Dołącz do nas

Piłka nożna

Plusy i minusy po Lechu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

GieKSa przegrała z Lechem II Poznań na własne życzenie. Mimo, że była drużyną lepszą, popełniła katastrofalne błędy w obronie. Trudno więc być zadowolonym, jeśli w końcowej fazie rozgrywek przegrywamy w taki sposób.

Plusy:
+ Dobra gra – zwłaszcza w drugiej połowie katowiczanie naprawdę zagrali dobrze, najlepiej po restarcie rozgrywek. Dużo akcji oskrzydlających, sytuacje bramkowe i ciąg na bramkę. Tak, to się podobało.

+ Utrzymanie dwóch bramek na mecz – już od dawna średnia strzelonych goli oscyluje wokół dwóch. To zostało podtrzymane we Wronkach.

Minusy:
– Mega frajerska porażka – sorry, ale nie da się znaleźć innych słów. W meczu, w którym rywal zasługuje na MAX jedną bramkę, my tracimy trzy.

– Żenujące błędy w obronie – pisaliśmy przed meczem, omawialiśmy w podcaście. Ile jeszcze tak tragicznych błędów trzeba popełnić, żeby ta defensywa się ogarnęła?

– Janiszewski – ten chłopak powinien się wyżyć na bokserskim worku treningowym przed meczem, ewentualnie wykrzyczeć w lesie. Schować łapy za siebie. I skończyć tak głupio faulować w polu karnym, bo to druga absurdalna jedenastka po Legionovii.

– Odpuszczenie w końcówce – jak to jeden z kibiców nazwał „w końcówce oni zachowywali się tak, jakby już nic złego miało się nie wydarzyć”. Niech to będzie za komentarz.

– Spadek na trzecie miejsce – w wyniku porażki utraciliśmy trzymaną od kilku tygodni drugą pozycję. Teraz już nie wszystko zależy od nas.

– Mental – zamiast świadomości wyszarpania remisu w 88. minucie, mamy świadomość frajerskiej porażki w minucie 96… Drobna, ale ważna różnica.

5 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

5 komentarzy

  1. Avatar photo

    Irishman

    29 czerwca 2020 at 07:08

    Bardzo dobrze napisane.

    A co do mentalu, to nawet ten wyszarpany punkt byłby porażką, tym bardziej po tak dobrym w ofensywie meczu! Może więc ten gong w 96 minucie pomoże zrozumieć, że nigdy nie jest tak, że nic złego nie może się wydarzyć jeśli popełnia się tak głupie i nieodpowiedzialne błędy! Tym bardziej, że to trwa od kilku meczy!

  2. Avatar photo

    Kato

    29 czerwca 2020 at 08:41

    Chciałem coś napisać, ale mi się odechciewa.
    Nawet jeszcze, ciężko się dzisiaj w pracy pozbierać.

  3. Avatar photo

    Fjodor

    29 czerwca 2020 at 10:28

    @Shellu, sam jestem mega wkurzony po takiej porażce, ale akurat po wyniku Widzewa nie jest prawdą, ze nie wszystko od nas zależy. Wystarczy ich pyknąć u siebie. Tylko tyle i aż tyle…

  4. Avatar photo

    Mecza

    29 czerwca 2020 at 11:51

    W tej lidze będzie jeszcze dużo zaskakujących wyników (oby bez naszego udziału) Nawet nie zdziwi minie porażka Łęcznej w ostatniej kolejce w Legionowie. Pytanie ile wtop GKS zaliczy?

  5. Avatar photo

    Shellu

    29 czerwca 2020 at 12:19

    Fjodor, zgadza się, zapomniałem o Widzewie.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Feta na Arenie Katowice

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Z drugiej ligi do Europy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do drugiej galerii ze Szczecina. GieKSa, po szalonej końcówce, zremisowała z Pogonią 1:1 i dostała się do europejskich pucharów. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga