Siatkówka
Decydujące mecze fazy zasadniczej
Przed GKS-em ostatnie trzy spotkania rundy zasadniczej. W środę mecz z SMS-em Spała, w sobotę również u siebie z Victorią Wałbrzych i 19 marca w Nysie z miejscową Stalą.
Najbliższe spotkanie to mecz zaległy z 23 kolejki, który został przeniesiony na nowy termin na prośbę ekipy ze Spały. Pełna nazwa naszego przeciwnika brzmi: Niepubliczne Liceum Ogólnokształcące Szkoły Mistrzostwa Sportowego Polskiego Związku Piłki Siatkowej w Spale. Szkoła ta została powołana w 1995 roku w… Rzeszowie, a cztery lata po jej założeniu została przeniesiona do Spały. Ośrodek ten zajmuje się szkoleniem siatkarskiej młodzieży w kategoriach kadet i junior, a najlepsi siatkarze występują w młodzieżowych reprezentacjach Polski. Oczywiście to poszczególne kluby oddelegowują swoich zawodników do tej szkółki, są tam obecnie m.in. zawodnicy klubów z PlusLigi, jak Skra Bełchatów, Czarni Radom, Jastrzębski Węgiel, Resovia czy ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, ale też i z mniejszych ośrodków, jak MCKiS Jaworzno, SPS Lębork, UKS Dobry Wynik Kraków, UMKS MOS WOLA Warszawa czy UKS Marcin Gortat Łódź oraz wielu innych.
W obecnym sezonie GKS ma bilans 19 zwycięstw i 4 porażek, w setach 60:28, w tym u siebie 10 wygranych i 1 przegrana, w setach 31:10. Natomiast SMS Spała ma bilans 15 zwycięstw i 8 porażek, w setach 57:34, w tym na wyjeździe 5 wygranych i 6 przegranych, w setach 24:22. Spotkanie pierwszej rundy w Spale po bardzo zaciętej i wyrównanej grze, wygrała GieKSa dopiero po tie-breaku, mimo prowadzenia już 2:0 w setach, a w piątym dopiero na przewagi 17:15. Zwycięstwo to było tym cenniejsze, ponieważ oprócz GKS-u, jeszcze tylko Krispol Września zdołał wygrać na parkiecie Szkółki.
Po ostatnim powrocie na fotel lidera, nasza drużyna staje przed szansą odskoczenia od drużyn z Suwałk i ze Szczecina, a tym samym na utrzymanie znakomitej pozycji wyjściowej przed decydującą fazą play off. SMS Spała nie będzie jednak łatwym przeciwnikiem, ponieważ też walczą o jak najlepsze miejsce w tabeli i jak to młodzi zawodnicy, są nieobliczalni i do końca nie można być pewnym ich postawy. Zapowiada się zacięte i dobre widowisko sportowe, więc wesprzyjmy swoją obecnością i gorącym dopingiem naszą drużynę siatkarzy, warto znów wybrać się do hali na Wełnowcu po blisko trzytygodniowej przerwie.
GKS Katowice – SMS PZPS Spała godz. 18.00 środa 9 marca
Zapraszamy na mecz I ligi – OS Kolejarz ul. Alfreda 1
wstęp płatny :
bilet normalny : 5 zł
bilet ulgowy : 2 zł (uczniowie, studenci)
bilet rodzinny 10 zł (2 + 1 i więcej)
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.
Galeria Piłka nożna
Feta na Arenie Katowice
Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.
Galeria Piłka nożna
Z drugiej ligi do Europy
Zapraszamy do drugiej galerii ze Szczecina. GieKSa, po szalonej końcówce, zremisowała z Pogonią 1:1 i dostała się do europejskich pucharów. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.


Najnowsze komentarze