Dołącz do nas

Kibice Piłka nożna SK 1964

Fortuna: Goncerz strzeli swoją 50-tą bramkę w GieKSie?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Wczoraj sponsorem klubu GKS Katowice została firma Fortuna i tym samym jest to bukmacher kibiców GKS Katowice. Dziś analizujemy typy jakie zamieścił ten bukmacher na mecz naszego klubu z Chojniczanką Chojnice. Jest jeden zakład dedykowany specjalnie dla kibiców GieKSy!

W Fortunie na dzisiejsze spotkanie GieKSy możemy znaleźć kilkadziesiąt zakładów. Według tego bukmachera jesteśmy faworytem meczu, bo kurs na naszą drużynę wynosi 2,10. Wystąpienie remisu lub zwycięstwa gości jest mniej prawdopodobne – odpowiednio 3,10 i 3,20.

Bardzo ciekawie wygląda oferta na ilość bramek. Przypomnijmy, że w naszych tekstach o drużynie gości zwracaliśmy uwagę na wysoką średnią bramek padających na jedno spotkanie z udziałem Chojniczanki. Kurs 5,50 na pięć lub więcej bramek w tym spotkaniu na pewno wydaje się kuszący. Jeśli ktoś wierzy w zwycięstwo naszej drużyny to może go też skusić zakład na wygraną naszej drużyny oraz obstawienie tego, że w meczu padnie trzy lub więcej goli. Kurs na takie wydarzenie wynosi 3,15.

Fortuna specjalnie dla kibiców GKS Katowice przygotowała zakład związany z kapitanem Grzegorzem Goncerzem. Fani GieKSy mogą obstawiać czy nasz zawodnik strzeli dzisiaj swoją pięćdziesiątą bramkę w trójkolorowych barwach (na razie ma ich 49). Taki zakład ma kurs 3,00. Na hattrick (lub więcej bramek) Goncerza Fortuna wystawiła kurs równy 40,00. Najwyższy kurs to aż 70,00 – tyle dostaniemy jeśli uważamy, że Grzegorz Goncerz strzeli jedną bramkę, a nasza drużyna wygra 4:0 z Chojniczanką. Zakłady specjalne znajdują się w TYM miejscu.

Dedykowane oferty dla kibiców GKS Katowice będą się ukazywały stale. Niedługo można się spodziewać kolejnych wspólnych aktywności Fortuny i klub skierowanych do kibiców GieKSy.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga