Pierwsza kolejka o mistrzostwo 1 ligi już za nami. GieKSa rozpoczęła sezon od porażki na własnym stadionie z ŁKS-em Łódź 1:2. Pierwszą bramkę w tym sezonie dla katowiczan zdobył Przemysław Pitry i jest to póki co jedyne trafienie piłkarzy GKS-u Katowice, w tym sezonie.
Podobnie sytuacja wygląda z żółtymi kartkami. Tutaj również nasz zespół „zdobył” jedną, a szczęśliwcem tym był Adrian Napierała.
Kadra GieKSy – przynajmniej ta, która pozostała po letnich zawirowaniach w klubie – trenuje normalnie. Nikt nie narzeka na kontuzje (na mecz z Wartą Poznań powinien zagrać już Jan Beliancin). Do składu wrócił również Grzegorz Goncerz, który wyleczył już kontuzję stopy, którą nabył jeszcze w rundzie wiosennej.
Natomiast w dalszym ciągu rehabilitację przechodzi Rafał Sadowski. Jego powrót do składu nie jest jeszcze znany, choć sam zawodnik chciałby być gotowy do gry już za 2-3 miesiące.
Przypomnijmy, iż w spotkaniu z ŁKS-em Łódź (podobnie zresztą jak w meczu pucharowym) nie występował popularny „Jabol” czyli Jacek Kowalczyk. Piłkarz najprawdopodobniej nie zagra również w następnym spotkaniu, gdyż na dzień dzisiejszy jest zawieszony przez Wydział Dyscypliny PZPN, za zaległości względem swojego byłego menedżera Jarosława Kołakowskiego (okres gry w Odrze Wodzisław). Zawieszenie zostało nałożone na okres 6 miesięcy i nic nie wskazuje na to, aby miało być odwołane.
GKS
8 sierpnia 2012 at 10:20
A co z tym Eduardo będzie grał?