Dołącz do nas

Piłka nożna

Przewidywany skład na Olimpię

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W ostatnim czasie trener Moskal nieco kombinuje ze składem. Szuka rozwiązań głównie w ofensywie, trudno więc przewidzieć, jak będzie wyglądał skład na kolejny mecz. Już jutro GKS gra z Olimpią Grudziądz.

W bramce bez zmian zagra Łukasz Budziłek. Zawodnik po raz kolejny kilkoma interwencjami z Zawiszą pokazał, że musi być numerem 1. Co prawda przy bramce miał swój udział, ale to nie powód, by to rozpamiętywać, bo każdy bramkarz raz na jakiś czas ma intwerwencję, przy której może się zachować lepiej.

Do składu ligowego po pauzie kartkowej wraca Alan Czerwiński. Zawodnik powinien znaleźć się w podstawowej jedenastce. W każdym meczu ma sytuacje niemal bramkowe, ale na razie jeszcze brakuje wykończenia. Kto wie – może w tym meczu uda mu się strzelić gola lub zaliczyć asystę? Na drugiej flance z Zawiszą trener Moskal postawił na Bartłomieja Chwalibogowskiego. Przewidywaliśmy, że tak może się w końcu stać. Typujemy, że Bartek dostanie swoją kolejną szansę, co nie oznacza, że Rafał Pietrzak pójdzie w odstawkę. Równie dobrze to on może znów zagrać.

W środku obrony bez zmian – Mateusz Kamiński i Adrian Jurkowski. Kamyk notuje ostatnio nieco lepsze mecze, Adrian jak na razie spisuje się solidnie. W Chojnicach zagrał Kamil Cholerzyński i źle się nie spisał, ale trener postawi chyba na podstawowy wariant.

Czy Kufel zagra w pomocy tak jak z Zawiszą? Na dwoje babka wróżyła. Pomocnik wygryzł na spotkanie pucharowe ze składu Grzegorza Fonfarę i spisał się średnio. Tym razem typujemy jednak powrót do składu Fonfary, choć fakt, że w Chojnicach został zdjęty, a z Zawiszą nie zagrał może świadczyć o tym, że trener szuka nowych rozwiązań. Drugim defensywnym pomocnikiem powinien być Sławomir Duda, który jednak ostatnio też nie prezentuje wysokiej formy. A może Cholerzyński zagra z Fonfarą? Też jest taka opcja. Na pozycji ofensywnego pomocnika typujemy niezmiennie Tomasza Wróbla, który zagra tu jedynie pod nieobecność na tej pozycji Pitrego.

Na skrzydłach szkolewniowiec mocno rotuje, ale tak samo robił trener Rafał Górak. Żaden z zawodników nie potrafi zachwycić na skrzydle, więc typowanie, kto wystąpi tutaj raczej wydaje się dawaniem szansy, niż decyzją pod kątem konkretnego rywala. Więc jak strzelać, to Grzegorz Goncerz i Janusz Gancarczyk. Gancarczyk stara się i czasem wychodzi mu wygrany pojedynek 1 na 1, akcja czy strzał. Wymagamy więcej, czekamy na pokazanie całego swojego potencjału. Goncerz z Zawiszą nie zagrał, ale powinien dostać kolejną szansę. W przypadku jednak gry Pitrego na dziestątce, Wróbel powędruje na skrzydło, więc dla Goncerza nie będzie miejsca. Oczywiście jeszcze w wielu konfiguracjach mogą grać Krzysztof Wołkowicz i Rafał Figiel. No i jest jeszcze Arkadiusz Kowalczyk, któremu trener dał sygnał, że musi walczyć o miejsce w składzie.

W ataku rozważamy dwie opcje – Michał Zieliński oraz Przemysław Pitry. W wypadku zdrowego Pitrego to chyba on ponownie zajmie miejsce na szpicy. Jeśli jednak by go zabrakło kolejną szansę może otrzymać znajdujący się w słabszej formie Zielu. I tutaj jednak przecież może zagrać równie dobrze Kowal. Oj, trudno jest przewiedzieć co zrobi trener Moskal.

Dlatego też rozważamy kilka wariantów. Przede wszystkim z Pitrym w składzie i bez niego.

Wariant I (Pitry w ataku):
Budziłek – Czerwiński, Kamiński, Jurkowski, Chwalibogowski – Goncerz, Duda, Fonfara, Wróbel, Gancarczyk – Pitry.

Wariant II (bez Pitrego):
Budziłek – Czerwiński, Kamiński, Jurkowski, Chwalibogowski – Goncerz, Duda, Fonfara, Wróbel, Gancarczyk – Zieliński.

Wariant III (Pitry w pomocy):
Budziłek – Czerwiński, Kamiński, Jurkowski, Chwalibogowski – Wróbel, Duda, Fonfara, Pitry, Gancarczyk – Zieliński.

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    włodek

    20 października 2013 at 10:47

    coz nam zostało ?!? PITRY -moze jeszcze w obronie zagra ludzie kpina zacznijmy wymagac cos od pozostałych grajków bo prawda taka ze Pitry Pesel ma z przed stanu wojennego wiec z czym do ludzi tak naprawde a widac ze reszta ODSTAJE i to wkurwia człowieka ze tak naprawde nie ma komu grac ! ! !
    wiec z Pitrym czy bez niego ___
    INO ZWYCIESTWO ! ! !

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga