Hokej
Play-Off #2 GieKSa przegrywa po karnych
Drugi mecz za nami, i niestety druga już porażka. Jednak tym razem było widać cień GieKSy z ostatniej rundy sezonu zasadniczego, co jednak dobrze wróży na najbliższe mecze.
Spotkanie rozpoczęło się od kary dla Luke’a Popki, który po całych 8. sekundach został odesłany na odsiadkę. Przy tym pierwszym osłabieniu zachowujemy się bardzo dobrze, krakowianie praktycznie nie stwarzają zagrożenia pod naszą bramką. Dalszy przebieg pierwszej tercji był łudząco podobny do wczorajszego meczu. Po 8 minutach po szybkiej akcji Piotrowski otwiera wynik spotkania zdobywając bramkę dla pasów. Później grę prowadziła Cracovia, z naszej strony było kilka dobrych zagrań jednak krążek ani razu nie znalazł drogi do bramki Radziszewskiego. Od początku też zaczyna dochodzić do spięć między zawodnikami, których epicentrum przypadnie na połowę drugiej tercji.
Tercja druga, to można powiedzieć, ożywiona gra GieKSy. Zaczęliśmy śmielej atakować, częściej i łatwiej wpraszając się do tercji Cracovii. Nawet mimo wysokiego pressingu gospodarzy, którzy atakowali naszych graczy już w naszej tercji. W 8 minucie tej części spotkania Artur Gwiżdż zapoczątkował bijatykę, która przerodziła się w większą „zadymę”. Dokładniej można było zaobserwować 3 pojedynki na raz. Przez całą akcje pod prysznice z naszej drużyny udali się Nick Sucharski i Artur Gwiżdż, a podwójną karę dostał Samson Mahbod. Z Zespołu Cracovii z lodem pożegnali się Valcak i Dudas, co na nasze szczęście znacznie zmniejszyło siłę ofensywną gospodarzy.
Ostatnia część regulaminowego czasu gry była już mniej brutalna, ale akcje toczyły się ciągle w takim samym, szybkim tempie. W końcu kropkę nad „i” postawił Luke Popko, który w 47 minucie doprowadził do remisu. To jeszcze bardziej rozpędziło naszych graczy, jednak już do samego końca tercji odbijali się od magicznej zapory, którą ponownie rozstawił Radziszewski, i po 60 minutach gry wynik wciąż wynosił 1-1.
Podczas dogrywki przewagę ponownie miały pasy, jednak przez 5 minut ani gospodarzom, ani GieKSie nie udało się zdobyć decydującego punktu.
Przystępując do karnych chyba każdy ma świadomość że to loteria. Jednak przegrana i tak boli, żaden z naszych zawodników (a byli to Robert Grobarczyk, Samson Mahbod oraz Luke Popko) przystępujących do najazdu nie trafił nawet w światło bramki. Drugi strzał Krakowian w wykonaniu Bescha został zaliczony dopiero po analizie wideo przez sędziów.
Wielka szkoda, już było widać przebudzenie naszej drużyny, od drugiej tercji zdawało się, że kilka goli dla naszej drużyny padnie, jednak zawiodła rażąca nieskuteczność. Według danych na meczu zjawiło się 1600 osób, a jakoś ani trochę nie było tego słychać. Mam nadzieję, że w sobotę na meczu w satelicie pokażemy jak się kibicuje swojej ukochanej drużynie.
HC GKS Katowice – Cracovia
23.02.2013 godz. 18.00
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


marcin
21 lutego 2013 at 16:41
rozumiem, że dwie porażki z trzech spotkań to już po play-off’ie dla Katowic?
mózG
22 lutego 2013 at 06:50
gra sie do 3 zwyciestw a nie 3 mecze 😉