Dołącz do nas

Piłka nożna

Rozpoczyna się walka

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Już jutro GKS Katowice wraca na ligowe boiska. Po niemal trzech miesiącach przerwy przystąpimy do pierwszego pojedynku wiosny – pojedynku, który rozpocznie serię czternastu spotkań walki o najwyższe cele w drugiej lidze. Apetyty jesienią zostały wzbudzone, więc nikt nie wyobraża sobie innego celu niż awans na zaplecze ekstraklasy.

Rywalem będą Błękitni Stargard, ekipa, która również nie ukrywa swoich aspiracji związanych z wysoką lokatą i bardzo możliwe jest, że zespół Adama Topolskiego będzie walczył o udział w barażach. Na ten moment do szóstego miejsca Błękitni tracą zaledwie jeden punkt. Podczas zimowych przygotowań drużyna z północnego zachodu Polski wygrała sześć i przegrała trzy mecze. Wrażenie zrobiło rozgromienie Orła Wałcz 13:0, ale tydzień temu team ze Stargardu przegrał z Chemikiem Police. Największym osłabieniem kadrowym Błękitnych jest odejście Piotra Kurbiela, napastnika, który w rundzie jesiennej strzelił 7 bramek dla zespołu (plus 2 w Pucharze Polski). W odwrotną stronę powędrował Mateusz Kompanicki, który jedyną swoją bramkę dla GKS-u Katowice zdobył jesienią… w Stargardzie, pieczętując zwycięstwo katowiczan.

GieKSa zaczyna wiosnę ze stratą dwóch punktów do miejsca premiowanego bezpośrednim awansem. I katowiczanie przegrali w przygotowaniach trzy razy, zanotowali również pięć zwycięstw i jeden remis. W przeciwieństwie do sobotniego rywala próba generalna przed ligą wypadła w przypadku ekipy Rafała Góraka bardzo korzystnie, zespół wygrał z Kluczborkiem 4:0. Oprócz wspomnianego Kurbiela do Katowic przyszli również Kamil Bętkowski, Maciej Dampc, Łukasz Konefał i Danian Pawlas.

Jesienią w meczu obu ekip, GieKSa wygrała na wyjeździe 3:1. Mimo przygniatającej przewagi Błękitnych w pierwszej połowie to GKS dwukrotnie wyszedł na prowadzenie (bramki Błąda z karnego i Jędrycha), co przedzielone było trafieniem Wojciecha Fadeckiego z jedenastki. Na 3:1 trafił wspomniany Kompanicki.

Doświadczenie GieKSy pokazuje, że jeżeli początek wiosny był bardzo słaby – z całej rundy i sukcesu były przysłowiowe nici. Dlatego tak ważne jest dobrze rozpocząć wiosenne zmagania.

GKS Katowice – Błękitni Stargard, sobota 29 lutego 2020, godz. 17.00

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Feta na Arenie Katowice

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Z drugiej ligi do Europy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do drugiej galerii ze Szczecina. GieKSa, po szalonej końcówce, zremisowała z Pogonią 1:1 i dostała się do europejskich pucharów. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga