Dołącz do nas

Felietony Piłka nożna

[FELIETON] Światełko w tunelu?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Mecze z Arką i Górnikiem Polkowice już za nami. GieKSa zdobyła tylko punkt i zajmuje miejsce w strefie spadkowej. Brutalnie podopiecznych Rafała Góraka weryfikują kolejni rywale, passa meczów bez zwycięstwa przedłużyła się do czterech spotkań.

Trudno było pozbierać myśli po meczu z Arką. Dla postronnego kibica kolejne niezłe widowisko przy Bukowej. Sześć bramek, zwroty akcji, faworyt dwukrotnie przegrywa i musi gonić wynik.

Dla kibica GieKSy kolejny trudny wieczór. Przy minimalnym posiadaniu piłki katowiczanie wychodzą na prowadzenie, którego nie są w stanie utrzymać. Po raz kolejny gra w destrukcji powoduje, że nie jesteśmy w stanie zdobyć trzech punktów. Co najgorsze, nie jesteśmy w stanie dopisać do swojego dorobku nawet jednego oczka w momencie kiedy to my stworzyliśmy groźniejszą sytuację niż przeciwnik.

Mecz w Polkowicach wyglądał zupełnie inaczej, był zdecydowanie mniej otwarty. Ilość straconych bramek w kilku ostatnich meczach zrobiła swoje i miała swoje odzwierciedlenie w poczynaniach drużyny. Odbiór, kontratak, szybkie przeniesienie akcji pod pole karne przeciwnika prostymi środkami, a mimo niezłych okazji bramka padła po stałym fragmencie gry. Podobnie jak w spotkaniu przy Bukowej nasz zespół nie był w stanie utrzymać prowadzenia i bardzo szybko stracił gola po golu z rzutu karnego. Punkt to jednak światełko w tunelu po trzech kolejnych porażkach.

Kibic dopinguje, kibic obserwuje, kibic ma swoje przemyślenia, ale koniec końców kibic zawsze powinien wierzyć. Nasz zespół pokazał, że potrafi wychodzić z trudnych sytuacji i dlatego ta drużyna, i ten sztab ciągle zasługują na wsparcie.

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Taku

    24 września 2021 at 03:06

    Kompletnie nie zgadzam się z tym stwierdzeniem!
    Kibic patrzy, kibic jest bogaty o doświadczenie i kibic nie jest głupi!
    Jeśli nie będzie minimum 3 punktów w meczach z Odrą i Stomilem, to nie ma racji bytu ten trener. KONIEC KROPKA!

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Feta na Arenie Katowice

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Z drugiej ligi do Europy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do drugiej galerii ze Szczecina. GieKSa, po szalonej końcówce, zremisowała z Pogonią 1:1 i dostała się do europejskich pucharów. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga