Dołącz do nas

Piłka nożna

[BRAMKI] Wyjazdowe zwycięstwo Banika z FC Zlin

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po bardzo dobrej grze Banik wygrał swoje wyjazdowe spotkanie z FC Fastav Zlin i zrównał się z nimi punktami. Po dziewięciu kolejkach mają ex aequo po 19 punktów, jednak wyżej w tabeli są piłkarze ze Zlina, ponieważ mają więcej strzelonych bramek.

Od początku spotkania Banik utrzymywał się więcej przy piłce i starał się narzucić swój styl gry. W czternastej minucie po rzucie wolnym zakotłowało się pod bramką gospodarzy, ale obrońca zdołał wybić strzał na pustą bramkę. W 36. minucie Banik miał idealną okazję na objęcie prowadzenia, ponieważ Daniel Holer wrzucił precyzyjnie na głowę Milana Barosa, a on dograł pod nogi Martina Fillo, niestety piłka o centymetry minęła światło bramki. Zlin również miał kilka okazji, lecz nie były one tak klarowne jak akcje Banika. Po zmianie stron obie ekipy ruszyły do ataku na bramkę rywala. W 63. minucie Banik wyszedł z kontrą czterech na czterech, a przez złe zachowanie obrony Milan Baros wyszedł sam na sam z bramkarzem, zdołał go minąć i dosłownie wszedł z piłką do bramki. Po dwóch minutach padła kolejna bramka dla Banika, a zdobył ją Lukas Pazdera głową po wrzutce z rzutu rożnego. W 79. minucie Zlin mógł strzelić kontaktową bramkę, lecz Jean-Dawid Beauguel strzelił z piątego metra prosto w wychodzącego bramkarza. Można powiedzieć, że Beauguel zreflektował się cztery minuty później i strzelił kontaktową bramkę po zamieszaniu w polu karnym. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i kibice Banika wracali do domu w świetnych nastrojach. Tego dnia gości wspierała bardzo liczna grupa kibiców, która zaprezentowała oprawę z użyciem piro. Skrót z tego spotkania można zobaczyć poniżej.

Kolejne ligowe spotkanie Banik rozegra na swoim stadionie w niedziele 30.09.2018 o godzinie 15:00 ze Slavią Praga. Drużyna rywali obecnie zajmuje drugie miejsce z dorobkiem 21 punktów i warto zaznaczyć, że to tylko dwa więcej od Banika.

FC FASTAV ZLÍN – FC BANÍK OSTRAVA 1:2 (0:0)

Bramki: 83. Beauguel – 62. Baroš (Holzer), 65. Pazdera (Hrubý).

FC Fastav Zlín: Dostál – Bačo, Buchta, Gajič – Matejov, Podio, Lukáš Holík (55. Hronek), Jiráček (83. Železník), Bartošák (76. Libor Holík) – Beauguel, Poznar.

FC Baník Ostrava: Laštůvka – Pazdera, Šindelář, Stronati, Fleišman – Fillo, Jánoš, Hrubý (85. Procházka), Holzer – Baroš (75. O. Šašinka), Diop (90. Mešaninov).

Żółte Kartki: Bartošák, Bačo, Hronek – Stronati.

Sędzia: Pavel Julinek

Widzów: 5898 (1200 Banika w tym 8 z GieKSy).

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Oberschlesien

    23 września 2018 at 14:11

    bravo Banik piekna walka ,swietny wyjazd

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Feta na Arenie Katowice

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga