Dołącz do nas

Piłka nożna

[KONFERENCJA] Górak: Byliśmy bliżej trzech punktów

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po meczu odbyła się konferencja prasowa, w której udział wzięli trenerzy obu zespołów. Pierwszy wypowiedział się Rafał Górak, a zaraz po nim Paweł Barlicki.

Rafał Górak: Spotkanie remisowe i można by było koło tego trochę mówić, natomiast dla nas na pewno to zdobycz punktowa po tych ostatnich meczach, które przegraliśmy. Przyjeżdżaliśmy tutaj w poczuciu dużej chęci zdobycia punktów. Dla mnie tak jak powiedziałem z całego meczu, z obszaru tego meczu jak ja go widzę, jak go w tym momencie czuję, bo do analizy jeszcze daleko. Dla mnie jest to zdobycz punktowa, nie jest ona jednak taka cenna, jakby była trzypunktowa. Wydaje mi się, że byliśmy ciut bliżej tych trzech punktów, ale to jest moje subiektywne odczucie i ja absolutnie nie chce wchodzić tutaj z nikim w polemikę. Widziałem 60 minut zespół funkcjonujący w taki sposób, jaki bym sobie życzył. Dziękuję.

Paweł Barlicki: Ja rzeczywiście zdaje sobie sprawę, że jesteśmy w takim momencie jako zespół – trudnym dlatego, że potrzebujemy zwycięstw i dzisiaj to spotkanie pokazało, że nie stwarzaliśmy tylu sytuacji, co do tej pory w meczach. W pierwszej połowie GKS kilka razy groźnie nas skontrował i to było bardzo niebezpieczne z naszej strony, natomiast tak jak mówię, że w momencie kiedy szukasz tych zwycięstw i masz tę odpowiedzialność, to zaczynasz mieć tę presję i troszkę ona jest widoczna w zespole i to jest ta moja rola, żeby ten zespół jakby spowodować, żeby odbił i to jest znowu bardzo ważna rzeczm jeżeli chodzi o pierwszą część. Druga część jest taka, że nie przegrywamy trzech meczów z rzędu i to też jest ważne z takiego psychologicznego punktu widzenia, żeby powiedzieć o tych dobrych stronach. Natomiast niewątpliwie jeszcze raz powtórzę, że nie stwarzaliśmy dzisiaj wystarczającej liczby sytuacji, żeby móc pokusić się o wygranie tego meczu, i nad tym musimy pracować. Chodzi tak naprawdę o pozycjonowanie i branie odpowiedzialności w tych momentach kluczowych całego zespołu. Nie będę wymieniał tutaj zawodników, raczej chodzi o zespół grający w ataku. Zdobyliśmy jeden punkt, walczyliśmy o większą pulę, ale dzisiaj ten mecz pokazał, że sytuacji nie było wystarczająco, żeby móc wygrać. Dlatego kończymy to remisem. Musimy przygotować się do kolejnego meczu z Tychami w piątek.

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    Roh

    21 września 2021 at 23:18

    To fajnie ze wreszcie nawiazali z kims rowna walkę…chyba juz przestali się uczyć. A tak na poważnie to fajnie by było jakby ten Pan już sobie poszedł.

  2. Avatar photo

    Maks Jurgen

    21 września 2021 at 23:36

    Panie Roh , święta racja, bo może za niedługo , to będzie za późno

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga