GKS Katowice nie ma się czym pochwalić po meczu w Gdyni. Zawodnicy zagrali słabo w drugiej połowie i ten mecz nastręcza nam coraz więcej wątpliwości, co do jakości tego zespołu.
Plusy:
+ Postęp Czerwińskiego – widać, że zawodnik nieco okrzepł w pierwszej lidze i dobrze spisuje się w destrukcji. Teraz tylko utrzymać tę formę.
+ Agresja Trochima – w pierwszej połowie to był wzór walki i dzięki temu zanotował sporo odbiorów.
Minusy:
– Znów do tyłu w Gdyni – to już trzeci mecz z rzędu, gdy z Arki wracamy bez punktów. A wcześniej był remis i zwycięstwo…
– Brak sytuacji – za mało stwarzamy sobie okazji bramkowy. Najczystsza była ta Frańczaka z początku meczu. Potem to już były jakieś tam sytuacje, ale nie aż tak klarowne.
– Fatalnie po przerwie – przed przerwą gra wyglądała jeszcze jako tako, ale w drugiej połowie było już beznadziejnie. Arka zdominowała nasz zespół pod każdym względem.
– Jurkowski tragedia w obronie – jeden z najsłabszych meczów pojedynczego obrońcy w ostatnich latach. Seria kiksów, złych ustawień, podań do przeciwnika. Strasznie.
– Fatalne skrzydła – mankament od początku sezonu. Boczni pomocnicy nic nie dają naszemu zespołowi, a wręcz go osłabiają.
– Olewka Bębenka – jak można grać 15 minut i tak ostentacyjnie olać pilnowanie przeciwnika przy sytuacji bramkowej? Boiskowy kryminał.
– Adrian Frańczak – ten to na razie zupełnie jest jakimś nieporozumieniem. Słaby, bardzo słaby i mało zaangażowany zawodnik.
Ziga
17 sierpnia 2015 at 18:23
Kolejny dzien i zero wiadomosci o nowych graczach kurwa mac zarzad transferowac!!!!! Wolnych graczy nie trzeba kupowac wiec idzie kogos wziasc tylko trzeba miec checi
misiek
17 sierpnia 2015 at 20:28
W tej chwili przychodząc do Katowic więcej się traci niż można zyskać… Dlatego pchają się tu drzwiami i oknami wolni gracze… Ino szkoda, że tacy, których nikt gdzie indziej nie chce…
psz
17 sierpnia 2015 at 22:00
Już wolałem tę biedę finansową, którą do niedawna mieliśmy, ale przynajmniej czułem, że o coś walczymy – o życie. Teraz jest marazm, marazm i jeszcze raz marazm…