Prasówka
Zawisza – GieKSa: Echa meczu w mediach
Nowy trener, nowe możliwości. Tak głównie zapatrują się na wygraną Zawiszy Bydgoszcz z GKS-em Katowice media internetowe. Nie bez echa obeszła się również frekwencja trójkolorowych kibiców, czy sama oprawa „Wejście smoka” wykonana przez grupę Ultras GieKSa ’03. Poniżej przytoczyliśmy fragmenty poszczególnych artykułów:
Gkskatowice.eu: Gol na samym początku ustawił mecz
Oba gole dla Zawiszy padły po błędach w defensywie. – Tym bardziej boli ta porażka. Byliśmy na to uczulani. Nie możemy grać na wyjazdach i tracić bramki po kontratakach. Będziemy musieli przeanalizować te akcje – kręci głową Kamil Cholerzyński.
W dodatku pierwsza bramka padła dosyć szybko, co tylko ułatwiło sprawę gospodarzom. – Ciężko wygrać, jeśli dostaje się cios w pierwszych minutach. Łatwiej się gra, jeśli obejmuje się prowadzenie na samym początku. Zawisza cofnął się i bardzo dobrze bronił. Gospodarze nie pozwalali nam na rozwinięcie skrzydeł. Do tego boisko nie pozwalało na kombinacyjną grę. Było bardzo nierówne – analizuje gracz GKS-u.
Sportowefakty.pl: Nowa miotła dała efekt
Objęcie funkcji pierwszego trenera przez Jurijego Szatałowa mobilizująco podziałało na piłkarzy Zawiszy. Bydgoszczanie po dobrym meczu pokonali silny wiosną GKS Katowice 2:0. Prawie tysiąc osób przyjechało z Katowic specjalnym pociągiem oglądać swoich ulubieńców. Na początku spotkania musieli się srogo rozczarować. Bydgoszczanie od razu rzucili się na swoich rywali. Efektem tego było trafienie już w siódmej minucie Rafała Leśniewskiego. Napastnik Zawiszy wyszedł na czystą pozycję po zagraniu z głębi pola przez Michał Ilkowa-Gołąba i umieścił piłkę lekkim strzałem przy słupku obok bezradnego Sabeli.
Ekstraklasa.net: Udany debiut Szatałowa. Zawisza pokonał Gieksę
W przypadku Zawiszy Bydgoszcz zadziałał efekt „nowej miotły”. W debiucie Jurija Szatałowa jego nowi podopieczni pokonali GKS Katowice i przełamali kryzys. Katowiczanie z kolei muszą nerwowo spoglądać za plecy, gdyż ciągle nie mogą być pewni utrzymania.
Sportslaski.pl: 800 kibiców GKS-u Katowice oglądało mecz w Bydgoszczy
Bardzo dobra frekwencja wyjazdowa, jak na I ligę. Sympatycy GKS-u Katowice pokazali się z bardzo dobrej strony, jadąc w tak silnej grupie do Bydgoszczy. W dodatku zaprezentowali efektowną oprawę.
– Chcieliśmy podtrzymać passę, ale wyszliśmy w pierwszej połowie niemrawi i zaspani. W drugiej części byliśmy bardziej zmobilizowani i agresywni. Zawiedliśmy kibiców, którzy tu przyjechali – żałował Damian Chmiel.
Katowice.naszemiasto.pl: Zawisza Bydgoszcz – GKS Katowice 2:0. GieKSa przegrała w Bydgoszczy
GKS Katowice przegrał w Bydgoszczy z tamtejszą Zawiszą 0:2. Gospodarze obie bramki strzelili w pierwszej połowie spotkania.
Futbolnews.pl: Zawisza z kompletem punktów. Ograł GKS Katowice
Zawisza Bydgoszcz pokonał GKS Katowice 2:0 w spotkaniu 27. kolejki I Ligi. Gospodarze rozstrzygnęli o losach meczu jeszcze w pierwszej połowie, kiedy zdobyli obie bramki.
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
Piłka nożna
Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!
Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku.
Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).
Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.
Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.
Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!


Najnowsze komentarze