Hokej Piłka nożna Prasówka Siatkówka
Multisekcyjny przegląd mediów: Emocji nie zabrakło, aż 108 minut kar!
Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów, które obejmują informacje z ubiegłego tygodnia dotyczące sekcji piłki nożnej, hokeja na lodzie i siatkówki GieKSy.
PIŁKA NOŻNA
expressilustrowany.pl – Niewiele brakowało, żeby łodzianki były z lepszych humorach
[…] Jedynego gola w tym meczu zdobyła w 55 minucie Hajduk, która pokonała bramkarkę zespołu z naszego miasta uderzeniem głową po dośrodkowaniu z rożnego. Umówmy się, że przy choć odrobinie większym szczęściu podopieczne trenera Marka Chojnackiego mogły pokusić się o znacznie lepszy wynik. M.in. Turkiewicz trafiła w poprzeczkę, a Karczewska w słupek.
2×45.info – Podsumowanie letniego okna transferowego w I lidze. Oceniamy ruchy wszystkich drużyn
Okienko transferowe w I lidze zamknęło się prawie dwa tygodnie temu, lecz w czasie, gdy zbierały się reprezentacje różnych krajów, na zapleczu Ekstraklasy wciąż dopinano kilka zmian kadrowych. Kto się wzmocnił, a kto osłabił przed rozpoczętym już sezonem 2018/19? Zapraszamy do naszej oceny ruchów transferowych pierwszoligowych klubów. Swoje wnioski oparliśmy o dziewięć dotychczas rozegranych kolejek oraz o własne przeczucia.
Na wstępie należy zaznaczyć, że u bram ekstraklasy, jak co roku, panował naprawdę spory ruch. Liczby niesione przez statystyków tylko potwierdzają tezę o absolutnym braku stabilizacji w praktycznie każdym pierwszoligowym klubie.
[…] Po opisie trzech drużyn z umiarkowanymi zmianami kadrowymi czas na kogoś, kto ostatniego lata nie próżnował. W Katowicach mają już serdecznie dość gry w I lidze, co wiązało się z tzw. „wietrzeniem szatni”. I jeśli wietrzenie szatni nastąpiło np. w Niecieczy czy Chojnicach, to o wietrze w katowickiej szatni można mówić jako o huraganie.
Pozbyto się mnóstwo zawodników, którzy odgrywali większą lub mniejszą rolę w ostatnich próbach awansu do ekstraklasy – przede wszystkim Mateusza Abramowicza, Tomasza Foszmańczyka, Grzegorza Goncerza czy Łukasza Zejdlera.
Sprowadzono za to wielu uznanych na boiskach pierwszoligowych i nie tylko. Spokój w bramce mają zapewnić Krzysztof Baran oraz Mariusz Pawełek, ofensywny środek pola wzmocnili Damian Michalik i Grzegorz Piesio, zaś linię obrony – Rafał Remisz i Wojciech Lisowski. Końcówka sierpnia przyniosła na Bukową jeszcze kilka bardzo mocnych nazwisk – do obrony sprowadzeni zostali jeszcze doświadczony Jakub Wawrzyniak i młody Tymoteusz Puchacz (wypożyczony z Lecha), zaś rotację na lewym skrzydle i ataku zasilił wypożyczony z Zagłębia Arkadiusz Woźniak.
Wszystko to wygląda imponująco, lecz jak dotąd bez oczekiwanych rezultatów. GieKSa wystartowała w tym sezonie fatalnie, zajmując szesnaste miejsce po ośmiu rozegranych spotkaniach (w tym aż pięciokrotnie przegrywali).
[…] Ocena: 7/10
HOKEJ NA LODZIE:
hokej.net – Nieskuteczni gospodarze i waleczni rywale
Hokeiści Tauron KH GKS Katowice razili nieskutecznością w wygranym skromnie 3:2 spotkaniu z Zagłębiem Sosnowiec. W bramce gości pewnie bronił Rafał Radziszewski zatrzymując kilka sytuacji sam na sam z rywalem.
[…] Atmosfera w „Satelicie” znów była niesamowita. Komplet widzów zgromadzony na hali euforycznie zareagował, gdy hokeiści przy efektownej „ogniowej” oprawie pojawili się na lodzie. GieKSa od początku meczu robiła wszystko, by stanąć na wysokości zadania. Efekt bramkowy przyszedł bardzo szybko. W pierwszej tercji trafienia zaliczyli Grzegorz Pasiut i Patryk Krężołek. Gdy na początku drugiej części gola dołożył Mikołaj Łopuski, wydawało się, że jest po meczu.
Goście jednak wcale się nie poddali. Jeszcze w drugiej tercji strzelili dwa gole i wynik znów stał się sprawą otwartą. GieKSa ani myślała oddać punkty przeciwnikowi. Decydujące fragmenty meczu toczyły się pod dyktando zespołu z Katowic. Problemem była jednak niska skuteczność. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wygraną gospodarzy, choć w niewielkich rozmiarach.
hokejfan.pl – Minimalna wygrana Katowic – skuteczny Radziszewski
[…] Pierwsze spotkanie obu ekip w Sosnowcu zakończyło się wygraną gości i to oni przystąpili do debiutu przed własną publicznością (mecz z kadrą odbył się bez jej udziału) w roli faworyta. Po 10 minutach wydawało się, że wszystko pójdzie według planu i hokeiści Tauronu będą spokojni o wynik. Za sprawą skutecznie interweniującego w bramce Rafała Radziszewskiego (45 strzałów celnych na jego bramkę) gospodarze zdobyli tylko jedną bramkę na początku drugiej tercji, a w tej samej odsłonie koledzy „Radzika” zanotowali dwa trafienia. W trzeciej tercji nie padła jednak żadna bramka.
hokej.net.pl – Emocji nie zabrakło, aż 108 minut kar!
GKS Tychy po emocjonującym i twardym starciu wygrał z Tauronem KH GKS-em Katowice 3:2. Sędzia Tomasz Radzik na zawodników obu drużyn nałożył aż 108 minut karnych! Gospodarze wszystkie trzy bramki zdobyli, podczas gier w przewadze.
[…] Pierwsza tercja była wyrównana. Mogą o tym świadczyć sytuacje, jakie mieli Michael Kolarz czy Patryk Wronka. Oboje mogli wpisać się na listę strzelców. Mecz z minuty na minuty coraz bardziej się rozkręcał, ale trzeba przyznać, że dzisiejszy wieczór należał do bramkarzy. Chwilę później Maciej Urbanowicz zaatakował Michała Kotlorza po syrenie kończącej pierwszą odsłonę. Obaj zawodnicy zostali odesłani przez sędziego do szatni, ale ta sytuacja była początkiem lawiny kar.
Drugą tercję gospodarze rozpoczęli z wysokiego „C”. Przeszło dwie minuty od rozpoczęcia drugiej odsłony, a Filip Komorski uciekł obrońcom, objechał bramkę i wepchnął krążek do katowickiej bramki. W następnych minutach drużyna gości musiała grać w podwójnym osłabieniu, a ponadto jeszcze jeden zawodnik został odesłany do boksu kar. Na efekt nie musieliśmy długo czekać, gdyż tę sytuację skrzętnie wykorzystał Tomáš Sýkora, który oddał strzał z pierwszego krążka na tyle mocny, że zdołał pokonać zasłoniętego bramkarza rywali. Po odbyciu swoich kar, drużyna gości zaczęła grać w przewadze. Chwilę później John Murray nie nakrył krążka po strzale Dušana Devečki, więc szybko dopadł do niego Tomasz Malasiński, któremu nie pozostało nic innego jak zdobyć gola. Nie minęła minuta, a Andrej Michnow ostro zaatakował Oskara Krawczyka przy bandzie. Defensor GKS-u Katowice opuścił lód z grymasem bólu na twarzy i z pomocą kolegów z drużyny.
[…] W trzeciej tercji spotkania to tyszanie dominowali przebieg gry.
[…] Katowiczanie próbowali jeszcze wyrównać wynik meczu, ale próby Mikołaja Łopuskiego, czy Patryka Wronki pod koniec meczu okazały się nieskuteczne. Pod koniec meczu trener Tom Coolen podjął decyzję o wycofaniu bramkarza, na 48 sekund przed końcową syreną, ale ten zabieg nie przyniósł oczekiwanego efektu, a Grzegorz Pasiut pod koniec meczu, został ukarany i tym samym przekreślił marzenia katowiczan na wyrównanie
SIATKÓWKA:
jastrzebskiwegiel.pl – GKS lepszy od JW w test-meczu w Łaziskach Górnych
[…] Pierwsza partia meczu miała wyrównany przebieg. Wprawdzie to zespół z Katowic był ciągle w natarciu, ale nasza ekipa skutecznie odpowiadała (od 14:11 do 14:14, od 23:21 do 23:23). W końcówce seta Bartosz Krzysiek popisał się asem serwisowym i tym samym zamknął premierową odsłonę na korzyść katowickiej ekipy.
Drugą część meczu lepiej zaczęli Pomarańczowi, którzy prowadzili 10:5. Podopieczni trenera Ferdinando De Giorgiego poprawili przyjęcie, a także byli skuteczniejsi na zagrywce oraz w bloku (16:10, 19:12). Jastrzębianie do końca kontrolowali wynik i tym razem to oni byli górą w partii (25:19).
Początek trzeciego seta znów należał do katowiczan. Przy stanie 10:6 „Fefe” de Giorgi wziął przerwę na żądanie, po której Jakub Bucki przerwał serię żółto-czarnych. Atakujący naszej ekipy należał w tym fragmencie meczu do wyróżniających się graczy w ofensywie. Na pochwałę zasłużył też rozgrywający Lukas Kampa, który najpierw znakomicie obił ręce blokujących (!), a następnie asem serwisowym doprowadził do wyrównania (14:14). Kłopoty w przyjęciu sprawiły jednak, że to nasi rywale znów odskoczyli punktowo. Pomimo tego, że Pomarańczowi mocno naciskali na przeciwnika, to jednak to GKS okazał się lepszy w trzecim secie.
[…] Katowiczanie utrzymali swój dobry rytm gry z poprzedniego seta i to oni zwycięsko wyszli z tej partii i całego spotkania (19:25).
sportdziennik.pl – GKS górą w Łaziskach
[…] Po zajęciu drugiego miejsca na ubiegłotygodniowym turnieju we Włoszczowie, tym razem – dość nieoczekiwanie – pokonał Jastrzębski Węgiel. Mecz został rozegrany w Łaziskach Górnych i przez jego większą część, to katowiczanie nadawali rytm wydarzeniom na boisku. Najwięcej emocji było w pierwszym secie, wygranym przez GieKSę w końcówce. W pozostałych pewnie zwyciężała jedna lub druga drużyna.
Świetnie w zwycięskim zespole spisywał się Karol Butryn, który póki co wygrywa walkę o miejsce w składzie z Bartoszem Krzyśkiem. Dobrej grze atakującemu GieKSy wtórowali Dominik Depowski czy Emanuel Kohut.
[…] – To nie było wielkie widowisko, bo ani my, ani Jastrzębski Węgiel nie jest jeszcze w pełnym składzie, ani w pełni formy, która ma przyjść dopiero na start ligi. My z każdym meczem chcemy po prostu grać coraz lepiej – podsumował Wojciech Sobala, środkowy GKS-u, który poprzednio występował w drużynie z Jastrzębia-Zdroju.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


Najnowsze komentarze