Piłka nożna
[RELACJA] Złodzieje marzeń znowu w akcji
Sobotnie derby od dłuższego czasu były najważniejszym tematem wśród kibiców GieKSy. Katowiczanie chcieli zrewanżować się za jesienną porażkę a przy okazji zesłać rywala do II ligi gdyż tak ułożyła się tabela I ligi. GieKSa do tego spotkania przystępowała z wymuszonymi przez kartki zmianami w składzie gdyż pauzę musieli zaliczyć Kamiński i Prokic. Do składu wrócił Cerimagic oraz Midzierski.
Początek spotkania należał do GieKSy, katowiczanie mieli więcej z gry, ale zagrożenie było tylko stałych fragmentach gry. Po jednym z nich Kamil Słaby miał dogodną okazję do strzelenia gola, ale spudłował z 7 metrów.
Po tej sytuacji gra się wyrównała a przy jednym z przypadkowych starć w polu karnym GieKSy sędzia podyktował rzut karny dla chorzowian. Skutecznie zamienił go na bramkę Urbańczyk. GieKSa trochę się obudziła, ale to na co było ją stać to jedynie niecelny strzał Błąda w pierwszej połowie.
W drugiej połowie obraz gry za dużo się nie zmienił, GieKSa nastawiona na długie przerzuty grała ślamazarnie, bez pomysłu i polotu. Dobre akcje można było policzyć na palcach jednej ręki. Najlepszą okazję do wyrównania miał Adrian Błąd, którego strzał zablokował na linii obrońca Ruchu. GieKSa do końca atakowała, ale strzał Błąda był jedynym celnym oddanym na bramkę. Po 93 minutach porażka stała się faktem. GieKSa tym samym wypisała się z walki o ekstraklasę.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


Serbia
12 maja 2018 at 20:01
43 lata jestem kibicem tego klubu. Od 13 lata znoszę upokorzenia. Koniec z tym, koszulkę Giekaesu oddaje do Domu Dziecka, a wy pajace w żółtych koszulkach (to jest najdelikatniejsze określenie) jesteście ZEREM. Począwszy od trenera kończąc na bramkarzu, działaczach itp. Cały Śląsk wie, że miasto zabroniło wam awansu, ale wy nie macie na grosz honoru, żeby go wywalczyć dla kibiców. Brak są na was wy chodzące zera. Postaram się przyjechać na trening w poniedziałek i was podsumować bando NIEUDACZNIKÓW
wiesiek
12 maja 2018 at 20:02
Pisalem kiedys : porazka z Ruchem i wpuszczenie goroli do extraklasy to tegoroczne gwozdzie programu w wykonaniu Gieksy. Kopacze chuje ewidentne ale spora czesc kibicow to jednak frajerzy. Dwa razy dac sie tak wyruchac to trzeba miec zespol downa albo alzeimrra. Ja olalem Giekse po meczu z Kluczborkiem i dzis moge wykrzyczec JESTEM. ZWYCIESCOM !!!
korek
12 maja 2018 at 20:03
Kurwa ,jakim trzeba być jeleniem żeby wierzyć w awans? Wy na serio nie widzicie tego że kopacze najemnicy robią nas za chuja od trzech sezonów?
Wygrać z czubem, żeby przedupić z dołem tabeli, przecież to by ślepy zauważył, że nie ma prikazu na awans. Teraz wpierdol do Tychów i tyle z awansu. A nie , no przecież już jest po awansie. Pozdro
Kibol
12 maja 2018 at 20:11
chorzowscy POKAZALI WAM TO O CZYM WY NAWET NIE ŚMIECIE MARZYĆ Z TAKIMI CIO……I TO JA PIER……..E TAKI AWANS !!!!!
Solski
12 maja 2018 at 20:13
#korek To nie chodziło o awans, bo w to nikt normalny ie wierzył, nie z tym towarzystwem wzajemnej adoracji. Chodziło o zwykłe wbicie gwoździa ale te pierdolone panienki nie potrafią. I krótko mówiąc KUrWY i tak spadną, ale te jebane cioty do tego się nie przyczyniły
Dawid
12 maja 2018 at 20:20
Nikt mi nie powie że ta porażka to przypadek po sportowej walce. Zrobili dokładnie to samo co rok temu z Kluczborkiem. Po dobrym meczu z Podbeskidziem podbili kursy u bukmacherów i dorobili sobie do wypłaty zasrańcy bez honoru
Solski
12 maja 2018 at 20:24
I powiem krótko.
Teraz po tym szpilu mam was jebane kopacze głęboko w dupie. Jesteście zerem a nawet mniej niż zero.
carra23
12 maja 2018 at 20:32
TO WSZYSTKO JEST USTAWIONE!PILKARSKI POKER W KATOWICACH!AMEN!!!
wiesiek
12 maja 2018 at 20:38
Solski kopacze maja w dupie co ty o nich myslisz i w dupie maja wszystkich kibicow.
Irishman
12 maja 2018 at 20:40
To jest najgorszy sezon od BARDZO DAWNA! To jest chyba w ogóle najgorszy sezon w historii naszego klubu!Nie dość, że poniesiemy sportową klęskę, to jeszcze daliśmy się ograć DWA RAZY(!!!!!!!!!!) chorzowskim i to nie jakimś zajebistym ale ich młodzieży! Jeszcze niech naszym kosztem awansują gorole albo dzbany, to pozostaje tylko wykopać głęboki dół i się w nim zakopać!
I bardzo proszę nie obwiniać piłkarzy o to, że nie walczyli BO WALKA BYŁA!!!!! Tylko totalnie zabrakło umiejętności, a przede wszystkim TAKTYKI I KONCEPCJI TRENERA jak grać z takim… piłkarskim NIC(!!!), jak te chorzowskie dzieci!
Ten sezon jest już stracony. Ale mam OGROMNE OBAWY, czy także nie następny, z tym trenerem na ławce!!!
Solski
12 maja 2018 at 20:46
Od dzisiaj mam na was kopacze totalnie wyjebane. Zaczyna się sezon urlopowy i czas MŚ (wyjdziemy z grupy? może być ciężko). Tak więc dziękuje wszystkim osobom redagującym stronę za super wykonaną robotę.
Darek
12 maja 2018 at 20:49
Jak to jest ze Ruch wygrywa z nami i kibicowsko i na boisku i to dwa razy 🙁 Czy my zawsze bedziemy w ich cieniu? :((
Mecza
12 maja 2018 at 20:56
@Irishman, wydaje mi się że jako jedyni żałowaliśmy Mandrysza. Tak jak Podbeskidzie nigdy nie awansuje z Noconiem tak jak my z Paszulewiczem. Bardzo łatwo poprawić zespół aby mało tracił, ale ciężko nauczyć grać do przodu.
Eryk
12 maja 2018 at 20:59
Ale z was debile… Gdyby piłkarze mieli zielone światło to by im spuscili lomot 6:0. Zapewne Warzycha poprosił Furtoka o przysługę by piłkarze się położyli. O ile kibice się nie lubią to trenerzy i władze GieKSy i Ruchu Chorzów dobrze ze sobą żyją a sąsiadom trzeba pomóc. Poza tym my i tak nie możemy jeszcze awansować do ekstraklasy! Taka jest prawda a każdy kto wierzył w wygraną to naiwniak sorry ale taki mamy w Katowicach klimatAle z was debile… Gdyby piłkarze mieli zielone światło to by im spuscili lomot 6:0. Zapewne Warzycha poprosił Furtoka o przysługę by piłkarze się położyli. O ile kibice się nie lubią to trenerzy i władze GieKSy i Ruchu Chorzów dobrze ze sobą żyją a sąsiadom trzeba pomóc. Poza tym my i tak nie możemy jeszcze awansować do ekstraklasy! Taka jest prawda a każdy kto wierzył w wygraną to naiwniak sorry ale taki mamy w Katowicach klimat
Irishman
12 maja 2018 at 21:07
Dodam, tylko jeszcze, że zapomnijmy o jakichś sponsorach! A kto wie czy i Miasto się w końcu nie wkurzy i nie przestanie dawać kasę na tą patologię!
No bo jak ktoś szanuje swoje pieniądze, to nie będzie je ładował w drużynę, która… opiera swoją grę na farcie, na tym czy wyjdzie któremuś tam piłkarzowi jakiś centro-strzał. Kuźwa, my tak wygrywaliśmy za Paszulewicza większość meczów, że coś tam wpadło i potem już poszło!
Tak samo przegrywamy, że przeciwnikowi coś wpadło A MY BYLIŚMY BEZSILNI!!!!!
Przecież, jak ktoś ma ładować kasę w tak grającą drużynę, z takim trenerem to równie dobrze może sobie zagrać w ruletkę!!! Przynajmniej wstyd będzie mniejszy jak się nie uda!
Tomek
12 maja 2018 at 21:33
Serbia, wiesiek, korek, Dawid, Eryk – nie napiszę, że się z Wami zgadzam, bo zgadzać to się można z opinią. Wy piszecie po prostu prawdę, a prawda jest obiektywna i tylko jedna – ruchają nas jak chcą od dobrych dwóch-trzech lat, jak nie dłużej. Nie wiadomo jedynie czy piłkarze, trenerzy, zarząd czy miasto ? Prawdopodobnie wszyscy. Jakimi jednak trzeba być kutasami żeby Nas wyruchać w najgorszy możliwy sposób – dwoma porażkami ze spadającymi śmieciarzami, dając awans gorolom ze sosnowca albo dzbanom z tychów? Jak oszukiwanie moja logika jest w stanie jeszcze pojąć to stylu w jakim to zrobiono -nie. Pozdro dla tych kilkudziesięciu którzy przyszli pod stadion wykrzyczeć to złodziejom marzeń, wiary, pieniędzy i świętości. Oby zgnili w piekle, amen.
Bartolo
12 maja 2018 at 21:43
Do kompletu z zeszłego sezonu brakuje tylko info o,,zakazie udzielania wywiadów”do odwołania…jak po Kluczborku..
PołudnioweK-ce
12 maja 2018 at 21:52
Sezon się zakończył..Paszulewicz zostaje..okres przygotowawczy jest jego..w zimie podsumowanie jego pracy..dziękuje za uwage
Robson
12 maja 2018 at 21:56
Paszulewiczowi już dziękujemy !
Jego kretyńskie zmiany w wielu meczach bezsensowny konflikt z Dawidem Plizgą który jako wychowanek podejrzewam że gryzł by trawę w derbach, zwłaszcza że za kartki nie mógł grać Prokić to aż się prosiło Pizga za Prokića ale przecież Paszulewicz zawsze wie lepiej i nikogo nie słucha 🙁
PołudnioweK-ce
12 maja 2018 at 22:02
Nie dajmy się zwariować Panowie..Brzeczek był..pozniej Mandrysz..teraz Paszulewicz..a skład prawie bez zmian..tutaj nawt nasz ec trener Nawałka by nie pomogł bez zmian w w składzie..bo ten się nie Zmienia..to są kurw kosmetyczne zmiany
Se
12 maja 2018 at 22:05
Do Turcji ich trzeba wysłać aby szlufowali formę tak jak co roku.:)
Debelak
12 maja 2018 at 22:12
cała Polska dzisiaj śpiewa Ruch rozjebał cy9ańskie ścierwa 🙂 44 cy9anki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
marcinwitosa
12 maja 2018 at 22:13
http://namietnelaseczki.prv.pl/
Dziadek
12 maja 2018 at 22:14
Mecz odpuszczony, bo przecież sportowo powinni ich pyknąć z 6:0. Kolejny rok resztka kibiców Gieksy jest robiona w ch… Czujmy się jak frajerzy bo uwierzyliśmy w „nowy” projekt. A to cyrk. Całe gadanie trenera o nowym otwarciu, zapierdalaniu i stawianiu na młodzież to ściema. Rezerwy szerokie a ten zamiast młodzieżą, gra kopaczami, którzy załatwiają kolejny rok 1 ligę dla Katowic. Niech więc SPIERDALA pan trener. Tylko… jak już chcieli tracić pkt by nie awansować, to mogli stracić je z Podbeskidziem, nawet tego wyczucia ch… nie mają.
Eryk
12 maja 2018 at 23:42
Naprawdę jesteście smieszni. To było do przewidzenia że gieksa się podłoży. Już rok temu we wrześniu było wiadomo, że GKS nie ma zielonego światła na awans. Wgrywanie meczy z najlepszymi tomydlenie oczu frajerskim kibicom wierzącym w awans. Było wiadomo że gieksa się podłoży lokalnemu sąsiadowi w potrzebie. Skonczcie się tutaj spuszczac Paluszewicz specjalnie wystawił zjebow by przypadkiem nie wygrali
marcin
13 maja 2018 at 00:02
tu potrzeba zmian ,ale radykalnych do huja pana!!muszą zniknąć gracze tacy jak Goncerz,Zejdler,Midzierski,Kalinkowski…..dopóki „trzon”drużyny będzie taki sam,to kurwa mać nigdy nie będzie dobrze!!!wyjebac wszystkich, zaczac budowac drużynę od nowa i huj!!!to jest jedyna droga do tego ,żeby było dobrze,nawet kosztem awansu w nastepnym sezonie…..a tak te jebane patałachy sobie tutaj zrobili ciepły kurwidołek,gdzie czy grasz w huja czy nie,to kasa sie zgadza…
@marcin
13 maja 2018 at 01:45
Ktoś ich do tego kurwidołka zaprosił i od lat toleruje.
olo
13 maja 2018 at 02:08
Bo trzeba było przed meczem przeprowadzic z nimi rozmowe motywacyjna zeby czasem nie przyszlo im do głowy sprzedawanie meczu lub gra u booka jakby jeden w yj dostał to by wiedzieli ze nie ma żartów
mietek44
13 maja 2018 at 21:10
http://namietnelaseczki.prv.pl/