budowa zbiorników retencyjnych, odwierty, wykonanie sieci kanalizacyjnej, części fundamentów. Pod koniec 2022 roku, spod leżącego wszędzie śniegu, pojawiły się pierwsze elementy kubatury stadionu miejskiego. Konkretnie 3-kondygnacyjne klatki schodowe hali sportowej. W pierwszych cieplejszych dniach 2023 roku obiekt prezentował się następująco.

Źródło: K.Kalkowski

Od tego momentu prace nabrały prędkości, a dzięki bardzo dobremu zarządzaniu przez wykonawcę dostawami elementów żelbetowych – montaż przebiegał bardzo sprawnie. W maju pojawiły się pierwsze konstrukcje stalowych kratownic dachu nad trybunami stadionu piłkarskiego, a dokładnie 29 czerwca 2023 roku uroczyście została zawieszona wiecha na jej konstrukcji.

Jak wiele zmieniło się w krótkim czasie, pokazują kompilacje fotografii:

Źródło: wkatowicach.eu/ Matma85

Źródło: wkatowicach.eu/ Matma85

Źródło: wkatowicach.eu/ Matma85

Źródło: wkatowicach.eu/ Matma85

Źródło: wkatowicach.eu/ Matma85

31 października 2024 roku oficjalnie wykonawca (firma NDI_ zakończył prace budowlane na obiekcie i od 1 listopada trwają odbiory. Obiekt w ostatnim dniu października posiadał już bramki, siatki, a nawet namalowane linie na murawie.

Foto. Matma85

Foto. Matma85

Foto. Matma85

Foto. Matma85

Mamy teraz głęboką nadzieję, że odbiory odbędą się beż żadnych przeszkód i z początkiem rundy wiosennej spotkamy się przy sztucznym świetle na meczu otwarcia stadionu, na który czekaliśmy tak długo. Stadionu, który da nam wielkie perspektywy.

Foto. Matma85

Foto. Matma85

Matma85

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

zMAKomity mecz!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W sobotnie popołudnie zmierzyliśmy się z Cracovią. Z okazji Święta Niepodległości w okolicach stadionu żołnierze Wojska Polskiego prezentowali swój sprzęt oraz częstowali grochówką. Przed wejściem zawodników na murawę żołnierze wnieśli 80-metrową flagę Polski oraz został odśpiewany hymn.

Mecz rozpoczęła Cracovia i od razu zepchnęła GieKSę do defensywy. W drugiej minucie wyszliśmy z defensywy i zapowiadała się dobra kontra, niestety Galan stracił piłkę i świetnym rajdem popisał się zawodnik Cracovii, ale podawał niecelnie i bezpańska piłka przecięła pole karne. Chwilę po wznowieniu gry znowu straciliśmy piłkę, co skutkowało dośrodkowaniem Kallmana, które zamieniło się po rykoszecie w strzał i Kudła z problemami złapał piłkę zmierzającą do bramki. W 7. minucie przeprowadziliśmy akcję, która skończyła się dośrodkowaniem, niestety całość była zbyt wolna i można było ją lepiej rozegrać. W 9. minucie Repka wypuścił Zrelaka, który chciał przejść na lewą nogę, ale obrońca zdążył wrócić i wygarnął mu piłkę. W 13. minucie gracz przeciwników zagrał ręką na 35. metrze i wykonaliśmy rzut wolny. Po dośrodkowaniu Cracovia ponownie faulowała tuż polem karnym. Do piłki podszedł Mak, który najpierw uderzył w mur, ale jego dobitka z woleja wpadła do siatki. Po bramce mieliśmy dużo gry w środku pola, w której to GieKSa częściej utrzymywała się przy piłce. W 20. minucie Kallman wykonał centrostrzał po ziemi na krótki słupek Kudły, z którym ten sobie bez problemu poradził. W 23. minucie Zrelak dostał prezent od bramkarza i od razu uderzył na praktycznie odsłoniętą bramkę, niestety źle trafił w piłkę i przy okazji nabawił się kontuzji. Został zniesiony na noszach, a zastąpił go Bergier. Cracovia po chwilowej przerwie w grze ruszyła do ataku. W jednym z nich Sokołowski, walcząc o piłkę, upadł w polu karnym, ale jedyne, co otrzymał, to żółtą kartkę za symulowanie. W 32. minucie Hasić posłał z rzutu wolnego wysoką piłkę na długi słupek i kolejny raz Kudła pewnie ją złapał, a przy okazji był faulowany. W 33. minucie Mak wykonał rajd lewą stroną i dośrodkowywał do Błąda, ale obrońca go ubiegł. W 39. minucie Błąd zagrał do Maka, a ten w sytuacji sam na sam obiegł bramkarza i strzelił do pustej bramki. W 44. minucie błąd w przyjęciu piłki przez Jędrycha, który mógł skończyć się stratą piłki na rzecz Kalmana. Nasz obrońca ratował się podaniem czubkiem buta do Klemenza, przy okazji trafiając w nogę Kallmana. Stadion domagał się faulu, ale sędzia puścił grę dalej. Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się dwubramkowym prowadzeniem, piłka po dośrodkowaniu odbiła się od pleców naszego zawodnika i trafiła pod nogi Maigaarda, który strzelił sprzed pola karnego. Po drodze futbolówka odbiła się od Repki i kompletnie zmyliła Kudłę. Na przerwę zeszliśmy z wynikiem 2:1 dla GieKSy.

Zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy straciliśmy piłkę. W 49. minucie Bergier strzelił wysoki nad bramką. Chwilę później dostaliśmy dwie żółte kartki: Klemenz (za faul taktyczny) i Bergier (za przeszkadzanie i opóźnienie gry). Cracovia wyszła na drugą połowę bardzo zmotywowana. Około 54. minuty GieKSa zaczęła dłużej utrzymywać się przy piłce, aczkolwiek nie wynikały z tego żadne konkrety w postaci okazji bramkowych. W 59. minucie Kowalczyk przeciął dośrodkowanie tak niefortunnie, że piłka spadła pod nogi Hasicia, a ten niecelnie strzelił z półwoleja nad bramką. W 62. minucie Adrian Błąd popisał się przepięknym strzałem z około 25 metrów, piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki i wpadła do bramki. Po golu GieKSa miała kolejną okazję. Mak, po świetnym zwodzie, trafił w słupek, a Bergier dobijając z kilku metrów, trafił wprost w Ravasa. Po tej akcji Cracovia zaczęła dochodzić do głosu i Kudła z trudem obronił strzał po ziemi Hasicia. W 70. minucie padła kolejna piękna bramka, niestety tym razem dla rywali – z dystansu trafił Maigaard. Sędzia sprawdzał jeszcze sytuację z wozem VAR, bo domagaliśmy się odgwizdania faulu na Bergierze, ale ostatecznie bramka została uznana. Od drugiej bramki mecz przyspieszył. Cracovia atakowała, a GieKSa próbowała sił w kontrach. W 81. minucie Mak dostał żółtą kartkę za przeszkadzaniu w rozpoczęciu gry. W 83. minucie Mak zszedł z boiska, a w jego miejsce pojawił się Milewski. Po zmianie Galan próbował rozegrać piłkę i posłał ją prosto pod nogi piłkarza z Cracovii, ten chciał wypuścić Hasicia, ale za mocno podał i piłka znalazła się na aucie bramkowym. Chwilę później Cracovia miała kolejne dośrodkowanie, ale piłkę złapał nasz bramkarz. W 88. minucie znowu Kudła piękną paradą uratował GieKSę przed utratą bramki. Niestety w doliczonym czasie gry Kallman strzelił z główki i wyrównał stan rywalizacji. Cracovia próbowała jeszcze zaatakować, nasi piłkarze szanowali piłkę, ale ostatnie słowo należało do GieKSy. Wasielewski zatańczył z piłką na boku pola karnego, wrzucił ją na głowę Kowalczyka, a ten przedłużył do Milewskiego, który z bliskiej odległości nie dał szans bramkarzowi gospodarzy. Po bramce doszło do zamieszania, zawodnicy obu drużyn zaczęli się przepychać, a na boisko wbiegł trener Rafał Górak. Po tej sytuacji sędzia dał cztery żółte kartki, a czerwoną obejrzał… nasz szkoleniowiec. Chwilę później arbiter zakończył spotkanie – po szalonym meczu GieKSa wygrała 4:3 w Krakowie!

9.11.2024, Kraków
Cracovia – GKS Katowice 3:4 (1:2)
Bramki: Maigaard (45, 70), Kallman (90) – Mak (15, 39), Błąd (62), Milewski (90).
Cracovia Kraków: Ravas – Jugas (71. Al-Ammari), Hoskonen, Skovgaard, Kakabadze, Sokołowski (81. Bochnak), Maigaard, Olafson (71. Biedrzycki), Hasić, Kallman, Rózga (60. Van Buren).
GKS Katowice: Kudła – Wasielewski, Jędrych, Klemenz, Czerwiński, Galan (90. Marzec)  – Błąd, Kowalczyk, Repka, Mak (83. Milewski) – Zrelak (27. Bergier).
Żółte kartki: Sokołowski, Ravas, Hoskonen, Al-Ammari – Klemenz, Bergier, Mak, Błąd.
Sędzia: Damian Sylwestrzak.
Widzów: 10679 (0 kibiców GieKSy – zamknięty sektor gości).

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga