Dołącz do nas

Piłka nożna

[KONFERENCJA] Górak: „Wydaje mi się, że na 10 razy, 9 taki karny nie byłby powtórzony”

Avatar photo

Opublikowany

dnia

GKS odpadł z Pucharu Polski z Termalicą. Po meczu na konferencji gości reprezentował trener Mariusz Lewandowski, a GKS trener Rafał Górak oraz Arkadiusz Jędrych.

Mariusz Lewandowski: Cieszymy się, że przeszliśmy do następnej rundy, było to bardzo ważne. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko i tak też było. Mecz mógł się podobać z obu stron, sytuacji było trochę z obu stron. Prowadziliśmy 1-0, gdzieś w pierwszej połowie były z 2 sytuacje GKS-u, na szczęście przy stałym fragmencie strzeliliśmy gola do szatni. Mogliśmy podwyższyć, ale straciliśmy gola po sytuacji prostej. Bramka spowodowała dogrywkę, ale na pewno zespół w dogrywce spokojnie, z chłodną głową strzelił bramkę na 2-1. 120 minut za nami i trzeba po tym meczu się mocno zregenerować, bo za 2 dni mamy mecz ze Śląskiem. Życzę gospodarzom powodzenia w 1. lidze i sukcesów.

R. Górak: Chciałem pogratulować zespołowi bardzo dobrej postawy. Za dwa dni bardzo trudny mecz z Jastrzębiem, musimy być bardzo czujni i się dobrze przygotować. Mam nadzieję, że będziemy mogli zagrać w pełnym składzie.

Jędrych: Kto był to widział, spotkanie stało na dobrym poziomie z naszej strony. Mamy przed sobą ważny mecz z Jastrzębiem, do którego musimy się dobrze przygotować i zregenerować.

Pytanie. Wydarzył się najgorszy scenariusz? 120 minut i odpadnięcie.

Górak: Taki mecz powinien budować. Drużyna się zregeneruje.

Pytanie. Co buduje?

Górak: Próby grania z takim rywalem.

Czy Szymczak i Kołodziejski dostali wolne?

Górak: Tak, mieli problemy ze zdrowiem i dlatego dostali wolne.

Pytanie. Jak trener oceni Kudłę i powtórzonego karnego?

Górak: Wydaje mi się, że na 10 razy, 9 razy karny nie zostałby powtórzony.

Pytanie. Jak trener oceni Sadowskiego i Kiebzaka i ich skurcze?

Górak: Tak, to było widać, ale w trakcie meczu sobie poradzili. Trochę walczyliśmy z tym, ale to jest proza życia – formę piłkarską buduje się meczami, a oni grają mniej. Zawodnicy dali maksa i u nich organizm tego nie dokończył.

Pytanie. Wyglądało, jakbyśmy grali w 9,5 osoby przy tych problemach.

Górak: Chłopaki by nawet w 6 dali radę, szkoda, że w takich okolicznościach.
Jędrych: Ja myślę, że graliśmy w 12. Dziękujemy kibicom za wsparcie.

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    Kato

    27 października 2021 at 23:28

    Dziękuje za dzisiejszą postawę, byliśmy lepsi. Kto był ten wie.
    Uważam że teraz najważniejszy kolejny mecz ligowy.

  2. Avatar photo

    tomassi

    28 października 2021 at 09:20

    brawa dla całej drużyny za walkę
    sędzia weź sznur……. i wiesz co masz zrobić

    najważniejsze żeby z Jastrzębiem były 3pkt.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga