Piłka nożna
Skowronek odsunięty
Po kompromitującej porażce z Zagłębiem Lubin od pierwszego zespołu zostali odsunięci członkowie sztabu szkoleniowego – Artur Skowronek i Grzegorz Mokry. Oto, co przekazał zarząd GKS Katowice w krótkim oświadczeniu:
Zarząd Klubu GKS Katowice zdecydował, że trenerzy Artur Skowronek oraz Grzegorz Mokry zostali odsunięci od prowadzenia pierwszego zespołu. O kolejnych decyzjach w tej sprawie będziemy informowali na bieżąco.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
Piłka nożna Wywiady
Witek: Każdy może zostać mistrzem
W poniedziałkowe popołudnie w GieKSa Fanstore odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z trenerem, Rafałem Górakiem, kapitanem Arkadiuszem Jędrychem oraz prezesem Sławomirem Witkiem. W nowym punkcie porozmawialiśmy z prezesem katowickiego klubu o jego funkcjonowaniu, a także o ostatnich miesiącach we wszystkich sekcjach i oczekiwaniach na nadchodzącą rundę wiosenną Ekstraklasy.
Jakie są oczekiwania na wiosnę? Kibicom po ostatnich latach wzrosły apetyty i niektórzy oceniają krytycznie minioną rundę, choć różnice punktowe w lidze są minimalne.
Sławomir Witek: Jestem umysłem ścisłym – dla mnie nie miejsce jest najważniejsze, tylko liczba punktów. Dlatego patrzę nie pesymistycznie, a optymistycznie na wiosenną rundę. Mecze i rozgrywki będą bardzo ciekawe, bo każdy może zostać mistrzem i każdy może spaść. My liczymy, przy naszym potencjale, świetnej pracy trenera i sztabu oraz spełnieniu wszystkich warunków założonych przed tą rundą na to, że zostaniemy w Ekstraklasie, a może jeszcze sprawimy kibicom miłą niespodziankę.
We wszystkich sekcjach GieKSa jest w czołówce albo w walce wokół niej. Jeśli mimo tego słychać negatywne opinie, to chyba dobrze świadczy o klubie?
Też byśmy chcieli zdobywać tylko mistrzostwa, ale z drugiej strony sport byłby wtedy nudny, musi być dawka emocji. Oczywiście się cieszę, że walczymy o najwyższe miejsca w kilku sekcjach: piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze, a także bilardziści i szachiści – to jest naszym celem. Mamy stworzyć warunki do tego, żeby sportowcy mogli osiągać swoje sufity i to właśnie robimy. Jesteśmy klubem stabilnym, z dobrą infrastrukturą, płynnością finansową, nie narzekamy na nic, co mogłoby przeszkadzać w procesie treningowym i szkoleniowym. Mając takie warunki i osoby w sztabach dobierające zawodników pod sukces, możemy być w miarę pewni dobrych miejsc.
Jesteśmy faktycznie nudnym klubem, jeśli chodzi o zakulisowe informacje prasowe.
Ja też myślę, że tak jest (śmiech). Zawsze powtarzam, że jeśli miałem pod sobą różnego rodzaju podwładnych, którzy byli dyrektorami różnych placówek, najbardziej cieszyłem się z tych, od których nie docierały żadne złe informacje. Taki sam przykład daje GieKSa. Jeśli nie ma o czym pisać w tym kontekście, to nie ma skandali, czyli jest dobrze.
Klub miejski ma ograniczony budżet, a głośno jest chociażby wokół Bartosza Nowaka. Trzeba jakoś decyzje podejmować, to duże wyzwanie dla prezesa?
Cieszę się, że w tych czasach większościowym właścicielem jest miasto, bo odczuwamy jego wyraźną opiekę i stabilizację. Ta stabilizacja pomaga w rozmowach ze sponsorami, a także są rozmowy o znalezieniu w przyszłości udziałowca. Lepszą sytuacją dla nas jest, jeśli możemy poddać się każdemu audytowi i wykazać, że nie mamy żadnych zaległości i jesteśmy stabilni finansowo. Sponsorzy wtedy wykazują większą chęć przyjścia do klubu niż w momencie, gdy przyszłość nie jest tak pewna.
Czy spodziewał się pan, że Bartosz Nowak zostanie ligowcem roku?
Bardzo na to liczyłem, znam Bartka – to jest Pan Piłkarz. Nawet rywalizując z takimi nazwiskami jak Grosicki, zasługiwał na wyróżnienie. Odrzucając emocje, powiedziałbym, że absolutnie Bartek zapracował sobie na tę nagrodę.
Wielosekcyjność klubu dokłada dużo pracy w okienku zimowym? Rozmawialiśmy z przedstawicielem Superbetu i dla sponsorów jest to atrakcyjne. Jak to wygląda z perspektywy prezesa klubu?
Oj, tak (śmiech). Nie mam kompletnie czasu na urlop. W tej przerwie, gdy koledzy prezesi z jednosekcyjnych klubów odpoczywają i biorą urlopy, to u mnie się toczą rozgrywki w hokeju czy siatkówce i ta przerwa na obozy piłkarzy i piłkarek wcale nie oznaczała dla mnie tego, że odpocznę.
Jest pan zadowolony z lokalizacji nowego sklepu?
Jak to w handlu – zawsze jest jakieś ryzyko, i to ryzyko podjąłem. Mając doświadczenie z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, wiedziałem, że jeżeli nie podejmiemy ryzyka, to nigdy się nie dowiemy, czy się uda. Oczywiście wszystko zostało przemyślane – od metrażu po miejsce. Rozmawialiśmy z Galerią Katowicką na temat warunków, na jakich zostanie postawiony nasz sklep. Jak dotąd jestem zadowolony, ale to jest oczywiście dopiero początek i cały czas to analizujemy. Otwieraliśmy sklep na Mikołaja i grudzień był rewelacyjny. Teraz badamy okres przejściowy do czasu rozpoczęcia rundy, a potem zobaczymy jak wyjdzie pełna runda. Na pewno jest lepiej niż w dawnej lokalizacji, mimo większych kosztów.
Czy na starej Bukowej i Arenie Katowice będą stałe punkty sprzedażowe, czy będą otwierane tylko na okazje spotkań?
Jeśli będzie taka potrzeba, to na Nowej Bukowej jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Mamy dwa ładnie obrandowane kontenery, kto był na stadionie, ten widział. Są nowoczesne, z założonym ogrzewaniem, oświetleniem i internetem. Mogą one służyć jako sklep stacjonarny, jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie. Chcemy otwierać ten sklep nie tylko na mecze, ale także na wszystkie eventy. Jeśli uznamy, że jest sens otwierania tych sklepów na co dzień, to tak będzie. Natomiast na starej Bukowej na razie nie planujemy sklepu stacjonarnego.
















anty grzyb
25 kwietnia 2015 at 21:13
Przeprosic Moskala i wyjebac polowe skladu tych starych emerytow co sie o nich ZUS pyta a tej kurwie Pitremu kopa na droge. Z tymi grajkami nikt nic nie zrobi chocby swiety na ziemie stapil
Kristofer
25 kwietnia 2015 at 21:29
Prawda jest taka ze zaden trener z takimi grajkami nic nie osiagnie.Zero ambicji,walki.Rozwiazac kontrakty natychmiast i niech sie mlodziez ogrywa bo nie maja z kogo brac przykladu
tyta
25 kwietnia 2015 at 21:37
…teraz czekamy na kolejny instynkt tzw nos prezesa. Operacja „skowronek” to była porażka od samego początku – to się nie mogło udać. Skowronek nie był i nie jest żadnym autorytetem dla tych „piłkarzy” co najwyżej może młodzików GieKSy prowadzić. Na 7 kolejek walki o trzymanie ta decyzja to jest gra va bank. My kibice mamy za duże oczekiwania w stosunku do materiału który obecnie mamy w klubie. Ten „zespół” jest słaby, piłkarze naprawdę nie mają umiejętności na poziom I ligi. Nie mówię tego by ich obrazić ale widziałem dzisiaj bo to widać było choćby z Bytovią. Panowie nie ten poziom, nie ten klub.Albo jesteśmy GieKSą albo w przyszłym sezonie będziemy „zwiedzać” boiska (nie stadiony) kolejnej pipidówy.
kibics
25 kwietnia 2015 at 21:48
Moskala zwolnili zawodnicy albo raczej paralitycy. Tu nawet Mourinio nie pomoże, Skowronek się wpieprzył na całego. Im szybciej ucieknie tym lepiej dla niego.
Odsunąć trenera to jest rozwiązanie?
Zawodnicy pokazali po raz kolejny ze maja w dupie trenera i potrafią zwolnić każdego kto im każe biegać.
Ja na miejscu Skowronka uciekalbym jak najszybciej się da.
Odsunąć trenera? A kto się teraz zgodzi na trenowanie panów pilkarzów?
kibic
25 kwietnia 2015 at 21:55
do anty grzyb,zaco przeprosic Moskala to on zaczol ten anty futbol,to on sciagnol wiekszosc tycch nie udacznikow tu trzeba wyjebac prezesa,i zaczac budowac wszystko od nowa
Seba
25 kwietnia 2015 at 22:12
Skowronek zawalił, ale z tymi piłkarzami nic nie da się zrobić. Oni rządzą w klubie i decydują który trener „dobry”, byleby nie kazał biegać i mało krzyczał, to będziemy w środku tabeli. Tu powinien przyjść trener z nazwiskiem i 5-letnim kontraktem. Jak się nie podoba zawodnikowi to on powinien odejść, a nie trener. Zebrałoby się takich, co serce oddaliby za klub w każdym meczu, a nie bandę która piłkarsko jest mierna a wolicjonalnie stoi przeciwko klubowi.
erwin
25 kwietnia 2015 at 22:39
Szkoda że tak póżno już po 4- kolejce trzeba było podziękować,brak pomysłu,na jakąkolwiek grę,trochę po trenerze Moskalu zostało to do reszty spartaczyło.
MarianoItaliano
25 kwietnia 2015 at 23:02
i tak jak mówiliśmy na początku skowronek pogrążył Giekse tak jak żydzew
fanclub dortmund
25 kwietnia 2015 at 23:06
sluchajcie kazdy kto odrobine pojecia o pilce w katowicach powinien sie zastanowic jak to jest ze taki Rozwoj klubik dla gornikow z Wujka od 15 lat siedzi w 3 lidze bardzo ciezkiej grupie z ktorej naprawde ciezko jest wyjsc a spasc bardzo latwo ,sa praktycznie non stop w czolowce i co najmniej 4 razy mogli awansowac zeby miasto i gieksa ich nie stopowala bo jakze to 2 kluby z Katowic w 2 lidze?????JAK TO JEST ZE PRZY ICH SMIESZNEJ DOTACJI POTRAFIA WSZYSTKO ULOZYC ze wypuszczaja mnostwo talentow i wszytsko to funkcjonuje???MOZE WYPADALO BY poprosic ladnie wlodarzy Rozwoju by nam pomogli podpowiedzieli bo cos tu nie gra…juz nie powiem ilu Gieksa zawodnikow z Rozwoju wziela i nie potrafila ich dalej prowadzic a potem gdzies ci chlopcy wyplyneli…cos u nas szwankuje juz lata bo to nie ostatni sezon czy przedostatni..latwo kase brac z miasta ale co dalej…nie dziwie sie oburzeniu mieszkancow ze na giekse idzie tyle kasy a wynikow nie ma zadnych a na inne dyscypliny zero albo ochlapy…wiec maja chlopaki racje wywalic wszystkich pseudozawodowcow i grac mlodymi chlopakami wole chodzic na 3 lige i patrzec jak sie mlodzi ogrywaja i walcza i serce oddaja niz ogladac kolejna padake w 2 lidze bo 3 albo 4 ciekawe wyjazdy w roku to na 3 lidze tez sie trafia…
jan64
26 kwietnia 2015 at 03:24
PITRY MUSi ODEJSC!!!!!!!!!!!
Irishman
26 kwietnia 2015 at 06:08
@fanclub dortmund tyle tylko, że ta „wielka kasa” to w dużej mierze idzie niestety na obsługę długu, którego w większości narobił protegowany UM…
I nie gadaj głupot o tym, że lepiej grać w 2 lidze, bo to będzie oznaczać po prostu koniec GKS Katowice.
Irishman
26 kwietnia 2015 at 06:10
…a jak chcesz oglądać bajtli to proszę bardzo, zapraszam na rozgrywki juniorskie. Ja chcę powrotu GieKSy tam gdzie jej miejsce, czyli do ekstraklasy, chcę derbów z Górnikiem, chorzowskimi, z Piastem!!!!!!!!!!
Irishman
26 kwietnia 2015 at 06:13
A jeśli chodzi o trenera to niestety faktycznie nie dał rady, nie dał rady przede wszystkim zapanować nad tymi piłkarzami. Fakt, oni są ciency ale nie aż tak jak to pokazują.
Irishman
26 kwietnia 2015 at 06:20
Dziś to żałuję, że naszym trenerem nie został….. Hajto. Po takim meczu, to piłkarze bali by się wejść do szatni, gdyby on tam na nich czekał. A co do jego umiejętności, to już niedługo wyjdzie jakie są naprawdę gdy się spotkamy w meczu….. o utrzymanie z tyskimi.
PS.
Mam nadzieję, że choć nasz dyrektor sportowy potrafił będzie wstrząsnąć tym towarzystwem.
kibic
26 kwietnia 2015 at 08:16
ludzie tu nic nie pomorze zmiana trenera druzyna jest zle budowana od poczatku i tu Cygan ponosi odpowiedzialnosc zato,gdy tu pisalem na forum ze druzyna jest slaba,bledy w transferach,sparingi z druzynami z 3 i 4 ligi pokazywaly styl gry,kto za to odpowiada trener nie prezes i zarzad nic nie robia w kierunku poprawy jakosci druzyny,kto sciaga ciagle po kilkunastu nowych zawodnikow,ci nowi albo przychodza z druzyn spadajacych z 1 ligi lub nie majacych miejsca w swych bylych klubach nawet w rezerwach,kto ich poleca kto sciaga ich do klubu i przyzna sie ze sie niezna natym i niech zmieni robote,a sta kasa zmiasta to tez nie wiadomo jak idzie i na jakie cele bo zbyt dlugo idzie nam to splacanie zaleglosci wiekszosc idzie na tych grajkow i wyplaty zarzadu,a budowanie druzyny to nie tylko splata dlugu ale i budowa druzyny
Anty GRZYB
26 kwietnia 2015 at 10:50
to moze gorczyca niech powalczy on jeszcze czuje szatnie i boisko moze dac rade nic gorszego nas nie czeka niz spadek . gorczyca z calym swoim skladem niech to wezmie i walczy. Pytanie brzmi czy zechce?
fanclub dortmund
26 kwietnia 2015 at 11:00
gralismy jakos w 4 lidze i frekwencja byla 3 razy wieksza niz teraz ,patrzac w tv na relacje i widzac blaszok pustawy jak szczerbaty z co 2 zebem z takim przeciwnikiem robi sie przykro…nasmiewaliscie sie z wielu meczy gdzie gospodarze tez mieli mierny mlyn u nas wczoraj wcale to okazale nie wygladalo..no i czekamy na extarklase juz ze 13 lat..wiec moze faktycznie lepiej zrobic krok do tylu i potem ambitnie walczyc niz grac aby grac bo kibicow nam nie przybywa od takiej gry…bo jak zarazic mlodziez do ogladania czegos takiego…
piotr
26 kwietnia 2015 at 11:18
moze spróbowac z jackiem gorczyca???co do wczorajszego grania pitrego cały czas sie musiał wycofywac pod 16 po pilke a rozgrywac powinni duda franczak a nie ofensywny pomocnik tak jak wytlumaczył to iwan w orange sport.
witosa zgred
26 kwietnia 2015 at 13:19
@Irishman jak ty uważasz hajto za dobrego trenera to mosz pojęcie po huju
Wróżbita Maciej
26 kwietnia 2015 at 14:26
Co z tego że Skowronka wyrzucą ? To najwyżej manewr marketingowy bo tu nie trener ale CAŁA drużyna jest do wyjebania.Nikt z nimi nic nie zrobi,nie ma takiego trenera bo te parodie grajków są po prostu bez ambicji. Hajs się zgadza więc po co się starać?
Marcin
26 kwietnia 2015 at 18:16
Jak usłyszałem że jakiś skowronek bez doświadczenia będzie trenerem to byłem załamany bo tu potrzeba kogoś takiego jak np Furtok! Janek poważnie sie zastanów bo w tobie nadzieja!!!
tyta
27 kwietnia 2015 at 13:50
..http://www.gkskatowice.eu/n/informacja-dot-sztabu-szkoleniowego