Dołącz do nas

Piłka nożna

Mam(y) dość

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po meczu w Sosnowcu na piłkarzy, trenera i prezesów spadły gromy. Zobaczcie, jak ten mecz komentowali kibice GieKSy na internetowym forum.

Zajczak

Niestety nie zapowiada się optymistycznie, piłkarzyki grający w naszych barwach to aktualnie drużyna do bicia, można się na niej przełamać, można ją ośmieszyć, można też nieźle zarobić… Zagłębie w kryzysie? Pamiętamy to z zeszłego sezonu, na kim się nie przełamać jak nie na zbieraninie z Katowic. Wynik? Wygrana goroli, każdy inny wynik to niespodzianka.

Ten mecz to dramat, jedni i drudzy siebie warci, poziom tak żenujący, że mecze na poziomie trampkarzy są zdecydowanie ciekawsze. Kędziora za te piętkowanie a’la Ronaldo powinien w drugiej połowie brać już prysznic, miał idealną okazję by po prostu strzelić

artek

Mandrysz mial byc naszym zbawieniem a jest wielkim rozczarowaniem. Przy takim wyniku dymisja to jest obowiazek.

VIRUS

Kurwa ale oni są słabi! Bez wyjątku…
Zbieranina bez charakteru.. .

Darko71

Czyli ten sezon trzeba spisać na straty ,ale nie przecież będą emocje walka o utrzymanie w tej zdechłej lidze ,kurwa rzygać się chce

żywiec

Jak na mecz o honor to niech honorowo się poda do dymisji kurwa !!

Arkan

Czy my z kimś wygramy .

Tróka do zera żegnamy FRAJERA!Kurwy  zacznijcie grać a nie łazić po SCC.

Robin

Zlosc nie do opisania!!! Ale co Wom beda godol – mocie to samo. To juz za dlugo trwa …Kurwa za dlugo!!!!! Dostajemy w pysk jak nie od zarzadu to od grajkow. Ile jeszcze razy?!?!

Picapao

Ale żeśmy kuRwa czasów dożyli. Ja pierdole..

Zawiedziony1964

– Brak zawodników kreujących gre !

– Brak młodzieżowców

– Brak wyników

– Brak stylu gry i  jakiejkolwiek  kreacji gry (ci co próbują się do tego nie nadają)

– Brak reakcji zarządu i zezwolenie na takich szrot jaki teraz mamy

– Brak koncepcji  na ten klub

Za dużo piłkarzy wiekowych i do odbudowy.

w Pierwszej 11-sce za dużo piłkarzy defensywnych

Wiec z czym do ludzi Panowie

Youri1805

Totalne zera

Ani jednego pozytywu, czegokolwiek co dawałoby choć cień nadziei.  Fatalna gra w defensywie, tragiczna w ataku, słabe skrzydła, brak środka pola. Jeszcze mi po Wigrach wkurw nie przeszedł a Ci znowu wkurwiają. Nie chcą grać w GieKSie to wypierdalać!

Frodo

Nie pamiętam od 18 lat takiego zniechęcenia na Bukowej jak teraz, do wymiany wszyscy bez wymówek, koniec z cierpliwością,kurwa mam dość, a jeszcze kuRwy przed nami, cała ta pseudo drużyna (prezes,trener,kopacze) mają szansę jeszcze bardziej upokorzyć nasz Herb i Nas

Shellu
 Najgorsze jest to, że tym pizdom na boisku znów włos z głowy nie spadnie i się kurwa ostaną i znów będziemy musieli rzygać oglądając ich pseudopopisy.

Już trener na konferencji przywołuje Foszmańczyka jako największego zbawcę.

W głowie się nie mieści, w jakiej jesteśmy dupie.

Ale jakoś wam powiem, że widząc duże błędy Cygana i także to, jak sobie kompletnie nie radzi Mandrysz, nie mam i nie miałem na nich takie wkurwu, jak na tych gnoi na boisku. Naprawdę, jak z chłodną głową podchodzę do trenera czy prezesa, to po prostu krew się we mnie gotuje na samą myśl o tych jebanych skórokopach.

Oczywiście ci na górze są odpowiedzialni za wiele rzeczy, ale ten sabotaż, który od początku roku odpierdalają na boisku zawodnicy, to jest coś, czego po prostu nie mogę przełknąć. Tak naprawdę już poprzedniego sezonu nie można im wybaczyć. A to co robią teraz jest jeszcze gorsze, bo krok po kroku – jeśli to się nie zmieni – doprowadzą ten klub do upadku.

Mam nadzieję, że do czasu poprawy nie będzie dopingu dla nich. Oni nie zasługują na jedno pozytywne słowo.

Mayek
 przejebalismy wszystkie najwazniejsze mecze. 15 pod rzad nie moga przejebac. Oby do tego czasu w klubie sie w miare poukladalo, bo syf sie zrobil jak skurwysyn. Najgorsze, ze nie ma kandydatow sensownych, same pajace.

11 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

11 komentarzy

  1. Avatar photo

    Robson

    15 września 2017 at 19:39

    Ja widzę jednego konkretnego kandydata na stanowisko prezesa.
    GieKSiarz z krwi i kości i gość mający łeb na swoim miejscu za jego panowania Tauzen stał się najlepszym osiedlem e kraju i wierzą że Marcinkol (Michał Marcinkowski Prezes SM Piast) postawi ten klub na nogi jak postawił po poprzednim prezesie Spółdzielnię.

    TYlko GieKSa !

  2. Avatar photo

    anty grzyb

    15 września 2017 at 21:36

    Gieksik na prezesa Jojko na trenera

  3. Avatar photo

    Rafał

    16 września 2017 at 00:47

    Cały sztab trenerski do wyjebania i pierwszy trener powinien sam już dawno zrezygnować razem z łajzami które ściągną do klubu za sobą są siebie warci. W Tej chwili pan MANDRYSZ ma złożyć rezygnacje natychmiast!!!!!!!!!!!!!! Niema na co czekać bo sezon jest już stracony, chyba że będą zmiany i to szybko!!!!!!!!!!!

  4. Avatar photo

    kosa

    16 września 2017 at 01:21

    Kampania Marcinkoli hahaha 🙂

  5. Avatar photo

    CIErPLIWY

    16 września 2017 at 07:49

    Trochę to musi potrwać aby zaczęło trybic Brzeczek mial więcej czasu i tez mu nie wyszło.Man drys z powinien zostać do końca tej rundy.

  6. Avatar photo

    Darius

    16 września 2017 at 09:58

    Pan Furtok na prezesa a na trenera bydymy szukać dalej.

  7. Avatar photo

    Bce

    16 września 2017 at 13:20

    Zakrecic ciepla woda jak za czasow dziury, pensje wstrzymac placic ino za zwyciestwa. Jasiu na prezesA. Trener? Nie mam pojecia kto tu by chial trenowac? Wydupic opierd…. . Po cholere Szoltysa dali do Rozwoju jak tu nie ma kim grac. Fosa zbawieniem zartujesz panie trener. Scigac malolatow z regionu. Abrama mi szkoda bo zaczyna dorownywac tym idiotom z pola. Burdel nic wiecej!!!

  8. Avatar photo

    Mecza

    16 września 2017 at 14:47

    Furtok prezesem? Chyba żartujecie, nie nadaje się. Był dobrym piłkarzem, w PZPN sobie nie poradził w „mini” zarządzaniu a co dopiero mówić o klubie piłkarskim. Byłem wielkim zwolennikiem Mandrysza, pisałem że może być źle ale musimy być cierpliwi i mu zaufać. Nie sądziłem że będzie tak bardzo źle ale to jeszcze do zaakceptowania jest ale nie sądziłem że GKS będzie się każdego bał i wychodził na boisko na zasadzie, najpierw nie stracić a może coś wpadnie. Nie chcę takiego GKS który się każdego boi.

  9. Avatar photo

    Rafał

    16 września 2017 at 21:52

    Pana Mandrysz się skończył jak o trener, wypalił się awansując pare razy i tera niema pomysłu ani na gre a ni na tą drużynę skoro ultra defensywnie gra, a powinien bojowo może nawet ustawieniem 4-3-3, i teraz też będzie że sędzie że coś a poprostu nie są odpowiedni przygotowani do sezonu i tyle. To przykład jak można szybko rozwalić zespół. Trener i sztab cały do wywalenia bo nic te CIOTY produktywnego nie umieją zrobić z ta ekipa.

  10. Avatar photo

    1964

    17 września 2017 at 10:31

    Akurat co do prezesa to zgodził bym się z Robsonem.Ale to nierealne!A co do Furtoka to niezły żart.Chłop był wybitnym piłkarzem ale wysłowić się nie umie a ci dopiero zarządzanie klubem!

  11. Avatar photo

    Maks

    17 września 2017 at 12:31

    Robson mo racja….taki Prezes by sie tu przidoł…

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kompromitacja w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.

W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.

W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.

ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)

1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.

Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.

Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.

Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!

We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.

Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.

Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.

Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.

I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.

Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.

Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.

W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.

GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.

Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.

Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.

Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.

Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!

Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Witek: Każdy może zostać mistrzem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W poniedziałkowe popołudnie w GieKSa Fanstore odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z trenerem, Rafałem Górakiem, kapitanem Arkadiuszem Jędrychem oraz prezesem Sławomirem Witkiem. W nowym punkcie porozmawialiśmy z prezesem katowickiego klubu o jego funkcjonowaniu, a także o ostatnich miesiącach we wszystkich sekcjach i oczekiwaniach na nadchodzącą rundę wiosenną Ekstraklasy.

Jakie są oczekiwania na wiosnę? Kibicom po ostatnich latach wzrosły apetyty i niektórzy oceniają krytycznie minioną rundę, choć różnice punktowe w lidze są minimalne.
Sławomir Witek: Jestem umysłem ścisłym – dla mnie nie miejsce jest najważniejsze, tylko liczba punktów. Dlatego patrzę nie pesymistycznie, a optymistycznie na wiosenną rundę. Mecze i rozgrywki będą bardzo ciekawe, bo każdy może zostać mistrzem i każdy może spaść. My liczymy, przy naszym potencjale, świetnej pracy trenera i sztabu oraz spełnieniu wszystkich warunków założonych przed tą rundą na to, że zostaniemy w Ekstraklasie, a może jeszcze sprawimy kibicom miłą niespodziankę.

We wszystkich sekcjach GieKSa jest w czołówce albo w walce wokół niej. Jeśli mimo tego słychać negatywne opinie, to chyba dobrze świadczy o klubie?
Też byśmy chcieli zdobywać tylko mistrzostwa, ale z drugiej strony sport byłby wtedy nudny, musi być dawka emocji. Oczywiście się cieszę, że walczymy o najwyższe miejsca w kilku sekcjach: piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze, a także bilardziści i szachiści – to jest naszym celem. Mamy stworzyć warunki do tego, żeby sportowcy mogli osiągać swoje sufity i to właśnie robimy. Jesteśmy klubem stabilnym, z dobrą infrastrukturą, płynnością finansową, nie narzekamy na nic, co mogłoby przeszkadzać w procesie treningowym i szkoleniowym. Mając takie warunki i osoby w sztabach dobierające zawodników pod sukces, możemy być w miarę pewni dobrych miejsc.

Jesteśmy faktycznie nudnym klubem, jeśli chodzi o zakulisowe informacje prasowe.
Ja też myślę, że tak jest (śmiech). Zawsze powtarzam, że jeśli miałem pod sobą różnego rodzaju podwładnych, którzy byli dyrektorami różnych placówek, najbardziej cieszyłem się z tych, od których nie docierały żadne złe informacje. Taki sam przykład daje GieKSa. Jeśli nie ma o czym pisać w tym kontekście, to nie ma skandali, czyli jest dobrze.

Klub miejski ma ograniczony budżet, a głośno jest chociażby wokół Bartosza Nowaka. Trzeba jakoś decyzje podejmować, to duże wyzwanie dla prezesa?
Cieszę się, że w tych czasach większościowym właścicielem jest miasto, bo odczuwamy jego wyraźną opiekę i stabilizację. Ta stabilizacja pomaga w rozmowach ze sponsorami, a także są rozmowy o znalezieniu w przyszłości udziałowca. Lepszą sytuacją dla nas jest, jeśli możemy poddać się każdemu audytowi i wykazać, że nie mamy żadnych zaległości i jesteśmy stabilni finansowo. Sponsorzy wtedy wykazują większą chęć przyjścia do klubu niż w momencie, gdy przyszłość nie jest tak pewna.

Czy spodziewał się pan, że Bartosz Nowak zostanie ligowcem roku?
Bardzo na to liczyłem, znam Bartka – to jest Pan Piłkarz. Nawet rywalizując z takimi nazwiskami jak Grosicki, zasługiwał na wyróżnienie. Odrzucając emocje, powiedziałbym, że absolutnie Bartek zapracował sobie na tę nagrodę.

Wielosekcyjność klubu dokłada dużo pracy w okienku zimowym? Rozmawialiśmy z przedstawicielem Superbetu i dla sponsorów jest to atrakcyjne. Jak to wygląda z perspektywy prezesa klubu?
Oj, tak (śmiech). Nie mam kompletnie czasu na urlop. W tej przerwie, gdy koledzy prezesi z jednosekcyjnych klubów odpoczywają i biorą urlopy, to u mnie się toczą rozgrywki w hokeju czy siatkówce i ta przerwa na obozy piłkarzy i piłkarek wcale nie oznaczała dla mnie tego, że odpocznę.

Jest pan zadowolony z lokalizacji nowego sklepu?
Jak to w handlu – zawsze jest jakieś ryzyko, i to ryzyko podjąłem. Mając doświadczenie z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, wiedziałem, że jeżeli nie podejmiemy ryzyka, to nigdy się nie dowiemy, czy się uda. Oczywiście wszystko zostało przemyślane – od metrażu po miejsce. Rozmawialiśmy z Galerią Katowicką na temat warunków, na jakich zostanie postawiony nasz sklep. Jak dotąd jestem zadowolony, ale to jest oczywiście dopiero początek i cały czas to analizujemy. Otwieraliśmy sklep na Mikołaja i grudzień był rewelacyjny. Teraz badamy okres przejściowy do czasu rozpoczęcia rundy, a potem zobaczymy jak wyjdzie pełna runda. Na pewno jest lepiej niż w dawnej lokalizacji, mimo większych kosztów.

Czy na starej Bukowej i Arenie Katowice będą stałe punkty sprzedażowe, czy będą otwierane tylko na okazje spotkań?
Jeśli będzie taka potrzeba, to na Nowej Bukowej jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Mamy dwa ładnie obrandowane kontenery, kto był na stadionie, ten widział. Są nowoczesne, z założonym ogrzewaniem, oświetleniem i internetem. Mogą one służyć jako sklep stacjonarny, jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie. Chcemy otwierać ten sklep nie tylko na mecze, ale także na wszystkie eventy. Jeśli uznamy, że jest sens otwierania tych sklepów na co dzień, to tak będzie. Natomiast na starej Bukowej na razie nie planujemy sklepu stacjonarnego.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga