Dołącz do nas

Piłka nożna

Plusy i minusy po Stomilu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

GKS Katowice wygrał ze Stomilem Olsztyn w doliczonym czasie gry. Choć mecz ni był porywający, to najbardziej liczą się bardzo ważne trzy punkty.

Plusy:
+ Ważna wygrana – w starciu z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie, katowiczanie będący na ostatnim miejscu w tabeli odnieśli bardzo ważne zwycięstwo

+ Gra do końca – bramka Jaroszka dająca trzy punkty padła w ostatniej akcji meczu

+ Po raz trzeci – GKS wygrywa ze Stomilem w doliczonym czasie gry po raz trzeci w ostatnich kilku latach. Poprzednio gole dające trzy punkty dawali Grzegorz Goncerz i Dariusz Zapotoczny.

+ Determinacja – sędzia Krasny dwukrotnie anulował bramkę GieKSy po analizie VAR-u. Zespół wyszedł z założenia, że „do trzech razy sztuka” i w końcu strzelił uznaną bramkę.

+ Oddech – po poprzednich przegranych meczach w końcu przyszła wygrana, która nieco uspokaja sytuację zespołu.

Minusy:
– Utrata bramki – znów nie udało się zagrać na zero z tyłu. Dodatkowo gol strzelony przez olsztynian był kompletnie do uniknięcia.

– Przeciętna gra – choć zespół wygrał i strzelił kilka bramek (uznanych lub nie), to sama postawa na boisku pozostawiała wiele do życzenia i z lepszym rywalem ciężko by było nawet o punkt.

7 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

7 komentarzy

  1. Avatar photo

    Prezes1964

    6 października 2021 at 14:43

    „-” Frekwencja niestety …

  2. Avatar photo

    Silesian-kibic

    6 października 2021 at 20:46

    Frekwencja na trybunach to dowód na to że mieszkańcy Katowic maja dość robienia ich w uja

  3. Avatar photo

    Marcin z Wełnowca

    7 października 2021 at 09:50

    Niska frekwencja oznacza tyle, że trzeba się wziąć w garść i chodzić na mecze, a nie biadolić, że mało, a siedzieć w domu.

    • Avatar photo

      Mirek Pulovsky z USA

      8 października 2021 at 04:16

      Zniechęcają do przyjścia na stadion oglądając taką grę. Ja długo nie byłem i długo nie wrócę, bo nie ma co oglądać. Proste.

  4. Avatar photo

    Kato

    8 października 2021 at 08:37

    Niestety niska frekwencja jest argumentem w innych sprawach i odwrotnie.
    Jesteśmy kibicami i musimy być, ale jednocześnie możemy reagować i wskazywać przez odpowiedni doping.
    To jest mój ukochany Klub i to że się źle dzieje nie ma znaczenia do mojego bycia czy nie.
    Moim zdaniem bojkotowanie meczy nic nie da, może nawet przeciwnie.
    Gdyby był prywatny inwestor to tak, obecnie nie.

  5. Avatar photo

    Arkadiusz

    8 października 2021 at 17:56

    Dokładnie! Ruszyć tyłek i zap… na mecz! Grają chłopaki jak potrafią i tle w tym temacie:)

  6. Avatar photo

    Arkadiusz

    8 października 2021 at 17:57

    Dokładnie! Ruszyć tyłek i zap… na mecz! Grają chłopaki jak potrafią i tyle w tym temacie:)

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Feta na Arenie Katowice

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Z drugiej ligi do Europy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do drugiej galerii ze Szczecina. GieKSa, po szalonej końcówce, zremisowała z Pogonią 1:1 i dostała się do europejskich pucharów. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga