Siatkówka
Asseco Resovia Rzeszów – załapać się do play-offu
Następnym rywalem GKS-u jest Resovia Rzeszów, jeszcze do niedawna trzecia siła PlusLigi.
Nieudany poprzedni sezon (bo tak trzeba uznać przy takim klubie zajęcie miejsca czwartego) poskutkował sporymi zmianami i w sztabie szkoleniowym jak i w kadrze zespołu. Jeśli chodzi o trenera, to obecny sezon zaczęła Resovia pod wodzą Włocha Roberto Serniottiego, który postanowił połączyć młodość z doświadczeniem w drużynie. Przebudowa kadry zespołu nie przyniosła spodziewanych efektów i już po dwunastu rozegranych kolejkach i aż pięciu porażkach, po przegranym meczu w Warszawie, „głową” za tak słaby wynik zapłacił trener Serniotti. Warto tu zaznaczyć, że w całym poprzednim sezonie rzeszowianie przegrali 9 spotkań (w tym wszystkie 4 w play-offie), a obecnie mają już na swoim koncie aż 11 porażek. Włocha zastąpił, nowy-stary szkoleniowiec czyli Andrzej Kowal, który firmował swym nazwiskiem poprzednią kampanię! Obecny trener próbuje ratować sezon i Resovia wciąż walczy aby zakwalifikować się do play-offu (to daje zajęcie miejsca w pierwszej szóstce), a są przecież teraz na siódmej lokacie! Czy dadzą radę? O tym przekonamy się już w połowie kwietnia. A jakie są efekty zmian personalnych?
Na rozegraniu stracono Fabiana Drzyzgę i to na pewno jedna z przyczyn takiej, a nie innej gry tego zespołu. Wydawało się że głównym rozgrywaczem będzie sprowadzony w letniej przerwie Michał Kędzierski, jednakże więcej czasu na parkiecie spędził doświadczony, acz i wiekowy Lukas Tichacek. Czeski siatkarz jest obecnie na ósmym miejscu w klasyfikacji na najlepszego rozgrywającego (52,22% skuteczności rozegrania), ale jako widać to za mało, aby Resovia grała jak kiedyś.
Na ataku prezentował się były reprezentant Polski, Jakub Jarosz i został najlepiej punktującym graczem w zespole (359 punktów), ale oczekiwano z jego strony znacznie lepszej postawy. Ponadto ma trzeci wynik w drużynie pod względem asów serwisowych. Z kolei w klasyfikacji na najlepszego atakującego Jarosz zajmuje 11 miejsce, a w rankingach na najlepiej punktującego jest 12, a na najlepiej atakujących jest 10.
Na środku siatki dzielili i rządzili Marcin Możdżonek i Bartłomiej Lemański, którzy świetnie blokowali (43 i 34 bloki). Ponadto Możdżonek posiada trudną zagrywkę, dzięki której posłał 21 asów (to drugi wynik w zespole). Lepszy sezon był w wykonaniu Możdżonka, który w klasyfikacji na najlepszego środkowego zajmuje wysokie 5 miejsce (Lemański jest dopiero 20). W rankingu na najlepiej blokującego Możdżonek jest obecnie na 14 lokacie, a Lemański dopiero 33. Piszemy w czasie przeszłym, ponieważ obaj gracze nie zagrają już w tym sezonie z powodu odniesionych kontuzji. Możdżonek przeszedł operację mięśnia uda, a Lemański ma uraz stopy. W związku z tym klub z Rzeszowa skorzystał z regulaminowej możliwości i przeprowadził tzw. transfer medyczny, sprowadzając Barthelemy Chinenyeze. Reprezentant Francji jest w tej chwili tylko zmiennikiem pozostałej dwójki środkowych czyli Dawida Dryji i Łukasza Perłowskiego, którzy odstają sporo od nieobecnej dwójki graczy.
Największych strat rzeszowianie doznali na przyjęciu gdzie stracili więcej niż solidnych graczy, czyli Marko Ivovicia oraz Johna Gordona Perrina. Z ataku wrócił na tę pozycję Thibault Rossard i od razu okazał się najlepiej zagrywającym w drużynie (34 asy). W klasyfikacji na najlepszego przyjmującego jest na 8 miejscu, a w rankingu na najlepiej przyjmujących (razem z libero) jest na 6 lokacie (55,56% skuteczność przyjęcia). Ogólnie to jest dobry sezon Francuza, którego wspiera na tej pozycji Aleksander Śliwka. Po młodym-zdolnym, po bardzo dobrym sezonie w barwach AZS-u Olsztyn oczekiwano znacznie więcej. Jego miejsca w tych samych klasyfikacjach co wyżej (odpowiednio 20 i 33) mówią same za siebie. Ponadto Śliwka jest trzecim najlepiej blokującym siatkarzem w drużynie.
Obaj libero z Resovii nie wyróżniają się zbytnio na tle pozostałych graczy na tej pozycji. Częściej przebywał na parkiecie Mateusz Masłowski od Pawła Ruska. Masłowski jest obecnie na 14 miejscu w klasyfikacji na najlepszego libero (Rusek jest 16), a w rankingu przyjmujących jest na 24 lokacie.
Aktualna kadra Asseco Resovii Rzeszów
rozgrywający: Lukas Tichacek (Czechy – numer 5), Michał Kędzierski (numer 1), Marcin Cebula (numer 16)
atakujący: Jakub Jarosz (numer 7), Jochen Schoeps (Niemcy – numer 10)
środkowi: Bartłomiej Lemański (3), Marcin Możdżonek (17), Dawid Dryja (18), Łukasz Perłowski (12), Barthelemy Chinenyeze (Francja – 15)
przyjmujący: Thibault Rossard (Francja – 9), Aleksander Śliwka (11), Dominik Depowski (6), Elviss Krastins (Finlandia – 8), Mikołaj Olejnik (20), Dominik Paszek (19)
libero: Paweł Rusek (numer 2), Mateusz Masłowski (numer 13)
trener: Andrzej Kowal
asystent trenera: Lucio Oro (Brazylia)
trener przygotowania fizycznego: Sebastiano Chittolini (Włochy)
fizjoterapeuta: Jacek Rusin i Mateusz Przystaś
statystyk: Kamil Sołoducha i Sergiusz Ruszel
Asseco Resovia Spółka Akcyjna
barwy: biało-czerwone
data założenia: 1937 rok
adres: ul. Podpromie 10, III piętro, 35-045 Rzeszów
hala: CSW Podpromie, ul. Podpromie 10, 35-045 Rzeszów
przydomek: Sovia, Reska, Pasy
maskotka: wilk Soviak
Prezes Zarządu: Bartosz Górski
Wiceprezes zarządu: Andrzej Gerlach
Przewodniczący Rady Nadzorczej: Marek Panek
Wiceprzewodniczący: Zygmunt Bomba
Członkowie: Renata Bojdo, Adam Góral, Wiesław Ptaszek, Wojciech Trzaska
ŁĄCZNE STATYSTYKI MECZOWE Asseco Resovii Rzeszów
Ilość rozegranych setów – GKS 102 – 101: Quiroga, 95: Butryn, 94: Komenda,
Resovia 96 – Jarosz 86, Rossard 85, Masłowski 84, Możdżonek 83, Śliwka 79, Tichacek 76, Lemański 60, Kędzierski 58, Depowski 49, Dryja 44, Perłowski 39, Schoeps 38, Rusek 35, Krastins 30, Chinenyeze 8, Cebula 0, Olejnik 0,
Ilość zdobytych punktów – GKS 1573: Butryn 372, Quiroga 333, Pietraszko 197,
Resovia 1574 – Jarosz 359, Rossard 307, Śliwka 295, Możdżonek 149, Lemański 139, Dryja 76, Depowski 65, Schoeps 65, Perłowski 35, Krastins 28, Kędzierski 23, Tichacek 23, Chinenyeze 10,
Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki – GKS 533: Butryn 124, Quiroga 98, Pietraszko 74,
Resovia 584 – Rossard 125, Śliwka 113, Jarosz 99, Możdżonek 65, Lemański 53, Depowski 26, Dryja 26, Perłowski 20, Tichacek 19, Kędzierski 14, Schoeps 14, Krastins 7, Chinenyeze 3,
Ilość punktów zdobytych po przyjęciu zagrywki – GKS 1040: Butryn 248, Quiroga 235, Kohut 127,
Resovia 990 – Jarosz 260, Rossard 182, Śliwka 182, Lemański 86, Możdżonek 84, Schoeps 51, Dryja 50, Depowski 39, Krastins 21, Perłowski 15, Kędzierski 9, Chinenyeze 7, Tichacek 4,
Bilans punktów zdobytych do straconych – GKS 597: Butryn 180, Quiroga 144, Kohut 116,
Resovia 638 – Jarosz 173, Śliwka 124, Możdżonek 112, Rossard 97, Lemański 89, Dryja 32, Schoeps 24, Perłowski 21, Kędzierski 9, Krastins 9, Depowski 4, Chinenyeze 4, Tichacek -8, Rusek -13, Masłowski -39,
Ilość zagrywek – GKS 2238: Quiroga 394, Pietraszko 325, Butryn 314,
Resovia 2199 – Możdżonek 353, Rossard 310, Jarosz 289, Śliwka 249, Tichacek 213, Lemański 199, Kędzierski 144, Dryja 132, Perłowski 91, Depowski 90, Schoeps 67, Krastins 45, Chinenyeze 17,
Ilość błędów na zagrywce – GKS 454: Pietraszko 77, Butryn 73, Kohut 66,
Resovia 375 – Rossard 79, Jarosz 78, Śliwka 41, Lemański 34, Dryja 30, Tichacek 29, Możdżonek 23, Depowski 18, Kędzierski 14, Schoeps 12, Perłowski 12, Krastins 3, Chinenyeze 2,
Ilość asów serwisowych – GKS 147: Quiroga 33, Pietraszko 29, Butryn 27,
Resovia 142 – Rossard 34, Możdżonek 21, Jarosz 20, Tichacek 12, Lemański 11, Perłowski 9, Kędzierski 8, Depowski 7, Schoeps 6, Śliwka 6, Dryja 6, Krastins 2,
Ilość przyjęć – GKS 1909: Quiroga 674, Kapelus 451, Mariański 418,
Resovia 1757 – Śliwka 529, Rossard 449, Masłowski 319, Rusek 160, Depowski 149, Krastins 90, Możdżonek 18, Lemański 12, Dryja 9, Tichacek 6, Perłowski 5, Kędzierski 4, Jarosz 4, Schoeps 2, Chinenyeze 1,
Ilość błędów w przyjęciu – GKS 148: Quiroga 43, Kapelus 36, Mariański 30,
Resovia 173 – Śliwka 41, Rossard 39, Masłowski 39, Depowski 22, Rusek 13, Krastins 10, Jarosz 3, Możdżonek 3, Tichacek 2, Schoeps 1,
Przyjęcie negatywne – GKS 397: Quiroga 137, Kapelus 100, Mariański 76,
Resovia 418 – Śliwka 133, Rossard 94, Masłowski 73, Rusek 48, Depowski 30, Krastins 22, Lemański 5, Tichacek 4, Kędzierski 3, Dryja 2, Jarosz 1, Schoeps 1, Chinenyeze 1, Możdżonek 1,
Przyjęcie perfekcyjne – GKS 483: Quiroga 176, Mariański 127, Kapelus 101,
Resovia 421 – Śliwka 126, Rossard 115, Masłowski 87, Rusek 32, Depowski 30, Krastins 19, Możdżonek 5, Perłowski 3, Dryja 3, Lemański 1,
Procent przyjęcia perfekcyjnego – GKS 25%: Witczak 50%, Butryn 33%, Stelmach 33%, Kalembka 33%,
Resovia 24% – Perłowski 60%, Dryja 33%, Możdżonek 28%, Masłowski 27%, Rossard 26%, Śliwka 24%, Krastins 21%, Rusek 20%, Depowski 20%, Lemański 8%, Kędzierski 0%, Tichacek 0%, Jarosz 0%, Schoeps 0%, Chinenyeze 0%,
Ilość ataków – GKS 2627: Butryn 699, Quiroga 654, Kapelus 383,
Resovia 2488 – Jarosz 629, Rossard 550, Śliwka 532, Lemański 149, Możdżonek 142, Depowski 131, Schoeps 127, Dryja 94, Krastins 72, Perłowski 30, Chinenyeze 16, Kędzierski 9, Tichacek 7,
Ilość błędów w ataku – GKS 176: Butryn 65, Quiroga 49, Sobański 16,
Resovia 159 – Śliwka 44, Rossard 41, Jarosz 31, Lemański 12, Schoeps 11, Depowski 6, Dryja 6, Możdżonek 4, Krastins 2, Perłowski 1, Chinenyeze 1,
Ilość ataków zablokowanych – GKS 198: Butryn 54, Quiroga 39, Kapelus 37,
Resovia 229 – Jarosz 74, Rossard 51, Śliwka 45, Schoeps 17, Depowski 15, Dryja 8, Możdżonek 7, Lemański 4, Krastins 4, Chinenyeze 3, Perłowski 1,
Ilość zdobytych punktów w ataku – GKS 1234: Butryn 323, Quiroga 283, Kapelus 158,
Resovia 1236 – Jarosz 320, Śliwka 265, Rossard 253, Lemański 94, Możdżonek 85, Schoeps 56, Depowski 54, Dryja 50, Krastins 25, Perłowski 19, Kędzierski 6, Chinenyeze 6, Tichacek 3,
Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków – GKS 47%: Stelmach 100%, Fijałek 80%, Pietraszko 63%,
Resovia 50% – Kędzierski 67%, Lemański 63%, Perłowski 63%, Możdżonek 60%, Dryja 53%, Jarosz 51%, Śliwka 50%, Rossard 46%, Schoeps 44%, Tichacek 43%, Depowski 41%, Chinenyeze 38%, Krastins 35%,
Ilość bloków punktowych – GKS 192: Pietraszko 41, Kohut 38, Komenda 29,
Resovia 196 – Możdżonek 43, Lemański 34, Śliwka 24, Rossard 20, Dryja 20, Jarosz 19, Kędzierski 9, Tichacek 8, Perłowski 7, Depowski 4, Chinenyeze 4, Schoeps 3, Krastins 1,
Ilość błędów dotknięcia siatki – GKS 25: Kohut 6, Butryn 5, Quiroga 4, Komenda 4,
Resovia 32 – Jarosz 6, Dryja 5, Rossard 4, Śliwka 4, Możdżonek 4, Schoeps 3, Perłowski 2, Kędzierski 1, Lemański 1, Tichacek 1, Depowski 1,
Ilość tie-breaków (wygrany do przegranego) – GKS (3-2) – Resovia (2-2)
MVP meczów – GKS 12: Komenda 5, Butryn 3,
Resovia 16 – Śliwka 6, Jarosz 5, Rossard 2, Lemański 2, Kędzierski 1,
Felietony Piłka nożna
Trudność w podejściu do średniawki
Aaaa qrwa jego mać…
To moja reakcja na gola Rakowa w doliczonym czasie gry w Gdańsku. Bo zaczynam pisać zaraz po. I tak, jak kolejka zaczęła się dobrze, bo Termalica wygrała w Lubinie, to potem pewnie lepszy byłby dla nas remis z Białymstoku, ale OCZYWIŚCIE Górnik musiał strzelić w doliczonym, lepszy byłby remis lub porażka Rakowa, ale OCZYWIŚCIE Raków musiał strzelić w doliczonym. I luj Bobcki strzelił, bo dwie drużyny się od nas oddaliły w tabeli.
Ktoś powie – trzeba było wygrać w Kielcach. No pewnie, że trzeba było, ale nie wygraliśmy. A nasze zdobywane punkty – zwłaszcza w tej fazie sezonu – mają taką samą wagę jak straty punktów przez przeciwników.
Przechodząc do naszego meczu. Nie wiem, jak to ugryźć szczerze mówiąc. Bo mam wrażenie, że Korona była do zdobytej bramki po prostu słaba. Potem się rozkręcili i w końcówce mogli strzelić zwycięskiego gola. Więc summa summarum remis jest sprawiedliwy. Bo gdy piszę, że Korona była słaba, to trzeba zaznaczyć, że my nie byliśmy jakoś specjalnie lepsi. Uważam, że do straconej bramki trochę lepsi byliśmy. Ale tylko trochę, to nie był jakiś wielce dobry mecz GKS Katowice. Był średni.
O ile defensywa tym razem dała radę i dopuściła do utraty tylko jednej bramki, to w ofensywie byliśmy bezbarwni. Niby kilka razy podeszliśmy pod bramkę przeciwnika, niby jakieś sytuacje się pojawiły, ale tym razem wykończenie czy ostatnie podanie były słabe. I tu mam pretensje do naszych zawodników, bo zalążki tych akcji były znowuż bardzo dobre. Naprawdę potrafimy pod to pole karne podchodzić i wszystko tkwi w tym, czy dobrze wykończymy akcję – najlepiej celnym strzałem. W poprzednich meczach wyglądało to kapitalnie. Tym razem – mizernie.
Znowu będę się czepiał. Bartka Nowaka. Znów nasz najlepszy zawodnik ligi, mając dobre sytuacje wyglądał, jakby chciał wykończyć czy zagrać ostatnie podanie „pięknie”. Czasem tej zabawy jest po prostu za dużo. Oczywiście te niekonwencjonalne zagrania dały kilka wspaniałych asyst. Ale jeśli chodzi o gole, to już tak nie było. Przecież z tej wyjątkowej techniki naprawdę idzie skorzystać, jednocześnie zachowując prostotę. Uderzyć po długim rogu temu Dziekońskiemu, gdy praktycznie cała bramka jest odsłonięta. Ewentualnie nawinąć przeciwnika i strzelić. Bartek wysoko zawiesił poprzeczkę, dlatego mam uwagi. Przecież on krawaty potrafi wiązać na tym boisku, ale w związku z tym zdarza mu się przedobrzyć.
Ale tak jak napisałem – cała ofensywa była jakaś niemrawa. Ilja znów zmarnował jedną kapitalną sytuację. I czasem sam już nie wiem, co sądzić o tym zawodniku. Bo mało strzela goli i sporo sytuacji marnuje. Znów doceniam jego pracę w środku boiska, przy rozegraniu. Z Koroną choćby kapitalnie wypuścił Nowaka. Z Motorem też miał wielki udział przy rozprowadzeniu akcji bramkowej. Ale tak jak mówię, nie mam uwag co do gry w środku boiska. Problem pojawiał się przed i w polu karnym.
Korona w tym czasie frustrowała raz po raz swoich kibiców. Psioczyli oni dość mocno na piłkarzy. Kielczanie raz po raz bowiem tracili piłki i nie potrafili rozegrać dobrej ofensywnej akcji zakończonej strzałem. Nie wyglądali jak swoja wersja z jesieni.
Cieszy kolejny gol Arkadiusza Jędrycha. Capitano – wzorem Radomiaka – asystował sam sobie od słupka. Chyba lubi halówkę i grę od bandy. Po raz kolejny trafił do siatki i myśleliśmy, że ten gol da nam zwycięstwo, a najlepiej gdybyśmy potem strzelili drugą bramkę.
Patrząc na to z drugiej strony, to znów trzeba powiedzieć, że stara GieKSa taki mecz by przegrała w końcówce. Można powiedzieć, że w Krakowie – z mega słabą Cracovią – nie ugraliśmy nawet punktów. Aż tak słaba jak Pasy Korona wczoraj nie była. Więc remis na wyjeździe z solidną drużyną z ekstraklasy oczywiście nie jest złym wynikiem. Oczywiście należy wziąć pod uwagę też nasze osłabienia kadrowe. Przecież nie było Strączka, Klemenza, Kowalczyka, Galana, Zrelaka. Trener musi odkrywać i dostosowywać szerszą kadrę. I znowuż jak na to, że mamy tyle osłabień – wyniki są bardzo w porządku.
Tylko ten niedosyt. Naprawdę można było w tym spotkaniu ugrać więcej i poprawić swoją sytuację w tabeli dopisując trzy punkty. Tak dopisujemy jeden. Co oczywiście też jest zdobyczą. Każdy punkt jest na wagę złota.
Po tej fatalnej porażce z Cracovią GieKSa rozegrała cztery mecze – dwukrotnie u siebie wygrywając i dwa razy remisując na wyjeździe. Ostatecznie jest to układ bardzo dobry. Grając w taki sposób przez cały sezon zdobywa się 68 punktów. W obecnych rozgrywkach wystarczyłoby do mistrzostwa. Ostatecznie więc ostatnia tzw. forma katowiczan jest bardzo dobra.
Każdy był po tym meczu niepocieszony. Jacek Zieliński – znany ze swojego marudzącego tonu – tak właśnie trochę pomarudził na konferencji prasowej. Rafał Górak też nie był przeszczęśliwy, ale też mówił, żeby nie utyskiwać aż tak bardzo na ten remis. No i te nastroje szkoleniowców chyba oddają, to co widzieliśmy w Kielcach. Każdy był trochę rozczarowany po tym remisie, a jednocześnie wiedział, że można było ten mecz przegrać. Więc nie narzekam aż tak bardzo, ale trochę narzekam.
Patrząc teraz na perspektywę gry w pucharach – myślę, że Raków i Górnik znajdą się w czwórce. Jeśli tak, to piąte miejsce da przepustkę do Europy, bo obie ekipy zagrają w finale Pucharu Polski w najbliższą sobotę. Wychodzi więc na to, że o to piąte miejsce w pucharach rywalizować będzie GieKSa, Wisła Płock i Zagłębie. Lubinianie dali ciała z ekipą z Niecieczy i wygląda jakby spuchli, choć lekceważyć ich nie można. Dzisiaj z zapartym tchem będziemy obserwować mecz Wisła – Radomiak i musimy kibicować gościom – od wyniku tego spotkania będzie zależeć bardzo, bardzo wiele. Natomiast żadna z wymienionych trzech drużyn kompletu punktów raczej nie zdobędzie, więc trzeba zminimalizować punktowe straty. Na plus jest to, że i z Zagłębiem, i z Płockiem mamy lepsze bilanse bezpośrednie.
Świat się nie zawali, jeśli GieKSa do pucharów nie wejdzie. Przecież jeszcze niedawno walczyliśmy o utrzymanie. Ale nie ma się co oszukiwać, matematyka mówi, że udział w Europie jest po prostu realny. Jeśli na przykład GieKSa zdobyłaby w ostatnich czterech kolejkach 7-8 punktów, to gra w eliminacjach Ligi Konferencji będzie bardzo możliwa. To jest bonus, szansa, która się nadarza. I grzechem byłoby nie powalczyć.
Jest jednak jeden warunek. Z Termalicą za tydzień trzeba bezwzględnie wygrać. Jakkolwiek nie jest to typowy outsider prezentujący się beznadziejnie, to jednak jest to ostatnia drużyna ligi, którą będziemy podejmować. W kolejnych trzech spotkaniach o punkty będzie dużo trudniej. Trzeba więc sobie ustawić sytuację tak, żeby z 47 punktami startować do trzech ostatnich kolejek.
Galeria Kibice Piłka nożna
Kibicowskie święto w Kielcach
Zapraszamy do galerii z Kielc, gdzie GieKSa podzieliła się punktami z Koroną. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.
Piłka nożna
Górak: Nie będę przesadzał z ubolewaniem
Po meczu Korona Kielce – GKS Katowice wypowiedzieli się trenerzy obu drużyn – Jacek Zieliński i Rafał Górak. Poniżej prezentujemy główne opinie szkoleniowców, a na dole zapis audio całej konferencji prasowej.
Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Przyjmujemy i szanujemy tę zdobycz punktową – jednopunktową. Wydaje mi się, że nie byliśmy dzisiaj najlepszą wersją siebie, na pewno mogliśmy grać lepiej, szczególnie w działaniach, gdy mieliśmy piłkę. Trochę to szwankowało i z tego może troszkę jestem niezadowolony. Jednak z samego przebiegu meczu, gdzie uważam, że remis jest sprawiedliwy, nie będę zbytnio przesadzał z ubolewaniem nad tym punktem. Bo to jest trudny teren i nikomu się łatwo tutaj nie gra. Był pełny stadion i to też chyba fajne dla kibiców, bo ci ludzie dzisiaj dużo dawali, widać dużo walki i zaangażowania. Były momenty lepsze i gorsze zarówno w jednej, jak i drugiej drużynie, dlatego uważam, że jest okej. Cieszę się również, że drużyna jako całość zdaje egzamin, w takim momencie, bo dzisiaj przyjechaliśmy bez sześciu ważnych zawodników. Ta głębia kadry, chciałem to podkreślić, daje radę i zawodnicy, którzy grali mniej wchodzą i realizują swoje zadania. Remis przyjmuję ze zrozumieniem, uważam, że jest to wynik zasłużony.
Jacek Zieliński (trener Korony Kielce):
Nie wiem jak ocenić ten mecz i ten punkt, czy on jest zdobyty czy są dwa stracone. Ale jak się goni wynik i ma się punkt w końcówce, to jest to w miarę zdobycz. Natomiast liczyliśmy na więcej, trochę inaczej miała wyglądać pierwsza połowa, oddaliśmy za dużo przestrzeni przy stałych fragmentach. Wiedząc, że GKS jest w tym groźny, to najbardziej boli, jak się traci taką bramkę. No nic, w piątek kolejny mecz u siebie i tu już nie będzie półśrodków, tu po prostu trzeba wygrywać.


Najnowsze komentarze