Piłka nożna
Pitry, Goncerz, a może Szołtys?
Typowanie składu na mecz w Gdyni z Arką jest nie lada sztuką Pytanie jest bowiem zasadnicze – czy trener Kazimierz Moskal postawi na w miarę stały skład czy będzie szukał nowych rozwiązań. Do Gdyni nie udali się Kamil Cholerzyński, Szymon Skrzypczak i Michał Zieliński, znalazło się natomiast miejsce dla młodego Pawła Szołtysa. To może oznaczać, że trener reaguje na to, co się dzieje.
W bramce zagra Łukasz Budziłek, który zaliczył udany mecz z Łęczną i uchronił zespół od porażki.
W defensywie nie powinniśmy spodziewać się zmian. Obrona zagrała nieźle z liderem, dlatego na prawej stronie wystąpi Alan Czerwiński, na lewej Rafał Pietrzak, a w środku Adrian Jurkowski i Mateusz Kamiński.
Zmian możemy spodziewać się w pomocy. Do składu powraca Sławomir Duda i on może wybiec w podstawowej jedenastce, ale nie wykluczamy też występu od początku meczu Radosława Sylwestrzaka, który debiutował z Łęczną i nie spisał się najgorzej. Drugim defensywnym pomocnikiem byłby Grzegorz Fonfara. Jako ofensywny prawdopodobnie wybiegnie Tomasz Wróbel. Wówczas na bokach mogliby zagrać w końcu Grzegorz Goncerz (prawa strona) i Bartłomiej Chwalibogowski (lewa). Gonzo już dawno w GKS nie grał w pomocy, więc może wystawi go tam szkoleniowiec, choć jest też opcja jego gry na szpicy.
Na początek meczu na pozycji najbardziej wysuniętego zawodnika typujemy Przemysława Pitrego.
Istnieje wspomniana możliwość gry na szpicy Goncerza, ale też Pawła Szołtysa. W obu przypadkach Pitry zostałby wycofany na pozycję ofensywnego pomocnika, a Wróbel powędrowałby na prawe skrzydło.
Wariant I (Pitry w ataku):
Budziłek – Czerwiński, Kamiński, Jurkowski, Pietrzak – Goncerz, Duda (Sylwestrzak), Fonfara, Wróbel, Chwalibogowski – Pitry
Wariant II (Szołtys w ataku):
Budziłek – Czerwiński, Kamiński, Jurkowski, Pietrzak – Wróbel, Duda (Sylwestrzak), Fonfara, Pitry, Chwalibogowski – Szołtys
Wariant III (Goncerz w ataku):
Budziłek – Czerwiński, Kamiński, Jurkowski, Pietrzak – Wróbel, Duda (Sylwestrzak), Fonfara, Pitry, Chwalibogowski – Goncerz.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


a
11 kwietnia 2014 at 20:34
Dlaczego nie zagra Elvist Ciku?
piotr
12 kwietnia 2014 at 07:13
z tego co mi wiadomo nie ma jeszcze zbednych papierów na pozwolenie na granie w polsce kontrakt juz podpisał
marios
12 kwietnia 2014 at 12:09
tylko zwycięstwo 2-1 dla GIEKSY