Piłka nożna
[WYPOŻYCZENI #2] Przełamanie Musiolika
Przyszedł czas, by po raz drugi w tym sezonie przyjrzeć się, jak radzą sobie nasi zawodnicy występujący aktualnie w innych klubach w ramach wypożyczenia. Do końca okienka transferowego nie nastąpiła w tej kwestii żadna zmiana, tak więc przynajmniej do końca tego roku kalendarzowego rubryka ta będzie dotyczyć trójki zawodników: Patryka Wnuka, Sławomira Musiolika i Pawła Juraszczyka.
Patryk Wnuk: gdy poprzednio pisaliśmy o naszych młodych zawodnikach, Patryk nie miał opuszczonej ani minuty w III-ligowym Ruchu Radzionków. Sytuacja ta zmieniła się niestety 31 sierpnia. ,,Cidry” mierzyły się z aktualnym wiceliderem grupy trzeciej Pniówkiem Pawłowice Śląskie. Wnuk znalazł się w pierwszym składzie na to spotkanie, jednak po pierwszej połowie Ruch przegrywał 0:2, a nasz środkowy obrońca pozostał w szatni. Mecz zakończył się wynikiem 0:3. Patryk powrócił jednak do składu na kolejne spotkanie, w którym rywalem drużyny z Radzionkowa był Rekord Bielsko-Biała. Tym razem rozegrał pełne 90 minut, lecz linia obrony, której był częścią, pozwoliła przeciwnikowi zdobyć aż 5 bramek, a końcowy rezultat tego starcia to 5:2. Przed kolejnym meczem trener Ruchu zrezygnował z formacji z piątką obrońców i ustawił drużynę w systemie 4-2-3-1. Miejsce na środku obrony stracił jednak nie młody Wnuk, a 9 lat starszy Tomasz Harmata. W takim ustawieniu Ruch zmierzył się w ubiegłą sobotę z Foto-Higieną Gać. Gra formacji defensywnej poprawiła się, ale nie na tyle wystarczająco, by wygrać. Radzionków przegrał 1:2 i ma aktualnie tylko punkt przewagi nad strefą spadkową.
Sławomir Musiolik: jeden z naszych najnowszych nabytków, który rundę jesienną spędza w IV-ligowej Polonii Bytom, w końcu zdobył swoją premierową bramkę w tym sezonie. W 5. kolejce Haiz IV ligi Bytomianie zmierzyli się z Górnikiem Piaski. Zanim jednak strzelił gola, pod koniec pierwszej połowy przejął piłkę w połowie boiska i pognał na bramkę, został sfaulowany na linii pola karnego i arbiter podyktował rzut karny. Jedenastkę pewnie wykorzystał Marcin Lachowski, dając Polonii prowadzenie. Musiolik podwoił prowadzenie Bytomian w 70. minucie po kolejnym rajdzie od połowy boiska i płaskim strzale obok bramkarza. Nie był to koniec popisów Musiolika tego dnia. W ostatnich minutach spotkania kolejny raz ruszył sprintem z piłką i wychodząc na czystą pozycję, został powalony na 18. metrze, a faulujący zawodnik otrzymał czerwoną kartkę. Marcin Lachowski ponownie wykorzystał stały fragment gry po faulu na naszym zawodniku i ustalił wynik spotkania na 4:0.
Wywalczenie rzutu karnego w 1:48, bramka w 3:08, wywalczenie rzutu wolnego i czerwonej kartki w 4:06.
Wywiad klubowej telewizji Polonii Bytom ze Sławomirem Musiolikiem.
10 września Musiolik rozegrał kolejne pełne 90 minut, nie pomógł jednak swojej drużynie, która przegrała z Polonią Poraj 0:3. Była to pierwsza strata punktów przez Bytomian w tym sezonie.
Paweł Juraszczyk: po kontuzji odniesionej 25 sierpnia w meczu z Lechią Dzierżonów, nasz młody pomocnik nie powrócił jeszcze do gry. Życzymy zdrowia.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


Najnowsze komentarze