Dołącz do nas

Kibice Piłka nożna SK 1964

Fortuna: GKS Katowice wygra!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Firma Fortuna – sponsor klubu oraz bukmacher kibiców GKS Katowice – przygotowała na dzisiejszy mecz prawie 70 możliwych wydarzeń do obstawienia. Specjalnie dla Was przyjrzeliśmy się ofercie tego bukmachera.

Najważniejszą informacją jest fakt, że kolejny raz bukmacher uważa naszą drużynę za faworyta spotkania. Kurs na wygraną GieKSy wynosi 1,85, a na pozostałe dwa wydarzenia jest zdecydowanie wyższy: remis 3,30, a porażka aż 3,75. Według Fortuny najbardziej prawdopodobne są dwie bramki w spotkaniu (3,25), ale jeśli chodzi o sam rezultat to… bukmacher stawia na 1:1 (5,50). Niedługo postaramy się zorganizować spotkanie z analitykiem Fortuny, by poznać prawa rządzące wystawianymi kursami, bo jak widać choćby po tym akapicie – często wydają się z pozoru pełne sprzeczności.

Znicz Pruszków zajmuje ostatnie miejsce w tabeli pierwszej ligi i nie wygrał od 11 spotkań (licząc sparingi, Puchar Polski i ligę). GieKSa gra coraz lepszą piłkę i wydaje się, że jesteśmy skazani na pewną wygraną. Warto to wykorzystać, bo kilku kursów w Fortunie jest bardzo kuszących. Ciekawe wydają się na przykład zakłady na wydarzenia: GieKSa wygra do zera (2,96), GieKSa wygra obie połowy (5,20), GieKSa będzie prowadzić do 30 minuty (2,94) czy wreszcie GieKSa wygra dokładnie 3:0 (15,00).

Wszystkie kursy na dzisiejsze spotkanie możecie znaleźć na stronie bukmachera kibiców GKS Katowice – firmy Fortuna (kliknij tutaj).

Kupony redakcji GieKSa.pl:
Pierwszy kupon bezpieczny: wygrana GieKSy – kurs 1,85
Drugi kupon bezpieczny: trzy lub więcej bramek w spotkaniu – kurs 1,95
Trzeci kupon ryzykowany: Znicz Pruszków nie strzeli gola – kurs 2,36
Czwarty kupon ryzykowny: GieKSa wygra minimum trzema bramkami – kurs 7,00

Podsumujmy też nasze typy na spotkanie z Zagłębiem Sosnowiec:
Pierwszy kupon bezpieczny: Zagłębie nie wygra żadnej połowy – kurs 1,67
Drugi kupon bezpieczny: wygrana GieKSy (remis = zwrot stawki) – kurs 1,63
Trzeci kupon ryzykowany: wygrana GieKSy jedną bramką – kurs 3,65
Czwarty kupon ryzykowny: wygrana GieKSy i wygrana GieKSy do przerwy – kurs 3,60

Zielony trafiony, fioletowy zwrot, czerwony przegrany.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga