Hokej Piłka nożna Prasówka Siatkówka
Multisekcyjny przegląd doniesień mediów: GieKSa wciąż walczy
Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów, które obejmują informacje z ubiegłego tygodnia dotyczące sekcji piłki nożnej, hokeja na lodzie i siatkówki GieKSy.
W minionym tygodniu hokeiści rozegrali dwa spotkania w półfinale PHL z drużyną Comarch Cracovia, które wygrali (3:2 i 5:3). Siatkarze, w ostatnim meczu sezonu zasadniczego przegrali z drużyną Jastrzębskiego Węgla, 1:3. Piłkarki, ze względu na powołania do kadry narodowej i mecze reprezentacji, pauzowały. Piłkarze, podobnie jak kobiety nie rozegrali meczu ligowego – w zamian został rozegrany mecz sparingowy z czeską drużyną MFK Vitkowice (druga liga czeska). Wygrała GieKSa, 3:1 (1:0).
PIŁKA NOŻNA
sportdziennik.pl – Na laurach nie osiądą
Mocna praca na treningach, nawet dwa razy dziennie, a dziś sparing z czeskimi Vitkovicami – tak przebiega tydzień przygotowań GieKSy do kolejnego, ligowego meczu z Odrą w Opolu.
[…] Po weekendzie drużyna ostro zabrała się do pracy. Trenowano w tygodniu, jak chociażby w czwartek, nawet dwa razy dziennie. Wiązało się to także z faktem, że ekipa z Bukowej z powodu powołań do różnych reprezentacji trzech swoich młodych zawodników z pierwszej drużyny przełożyła jutrzejsze spotkanie ligowe z Chojniczanką na Bukowej na środę, 3 kwietnia, godz. 19.00 (zmianie uległ także termin domowego meczu z Chrobrym Głogów, który odbędzie się 7 kwietnia o 16.00 – przyp. red.).
W tej sytuacji kolejny występ o mistrzowskie punkty rozegrany zostanie w przyszłą sobotę (30 marca, 17.45), więc można, a nawet trzeba było, mocniej przyłożyć na treningach.
[…] Zamiast wspomnianego meczu pierwszoligowego katowiczanie zagrają na własnym boisku sparing z klubem drugiej ligi czeskiej MFK Vítkovice. Jak już informowaliśmy to spotkanie będzie zamknięte dla kibiców.
– Chcemy przetestować kilka wariantów taktycznych. Spróbujemy nowe ustawienia składu. Nie chcielibyśmy, by nasze plany wyszły na zewnątrz, poza nasz zespół – tłumaczy katowicki szkoleniowiec szykując formę zespołu na prestiżowe dla siebie spotkanie z Odrą Opole, którą prowadzi Mariusz Rumak, którego był asystentem w ekstraklasie, w Śląsku Wrocław i Bruk-Becie Termalice Nieciecza, a rozstał się ze swoim „promotorem”, gdy otrzymał propozycję samodzielne pracy w roli pierwszego w Zagłębiu Sosnowiec, z którym to zespołem awansował potem do ekstraklasy.
– W zespole jest pełna koncentracja, maksymalna mobilizacja przed Odrą, która zawiesiła w tym sezonie wysoko poprzeczkę, w dodatku ma bardzo dobrego szkoleniowca – przyznaje z uśmiechem Dariusz Dudek.
1liga.org – Pierwszoligowe sparingi
[…] GKS Katowice – MFK Vítkovice 3:1
Bramki: Błąd 13’ (k.), Anon 55’, Woźniak 64’ – Matej 66’
GKS Katowice: Pawełek, Baran – Remisz, Jędrych, Rzonca, Mączyński, Anon, Błąd, Piesio, Poczobut, Śpiączka, Bronisławski, Lisowski, Habusta, Wawrzyniak, Dejmek, Frańczak, Grychtolik, Woźniak, Rumin.
GieKSa rozegrała na Bukowej zamknięty sparing z MFK Vitkovice grającym na zapleczu czeskiej najwyższej klasy rozgrywkowej. Wynik w 13. minucie z karnego otworzył Adrian Błąd. W drugiej połowie dla gospodarzy strzelali David Anon i Arkadiusz Woźniak.
sportdziennik.pl – Debiutantka z Katowic
W ramach przygotowań do eliminacji mistrzostw Europy piłkarska reprezentacja kobiet rozegra dwa mecze sparingowe: 5 kwietnia z Włochami w Lublinie i cztery dni później z Finlandią na wyjeździe.
Powołania otrzymało 20 zawodniczek, w tym Joanna Olszewska z GKS-u Katowice. 20-latka ma za sobą występy w reprezentacjach młodzieżowych i być może zadebiutuje w seniorskiej.
– Asia jest wszechstronna; może grać na prawym i lewym boku, a także w środku pola. Przyglądaliśmy się jej w ostatnich meczach, dostaje pozytywne recenzje i chcemy dać jej szansę – tłumaczy selekcjoner Miłosz Stępiński w rozmowie z laczynaspilka.pl.
sport.onet.pl – Kwalifikacje ME U-17 kobiet: pewne zwycięstwo Polek na otwarcie rywalizacji
Piłkarska reprezentacja kobiet do lat 17 pokonała na wyjeździe rywalki ze Szwecji 2:0 w pierwszym meczu turnieju Elite Round, czyli drugiego etapu kwalifikacji mistrzostw Europy.
Wynik meczu otworzyła w 55. minucie piłkarka GKS-u Katowice, Kinga Kozak. Niespełna dwadzieścia minut później, na 2:0 podwyższyła reprezentantka UKS SMS Łódź, Wiktoria Zieniewicz. Jak się okazało, trafienie 16-letniej defensorki było ostatnią bramką całego spotkania, które zakończyło się przekonującym zwycięstwem naszego zespołu.
SIATKÓWKA
sportowefakty.wp.pl – PlusLiga: siatkarskie derby Śląska dla Jastrzębskiego Węgla. Obyło się bez tie-breaka
Jastrzębski Węgiel stracił kontrolę nad spotkaniem rozgrywanym w katowickim Spodku jedynie w trzecim seciem. Siatkarze Roberta Santilliego pewnie pokonali GKS 3:1 i utwierdzili się na trzeciej pozycji w ligowej tabeli.
Przed wtorkowymi siatkarskimi derbami Śląska w Spodku Jastrzębski Węgiel wiedział, że nie opuści już trzeciego miejsca w tabeli, a GKS walczył jedynie o pozostanie na siódmym miejscu, pierwszym niepremiowanym awansem do play-offów.
polsatsport.pl – PlusLiga: Terminarz fazy play-off
Runda zasadnicza rozgrywek PlusLigi już za nami. Najlepsze zespoły zmierzą się w walce o medale, podczas gdy pozostałe ekipy zagrają o miejsca ze swoim sąsiadem w tabeli.
[…] Rywalizacja do dwóch wygranych będzie toczyć się także w walce o poszczególne pozycje w dolnych rejonach tabeli. Ewentualne trzecie spotkania odbędą się na parkietach drużyn, które zajęły wyższą pozycję po rundzie zasadniczej.
[…] O 7. miejsce:
01.04 Asseco Resovia Rzeszów – GKS Katowice godz. 20:30
06.04 GKS Katowice – Asseco Resovia Rzeszów
13.04 Asseco Resovia Rzeszów – GKS Katowice
HOKEJ NA LODZIE
sportdziennik.pl – Wrócili z zaświatów
[…] Grający z nożem na gardle hokeiści Toma Coolena sprawiali lepsze wrażenie w pierwszej tercji. Swoje próby w pierwszych minutach mieli m.in. Marek Strzyżowski czy Grzegorz Pasiut, ale za każdym razem górą był niezawodny Miroslav Kopriva, który od początku play-off dzielnie strzeże bramki Cracovii. Dobre spotkanie zagrał również jego vis a vis. Bramkarz wicemistrzów Polski – Kevin Lindskoug krytykowany był przez kibiców za słabszą postawę w ostatnich meczach. W środowym spotkaniu szwedzki golkiper gości bronił groźne strzały rywali, dzięki czemu w szeregach krakowskiej drużyny zaczęła się pojawiać nerwowość.
To jednak katowiczanie stwarzali coraz groźniejsze sytuacje pod bramką rywali. W końcu w 17. minucie otworzyli wynik spotkania. Maciej Urbanowicz stworzył duże zamieszanie pod bramką Cracovii, podał krążek do Martina Czakajika, a Słowak z najbliższej odległości strzelił do pustej bramki.
Katowiczanie z impetem rozpoczęli również drugą odsłonę. W 23. minucie Patryk Wronka dośrodkował z prawego skrzydła do nadjeżdżającego Bartosza Fraszki, a ten pewnym strzałem pokonał Koprivę. Sędziowie pierwotnie nie uznali bramki, gdyż uznali, że golkiper Cracovii był faulowany przez Radosława Sawickiego. Powtórka wyraźnie pokazała jednak, że napastnik TAURON KH GKS-u wpadł na bramkarza, gdyż został pchnięty przez jednego z obrońców Cracovii. Decyzja sędziów mogła być tylko jedna – gol uznano i GieKSa prowadziła już 2:0.
W kolejnych minutach gra na tafli mocno się zaostrzyła, a krakowianom zaczęły puszczać nerwy. Wdawali się w bijatyki, ale i popełniali coraz więcej błędów. W 34. minucie jeden z nich wykorzystał Maciej Urbanowicz. Napastnik GKS-u dostał krążek, a zagapieni obrońcy Cracovii nie zdołali powstrzymać go od oddania celnego strzału.
[…] Od początku trzeciej tercji hokeiści Rudolfa Rohaczka rzucili się do walki i szturmowali katowicką bramkę. Swój cel osiągnęli w 47. minucie, gdy dwójkową akcję wykończył Paweł Zygmunt i zdobył kontaktowego gola. Do ostatnich sekund krakowianie próbowali odrobić straty, ale ostatecznie wicemistrzowie Polski utrzymali prowadzenie i przedłużyli rywalizację.
infokatowice.pl – GieKSa wciąż walczy. Drugie zwycięstwo z Cracovią
GieKSa po 26 minutach prowadziła z Cracovią aż 5:0. Ostatecznie katowiczanie wygrali 5:3 i przegrywają w półfinale play-off już tylko 2:3.
Mecz rozpoczął się kapitalnie dla GieKSy, która już w 5. min. objęła prowadzenie po świetnym strzale z dystansu Devecki. Kolejne kilkadziesiąt sekund to przewaga gości, którzy byli blisko wyrównania, w 6. min. błąd bramkarza wykorzystał jednak Sawicki i było już 2:0 dla gospodarzy. Podopieczni trenera Toma Coolena nie spoczęli na laurach i jeszcze w pierwszej tercji podwyższyli prowadzenie po trafieniu Rohtli.
Druga odsłona zaczęła się od przewagi Trójkolorowych, którzy w ciągu kilku minut dwukrotnie pokonali niepewnie dziś broniącego Koprivę i na tablicy świetlnej widniał już wynik 5:0! Po piątej bramce do bramki Pasów wszedł Kowalówka, a gra na lodzie się wyrównała.
[…] Trzecią tercję katowiczanie zaczęli w osłabieniu i już w 26 sekundzie stracili drugą bramkę. Ten gol wyraźnie dodał skrzydeł gościom, którzy ambitnie próbowali zmniejszyć rozmiar porażki. Katowiczanie, podobnie jak trzy dni temu w Krakowie, dali się zepchnąć do obrony i próbowali szczęścia w kontratakach. Napór przyjezdnych długo nie przynosił żadnego efektu. Na kilkadziesiąt sekund przed końcowym gwizdkiem, udało im się jednak zdobyć trzecią bramkę, po raz kolejny wykorzystując grę w przewadze, tym razem 6:4.
dziennikzachodni.pl – Tauron KH GKS Katowice – Cracovia 5:3
[…] Po trzech meczach półfinałowych Polskiej Hokej Ligi zespół Tauronu KH GKS Katowice przegrywał z Cracovią 0:3 i znalazł się na krawędzi. Marzenia o grze w finale ekipa Toma Coolena przedlużyła wygrywając w Krakowie. Zawodnicy i kibice odzyskali wiarę i na mecz numer cztery do małej sali katowickiego Spodka znów przyszedł nadkomplet widzów.
Gorąca atmosfera udzieliła się gospodarzom, którzy już po siedmiu minutach gry prowadzili 2:0, wzbudzając euforię na trybunach. Doping nie ustawał ani na chwilę, a mecz był szybki i emocjonujący.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
Piłka nożna Wywiady
Witek: Każdy może zostać mistrzem
W poniedziałkowe popołudnie w GieKSa Fanstore odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z trenerem, Rafałem Górakiem, kapitanem Arkadiuszem Jędrychem oraz prezesem Sławomirem Witkiem. W nowym punkcie porozmawialiśmy z prezesem katowickiego klubu o jego funkcjonowaniu, a także o ostatnich miesiącach we wszystkich sekcjach i oczekiwaniach na nadchodzącą rundę wiosenną Ekstraklasy.
Jakie są oczekiwania na wiosnę? Kibicom po ostatnich latach wzrosły apetyty i niektórzy oceniają krytycznie minioną rundę, choć różnice punktowe w lidze są minimalne.
Sławomir Witek: Jestem umysłem ścisłym – dla mnie nie miejsce jest najważniejsze, tylko liczba punktów. Dlatego patrzę nie pesymistycznie, a optymistycznie na wiosenną rundę. Mecze i rozgrywki będą bardzo ciekawe, bo każdy może zostać mistrzem i każdy może spaść. My liczymy, przy naszym potencjale, świetnej pracy trenera i sztabu oraz spełnieniu wszystkich warunków założonych przed tą rundą na to, że zostaniemy w Ekstraklasie, a może jeszcze sprawimy kibicom miłą niespodziankę.
We wszystkich sekcjach GieKSa jest w czołówce albo w walce wokół niej. Jeśli mimo tego słychać negatywne opinie, to chyba dobrze świadczy o klubie?
Też byśmy chcieli zdobywać tylko mistrzostwa, ale z drugiej strony sport byłby wtedy nudny, musi być dawka emocji. Oczywiście się cieszę, że walczymy o najwyższe miejsca w kilku sekcjach: piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze, a także bilardziści i szachiści – to jest naszym celem. Mamy stworzyć warunki do tego, żeby sportowcy mogli osiągać swoje sufity i to właśnie robimy. Jesteśmy klubem stabilnym, z dobrą infrastrukturą, płynnością finansową, nie narzekamy na nic, co mogłoby przeszkadzać w procesie treningowym i szkoleniowym. Mając takie warunki i osoby w sztabach dobierające zawodników pod sukces, możemy być w miarę pewni dobrych miejsc.
Jesteśmy faktycznie nudnym klubem, jeśli chodzi o zakulisowe informacje prasowe.
Ja też myślę, że tak jest (śmiech). Zawsze powtarzam, że jeśli miałem pod sobą różnego rodzaju podwładnych, którzy byli dyrektorami różnych placówek, najbardziej cieszyłem się z tych, od których nie docierały żadne złe informacje. Taki sam przykład daje GieKSa. Jeśli nie ma o czym pisać w tym kontekście, to nie ma skandali, czyli jest dobrze.
Klub miejski ma ograniczony budżet, a głośno jest chociażby wokół Bartosza Nowaka. Trzeba jakoś decyzje podejmować, to duże wyzwanie dla prezesa?
Cieszę się, że w tych czasach większościowym właścicielem jest miasto, bo odczuwamy jego wyraźną opiekę i stabilizację. Ta stabilizacja pomaga w rozmowach ze sponsorami, a także są rozmowy o znalezieniu w przyszłości udziałowca. Lepszą sytuacją dla nas jest, jeśli możemy poddać się każdemu audytowi i wykazać, że nie mamy żadnych zaległości i jesteśmy stabilni finansowo. Sponsorzy wtedy wykazują większą chęć przyjścia do klubu niż w momencie, gdy przyszłość nie jest tak pewna.
Czy spodziewał się pan, że Bartosz Nowak zostanie ligowcem roku?
Bardzo na to liczyłem, znam Bartka – to jest Pan Piłkarz. Nawet rywalizując z takimi nazwiskami jak Grosicki, zasługiwał na wyróżnienie. Odrzucając emocje, powiedziałbym, że absolutnie Bartek zapracował sobie na tę nagrodę.
Wielosekcyjność klubu dokłada dużo pracy w okienku zimowym? Rozmawialiśmy z przedstawicielem Superbetu i dla sponsorów jest to atrakcyjne. Jak to wygląda z perspektywy prezesa klubu?
Oj, tak (śmiech). Nie mam kompletnie czasu na urlop. W tej przerwie, gdy koledzy prezesi z jednosekcyjnych klubów odpoczywają i biorą urlopy, to u mnie się toczą rozgrywki w hokeju czy siatkówce i ta przerwa na obozy piłkarzy i piłkarek wcale nie oznaczała dla mnie tego, że odpocznę.
Jest pan zadowolony z lokalizacji nowego sklepu?
Jak to w handlu – zawsze jest jakieś ryzyko, i to ryzyko podjąłem. Mając doświadczenie z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, wiedziałem, że jeżeli nie podejmiemy ryzyka, to nigdy się nie dowiemy, czy się uda. Oczywiście wszystko zostało przemyślane – od metrażu po miejsce. Rozmawialiśmy z Galerią Katowicką na temat warunków, na jakich zostanie postawiony nasz sklep. Jak dotąd jestem zadowolony, ale to jest oczywiście dopiero początek i cały czas to analizujemy. Otwieraliśmy sklep na Mikołaja i grudzień był rewelacyjny. Teraz badamy okres przejściowy do czasu rozpoczęcia rundy, a potem zobaczymy jak wyjdzie pełna runda. Na pewno jest lepiej niż w dawnej lokalizacji, mimo większych kosztów.
Czy na starej Bukowej i Arenie Katowice będą stałe punkty sprzedażowe, czy będą otwierane tylko na okazje spotkań?
Jeśli będzie taka potrzeba, to na Nowej Bukowej jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Mamy dwa ładnie obrandowane kontenery, kto był na stadionie, ten widział. Są nowoczesne, z założonym ogrzewaniem, oświetleniem i internetem. Mogą one służyć jako sklep stacjonarny, jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie. Chcemy otwierać ten sklep nie tylko na mecze, ale także na wszystkie eventy. Jeśli uznamy, że jest sens otwierania tych sklepów na co dzień, to tak będzie. Natomiast na starej Bukowej na razie nie planujemy sklepu stacjonarnego.
















Najnowsze komentarze