Dołącz do nas

Siatkówka

Siatkarska krótka przesunięta – [31] – Wygrana GKS-u w meczu o… poprawę nastrojów

Avatar photo

Opublikowany

dnia

STATYSTYKI MECZOWE GKS-u

Czas trwania spotkania – Mecz GKS-u ze Stocznią trwał 122 minuty, z czego I set 25 min. – II set 25 min. – III set 23 min. – IV set 26 min. – V set 23 min.
Punkty zdobyte z błędów przeciwnika – GKS 25: zagrywka 17, atak 5, siatka 1, inne 2.
Punkty oddane przez błędy własne – GKS 33: zagrywka 22, atak 10, siatka 0, inne 1.

Ilość zdobytych punktów – GKS 81: Butryn 20, Kapelus 20, Sobański 18, Pietraszko 12, Kohut 6, Komenda 2, Kalembka 2, Fijałek 1,
Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki – GKS 25: Butryn 11, Pietraszko 4, Kapelus 3, Sobański 3, Kohut 2, Komenda 1, Kalembka 1,
Ilość punktów zdobytych po przyjęciu zagrywki – GKS 56: Kapelus 17, Sobański 15, Butryn 9, Pietraszko 8, Kohut 4, Komenda 1, Kalembka 1, Fijałek 1,
Bilans punktów zdobytych do straconych – GKS 30: Kapelus 10, Butryn 8, Pietraszko 8, Sobański 7, Kalembka 2, Komenda 1, Krulicki -1, Witczak -1, Mariański -1, Quiroga -1, Fijałek -2,

Ilość zagrywek – GKS 106: Kapelus 16, Fijałek 16, Pietraszko 15, Komenda 14, Butryn 14, Kohut 14, Sobański 14, Krulicki 1, Witczak 1, Kalembka 1,
Ilość błędów na zagrywce – GKS 22: Kohut 5, Butryn 4, Pietraszko 3, Sobański 3, Kapelus 2, Fijałek 2, Krulicki 1, Witczak 1, Komenda 1,
Ilość asów serwisowych – GKS 5: Komenda 1, Butryn 1, Pietraszko 1, Kohut 1, Sobański 1,

Ilość przyjęć – GKS 88: Sobański 42, Kapelus 28, Mariański 13, Kohut 2, Butryn 1, Pietraszko 1, Quiroga 1,
Ilość błędów w przyjęciu – GKS 10: Sobański 4, Kapelus 3, Kohut 1, Mariański 1, Quiroga 1,
Procent przyjęcia dokładnego (perfekcyjne oraz dobre) – GKS 36%: Pietraszko 100%, Kohut 50%, Mariański 38%, Sobański 38%, Kapelus 32%, Butryn 0%, Quiroga 0%,
Procent przyjęcia perfekcyjnego – GKS 17%: Pietraszko 100%, Kohut 50%, Mariański 31%, Sobański 17%, Kapelus 7%, Butryn 0%, Quiroga 0%,

Ilość ataków – GKS 123: Butryn 46, Kapelus 30, Sobański 29, Pietraszko 11, Kohut 4, Kalembka 1, Fijałek 1, Stelmach 1,
Ilość błędów w ataku – GKS 10: Butryn 4, Kapelus 2, Sobański 2, Pietraszko 1, Fijałek 1,
Ilość ataków zablokowanych – GKS 9: Butryn 4, Kapelus 3, Sobański 2,
Ilość zdobytych punktów w ataku – GKS 61: Kapelus 17, Butryn 16, Sobański 16, Pietraszko 7, Kohut 4, Kalembka 1,
Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków – GKS 50%: Kalembka 100%, Kohut 100%, Pietraszko 64%, Kapelus 57%, Sobański 55%, Butryn 35%, Fijałek 0%, Stelmach 0%,

Ilość bloków punktowych – GKS 15: Pietraszko 4, Butryn 3, Kapelus 3, Komenda 1, Kalembka 1, Fijałek 1, Kohut 1, Sobański 1,
Ilość błędów dotknięcia siatki – GKS 0:

 

W pierwszym secie trwała wyrównana gra od początku do samego końca. Z jedną przerwą (przy stanie 10:11) to gospodarze wciąż prowadzili z jednym punktem przewagi, aż do wyniku 17:16. Wtedy to GKS wyszedł na prowadzenie (17:18), by za chwilę odskoczyć na dwa oczka przewagi (19:21). W nerwowej końcówce lepiej zagraliśmy w ataku od rywali i stąd wzięło się zwycięstwo w tym secie 22:25. Skuteczność w ataku – GKS miał 55% przy 42% Stoczni – w punktach wyszło 16:11. W asach i blokach był remis 2:2. Błędy własne – GieKSa miała 9 przy 7 szczecinian. Przyjęcie troszkę lepsze po stronie rywali – dokładne na poziomie 56% do 58%, a perfekcyjne na poziomie 31% do 42%. Najlepiej punktującym był Rafał Sobański, który zdobył 7 oczek (przy 86% skuteczności!).

W drugiej partii gra falowała po obu stronach siatki. Zaczęło się od prowadzenia GKS-u 2:4, potem to gospodarze wyszli na prowadzenie – 10:8. Następnie to znów GieKSa zbudowała przewagę – 11:14, by za chwilę ją stracić (15:15) i znów odzyskać (15:18). Od tego momentu kontrolowaliśmy już przebieg tej partii i dość pewnie zamknęliśmy tego seta wynikiem 20:25. Skuteczność w ataku – GKS miał 57% przy 42% Stoczni – w punktach podliczono 16:11, a więc podobnie jak we wcześniejszym secie zdecydowała lepsza skuteczność w ataku. W asach i blokach wygraliśmy 4:1. Błędy własne – GieKSa miała 8 przy 5 szczecinian, więc tylko do tego elementu można się przyczepić. Przyjęcie tym razem o wiele lepsze po stronie przeciwników – dokładne na poziomie 33% do 60%, a perfekcyjne na poziomie 11% do 45%. W tym secie grę w ataku trzymał Butryn zdobywca 7 oczek (przy 55% skuteczności).

 

Trzeciego seta zaczęliśmy źle, przegrywając 3:1, by na chwilę wyjść na prowadzenie 4:5. Potem to gospodarze przejmowali inicjatywę i powoli acz systematycznie powiększali swoją przewagę. Zaczęło się od wyniku 10:8 i 13:10, poprzez 17:13 oraz 20:15 i tak już zostało do samego końca. No ale jeśli zdobywa się tylko 2 oczka na breake point’cie (czyli w fazie własnej zagrywki), to trudno myśleć o odrabianiu strat punktowych. Skuteczność w ataku – GKS miał 48% przy 39% Stoczni – w punktacji wyliczono 15:11, a mimo tego set został przegrany! W asach i blokach przegraliśmy 2:5. Resztę zrobiły błędy własne – GieKSa miała 9 przy tylko 3 szczecinian! Przyjęcie się bardziej wyrównało – dokładne na poziomie 55% do 53%, a perfekcyjne na poziomie 27% do 40%. Tym razem w ataku najlepiej zaprezentował się Kapelus zdobywając 5 oczek (przy 67% skuteczności).

Rollercoaster w kolejnej partii trwał w najlepsze. Zaczęliśmy źle przegrywając 5:2, potem gra się wyrównała i wyszliśmy nawet na chwilę na prowadzenie 11:12. Gospodarze szybko znów wyszli na prowadzenie (15:13), a nasz przestój w grze wykorzystali do maksimum prowadząc już 19:15. W samej końcówce udało się jeszcze zniwelować straty do stanu 22:21, ale trzy ostatnie punkty padły łupem zespołu znad morza. Skuteczność w ataku – GKS miał 40% przy 48% Stoczni – co dało punktację 8:13, czyli pierwszy raz w tym meczu na korzyść rywali. W asach i blokach wygraliśmy 8:6, to bardzo wysoki wynik jak na jeden set. Błędy własne – GieKSa miała 6 przy 5 szczecinian. Przyjęcie bardzo słabe po naszej stronie – dokładne na poziomie 14% do 56%, a perfekcyjne na poziomie 5% do 19%. I znów Kapelus ratował sytuację w ataku – zdobył 6 oczek (przy 67% skuteczności).

 

Tie-break zaczęliśmy bardzo dobrze, bo od prowadzenia 1:4, które jednak bardzo szybko straciliśmy (5:5). Chwilę potem znów byliśmy z przodu (6:8 i 7:10), by po dobrym fragmencie gry prowadzić już bezpiecznie 8:13. „Bezpiecznie” – przynajmniej tak się wydawało, bo nasi siatkarze od tego momentu stanęli kompletnie, nie zdobywając już do samego końca meczu ani jednego punktu po własnej skończonej akcji!!! Niepotrzebna nerwówka zakończyła się dwiema zepsutymi zagrywkami przez przeciwników i w taki oto dziwny sposób udało się w końcu wygrać to spotkanie 13:15. Skuteczność w ataku – GKS miał 40% przy 39% Stoczni – w punktacji podliczono 6:7. W asach i blokach przegraliśmy 4:5. Błędy własne – GieKSa miała 1!!! (z zagrywki) przy 5 szczecinian. Tym razem to Butryn trzymał atak – zdobył 4 oczka (przy 60% skuteczności).

Ogólnie zagraliśmy lepiej niż we wcześniejszych meczach, choć oczywiście trzeba wziąć poprawkę na klasę przeciwnika. Powinniśmy zamknąć ten mecz w trzech setach będąc lepszym zespołem w ataku, ale błędy własne plus niemożność zdobywania punktów przy własnej zagrywce (w trzecim secie), spowodowały grę na pięć partii. Zabrakło też znów stabilności dyspozycji w przegranych setach (to największa bolączka tego sezonu) i o mały włos, a ponownie przegralibyśmy to spotkanie w samej końcówce tie-breaka na własne życzenie. Skuteczność w ataku – GKS miał 50% przy 42% Stoczni – w punktach podliczono 61:53. W asach serwisowych przegraliśmy 5:10, by okazać się lepszym w blokach punktowych 15:9. Łącznie po skończeniu własnych akcji wynik był następujący – 81:72. Błędy własne – GieKSa miała aż 33 (w tym 22 na zagrywce) przy 25 szczecinian. Przyjęcie lepsze po stronie rywali – dokładne na poziomie 36% do 57%, a perfekcyjne na poziomie 17% do 35%. Wyjątkowo w tym meczu cała piątka graczy z wyjściowego składu dobrze punktowała, choć na różnym procencie skuteczności. Butryn zdobył 20 oczek, przy 35% skuteczności, a Kohut tylko 6 oczek, ale przy 100% skuteczności. MVP spotkania został uznany Serhij Kapelus zdobywca 20 punktów (17 atakiem i 3 blokiem) przy 57% skuteczności. 28 razy przyjmował piłkę robiąc to na 32% (dokładnego) i 7% (perfekcyjnego) skuteczności przyjęcia. Szkoda tylko, że tak rzadko Ukrainiec prezentował taką dyspozycję w trakcie tego sezonu. Przed nami już tylko mecz rewanżowy w Szopienicach i sezon 2017/18 dla siatkarskiej GieKSy będzie zamknięty.

 

 

ŁĄCZNE STATYSTYKI MECZOWE GKS-u – po 31 meczach (119 setów)

Bilans meczów łącznie – 13:18 – Bilans punktów – 38:55 – Bilans setów – 52:67 – Bilans małych punktów – 2584:2681
Bilans meczów „u siebie” – 5:10 – Bilans punktów – 16:29 – Bilans setów – 22:34 – Bilans małych punktów – 1207:1273
Bilans meczów „na wyjeździe” – 8:8 – Bilans punktów – 22:26 – Bilans setów 30:33 – Bilans małych punktów – 1377:1408

Rozegrane mecze – 31: Komenda, Butryn, Kapelus, 30: Quiroga, Pietraszko, Kohut, Mariański, 29: Witczak, 25: Fijałek, 24: Sobański, 20: Stelmach, 19: Krulicki, 18: Stańczak, 17: Kalembka,

Rozegrane sety – 111: Butryn, 110: Komenda, 107: Quiroga, 105: Kohut, 104: Pietraszko, 103: Mariański, 98: Kapelus, 68: Sobański, 66: Witczak, Fijałek, 57: Stańczak, 34: Stelmach, 33: Krulicki, 32: Kalembka,

Widzów na meczach GKS-u – „u siebie” / „na wyjeździe” – 20.960:23.930

Czas trwania spotkań – Mecze GKS-u trwały 2961 minut, z czego I set 759 min. – II set 777 min. – III set 783 min. – IV set 509 min. – V set 133 min.
Punkty zdobyte z błędów przeciwnika – GKS 767: zagrywka 460, atak 226, siatka 38, inne 43.
Punkty oddane przez błędy własne – GKS 806: zagrywka 523, atak 212, siatka 28, inne 43.

Ilość zdobytych punktów – GKS 1817: Butryn 422, Quiroga 333, Pietraszko 234, Kapelus 233, Kohut 215, Sobański 126, Witczak 108, Komenda 60, Krulicki 35, Kalembka 33, Fijałek 12, Stelmach 6.
Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki – GKS 607: Butryn 140, Quiroga 98, Pietraszko 89, Kohut 75, Kapelus 68, Komenda 45, Sobański 35, Witczak 26, Krulicki 12, Fijałek 7, Kalembka 7, Stelmach 5,
Ilość punktów zdobytych po przyjęciu zagrywki – GKS 1210: Butryn 282, Quiroga 235, Kapelus 165, Pietraszko 145, Kohut 140, Sobański 91, Witczak 82, Kalembka 26, Krulicki 23, Komenda 15, Fijałek 5, Stelmach 1.
Bilans punktów zdobytych do straconych – GKS 672: Butryn 202, Quiroga 142, Kohut 117, Pietraszko 115, Kapelus 68, Witczak 41, Krulicki 18, Sobański 12, Kalembka 7, Komenda 2, Stelmach 0, Stańczak -7, Fijałek -12, Mariański -33.

Ilość zagrywek – GKS 2587: Quiroga 394, Pietraszko 373, Butryn 349, Kohut 322, Kapelus 315, Komenda 296, Sobański 156, Witczak 125, Fijałek 102, Kalembka 75, Krulicki 71, Stelmach 9.
Ilość błędów na zagrywce – GKS 523: Pietraszko 89, Butryn 82, Kohut 80, Quiroga 58, Kapelus 56, Komenda 50, Sobański 28, Witczak 23, Fijałek 21, Kalembka 20, Krulicki 13, Stelmach 3.
Ilość asów serwisowych – GKS 167: Pietraszko 34, Quiroga 33, Butryn 30, Kohut 19, Komenda 14, Kapelus 11, Witczak 9, Fijałek 6, Sobański 5, Krulicki 4, Stelmach 1, Kalembka 1,

Ilość przyjęć – GKS 2217: Quiroga 682, Kapelus 563, Mariański 472, Sobański 314, Stańczak 99, Pietraszko 20, Kohut 20, Stelmach 16, Kalembka 6, Krulicki 6, Komenda 6, Witczak 5, Butryn 5, Fijałek 3,
Ilość błędów w przyjęciu – GKS 176: Quiroga 45, Kapelus 41, Sobański 34, Mariański 33, Stańczak 7, Pietraszko 3, Krulicki 3, Komenda 3, Stelmach 3, Fijałek 1, Kalembka 1, Witczak 1, Kohut 1,
Przyjęcie negatywne – GKS 476: Quiroga 140, Kapelus 131, Mariański 90, Sobański 77, Stańczak 21, Stelmach 6, Pietraszko 3, Kohut 3, Komenda 1, Kalembka 1, Krulicki 1. Witczak 1, Butryn 1,
Przyjęcie perfekcyjne – GKS 541: Quiroga 178, Mariański 141, Kapelus 120, Sobański 65, Stańczak 21, Kohut 4, Pietraszko 4, Stelmach 2, Kalembka 2, Witczak 2, Krulicki 1, Butryn 1.
Procent przyjęcia perfekcyjnego – GKS 24%: Witczak 40%, Kalembka 33%, Mariański 30%, Quiroga 26%, Kapelus 21%, Sobański 21%, Stańczak 21%, Butryn 20%, Kohut 20%, Pietraszko 20%, Krulicki 17%, Stelmach 13%, Komenda 0%, Fijałek 0%,

Ilość ataków – GKS 3036: Butryn 808, Quiroga 654, Kapelus 472, Kohut 260, Witczak 223, Sobański 246, Pietraszko 242, Kalembka 42, Krulicki 40, Komenda 32, Stelmach 9, Fijałek 8,
Ilość błędów w ataku – GKS 212: Butryn 74, Quiroga 49, Sobański 27, Kapelus 23, Witczak 16, Pietraszko 10, Kohut 6, Komenda 3, Kalembka 2, Krulicki 1, Fijałek 1,
Ilość ataków zablokowanych – GKS 234: Butryn 64, Kapelus 45, Quiroga 39, Witczak 27, Sobański 25, Pietraszko 17, Kohut 11, Kalembka 3, Komenda 2, Fijałek 1,
Ilość zdobytych punktów w ataku – GKS 1429: Butryn 366, Quiroga 283, Kapelus 201, Kohut 155, Pietraszko 151, Sobański 110, Witczak 95, Kalembka 26, Krulicki 21, Komenda 13, Fijałek 4, Stelmach 4,
Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków – GKS 47%: Pietraszko 62%, Kalembka 62%, Kohut 60%, Krulicki 53%, Fijałek 50%, Butryn 45%, Sobański 45%, Stelmach 44%, Witczak 43%, Quiroga 43%, Kapelus 43%, Komenda 41%,

Ilość bloków punktowych – GKS 221: Pietraszko 49, Kohut 41, Komenda 33, Butryn 26, Kapelus 21, Quiroga 17, Sobański 11, Krulicki 10, Kalembka 6, Witczak 4, Fijałek 2, Stelmach 1,
Ilość błędów dotknięcia siatki – GKS 28: Kohut 6, Butryn 5, Komenda 5, Quiroga 4, Pietraszko 2, Sobański 2, Kapelus 1, Kalembka 1, Fijałek 1, Witczak 1,
MVP – GKS 13: Komenda 5, Butryn 3, Quiroga 1, Mariański 1, Fijałek 1, Sobański 1, Kapelus 1,
Najlepsi siatkarze w przegranych meczach – GKS 17: Butryn 7, Kapelus 2, Quiroga 2, Sobański 2, Witczak 1, Pietraszko 1, Stańczak 1, Komenda 1, (oprócz meczu z ZAKSĄ)

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kompromitacja w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.

W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.

W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.

ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)

1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.

Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.

Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.

Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!

We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.

Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.

Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.

Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.

I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.

Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.

Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.

W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.

GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.

Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.

Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.

Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.

Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!

Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Witek: Każdy może zostać mistrzem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W poniedziałkowe popołudnie w GieKSa Fanstore odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z trenerem, Rafałem Górakiem, kapitanem Arkadiuszem Jędrychem oraz prezesem Sławomirem Witkiem. W nowym punkcie porozmawialiśmy z prezesem katowickiego klubu o jego funkcjonowaniu, a także o ostatnich miesiącach we wszystkich sekcjach i oczekiwaniach na nadchodzącą rundę wiosenną Ekstraklasy.

Jakie są oczekiwania na wiosnę? Kibicom po ostatnich latach wzrosły apetyty i niektórzy oceniają krytycznie minioną rundę, choć różnice punktowe w lidze są minimalne.
Sławomir Witek: Jestem umysłem ścisłym – dla mnie nie miejsce jest najważniejsze, tylko liczba punktów. Dlatego patrzę nie pesymistycznie, a optymistycznie na wiosenną rundę. Mecze i rozgrywki będą bardzo ciekawe, bo każdy może zostać mistrzem i każdy może spaść. My liczymy, przy naszym potencjale, świetnej pracy trenera i sztabu oraz spełnieniu wszystkich warunków założonych przed tą rundą na to, że zostaniemy w Ekstraklasie, a może jeszcze sprawimy kibicom miłą niespodziankę.

We wszystkich sekcjach GieKSa jest w czołówce albo w walce wokół niej. Jeśli mimo tego słychać negatywne opinie, to chyba dobrze świadczy o klubie?
Też byśmy chcieli zdobywać tylko mistrzostwa, ale z drugiej strony sport byłby wtedy nudny, musi być dawka emocji. Oczywiście się cieszę, że walczymy o najwyższe miejsca w kilku sekcjach: piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze, a także bilardziści i szachiści – to jest naszym celem. Mamy stworzyć warunki do tego, żeby sportowcy mogli osiągać swoje sufity i to właśnie robimy. Jesteśmy klubem stabilnym, z dobrą infrastrukturą, płynnością finansową, nie narzekamy na nic, co mogłoby przeszkadzać w procesie treningowym i szkoleniowym. Mając takie warunki i osoby w sztabach dobierające zawodników pod sukces, możemy być w miarę pewni dobrych miejsc.

Jesteśmy faktycznie nudnym klubem, jeśli chodzi o zakulisowe informacje prasowe.
Ja też myślę, że tak jest (śmiech). Zawsze powtarzam, że jeśli miałem pod sobą różnego rodzaju podwładnych, którzy byli dyrektorami różnych placówek, najbardziej cieszyłem się z tych, od których nie docierały żadne złe informacje. Taki sam przykład daje GieKSa. Jeśli nie ma o czym pisać w tym kontekście, to nie ma skandali, czyli jest dobrze.

Klub miejski ma ograniczony budżet, a głośno jest chociażby wokół Bartosza Nowaka. Trzeba jakoś decyzje podejmować, to duże wyzwanie dla prezesa?
Cieszę się, że w tych czasach większościowym właścicielem jest miasto, bo odczuwamy jego wyraźną opiekę i stabilizację. Ta stabilizacja pomaga w rozmowach ze sponsorami, a także są rozmowy o znalezieniu w przyszłości udziałowca. Lepszą sytuacją dla nas jest, jeśli możemy poddać się każdemu audytowi i wykazać, że nie mamy żadnych zaległości i jesteśmy stabilni finansowo. Sponsorzy wtedy wykazują większą chęć przyjścia do klubu niż w momencie, gdy przyszłość nie jest tak pewna.

Czy spodziewał się pan, że Bartosz Nowak zostanie ligowcem roku?
Bardzo na to liczyłem, znam Bartka – to jest Pan Piłkarz. Nawet rywalizując z takimi nazwiskami jak Grosicki, zasługiwał na wyróżnienie. Odrzucając emocje, powiedziałbym, że absolutnie Bartek zapracował sobie na tę nagrodę.

Wielosekcyjność klubu dokłada dużo pracy w okienku zimowym? Rozmawialiśmy z przedstawicielem Superbetu i dla sponsorów jest to atrakcyjne. Jak to wygląda z perspektywy prezesa klubu?
Oj, tak (śmiech). Nie mam kompletnie czasu na urlop. W tej przerwie, gdy koledzy prezesi z jednosekcyjnych klubów odpoczywają i biorą urlopy, to u mnie się toczą rozgrywki w hokeju czy siatkówce i ta przerwa na obozy piłkarzy i piłkarek wcale nie oznaczała dla mnie tego, że odpocznę.

Jest pan zadowolony z lokalizacji nowego sklepu?
Jak to w handlu – zawsze jest jakieś ryzyko, i to ryzyko podjąłem. Mając doświadczenie z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, wiedziałem, że jeżeli nie podejmiemy ryzyka, to nigdy się nie dowiemy, czy się uda. Oczywiście wszystko zostało przemyślane – od metrażu po miejsce. Rozmawialiśmy z Galerią Katowicką na temat warunków, na jakich zostanie postawiony nasz sklep. Jak dotąd jestem zadowolony, ale to jest oczywiście dopiero początek i cały czas to analizujemy. Otwieraliśmy sklep na Mikołaja i grudzień był rewelacyjny. Teraz badamy okres przejściowy do czasu rozpoczęcia rundy, a potem zobaczymy jak wyjdzie pełna runda. Na pewno jest lepiej niż w dawnej lokalizacji, mimo większych kosztów.

Czy na starej Bukowej i Arenie Katowice będą stałe punkty sprzedażowe, czy będą otwierane tylko na okazje spotkań?
Jeśli będzie taka potrzeba, to na Nowej Bukowej jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Mamy dwa ładnie obrandowane kontenery, kto był na stadionie, ten widział. Są nowoczesne, z założonym ogrzewaniem, oświetleniem i internetem. Mogą one służyć jako sklep stacjonarny, jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie. Chcemy otwierać ten sklep nie tylko na mecze, ale także na wszystkie eventy. Jeśli uznamy, że jest sens otwierania tych sklepów na co dzień, to tak będzie. Natomiast na starej Bukowej na razie nie planujemy sklepu stacjonarnego.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga