Piłka nożna Prasówka
Osłabiona GieKSa przegrała ze spadkowiczem z PKO Ekstraklasy
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień na temat wczorajszego spotkania Miedź Legnica – GKS Katowice. GieKSa przegrała w Legnicy 0:1 (0:0).
miedzlegnica.eu – Relacja: zaczynamy wygraną!
[…] Legniczanie lepiej weszli w zawody. Już w 1 minucie zablokowany został strzał Damiana Michalika. Gospodarze naciskali, ale GKS starał się odgryzać. W 6 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego groźnie zrobiło się pod bramką zielono-niebiesko-czerwonych, ale na szczęście piłka wyszła za linię końcową.
[…] Chwilę później Florian Hartherz trafił do siatki z rzutu wolnego, jednak gol nie został uznany ze względu na pozycję spaloną jednego z atakujących bramkę legniczan. W 15 minucie Mateusz Marzec dośrodkował z prawej strony, a nad bramką główkował Sebastian Bergier. Z kolei w 18 minucie Kamil Drygas uderzył z dystansu wyraźnie nad bramką.
W 38 minucie po niezłej akcji gości Mateusz Marzec strzałem z woleja posłał piłkę w boczną siatkę. Cztery minuty później drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Grzegorz Janiszewski. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry pierwszej połowy groźnie strzelał Emmanuel Agbor. Już w doliczonym czasie Mehdi Lehaire oddał niezwykle groźny strzał, ale Dawid Kudła przeniósł piłkę nad poprzeczkę.
Z kolei w 48 minucie w bramce Miedzi wykazać musiał się Jakub Mądrzyk. Cztery minuty później po dośrodkowaniu z lewej strony Mateusz Marzec główkował tuż nad bramką. To był sygnał dla legniczan, że trzeba mocniej zabrać się do pracy i rzeczywiście tak się stało. W 66 minucie z rzutu rożnego dośrodkował Florian Hartherz, a Kamil Drygas znakomitym uderzeniem głową dał zielono-niebiesko-czerwonym prowadzenie. W 79 minucie Kudła z trudem obronił strzał Michalika.
W 84 minucie swój zespół uratował kapitan Nemanja Mijuusković, gdy wybił piłkę z linii bramkowej. Natomiast w doliczonym czasie z prawej strony spróbował Daniel Stanclik. Wynik nie uległ już zmianie i legniczanie rozpoczęli zmagania w Fortuna 1 Lidze zwycięstwem!
sportdziennik.com – Drygas na wagę złota, ale nie dla GieKSy
Grająca przez większość spotkania w osłabieniu „GieKSa” nie zdołała wywalczyć w Legnicy choćby punktu.
[…] Od pierwszych minut legniczanie starali się narzucić przyjezdnym swój styl gry i trzeba przyznać, że może przeciwnika całkowicie nie zdominowali, ale mieli widoczną przewagę. W 11. minucie spotkania piłka wpadła do bramki gości po strzale Floriana Hartherza. Sędzia spotkania Sebastian Krasny odgwizdał jednak spalonego, a następnie VAR potwierdził, że decyzja arbitra była słuszna.
W miarę upływu czasu katowiczanie starali się kontrować i po jednej z takich akcji mieli niezłą okazję. Piłkę zgrywał Antoni Kozubal, a Jakuba Mądrzyka próbował pokonać Marcin Wasielewski. Golkiper Miedzi z trudem sparował piłkę na rzut rożny.
Mecz się wyrównał, a gdy wydawało się, że w I połowie niewiele się już wydarzy, drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Grzegorz Janiszewski. Pod koniec premierowej odsłony groźny strzał Juricha Caroliny przeniósł nad bramką Dawid Kudła. Golkiper katowickiego zespołu wiedział doskonale, że w II połowie nie będzie jego drużynie łatwo, choć nie można powiedzieć, że grająca w osłabieniu „GieKSa” broniła się jakoś rozpaczliwie. Mało tego, próbowała nawet atakować, ale w końcu gospodarze nacisnęli bardziej zdecydowanie. Wywalczyli rzut rożny, po którym objęli prowadzenie.
Hartherz dobrze dośrodkował piłkę w pole karne, gdzie najwyżej wyskoczył Kamil Drygas i skierował futbolówkę do siatki. Po zdobyciu gola Miedź starała się uspokoić i kontrolować grę. Radziła sobie z tym wyzwaniem stosunkowo łatwo, bo przecież grała w przewadze, którą mogła powiększyć, ale dwa razy świetnie interweniował Kudła.
Szczególnie za pierwszym razem bramkarz „GieKSy” zaimponował, bo zatrzymał bardzo trudne uderzenie Krzysztofa Drzazgi. GKS pod koniec spotkania miał szansę na to, by nie wracać z Legnicy z niczym. Po dośrodkowaniu Rafała Figla z rzutu wolnego i zamieszaniu podbramkowym futbolówka zmierzała już do siatki Miedzi, a bezradny Mędrzyk mógł ją jedynie obserwować. Wtedy jednak niczym spod ziemi na linii bramkowej wyrósł Nemanja Mijuszković i zdołał wyekspediować piłkę.
gol24.pl – Osłabiona GieKSa przegrała ze spadkowiczem z PKO Ekstraklasy
W niedzielę 23 lipca 2023 roku w meczu inauguracyjnej kolejki Fortuna 1. Ligi GKS Katowice przegrała na wyjeździe z Miedzią Legnica 0:1 (0:0). Od 42. minuty GieKSa grała w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Grzegorza Janiszewskiego.
GieKSa zaczęła pierwszoligowy sezon od spotkania na boisku spadkowicza z PKO Ekstraklasy. W pierwszym składzie katowickiej drużyny nie było debiutantów. Pozyskani latem Bartosz Baranowicz, Adrian Danek i Mateusz Mak zaczęli na ławce rezerwowych.
W 13. minucie piłka wpadła do bramki GieKSy po rzucie wolnym Floriana Hartherza. Sędzia zasygnalizował pozycję spaloną. Po analizie VAR da decyzja został podtrzymana. Goście z czasem zaczęli dochodzić do głosu. W 35. minucie w polu karnym Miedzi padł Antoni Kozubal, ale gwizdek arbitra milczał. Trzy minuty później Mateusz Marzec trafił w boczną siatkę bramki gospodarzy.
W końcówce I połowy katowiczanie stracili Grzegorza Janiszewskiego, który dostał czerwoną kartkę po drugiej żółtej. Miedź poczuła krew i chciała zdobyć bramkę do szatni. W doliczonym czasie Dawid Kudła wybił nad poprzeczkę piłkę po mocnym strzale Mehdi Lehaire’a. Ten sam zawodnik zatrudnił bramkarza GieKSy w siódmej dodatkowej minucie. Do przerwy było 0:0.
Osłabiony GKS w 48. minucie miał okazję na objęcie prowadzenia – Oskar Repka uderzył głową i Jakub Mądrzyk z wielkim trudem odbił piłkę. Pięć minut później tuż nad poprzeczką główkował Mateusz Marzec.
To jednak Miedź zadała skuteczny cios w 66. minucie – Kamil Drygas głową z pięciu metrów skierował piłkę do siatki po podaniu z rzutu rożnego.
W 80. minucie znów wykazał się Kudła, broniąc „bombę” Damiana Michalika. W 85. minucie Nemanja Mijusković wybił piłkę z linii bramkowej. GieKSa próbowała jeszcze coś wskórać w pięciu doliczonych minutach, ale bezskutecznie.
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
Piłka nożna
Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!
Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku.
Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).
Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.
Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.
Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!


Najnowsze komentarze