Piłka nożna
Dwugłos trenerski
Po meczu na konferencji prasowej wypowiedzieli się trenerzy Chojniczanki i GKS: Maciej Bartoszek i Jerzy Brzęczek.
Maciej Bartoszek (trener Chojniczanki Chojnice):
Nie udał nam się początek meczu, źle weszliśmy w mecz, błąd defensywy i szybko stracona bramka, ale zespół bardzo dobrze zareagował i szybko wyrównaliśmy – to jest ważne. Potem mecz w większości w środku pola, akcja za akcję, obie drużyny chciały wygrać. Mecz był pod względem ambicjonalnym na bardzo wysokim poziomie. W drugiej połowie chcieliśmy grać swoje, ale potem straciliśmy przewagę, a zmiany nie wniosły zbyt wiele. Chcieliśmy oddalić grę od własnej bramki, dłużej przytrzymać piłkę, ale GKS postawił nam bardzo trudne warunki. Remis jest sprawiedliwy.
Jerzy Brzęczek (trener GKS Katowice):
Mamy niedosyt, bo dobrze weszliśmy w to spotkanie, prowadziliśmy, a nie może nam się przydarzyć taka utrata gola. Nie wiem, czy mur nie był źle ustawiony, bo piłka nie ma prawa na takiej wysokości przejść i uderzyć w słupek. W drugiej połowie ostatnie 20 minut rozegraliśmy dużo bardzo dobrych akcji, ale zabrakło ostatniego podania i szczęścia w polu karnym, bo bardzo często tam się kotłowało. Mieliśmy akcje skrzydłami, podchodziliśmy pod linię boczną pola karnego, ale brakowało ostatniego podania. Pozostaje niedosyt, ze na naszym stadionie nie wygraliśmy. Jednak patrząc na to, ze raz przegraliśmy, potem remisowaliśmy – następny mecz wygramy.
Pytanie redakcji GieKSa.pl do trenera Brzęczka
Co spowodowało zmianę Pawła Mandrysza w przerwie?
Mandi po meczu w Głogowie miał mocno skręcony staw skokowy i praktycznie przez większość tego tygodnia trenował indywidualnie. Dołączył do nas praktycznie wczoraj. Było to odczuwalne – miał trochę problemów i stąd ta zmiana.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


kejta
13 sierpnia 2016 at 22:43
Raz przegralismy, potem zremisowalismy – nastepny mecz wygramy !!!
Prosze trzymajcie mnie !!!!
kibic
14 sierpnia 2016 at 08:27
Sory trenerze nie rób wstydu głupimi wypowiedziami.miałeś dość czasu na zbudowanie drużyny i ci nie wyszło wiec poprostu odejdź, pora na zmiany zanim nie będzie za pudzno i jeszcze da się uratować sezon ale już bez pana
Jooo
14 sierpnia 2016 at 08:31
Ja pierdole co on pierdoli chłopie obudź się z tego snu jak takim systemem będziemy grać jak pan przemadzaly trener to zdobędziemy nagrodę jobla a nie awans czy pan nie widzi że mandrysz i fosa nie ma z kim grać w napadzie nie mamy nikogo wartościowego jak tak dalej będzie to wogole kibice to oleja bo ileż można
Łukasz
16 sierpnia 2016 at 12:16
Trenerze czas na zmiany !!!! Gonzo i Pielorz najsłabsi w druzynie ! Trzeba dać szanse młodym !
kibic
17 sierpnia 2016 at 12:16
Do Lukasz masz racje ale zmiany trzeba zaczac od trenera,zarzadu a potem dopiero od grajkow bo potrzebne sa wzmocnienia i to natychmiast starczy popatrzec na stoperow i obrone w klubie mamy az5 stoperow niewiem poco jak i tak nie daje im sie szans gry a placic trzeba,pomoc slaba do tego brak zmiennikow co sie stanie jesli Pozmanczyk dostanie kartki lub chwyci kontuzje bedzie tragicznie bez sensu pozbyli sie Burkharda no i na koniec atak a raczej jego brak od roku czy uwazasz ze sciagniecie do klubu napastnika z rezerw zaglebia to wzmocnienie bo ja nie Goncerz od podpisania nowego kontraktu stracil forme dziwny przypadek tu musi byc sciagniety do klubu napastnik do 1 jedenastki i pomocnik z doswiadczeniem,za tydzien mecz z gorolami jesli ci grajki dalej benda tak podchodzic do meczu to bedzie kolejny wstyd a tego kolejny raz sie nie da wytrzymac i na koniec trener bez wizji stylu gry i z glupimi wypowiedziami ale oczywiscie ma obroncow w postaci kilku kibicow a spowodu tego blaszok swieci pustkami kto mi odpowie czyja to jest wina i kiedy nastapia zmiany,i na koniec bo bym zapomnial na dzielnicy zapytalismy mlodych gks-siarzy jaka by chcieli koszulke z nazwiskiem pilkarza odpowiedzialo moze ze 2 ze chca koszulke z nazwiskiem Trochim to co to swiadczy o grajkach grajacych ze mlodzi poprostu uwazaja ich za bardzo slabych