Kibice
7 lat GieKSa.pl
Dziś serwis GieKSa.pl obchodzi swoje siódme urodziny. Dokładnie 14 marca 2012 wystartowaliśmy w sieci.
Nie będziemy się tutaj chwalić liczbami, bo każdy z Was zdaje sobie sprawę, jak wiele informacji o klubie pojawia się w naszym portalu. Nie będziemy składać sami sobie życzeń i pisać, na co liczymy, bo… to pokrywa się z Waszymi marzeniami. Od zawsze chcemy działać przy mocnej i wielkiej GieKSie, ale ostatnie lata (wszystkie siedem?) nas nie rozpieszczają. Wierzymy jednak, że trudne czasy to po prostu sprawdzian naszej wiary i hartu ducha. Czy się z niego wywiązujemy? Pozostawiamy to Wam do oceny. Wszystkim Szanownym Czytelnikom dziękujemy za to, że są z nami!
PS Jakby ktoś chciał nam przesłać prezent urodzinowy, to może zrobić to tutaj. Niedługo poprosimy Was o pomoc finansową i pokrycie kosztów naszej działalności za 2018 rok. Bądźcie z nami. Ino GieKSa!
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Mecza
14 marca 2019 at 15:59
Zapomniałem złożyć życzenia, 100 lat z czego 98 w ekstraklasie…
Irishman
14 marca 2019 at 22:45
@Mecza, ubiegłeś mnie, bo chciałem to samo napisać!
No w takim razie kochani nasi redaktorzy i inni życzę Wam przede wszystkim wytrwałości w tych trudnych chwilach i żeby los Wam to kiedyś w końcu zrekompensował! WSZYSTKIEGO DOBREGO!
Mecza
15 marca 2019 at 17:48
Mała cenzura, spoko i tak jesteście bezkonkurencyjni. Już nie będę wspominał tego portalu:)
kosa
15 marca 2019 at 22:27
@Mecza a jaki wspomniałeś? 😉 Bo to część cenzur idzie z automatu.
Mecza
16 marca 2019 at 08:08
gieksiarze.pl Ciekawe czy przeczytasz odp. bo może skasuje 🙂
kosa
16 marca 2019 at 11:37
@Mecz nie powinno kasować. Może po prostu z automatu kasuje większość linków, ale nie zakładaliśmy dla nich bana 😉