Piłka nożna
Opinie z social mediów #4 – Chrobry
Po pięknym odwróceniu wyniku spotkania z Zagłębiem i wielkich emocjach przyszedł wyjazd do… Polkowic, ponieważ z powodu wymiany murawy na swoim stadionie Chrobry „domowy” mecz z GieKSą rozegrał właśnie w Polkowicach.
Powiedzieć, że podopieczni Rafała Góraka nie stanęli na wysokości zadania to jak nic nie powiedzieć. Jakie były reakcje kibiców po przegranej z Chrobrym? Sprawdziłem w popularnych serwisach społecznościowych (Twitter i Facebook) oraz na kibicowskim forum. Zapraszam.
Esther @Ester_Now
„Dzisiaj GieKSa strasznie słabo wygląda…ogólnie.
Nikt się nie wyróżnia.
Czy tylko ja mam takie wrażenie?
No ale bywają i takie dni, nie mówię ze nie.”
Szymon Fliegel @FliegelSzymon
„Lepiej przegrać jeden mecz 0-4 niż 4 mecze po 0-1. Trudno,bywa. Trening gry obronnej wskazany. Lecimy dalej”
Karol Pallado @KarolPallado
„Żeby było lepiej to najpierw musi być gorzej. Z dwojga złego jak mamy tak przegrywać to lepiej mecze bez kibiców, a te najbardziej prestiżowe wygrywajmy”
Marcin @marcinzwelnowca
„Bardzo słabo, choć okazje na gole były.”
Yaro @OldTrafford1964
„Zasłużone zwycięstwo @ChrobryGlogowSA. Dziś linia obrony przekombinowana, najsłabszy mecz w obecnym sezonie.”
Tomasz Mnich
„Znów wycie i narzekanie,jak wyciągali z 0:2 to było super.Paowie jesteśmy beniaminkiem będą takie mecze.Psioczycie na Goraka, tak było też dwa sezony temu i w tamtym sezonie.Zrobil awans, zrobił.Dajcie czas.Obrone musi poukładać bo to nie wygląda dobrze, tracimy w chu… za dużo bramek”
Marcin Buchowiecki
„Ja bym jeszcze nie rozdzierał szat bo póki co żaden z beniaminków szału nie robi.. Wynik dużo gorszy od gry.. Nie róbmy się specjalistami od trenowania bo to nigdy do niczego dobrego GieKSy nie doprowadziło.. Lepsze raz 0:4 niż 4 razy po 0:1.. Poczekajmy.. Ta liga jest taka że można z każdym wygrać. Bez napinki..”
Marek Kalisz
„Trudno się mówi i jadymy dalej… trzeba myśleć o następnym meczu…Ino GieKSa!”
Michał Tomanek
„Sezon jest długi boli ale w góre serca”
Tomasz Baranek
„Niestety brakuje drużynie mądrości w grze, w tym ciągle poziom drugoligowy. I ta obrona. Powinni obejrzeć mecz i uczyć się jak gra Chrobry, nawet bez kilku podstawowych zawodników. Ale walczymy dalej i uczymy się pierwszej ligi. Sytuacji było od cholery, szkoda że nie wpadła chociaż honorowa bramka.”
Forum
suhy64
„Nie ma co sie zalamywac tylko trzeba cwiczyc, poprawiać grę w obronie, skorygowac ustawienie, cała drużyna musi zacząć bronić. A nie rozkladac ręce, ze nie ma transferow. Zap… dalej po prostu.”
Edy
„Smutnym paradoksem jest, że torman puszczający 4 bramy jest grajkiem, którego nie można obwiniać o klęskę.”
Arkan
„Nikt nie płacze tylko trzeba coś zmienić.Poniewaz mamy fajny skład.A babole walimy jak małolaty.”
silny
„Ogólnie nie gramy tak zle, tylko musimy bardziej agresywnie od 30 metra i byłoby dużo lepiej. Wracajac do meczu to tez mielismy sporo sytuacji, nawet na 3 – 4 gole spokojnie. Jakby cokolwiek wpadło przy 2:0, a byly sytuacje, to roznie jeszcze moglo by byc.”
Pablo NFG
„Słabo to dziś wyglądało…
Jakoś bez walki z naszej strony.
Lepiej raz dostać 4:0, niż 4 razy po 1:0…
Oby kontuzje nie okazały się poważne.”
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


Najnowsze komentarze