Dołącz do nas

Kibice

Kibice: Znów wielkie nadzieje…

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Mimo że porażkę z Cracovią można było wkalkulować, kibice GKS byli mocno niepocieszeni po meczu. Fatalna pierwsza połowa i trochę lepsza druga przełożyły się na wynik 1:3 i spokojny awans rywali.

Gan Ganowicz
Ekstraklasowy średniak zrobił sobie spacerek na Bukowej.

ejr
Po prostu zabrakło szczęścia bardziej niż zabrakło ostatnio ;P, ale w sumie jak nie wygrywamy ze średniakami w lidze, to ciężko było się spodziewać dziś jakiegoś korzystnego wyniku.

LeoPold
Bębenek dzisiaj zagrał bo ma urodziny i od rana wszyscy mu życzyli SZCZĘŚCIA ..a to całe SZCZĘŚCIE wykorzystał Leimonas bo ostatnie mecze gra totalną chujnie ale ma SZCZĘŚCIE i wychodzi w pierwszym składzie.

żywiec
Nie stało sie nic czego byśmy się nie spodziewali – kopacze w jakimś śńie po dopalaczach, a orzech zawiesił się na latach dziewięćdziesiątych i nic do niego nie dociera :(((

artek
Porażka po wyrównanym meczu.

PRT
RAZ SIĘ PRZEGRYWA
RAZ SIĘ PRZEGRYWA

TomTom
W starciu myśli szkoleniowej XXI wieku, z myślą szkoleniową lat 90. (nie wspieraną szkoleniami od 20 lat) widać było jak grać powinna drużyna ekstraklasowa (lub z takowymi aspiracjami).

Mariuszz79
Mecz był do wygrania. Wystarczyłaby taktyka Orzecha, czyli gra skrzydłami…no ale do chuja wafla trza miec te skrzydła!!! Frańczak, Bębenek tozto kurwa parodia parodii.

BadBoy
Zero walki, zero ambicji, mecz wyglądał tak jakby im wogóle nie zależało.Skład wystawiony dziś przez Piekarczyka to jakiś sabotaż. Wychodzimy dwoma defensywnymi pomocnika, którzy nie potrafią zagrać piłki do przodu, wziąć przeciwnik na plecy, przytrzymać piłki. Na drużynę ekstraklasy to za mało! To co wyprawia Leimonas to tragedia. Chłop powinien już dawno grać w rezerwach.

Dziki
Gra Praznovskiego pokazała jakich mamy słabych obrońców. O klasę lepszy od reszty. Pewnie podatność na kontuzje nie pozwoliła mu zrobić do tej pory większej kariery. Oby dzisiejszy uraz okazał się niegroźny.

Patryk64
I znów wielkie nadzieje przed meczem, a po meczu jeden wielki chuj. Ale trzeba się już do tego przyzwyczaić…

anetoshi
Miałam nadzieję i szczerze wierzyłam że wygramy. Po dzisiejszym meczu nadal uważam że możemy awansować po dobrej zmianie trenera. Drużyna ma umiejętności i potrzebuje kogoś kto to ogarnie.

Toczmek89
jesteśmy mega chujowo ustawieni, ja się im nie dziwie, ze tyle bledow robia, bo mam wrazenie, ze oni kurwa nie wiedza co maja robic na boisku!!!!!!!

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga