Dołącz do nas

Hokej Piłka nożna Piłka nożna kobiet Prasówka Siatkówka

W Olsztynie przypieczętowaliśmy znakomitą rundę!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów z ostatniego tygodnia, które dotyczą sekcji piłki nożnej, siatkówki i hokeja GieKSy. Prezentujemy najciekawsze z nich.

Piłkarki, po wyjazdowej wygranej 3:0 z drużyną Stomilanek Olsztyn, zakończyły rundę jesienną na pierwszym miejscu w tabeli. Przewaga nad drugą drużyną w tabeli – Pogonią Szczecin wynosi 6 punktów. Piłkarze w ubiegłym tygodniu rozegrali dwa spotkania. W ubiegły poniedziałek przegrali z Koroną 1:2. W sobotę drużyna pokonała Cracovię 4:3. Prasówki po tych spotkaniach znajdziecie odpowiednio TUTAJ i TUTAJ. Kolejne spotkanie zespół rozegra po przerwie reprezentacyjnej 23 listopada z Lechem na wyjeździe. W styczniu 2025 roku odbędzie się druga edycja Spodek Super Cup.

Siatkarze najbliższy mecz rozegrają na wyjeździe ze Stilonem Gorzów. Spotkanie zostanie rozegrane już dzisiaj, początek meczu o godzinie 20:30. Zespół zajmuje ostatnie miejsce w tabeli…

Hokeiści przygotowują się do spotkań w Pucharze Kontynentalnym, który zostanie rozegrany w najbliższy weekend w duńskim Aalborg. Zespół zmierzy się kolejno z: CSM Corona Brasov (piątek, godz. 15:00), Brûleurs de Loups (sobota, godz. 14:00) i z gospodarzami Aalborg Pirates (niedziela, godz. 18:00). Sekcja hokeja podpisała umową z Polską Organizacją Turystyczną na promowanie Polski. Został podany szczegółowy harmonogram turnieju o Puchar Polski, który odbędzie się w Krynicy –Zdroju w dniach 28-20 grudnia.

PIŁKA NOŻNA

kobiecyfutbol.pl – GKS Katowice w Olsztynie przypieczętował znakomitą rundę jesienną!

W 11. kolejce Orlen Ekstraligi GKS Katowice wygrał 3:0 w Olsztynie ze Stomilankami. Drużyna prowadzona przez Karoline Koch w rundzie jesiennej nie straciła punktów i z 33 oczkami na koncie zajmuje pierwsze miejsce w tabeli.

Mecz pomiędzy Stomilankami Olsztyn a GKS-em Katowice był bardzo istotny w kontekście rywalizacji o fotel lidera oraz w walce o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej – drużyna gości chciała utrzymać przewagę nad wiceliderem, a ekipa z Warmii i Mazur walczyła o powiększenie przewagi nad strefą spadkową.

Gospodarze nie były w stanie przeciwstawić się drużynie z Katowic, która od pierwszych minut kontrolowała przebieg gry. Katowiczanki wyszły na prowadzenie w 12. minucie spotkania po golu Amelii Bińkowskiej. Do przerwy wynik nie uległ zmianie i lider Orlen Ekstraligi schodził na przerwę ,prowadząc 1:0.

W drugiej połowie przyjezdne potwierdziły swoją wyższość, zdobywając kolejne bramki. W 64. minucie po raz drugi drogę do bramki rywalek znalazła Amelia Bińkowska, a w doliczonym czasie gry wynik meczu ustaliła Klaudia Słowińska.

infokatowice.pl – GieKSa kończy rundę z kompletem zwycięstw

Piłkarki GieKSy pokonały w ostatnim spotkaniu rundy jesiennej na wyjeździe Stomilanki Olsztyn 3:0. Tym samym katowiczanki zanotowały komplet jedenastu zwycięstw i są zdecydowanymi liderkami tabeli.

GieKSa od początku spotkania osiągnęła przewagę i już w 11 min. objęła prowadzenie po uderzeniu głową Amelii Bieńkowskiej. Później katowiczanki nadal atakowały i blisko kolejnych bramek były m.in. dwukrotnie Klaudia Maciążka i Aleksandra Nieciąg. W końcówce pierwszej połowy po kolejnym strzale głową, tym razem Klaudii Słowińskiej, piłka znów znalazła się w siatce, ale gol nie został uznany z powodu wcześniej odgwizdanego faulu.

W drugiej odsłonie Stomilanki grały odważniej i próbowały zdobyć wyrównującą bramkę. W 64 min. dobrze w polu karnym znalazła się jednak ponownie Bieńkowska i podwyższyła wynik spotkania. W końcówce trzecie trafienie dołożyła Słowińska i tym samym Trójkolorowe pewnie i w pełni zasłużenie wygrały w Olsztynie 3:0. Podopieczne trenerki Karoliny Koch zakończyły więc rundę jesienną z kompletem jedenastu zwycięstw, a nad kolejnymi w tabeli zespołami Czarnych Sosnowiec i Pogoni Szczecin mają 6 punktów przewagi.

weszlo.com – Posada trenera beniaminka Ekstraklasy niezagrożona? „Zależało mi na stabilności, a nie na huśtawce”

GKS Katowice wrócił do elity po 19 latach i nie sprzedaje w niej tanio skóry. Duża w tym zasługa trenera zespołu, Rafała Góraka. Wiele wskazuje na to, że szkoleniowiec nie stanie się zakładnikiem własnego sukcesu. Jak zadeklarował w rozmowie dla „Przeglądu Sportowego” prezes klubu, Krzysztof Nowak, 51-latek może być spokojny o swoją przyszłość.

W dotychczasowych spotkaniach ekipa Góraka prezentowała się solidnie. Katowiczanie zdobyli 16 punktów w 14  meczach i plasują się obecnie w środku tabeli, na 12. miejscu.

Pracę szkoleniowca bardzo docenia prezes klubu, Krzysztof Nowak. W rozmowie dla „Przeglądu Sportowego” zaznacza, że 51-latek nie musi obawiać się o swoją przyszłość w GKS-ie. – Kontrakt z trenerem Górakiem został podpisany na dwa lata. Wcześniejszy przedłużał mu się z automatu, ale go anulowaliśmy i ma w tym momencie nowe warunki. Będzie obowiązywać nie rok, a dwa lata, co jest wyrazem mojego zaufania – przyznaje.

– Zmiana trenera nic nie daje, a w naszej sytuacji jedynym, na czym mi zależało, to na stabilności, a nie jakiejkolwiek huśtawce. Mogę powiedzieć w ten sposób, że bez względu na to, co by się działo, jego posada jest bezpieczna. Nie mam zastrzeżeń do jego pracy, do sztabu, więc tak, trener Górak jest bezpieczny w GKS-ie – podkreślił prezes.

Górak objął stery katowiczan w czerwcu 2019 roku. Od tego czasu poprowadził zespół w 197 oficjalnych meczach, wygrywając 86 z nich.

Jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia. Awans do elity to za mało dla włodarza klubu. Nowak planuje dalszy rozwój zespołu i nie zamierza osiąść na laurach. – Trzeba się wzorować na takich klubach jak Legia Warszawa, jak Lech Poznań, Jagiellonia, czy Pogoń Szczecin. My musimy dążyć do tych potęg.

wkatowicach.eu – Błąd, Podolski, Peszko i spółka! Przed nami największy turniej piłkarski w kraju, czyli Spodek Super Cup 2025

To największy turniej piłkarski drużyn zawodowych w Polsce! Już 11 stycznia 2025 roku w Katowicach odbędzie się druga edycja Spodek Super Cup. Na boisku zobaczymy świetnych piłkarzy oraz kibiców spragnionych wrażeń. Nasz portal jest patronem medialnym wydarzenia.

Spodek Super Cup 2025 odbędzie się 11 stycznia 2025 na legendarnej arenie katowickiego Spodka i zgromadzi nie tylko profesjonalne drużyny, w tym Górnik Zabrze, GKS Katowice, Spartak Trnava, Banik Ostrava, Wisłoka Dębica, ROW 1964 Rybnik, JKS Jarosław oraz Drużynę Gwiazd SuperBet, prowadzoną przez Sławomira Peszkę, ale także 9.000 publikę!

W środę, 6 listopada, w restauracji „Sztolnia” odbyła się konferencja prasowa, zapowiadająca to wydarzenie. Wzięli w niej udział:

Lukas Podolski – piłkarz Górnika Zabrze,

Adrian Błąd – piłkarz GKS-u Katowice,

Bartosz Malaka – przedstawiciel partnera głównego SuperBet,

Grzegorz Górski – przedstawiciel organizatora, Fundacji „Kulturalnie i na Sportowo”.

To turniej stworzony dla kibiców. Chcemy, aby każdy miłośnik futbolu, niezależnie od wieku, poczuł się częścią tej piłkarskiej uczty. Organizujemy edycję poświęconą fanom zaprzyjaźnionych drużyn, zapewniając atrakcje, które umilą czas – mówi nam organizator Spodek Super Cup, Grzegorz Górski.

Obecny na konferencji Lukas Podolski zaznaczył, że jeśli nie zdarzy się nic niespodziewanego, to pojawi się na boisku, by rywalizować z innymi zawodnikami. Dla mnie w takich wydarzeniach nie ma odstawiania nogi i gra się na sto procent. Kontuzje? Nie rozumiem zawodników, którzy odmawiają udziału w turnieju z takich powodów. Kocham piłkę, lubię grać na hali, bo to dynamiczna gra, i bardzo się cieszę, że spotkamy się z tysiącami fanów – dodaje Lukas Podolski.

W programie turnieju znajdą się nie tylko mecze profesjonalnych drużyn, ale także strefa fan zone z boiskami dla dzieci, pokazy freestyle football w wykonaniu medalisty tegorocznych Mistrzostw Świata oraz konkursy z nagrodami. Na scenie muzycznej pojawi się również legendarna, śląska grupa hip-hopowa, której nazwy organizatorzy jeszcze nie zdradzili, ale prawdopodobnie każdy z nas domyśla się, o kogo chodzi.

Turniej rozgrywany będzie na boisku o wymiarach 40 m x 21 m, z bandami przyspieszającymi tempo gry.

To jest zupełnie inna dynamika, kiedy są bandy i zmiany hokejowe. To będzie wielkie święto i jestem pewien, że nikt nie odstawi nogi na boisku, a kibice dołożą doping ze swoich gardeł na trybunach. Brałem udział w pierwszej edycji Spodek Super Cup i jestem pod ogromnym wrażeniem. Nie mogę się doczekać – zaznacza Adrian Błąd z GKS-u Katowice

Dodatkową niespodzianką jest również drużyna gwiazd Superbet, którą będzie kierował Sławomir Peszko. Podpytaliśmy, czy już w ruch poszła książka telefoniczna byłego reprezentanta Polski, a obecnie trenera Wieczystej Kraków, i czy są jeszcze nazwiska – tak zwane asy z rękawa – które wkrótce zostaną ujawnione.

Mogę zapewnić, że kibice będą zadowoleni, a książka telefoniczna już została otwarta (śmiech). Nie zastanawialiśmy się nawet sekundy, żeby dołączyć do wydarzenia. Co więcej, w zasadzie można powiedzieć, że tylko czekałem na telefon od Grzegorza – organizatora turnieju. Byliśmy w poprzedniej edycji, jesteśmy i teraz! – mówi Bartosz Malaka z Superbet.

SIATKÓWKA

sportowefakty.wp.pl – Mecz z wyraźnym faworytem na zakończenie kolejki w PlusLidze

W poniedziałek czas na ostatni mecz 11. kolejki PlusLigi. W nim Cuprum Stilon Gorzów podejmie zamykający ligową tabelę GKS Katowice. Spotkanie wydaje się mieć jasnego faworyta.

Cuprum Stilon Gorzów i GKS Katowice to drużyny, które obecnie znajdują się w zupełnie innej sytuacji. Gorzowianie zaskoczyli świetnym początkiem sezonu i z meczu na mecz pokazują, że są zespołem, który chce liczyć się w walce o play-offy. Na dziesięć rozegranych spotkań siatkarze Cuprum zwyciężyli sześć i utrzymują pozycję w czołowej ósemce rozgrywek.

W ostatniej kolejce zespół z Gorzowa Wielkopolskiego przywiózł dwa cenne punkty z Rzeszowa, pokonując po tie-breaku Asseco Resovię.

Na razie o życie walczy jednak GKS Katowice. Zespół z Górnego Śląska to obecnie najsłabsza drużyna rozgrywek i główny kandydat do spadku. Podopieczni  zamykają tabelę z jednym zwycięstwem na koncie. Gieksa była w stanie pokonać tylko wyprzedzający ich Barkom Każany Lwów. W ostatnim meczu ulegli natomiast innej drużynie z dolnej części klasyfikacji – Indykpolowi AZS Olsztyn.

W poniedziałkowym starciu zdecydowanym faworytem będzie więc Stilon Gorzów. Atutem gospodarzy jest niewątpliwie atak, na którego czele stoi Chizoba Neves Atu. Brazylijczyk obecnie zajmuje czwarte miejsce w rankingu najlepiej punktujących w tym sezonie PlusLigi. Groźni mogą być także środkowi. Cuprum potrafi grać blokiem, o czym boleśnie przekonała się między innymi Asseco Resovia.

HOKEJ

hokej.net – GieKSa będzie promować Polskę! Umowa podpisana

GKS Katowice zawarł umowę z Polską Organizacją Turystyczną. Wicemistrzowie Polski będą promować Polskę poprzez udział w rozgrywkach Pucharu Kontynentalnego. Projekt został zainicjowany przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, a pieczę nad nim sprawuje Polska Organizacja Turystyczna.

Celem programu jest promocja Polski przez sport. Prezentowanie naszego kraju jako ciekawego kierunku turystycznego.

W dniach 15-17 listopada 2024 roku podopieczni Jacka Płachty zagrają w trzeciej rundzie Pucharu Kontynentalnego. W Aalborgu zmierzą się z gospodarzami całych zmagań – Aalborg Pirates, francuskim Brûleurs de Loups Grenoble oraz rumuńską Coroną Braszów.

Awans do Turnieju Finałowego, który odbędzie się w styczniu, wywalczą dwie najlepsze drużyny.

Będzie się działo! Oto dokładny plan rywalizacji o Puchar Polski

W dniach 28-30 grudnia zostanie rozegrany Turniej Finałowy Pucharu Polski. Zmagania, podobnie jak w zeszłym roku, zostaną rozegrane w Krynicy-Zdroju. Znamy godziny wszystkich spotkań.

W sobotę, 28 grudnia, GKS Tychy zagra z GKS Katowice, a dzień później Re-Plast Unia Oświęcim zmierzy się z JKH GKS Jastrzębie. Oba spotkania rozpoczną się o godz. 17:30.

Finał zaplanowano na poniedziałek o 18:30. Transmisje ze wszystkich spotkań przeprowadzi TVP Sport.

Warto wspomnieć, że będzieto już 27. edycja zmagań o Puchar Polski. Największą liczbę triumfów na swoim koncie ma GKS Tychy, który wygrał te reozgrywki10-krotnie. Podopieczni Pekki Tirkkonena są też obrońcą tego trofeum sprzed roku.

Salituro: Gra w polskiej lidze jest wyzwaniem, które daje mi sporo radości

Dante Salituro, który latem dołączył do drużyny GKS-u Katowice podsumował postawę drużyny w dwóch pierwszych rundach sezonu, a także podzielił się swoimi przeczuciami przed nadchodzącym turniejem Pucharu Kontynentalnego w Aalborgu. 27-latek podkreślił również swoje zadowolenie z pobytu w Polsce, polecając nasz kraj jako destynację turystyczną.

27-letni Salituro ma niezwykle bogate dossier. Napastnik rodem z Ontario od pięciu sezonów zadomowił się w Europie, notując występy w lidze słowackiej, francuskiej Ligue Magnus, czy nawet fińskiej Liidze. Ostatni sezon spędził w barwach EC Hannover Indians, występujących na trzecim poziomie rozgrywkowym w Niemczech. Najjaśniejszym punktem jego kariery pozostaje z pewnością podpisany w 2016 roku wstępny kontrakt z Columbus Blue Jackets.

Ponad dekadę temu, kanadyjski hokej wiązał spore nadzieję z Salituro, a sam zawodnik uważany był za spory talent. Występując w barwach Ottawa 67’s uchodził za gwiazdę drużyny i to właśnie do niego porównywany był wchodzący w dorosły hokej… Connor McDavid. Ta dwójka zresztą zna się doskonale z czasów występów w młodzieżowych drużynach. Jak zawodnik o tak bogatym doświadczeni klubowym podsumował dwie pierwsze rundy w wykonaniu GKS-u Katowice?

–Za nami sporo udanych gier, które pokazują, że mamy wielki potencjał w ofensywie i że jesteśmy w stanie wygrywać z najlepszymi zespołami w lidze. Wiadomo, że ograniczały nas przez pewien czas kontuzje ważnych zawodników i po drodze traciliśmy ważne punkty, ale z drugiej strony w trakcie sezonu powitaliśmy nowych graczy, którzy dali nam sporo potrzebnej jakości. Wykonujemy dobrą pracę na lodzie, patrzymy do przodu i widzimy dużo ciekawych wyzwań, na które moim zdaniem jesteśmy gotowi. Dla mnie gra w polskiej lidze jest wyzwaniem, które daje mi sporo radości, bo z jednej strony można tutaj zaprezentować swoje indywidualne umiejętności, a z drugiej ważna jest gra zespołowa, bo to ona na dłuższą metę daje punkty i wygrane–wyjaśnił napastnik.

W dniach 15-17 listopada GKS Katowice w duńskim Aalborgu rywalizować będzie w trzeciej rundzie Pucharu Kontynentalnego. Wicemistrzowie Polski trafili do niezwykle mocno obsadzonej grupy F, w której zmierzą się z gospodarzami- Aalborg Pirates, francuskim Bruleurs de Loups Grenoble oraz przedstawicielem Erste Ligi -Coroną Braszów. Awans do Turnieju Finałowego uzyskają dwie najlepsze ekipy. Jak szansę GKS-u w tak wymagającym turnieju ocenia Kanadyjczyk?

–Mamy zgraną ekipę, w której każdy zna swoją rolę i jest gotowy dać z siebie wszystko. Widać w nas głód zwycięstwa i chęć udowodnienia, że możemy rywalizować na najwyższym poziomie z zespołami z całej Europy. Puchar Kontynentalny to wyjątkowa szansa, aby pokazać naszą siłę, a jednocześnie czerpać z tej rywalizacji sporo doświadczenia. Wiemy, że zespoły, z którymi się zmierzymy, są bardzo mocne, ale jesteśmy dobrze przygotowani i gotowi walczyć o każdy punkt. Wszyscy wiemy, jak wiele to dla nas znaczy i jesteśmy zmotywowani, by pokazać się z jak najlepszej strony. Wierzę, że jeśli będziemy grali swoje, możemy wrócić z Danii z dobrymi wynikami–podkreślił 27-latek.

Salituro choć w Polsce przebywa od sierpnia, to miał już okazję poznać uroki naszego kraju, występując w lidze słowackiej, skąd chętnie wybierał się do Polski w celach turystycznych. Mieszkając w Katowicach, przekonał się również o polskiej gościnności i komunikatywności

–Na nic nie mogę narzekać, Katowice to bardzo dobre miejsce do grania w hokeja i życia, do tego nie brakuje ludzi, z którymi mogę porozmawiać po angielsku i poznać trochę nowych miejsc. Jeżeli chodzi o moją znajomość Polski, to zaczęła się ona za czasów mojej gry w lidze słowackiej; z Preszowa było dość blisko do Polski i kilka razy odwiedziliśmy w czasie wolnym Kraków, który bardzo mi się podobał ze względu na swoją architekturę i historyczny klimat.Teraz gram w GKS-ie i dzięki temu poznaję Katowice. Bardzo dobrze odnajduje się w tych miejscach i mogę je polecić każdemu, kto zwiedza Europę i Polskę– podsumował Dante Salituro.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kibice Piłka nożna

Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.

Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.

Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.

Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!

We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.

Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.

Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.

Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.

I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.

Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.

Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.

W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.

GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.

Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.

Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.

Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.

Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!

Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.

Kontynuuj czytanie

Galeria Hokej

Porażka po rzutach karnych

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice, po rzutach karnych, przegrał z Herning Blue Fox w meczu o brązowy medal Pucharu Kontynentalnego. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek. 

 

Kontynuuj czytanie

Hokej

Misja Nottingham

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Już w czwartek nasi hokeiści rozpoczną rywalizację w Pucharze Kontynentalnym.

Obecna edycja nieco różni się od poprzednich, ponieważ zrezygnowano z drugiej rundy tych rozgrywek, rozszerzając zmagania finałowe. W finałowym turnieju rywalizować będzie sześć zespołów podzielonych na dwie grupy. Los sprawił, że naszymi rywalami będzie łotewska drużyna HK Mogo, a także gospodarze – Nottingham Panthers. Drugą grupę stanowią Duńczycy z Herning, francuskie Angers oraz Torpedo z dalekiego Kazachstanu. Każda z drużyn rozegra po trzy spotkania, dwa w grupie oraz „finałowe” o konkretne miejsce w zależności od wywalczonego miejsca w grupie.

My swoje zmagania rozpoczynamy w czwartek szesnastego stycznia, co ważne tym razem obyło się bez zamieszania z wizami czy pozwoleniami o pracę. W pełnym składzie przystąpimy do gry w drugim dniu turnieju. Wobec tego obie drużyny będą rozgrywać z nami swoje drugie mecze. O to, z jakim celem na Wyspy Brytyjskie wybrała się nasza drużyna, zapytaliśmy Patryka Wronkę: „Przyjeżdżamy po zwycięstwo – to jest nasz cel. Cieszymy się, że tutaj jesteśmy i jest to troszkę też odskocznia od codzienności od tej naszej ligi i fajne doświadczenie, które patrząc do przodu co nas czeka, przyniesie wiele dobrego.”

Na pierwszy ogień pójdą hokeiści HK Mogo. Drużyna, która swoje mecze rozgrywa w Rydze na co dzień występuje w rodzimej Optibet Hokeja Liga, a poprzednie dwa sezony zakończyła mistrzostwem. Obecnie jest liderem rozgrywek z punktem przewagi nad gościnnie grającym w tamtejszej lidze Kyiv Capitals. Sama pozycja w tabeli niczemu nie przesądza, bo pierwsze cztery zespoły dzielą raptem 4 punkty, a nasi rywali mają o mecz lub dwa więcej spotkań. Natomiast na duże uznanie zasługuje seria kolejnych wygranych spotkań, która rozpoczęła się 25 października. Łotysze przeszli suchą stopą przez kolejne czternaście spotkań, zaliczając przy tym trzy shot outy. Swoje zmagania w Pucharze Kontynentalnym rozpoczęli od poprzedniej rundy, która w połowie listopada rozegrana została we francuskim Angers. Mogo mimo rozpoczęcia turnieju porażką 4-6 w meczu z gospodarzami, finalnie awansowali dalej po wygranych z Cortiną 3-0 i węgierskim Gyergyoi 6-2. Liderem tego zespołu zdecydowanie jest Deivids Sarkanis, doświadczony hokeista zdobył w tym sezonie 36 pkt i góruje zdecydowanie zarówno w liczbie asyst (19) jak i goli (17). Kolejnymi znaczącymi graczami są: Kaspars Ziemins (28 pkt – 14G, 14A) oraz Janis Zemitis (27 pkt – 10G, 17A). Dostępu do bramki broni głównie Karlis Mezsargs (skuteczność 0.926% – 17 spotkań), a zastępuje go Rudolfs Lazdins (skuteczność 0.902- 7 spotkań) co ciekawe zespole występują tylko rodzimi zawodnicy.

Kolejnym naszym rywalem będą gospodarze – Pantery z Nottingham. Anglicy również zajmują pierwszą lokatę w Brytyjskiej Elite League. Poprzedni sezon zakończyli wyraźną porażką (0-4) w finale play-off z Belfast Giants. W tabeli obecnych rozgrywek również jest ciasno w czołówce tabeli i sytuacja będzie się wyjaśniać do końca rozgrywek. Historia poprzednich spotkań nie jest już taka okazała jak u bałtyckich rywali, bo jeszcze 10 stycznia przydarzyła się porażka z vice liderem z Belfastu (1-4). Tonu zespołowi nadają hokeiści zza oceanu, którzy zdobyli do tego pory po 31 pkt – Ross Armour (15G, 16A) i Tim Doherty (7G, 24A). Zawodników, którzy ciągną zespół do przodu jest więcej, bo ponad 20 pkt zdobyło ich łącznie sześciu. O zabezpieczenie tyłów dba Amerykańsko – kanadyjski duet bramkarzy Jason Grande (skuteczność 0.911% – 13 spotkań) i Kevin Carr (skuteczność 0.912% – 17 spotkań). Do Pucharu Kontynentalnego przystępują dopiero od trzeciej rundy, a w przeciwieństwie do pierwszego rywala katowiczan, Pantery to spora mieszanka hokeistów z Kanady i USA, a w zespole występują także Szwedzi, Węgier i oczywiście Brytyjczycy.

Zapytany o skalę trudności napastnik stwierdził: „Jeżeli chodzi o przeciwników, to ciężko stwierdzić kto będzie najtrudniejszym. Myślę, że będzie to wyrównany turniej, a o zwycięstwie będą decydowały małe rzeczy – tak zwane detale.”

Miejscem zmagań będzie Motorpoint Arena mieszcząca 10 000 widzów, z tym lodowiskiem dobre wspomnienia mają na pewno Bartosz Fraszko, Grzegorz Pasiut i Patryk Wronka, co też potwierdza ten ostatni: „To lodowisko już chyba na zawsze będzie miało same dobre skojarzenia, bo przecież awans do Elity tutaj robiliśmy jako reprezentacja, więc liczę, że dalej będzie dla nas szczęśliwe.” Życzyć należy, by równie dobre wspomnienia przywiozła reszta naszej drużyny niezależnie od narodowości. Natomiast wyżej wymienionemu tercetowi życzymy formy godnej legendy Robin Hooda – wszak to symbol tego miasta.

Kibicom, którzy wybierają się do Anglii, życzymy wyśmienitej zabawy i wielu okazji do świętowania!

15.01.2026 (czwartek, 20:00) GKS Katowice – HK Mogo
16.01.2026 (piątek, 20:00) Nottingham Panthers – GKS Katowice

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga