Felietony Piłka nożna
[FELIETON] W oczekiwaniu na progres!
W połowie lipca start pierwszoligowych rozgrywek. Katowiczanie w spokoju przygotowywali się przez miesiąc do inauguracji rundy jesiennej, w której zmierzą się z ŁKS-em Łódź.
Udana końcówka poprzedniego sezonu i ósma lokata w końcowym rozrachunku pokazała, że ustabilizowanie gry defensywnej pozwoliło zespołowi regularnie punktować. W nadchodzących rozgrywkach trzeba wymagać od katowiczan przede wszystkim progresu. Weryfikacja na poziomie I ligi spowodowała oczekiwane roszady w kadrze zespołu.
Dziewięciu zawodników odeszło lub poszukuje nowego klubu. Najważniejszy transfer w tej kategorii to na pewno odejście Arkadiusza Woźniaka do ekstraklasowego Zagłębia Lubin. W trójkolorowych barwach nie zobaczymy też Kozłowskiego, Pawlasa, Sanockiego, Sadowskiego, Królczyka czy Szymczaka, który wrócił do macierzystego klubu. W ich miejsce zakontraktowano dziewięciu zawodników. Do rywalizacji w środku obrony dołączył doświadczony Daniel Tanżyna. O miejsce na prawym wahadle powalczy Marcin Wasielewski. Nowym napastnikiem naszego klubu został Jakub Arak. Pozostali zawodnicy, którzy dołączyli do GieKSy będą rywalizowali o minuty jako młodzieżowcy. Pięciu z nich podpisało kontrakty z katowiczanami, jeden został wypożyczony.
Wyzwanie w przerwie letniej wiązało się z obsadą roli młodzieżowca. Po zakończeniu poprzedniego sezonu w kadrze nie znajdował się zawodnik spełniający formalne wymogi. Cieszą kontrakty młodych zawodników z Akademii. Do kadry pierwszego zespołu dołączyli Alan Bród i Norbert Warmuz. Pierwszy z nich przymierzany jest do rywalizacji w pomocy, natomiast drugi prawdopodobnie będzie stanowił alternatywę na wahadło. Ciekawym zawodnikiem może okazać się wypożyczony z Zagłębia Lubin Dudziński.
Podopieczni trenera Góraka rozegrali sześć sparingów. Najciekawszy epizod przygotowań stanowiła wyprawa na Słowację. W trakcie krótkiego pobytu katowiczanie rozegrali dwa spotkania z zespołami reprezentującymi słowacką ekstraklasę. GKS okazał się lepszy od swoich rywali w obu meczach.
W pierwszej jedenastce na spotkanie w Łodzi znajdą się moim tylko dwaj nowi zawodnicy i będą to Wasielewski oraz Dudziński. W poprzednim sezonie katowiczanie ulegli gospodarzom po golu z rzutu karnego. Czas na rewanż już w najbliższą sobotę o godzinie 20:00.
Do boju GieKSa!
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.
Felietony Piłka nożna
Plusy i minusy po Zagłębiu
Po meczu w Lubinie można było odnieść wrażenie, że GieKSa wreszcie weszła w tryb „kontrola, spokój, trzy punkty”. Z planem, konsekwencją i bardzo dojrzałym podejściem do spotkania. Wyjazd na stadion Zagłębia od lat był dla Katowiczan terenem wyjątkowo niewygodnym.
Zapraszam na plusy i minusy po meczu w Lubinie.
Plusy:
+ Wejście w mecz i pressing od pierwszej minuty
Pierwsza akcja ustawiła całe spotkanie. Kapitalny odbiór Milewskiego, szybkie rozegranie, spryt Nowaka i prowadzenie. To był modelowy przykład tego, jak GKS chciał grać w Lubinie. Wysoki pressing, agresja, odbiór na połowie rywala. Zagłębie zostało tym kompletnie zaskoczone.
+ Organizacja i spokój w defensywie
Jeśli ktoś przed meczem martwił się o napór gospodarzy, to po pierwszej połowie mógł spać spokojnie. Stałe fragmenty, wrzutki, zamieszanie – wszystko było kasowane. Klemenz, Jędrych, Milewski każdy wiedział, gdzie ma być. Strączek praktycznie nie musiał wyciągać „setek”. To był bardzo dojrzały występ całej formacji defensywnej.
+ Bartosz Nowak – lider na boisku
Gol, asysta, kreatywność, ciągłe szukanie gry. Nowak znów pokazał, dlaczego jest kluczową postacią tego zespołu. Brał odpowiedzialność, próbował nieszablonowych rozwiązań, potrafił przyspieszyć akcję jednym kontaktem. Bez niego ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.
+ Stałe fragmenty – wreszcie broń
Rzut rożny i główka Jędrycha na 2:0 to moment, który mentalnie „zamknął” mecz. Wcześniej GKS często marnował takie sytuacje. Tym razem było konkretnie, precyzyjnie i skutecznie. A przy wyniku 2:0 Zagłębiu zaczęło wyraźnie brakować wiary.
+ Dojrzałość zespołu
To nie był mecz efektowny. To był mecz mądry. GKS wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wybić piłkę, a kiedy ją przytrzymać. Nie było głupich strat, niepotrzebnych szarż, nerwowości.
Minusy:
– Niewykorzystane momenty na podwyższenie wyniku
Galán, Kowalczyk, Nowak – było kilka sytuacji, w których można było „zabić” mecz wcześniej. Zbyt lekki strzał, złe podanie, minimalnie niecelne uderzenie. Przy bardziej wymagającym rywalu takie okazje mogą się zemścić.
– Krótkie fragmenty nerwowości po przerwie
W okolicach 55–65. minuty pojawiło się trochę chaosu w rozegraniu. Niedokładności, straty, problemy z wyjściem spod pressingu. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale to sygnał ostrzegawczy na przyszłość.
Podsumowanie:
To był jeden z najbardziej „dorosłych” meczów GieKSy w ostatnich miesiącach. Bez romantyzmu, bez chaosu, za to z chłodną głową i realizacją planu od A do Z. Szybki gol, kontrola gry, cios po przerwie i spokojne dowiezienie wyniku do końca.
Wygrana na wyjeździe z niepokonanym dotąd u siebie Zagłębiem ma ogromną wagę – sportową, mentalną i symboliczną. Przełamana została wieloletnia niemoc w Lubinie.
To spotkanie nie było piękne. Było skuteczne. A w obecnej sytuacji tabeli właśnie takich meczów GKS potrzebuje najbardziej. Jeśli ta drużyna będzie grała z podobną dyscypliną, koncentracją i odpowiedzialnością wiosna może być naprawdę spokojna. A może nawet… lepsza, niż wielu się dziś spodziewa.
GieKSiarz


Łukasz Z.
13 lipca 2022 at 15:43
Może jestem niepoprawnym optymistą,ale czuję ,że czeka nas dobry sezon. Dobry to znaczy, że liczę na miejsce w barażach. Spokojne, długofalowe prowadzenie drużyny to najlepsze co można wymyślić nie mając wielkich pieniędzy. Co do młodzieżowca to liczę na NASZEGO zawodnika i czy będzie to Bród czy Warmuz to bez różnicy! A najlepiej niech obaj grają w pierwszym składzie. Powodzenia!
Szombry FC
14 lipca 2022 at 10:38
Mam te same odczucia gdzie nigdy nie byłem optymistą przed sezonem, tym razem nie będzie walki o utrzymanie chociaż najmocniejsza liga od lat!