Dołącz do nas

Piłka nożna

Górak: Nie jesteśmy doskonali

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po meczu GKS Katowice – Piast Gliwice odbyła się tradycyjna konferencja prasowa, podczas której wypowiedzieli się trenerzy obu drużyn – Rafał Górak i Daniel Myśliwiec. Poniżej główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole zapis całej konferencji prasowej w formie audio.

Daniel Myśliwiec (trener Piasta Gliwice):
Najważniejsze było zwycięstwo. Zwycięstwo na bardzo cieszy. Bardzo nas cieszy to, że z tych dwunastu tysięcy była spora grupa kibiców Piasta, którzy byli cały czas słyszalni, czuliśmy wsparcie i myślę, że odwdzięczyliśmy się bardzo dobrą grą na tle bardzo dobrze zorganizowanego przeciwnika. Nic tylko się cieszyć, ale też oczywiście musimy twardo stąpać po ziemi, bo jeszcze sporo meczów przed nami i sporo ciężkiej, ale patrząc na efekty tego tygodnia, pracy.

Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Wypada pogratulować przeciwnikowi zwycięstwa, toteż z tego miejsca to szczerze czynię. Uznaję, że to zwycięstwo było zasłużone. Cała otoczka tego wszystkiego była niefortunna na początku, bo zaraz była kontuzja Mateusza – to nigdy nie pomaga i wprowadza nieporządek. Potem bramka po wrzucie z autu – powinniśmy to wybronić. A 0:2 przegrywaliśmy, gdy zawodnik Piasta uderzał niecelnie, ale niestety po nodze naszego obrońcy piłka wpadła do siatki i mieliśmy kolejną samobójczą bramkę w tej rundzie. Tak to jest, że niekiedy jeśli coś się odchyli, to ani się obejrzysz i przegrywasz 0:2. A dzisiaj z tak zdeterminowanym przeciwnikiem – czego się spodziewaliśmy i przygotowywaliśmy na to – nie jest wcale tak łatwo z tego wyjść. Było dużo rzeczy dobrych, które chciałoby się, żeby drużyna wykonywała, natomiast w samej trzeciej tercji w pierwszej połowie, w samych wypracowanych sytuacjach pod bramką Placha było bardzo mało i tutaj na pewno czuję, że mamy sporo do poprawy. W drugiej połowie po bramce na 0:3 mecz stał się z naszej strony nieodpowiedzialny i nadziewaliśmy się na sytuacje, które wszyscy widzieliśmy. Bramka honorowa okej, zmniejszony rozmiar porażki, ale tak jak powiedziałem –  przyjmujemy ją na klatę i zdajemy sobie sprawę, że nie jesteśmy doskonali. Zawsze trzeba spojrzeć na siebie i na to, co myśmy chcieli dzisiaj dać. Było to za mało na rywala, który – jak się spodziewaliśmy, będzie w taki sposób grał.

Skończył się kolejny etap, mamy kolejną przerwę reprezentacyjną i ostatnie mecze. W tym okienku byliśmy bardzo solidni, zdobyliśmy wiele punktów, graliśmy naprawdę dobrze. Dzisiaj nam nie wyszło. Czasem trzeba może nie tyle spuścić głowę, co schylić czoła – powiedzieć okej, dziś byliście lepsi, gramy dalej, róbmy swoje.

 

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Feta na Arenie Katowice

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Z drugiej ligi do Europy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do drugiej galerii ze Szczecina. GieKSa, po szalonej końcówce, zremisowała z Pogonią 1:1 i dostała się do europejskich pucharów. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga