Wigry wygrały w Katowicach 1:0. Po meczu rozmawialiśmy z jednym z zawodników z Suwałk – Mateuszem Radeckim.
Liczyliście na zwycięstwo, ale GieKSa wyjściowo wydawała się trudnym rywalem?
Przyjechaliśmy po trzy punkty, wiadomo że pogoda nam też nie sprzyjała. Ale daliśmy radę, wykorzystaliśmy sytuację stuprocentową, cieszymy się i wracamy do domu z trzema punktami.
Co było kluczowe – co musieliście zrobić, żeby wygrać?
Odpowiedzialność do samego końca.
Pół minuty przed strzeleniem gola też wyszliście sam na sam, ale był spalony. To był wasz sposób na rozmontowanie defensywy?
Widzieliśmy luki między stoperami, więc próbowaliśmy grać prostopadłą piłkę. Udało się, nie było spalonego, napastnik zachował się bardzo dobrze, ograł bramkarza i mamy trzy punkty.
Wy podobnie jak GKS jesteście po przebudowie, ale rozegranie jednak mieliście lepsze.
Dobrze trenowaliśmy i pracowaliśmy w okresie przygotowawczym, mamy fajną drużynę, zgraliśmy się. Jedziemy dalej, bo w każdym meczu chcemy grać o trzy punkty.
Puchar w lidze wam nie przeszkadza, podobnie jak liga w pucharze. I tu, i tu zwycięstwo.
Tak, trafiliśmy na fajnego rywala, z Termaliką 10 sierpnia będziemy grać o zwycięstwo.
Jooo
31 lipca 2016 at 08:39
Wypierdolic wszystkich wraz z prezesem póki jest czas potem może być zapozno wsadzić kasę w te transfery bo tak jak to jest to się nie obroni i będzie ten sam suit jak co roku