Hokej
Jeszcze jedna szansa na punkty
Na zakończenie tygodnia hokejowa GieKSa zmierzy się na własnym lodzie z Cracovią.
Będzie to trzeci mecz naszych hokeistów w tym intensywnym tygodniu, jednak nie zdobyliśmy w jego trakcie jeszcze choćby punktu – we wtorek Unia rozbiła nas 2:6 w Satelicie, a w piątek ulegliśmy w Toruniu 4:5. W takiej sytuacji zdobycz punktowa z Cracovią wydaje się wręcz obowiązkiem. ,,Pasy” to przedostatnia drużyna ligi z dorobkiem zaledwie 9 oczek – ostatni jest oczywiście STS Sanok z zerem. To właśnie przeciwko Sanokowi krakowianie zdobyli 6 z 9 punktów. Poza tym raz przegrali z JKH po karnych… i wygrali z GieKSą, również po karnych. W swoich dwóch ostatnich meczach tracili po 5 goli – w piątek pokonał ich GKS Tychy 5:1, a wcześniej we wtorek Polonia Bytom 5:2. Łączny bilans bramkowy Cracovii to 31:58.
Jedynymi zawodnikami Cracovii przekraczającymi średnią punktu na mecz jest duet dobrze znanych z ligi Finów – Olli Valtola i Henry Karjalainen. Były napastnik Zagłębia Sosnowiec ma 8 goli i 6 asyst, a zeszłoroczny gracz Unii Oświęcim – 3 bramki i 11 asyst. Później trzech graczy ma na koncie 9 oczek – są to Krystian Mocarski, Damian Kapica i Eetu Maki. Wciąż w bramce nie błyszczy Santeri Lipiainen, choć akurat przeciwko GieKSie wpuścił tylko jednego gola, to w całym sezonie broni jedynie na 88,7%. Jego zmiennik Szymon Klimowski zagrał tylko w jednym meczu i osiągnął skuteczność 84,6%.
Tak jak już pisaliśmy – pierwsze spotkanie zakończyło się zwycięstwem Cracovii. W 25. minucie ówcześni gospodarze wyszli na prowadzenie za sprawą Valtoli, pod koniec drugiej tercji wyrównał Anderson i były to jedyne gole z gry w tym meczu. W rzutach karnych żaden z katowiczan nie wykonał skutecznego najazdu, zaś spośród ,,Pasów” sposób na Eliassona znaleźli Valtola i Wajda. Dodajmy, że klub już oficjalnie pożegnał się z Brandonem Magee, którego od kilku meczów brakowało w składzie. Kontrakt został rozwiązany za porozumieniem stron.
26.10.2025 (niedziela, 17:00) GKS Katowice – Comarch Cracovia
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze