Dołącz do nas

Piłka nożna

[BUKMACHER] Pojedynek spadkowiczów

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W ten weekend dojdzie do kilku ciekawych pojedynków w II lidze. Nasza GieKSa wybiera się w sobotę do Krakowa, by o godzinie 15:30 zmierzyć się z Garbarnią. Ekipa z Bukowej będzie chciała przedłużyć serię bez przegranego meczu do czterech spotkań. Krakowianie po trzech remisach z rzędu na pewno będą robić wszystko, żeby w tym spotkaniu zgarnąć 3 punkty. Kolejny omawiany mecz to rywalizacja ekip, które mają tyle samo punktów w tabeli. Obie aspirują do pierwszej szóstki, Olimpia Elbląg zagra u siebie z Bytovią Bytów. Ciekawie zapowiada się również starcie drużyn będących na dnie tabeli, które obecnie walczą o każdy punkt, by na koniec sezonu zapewnić sobie utrzymanie – są to Legionovia Legionowo i Stal Stalowa Wola. Na sam koniec pozostają derby Rzeszowa pomiędzy Stalą a Resovią. Ten ostatni mecz wydaje się najciekawszym wydarzeniem tej kolejki II ligi.

„Cierpliwość” – o tym wspominał trener Górak po ostatnim zwycięskim meczu GieKSy na Bukowej. Mecz z rywalem teoretycznie dużo słabszym, który przegrał ostatnie siedem spotkań, okazał się dużo trudniejszy, niż większość z nas przewidywała. Na rozstrzygające bramki musieliśmy czekać do 88. i 94. minuty. Ważne jednak, że w końcu to naszej drużynie udało się przechylić szalę zwycięstwa w końcówce. My jako kibice też musimy uczyć się tej cierpliwości. Każdy z nas chciałby, żeby akcje naszych zawodników były często błyskawiczne, szybkie, widowiskowe i każda zakończona celnym strzałem lub bramką. W piłce nożnej trzeba jednak mocno kalkulować i najważniejsze na koniec jest to, co na tablicy wyników po końcowym gwizdku sędziego. Ekipa trenera Góraka zaczęła regularnie punktować. Ostatnie 5 spotkań to jedna porażka, dwa remisy i dwa zwycięstwa, czyli 8 punktów. Drużyna z Krakowa zdobyła w ostatnich 5 spotkaniach 7 punktów za aż 4 remisy i jedno zwycięstwo. Bukmacherzy w roli delikatnego faworyta stawiają Garbarnie, ale nasi zawodnicy na pewno pojadą do Krakowa zgarnąć pełną pulę. Kurs na wygraną Garbarni to 2,5, kurs na zwycięstwo GieKSy to 2,82.

Mecz w Elblągu zapowiada się interesująco, ponieważ zarówno gospodarz, czyli Olimpia, jak i goście z Bytowa mają obecnie po 15 punktów w ligowej tabeli. Drużyna gości regularnie punktuje na wyjazdach, bilans ich trzech ostatnich spotkań to zwycięstwo i dwa remisy. Olimpia za to ma duże trudności ze zdobywaniem punktów na własnym obiekcie. Poprzednie trzy domowe mecze to dwa remisy i porażka. Tylko raz zawodnicy Adama Noconia zainkasowali u siebie komplet punktów 28 lipca, więc w 1 kolejce rozgrywek. Mimo wszystko kursy prezentują się następująco: kurs na zwycięstwo Olimpii to 2,55, a kurs na wygraną Bytovii to 2,81.

Sytuacja Legionovii w ostatnich tygodniach jest bardzo nieciekawa. Ostatnie 8 ligowych spotkań to 8 porażek. Po przegranej w Katowicach trener drużyny z Legionowa – Marcin Sasal zrezygnował z dalszej pracy. Jednakże może tutaj zadziałać tak zwany „efekt nowej miotły”, ponieważ nowym trenerem został Serhij Zajcew z Ukrainy, który jeszcze w Polsce nie pracował. Stal Stalowa Wola nie ma aż tak złego bilansu jak Legionovia, ale 4 punkty w ostatnich pięciu spotkaniach z pewnością nie napawają optymizmem kibiców „Stalówki”. Kursy na to spotkanie przedstawiają się następująco: wygrana Legionovii 2,5, zwycięstwo Stali 2,85.

Na deser zostaje mecz, który wydaje się najciekawszym wydarzeniem tej kolejki II ligi. Nie tylko ze względu na to, że są to derby Rzeszowa, ale przede wszystkim dlatego, że obie ekipy znajdują się w czołówce tabeli. Gospodarz tego starcia, czyli Stal jest liderem z 19 punktami, a Resovia zajmuje trzecią lokatę z 17 „oczkami”. Statystyki oficjalnych spotkań tych drużyn są bardzo wyrównane. W 84 meczach Stal wygrała 32 razy, Resovia 34, a 18 razy padł remis. Jak to w derbowych starciach bywa – ciężko wytypować zwycięzcę. Bukmacherzy stawiają na zwycięstwo gospodarzy, czyli Stali. Oto kursy: tryumf Stali to 2,3, wygrana Resovii to 3,1.

Moje typy:

Garbarnia Kraków – GKS Katowice typ 2 @ 2,82

Olimpia Elbląg – Bytovia Bytów typ 2 @ 2,81

Legionovia Legionowo – Stal Stalowa Wola typ 1 @ 2,5

Stal Rzeszów – Resovia Rzeszów typ 1 @ 2,3

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga