Felietony Piłka nożna
[TRANSFERY] Krasucki odchodzi z GKS – kompromitacja klubu
Klub poinformował dzisiaj o rozwiązaniu kontraktu z Danielem Krasuckim za porozumieniem stron.
Lakoniczny komunikat na oficjalnej stronie klubowej mówi jedynie o tym, że rozstanie nastąpiło z powodów „problemów osobistych” zawodnika. Klub podpisał z zawodnikiem umowę w lipcu tego roku, dumnie ogłaszając zaskakujący transfer z informacją o długości kontraktu – do końca czerwca 2024 z opcją przedłużenia. Wiek zawodnika oraz klub, w którym występował, mogły robić wrażenie. Rzeczywistość okazała się brutalna.
Krasucki dołączył do GieKSy z kontuzją, która eliminowała go z gry w pierwszych kilkunastu kolejkach tego sezonu, a klub miał sprawdzić jego przydatność po wyzdrowieniu. Zawodnik 24 września wystąpił od 75. minuty w sparingu z Sandecją, co jednoznacznie oznaczało, że jest gotów do gry w trójkolorowych barwach. Praktycznie miesiąc po debiucie zawodnik rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron. Jest to bez dwóch zdań kompromitacja klubu, a dokładniej dyrektora sportowego (i tym samym prezesa). Klub zainwestował w leczenie obcego zawodnika pieniądze, które mógł przeznaczyć na rozwój młodych zawodników AMG – tak to wygląda z mojej perspektywy.
Jak myślicie, co mogą myśleć kibice w związku z tą sytuacją? Pozwoliłem sobie zadać kilka hipotetycznych pytań: Czy Daniel Tanżyna (cały czas kontuzjowany) za chwilę również opuści GKS? Czy ktoś poniesie konsekwencje za bycie Świętym Mikołajem? Inaczej tej sytuacji nazwać po prostu nie można.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Irishman
27 października 2022 at 06:43
Tak, a przypomnę jeszcze to jak wykupywaliśmy zawodników z innych klubów, którzy praktycznie prawie nie dostawali potem szans na grę i także odchodzili za darmo. Ale kto bogatemu zabroni?
Kolo
27 października 2022 at 10:17
To jest skandal. Jeżeli z Tanżyną sytuacja się powtórzy, proponuję zgłosić to do głównego udziałowca klubu, jako niegospodarność podległych mu pracowników.
Lucjan
27 października 2022 at 11:28
Kolejne transfery Góralczyka ,to kolejne kompromitacje.
Kompanicki,Broda,Dampe,Piskorz,Konefał,Poloczek,Flak,Zocłoński,Gierach,Karbownik,Krasucki,Grzebieluch,Tanżyna.
Można jeszcze Stromeckiego,przedłużenie kontraktu z Wojciechowskim
Kolo
27 października 2022 at 16:04
Lucjan, nazwiska, o których piszesz to kopacze zdolni do gry, a ich sprowadzenie to „najwyżej” indolencja pana Goralczyka w temacie oceny ich umiejętności.
Natomiast przypadki Krasuckiego czy Tanżyny to świadome narażanie klubu na straty finansowe związane z ich leczeniem przy zerowej korzyści. To robienie z Gieksy sanatorium za nasze pieniądze.
Jak ktoś pamięta, tak samo było kiedyś z Czerwcem. Też z Widzewa.
Ręce opadają.
Kato
27 października 2022 at 18:30
Kiedy pod magistrat do właściciela?
Bo staniem pod ogrodzeniem to nic się nie zmieni, kompletnie nic.