Piłka nożna Wywiady
Grzegorz Górski: To będzie Turniej Przyjaźni
Po konferencji prasowej, zapowiadającej drugą edycję Spodek Super Cup, porozmawialiśmy z jej organizatorem Grzegorzem Górskim.
Czy trener Rafał Górak dzwonił do pana, mając na uwadze to, co się stało po ostatnim turnieju? GKS Katowice poszybował wtedy z formą, Prezydent obiecał Mistrzostwo Polski…
Grzegorz Górski: Chciałbym wierzyć, że to był powód dobrej gry GKS-u Katowice na wiosnę, czyli udział w Spodek Super Cup 2024. Rzeczywiście, taka korelacja była, że wystrzał formy na wiosnę. Jeśli to jest reguła, to strach myśleć, co będzie w roku 2025, bo edycja zapowiada się jeszcze lepiej.
Co nas czeka 11 stycznia w spodku?
Osiem drużyn piłkarskich, cztery z najwyższych lig rozgrywkowych w Polsce, Czechach i Słowacji: GKS Katowice, Górnik Zabrze, Banik Ostrava i Spartak Trnava. Turniej jest pod hasłem Turnieju Przyjaźni, dlatego mamy stawkę uzupełnioną o drużyny zaprzyjaźnione: JKS Jarosław, ROW Rybnik i Wisłoka Dębica. Ósmą drużyną jest SUPERBET, której kapitanem jest Sławomir Peszko. To zagwarantuje emocje na boisku, ale wydarzenie nie ma tylko znamion czysto sportowych, ale też świetnej zabawy dla kibiców. Mini boisko dla dzieci z bandami, występ legendarnej grupy hip-hop ze śląska. Występ freestyle medalisty MŚ 2024, konkursy na arenie dla młodzieży, także podnieśliśmy poprzeczkę względem poprzedzającego roku.
Piłka nożna dla kibiców, często można to usłyszeć na stadionach. Turniej je odzwierciedla?
Odzwierciedla, na stadionach to hasło kojarzy się z bezpieczeństwem, u nas też to jest niezmiernie istotne, niezwykle ważne. Dlatego dobór drużyn jest starannie opracowany. Jesteśmy przekonani, że jesteśmy w stanie zapełnić Spodek w całości. Nie tylko drużyny, ale zawodnicy, którzy zadeklarowali swój udział – Adrian Błąd, Lukas Podolski, Sławek Peszko, gwarantują świetną zabawę. To się przekłada na to, co dzieje się na trybunach, tak jak Państwo mówią: Piłka nożna dla kibiców.
Niektórzy mają już zapędy na ogólnopolską edycję.
Tak, Lukas jest osobą, która niezwykle motywuje do stawiania sobie ambitnych celów. Bardzo mi miło, że przez to, że był gościem konferencji, świadczy to o tym, że to, co wykonaliśmy rok temu, było dobre. Do odważnych świat należy, zróbmy edycję 2025, a z tyłu głowy miejmy kolejne, nawet w skali Polski.
Czy w obecnej edycji również będzie turniej dla dzieci?
W roku 2025 niestety nie będzie turnieju dla dzieciaków ze względu na ograniczoną dostępność Spodka. Podczas samego wydarzenia atrakcji będzie bez liku: mini boisko w strefie fanzone, konkursy dla młodszych i starszych na głównej arenie, występ, może już bardziej dla dorosłego kibica, hiphopowej grupy. Mecze sędziować będą znani z boisk Ekstraklasowych sędziowie, także myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Będzie miejsce, w którym można zamienić kilka słów z piłkarzami?
Dokładnie tak, bo to jest niezmiernie ważne, żeby budować te relacje kibiców z piłkarskimi idolami. Taki turniej świetnie się do tego nadaje.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze