Dołącz do nas

Piłka nożna

GieKSa wygrywa w meczu zgody!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po przegranym meczu z Radomiakiem w gorszych humorach przystępowaliśmy do dzisiejszego spotkania z Banikiem Ostrava. Oczywiście dzisiejszy mecz był świętem kibiców i na tym skupiano się przede wszystkim, jednak po zabawie zaraz przyjdzie czas na poważne wyzwanie, czyli walkę o ekstraklasę.

Przed meczem odbyła się prezentacja całej drużyny – począwszy od sztabu szkoleniowego i medycznego, na zawodnikach skończywszy.

W składzie GKS mieliśmy sporo zmian, wiadomo mecz z Radomiakiem by zaledwie dwa dni temu. Szansę w bramce dostał Abramowicz, wrócił Czerwiński i Goncerz, w końcu mógł zagrać Mandrysz. I to właśnie on był bohaterem pierwszej połowy. W 37. minucie popędził od połowy boiska na mega sprincie i pokonał bramkarza gości. Cała akcja była godna największych… sprinterów. W drugiej połowie szybko mieliśmy dwubramkowe prowadzenie, kiedy Goncerz wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu na Mandryszu. Kontaktową bramkę zdobył Helesić, ale w końcówce po podaniu Prokića do pustej bramki trafił Bębenek.

Trener Brzęczek dał szansę wszystkim zawodnikom, którzy byli zdrowi – zabrakło jedynie Kamińskiego, Prażnovskiego i Sobkowa.

Oczywiście to co działo się na boisku było drugorzędne. Świetnie bawili się kibice obu drużyn, śpiewając w obu językach „co wy śpiewacie”, przygotowując efektowne oprawy, a także upamiętniając śp. Jacka Walczaka, czyli popularnego Jackoowa. Nie obyło się także bez atrakcji przedmeczowych, już od kilku godzin przed meczem trwał festyn. Pod koniec meczu kibice Banika przeszli na Blaszok i razem świętowali 20-lecie zgody.

GieKSa Banik!

GKS Katowice – Banik Ostrava 3:1
Bramki: Mandrysz (37), Goncerz (51-k), Bębenek (83) – Helesić (58)
GKS: M. Abramowicz – Czerwiński, Kochański, Jurkowski, Jaromin- Mandrysz, Kalinkowski, Duda, Kramarczyk, Zejdler – Goncerz. Grali ponadto: D.Abramowicz, Bębenek, Wołkowicz, Prokić, Pielorz, G.Nowak, Juraszczyk, Kostępski, S.Nowak.
Banik (wyjściowy skład): Vasek, Helesic, Nerad, Luptak, Hlinka, Mondek, Pokorny, Sus, Celba, Micola, Urgela
Ż.kartki: Kostępski

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    fanclub dortmund

    24 lipca 2016 at 19:52

    kur…a wreszcie pelny Blaszok….kiedy to bylo ostatni raz….swietna sprawa bravo Banik bravo Gieksa

  2. Avatar photo

    pawelas197

    25 lipca 2016 at 23:08

    JAK QURWA BEDA GRAC TAK JAK CHCEMY TO BEDZIE 20 TYSIECY NA SZPILU

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Feta na Arenie Katowice

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Z drugiej ligi do Europy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do drugiej galerii ze Szczecina. GieKSa, po szalonej końcówce, zremisowała z Pogonią 1:1 i dostała się do europejskich pucharów. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga