Po meczu z dziennikarzami porozmawiał chwilę Grzegorz Goncerz. Poczytajcie, co miał do powiedzenia kapitan GieKSy.
Wygrana przyszła dosyć łatwo, ale Ty dziś nie miałeś szczęścia pod bramką?
Miałem swoje sytuacje, przy jednej mogłem zachować się dużo lepiej. Przy drugiej uderzyłem, bramkarz wypuścił piłkę i Wołkowicz dobił. My się cieszymy z awansu, dzisiaj dla nas, jako piłkarzy GKS-u był to obowiązek. Puchar nie kończy się dla nas, ale przed nami teraz mecz z Wigrami. Wszyscy rozmawiają już o Sosnowcu, ale istotna jest inauguracja i chcemy ją dobrze rozpocząć.
Na tydzień przed ligą to już jest ta GieKSa?
Z każdym meczem będzie wyglądało to coraz lepiej. Było dziś widać, że zabrakło zrozumienia. Skład jest przebudowany. Mamy grać o najwyższe cele, ja wierzę, że to jest możliwe, ale wolę o tym „przemawiać” na boisku. Zdarzały się, bowiem sezony gdzie w sierpniu było już wiele rozstrzygnięte.
Spodziewaliście się dziś trudniejszej przeprawy?
Nie koncentrowaliśmy się na Rozwoju, chcieliśmy grać swoją piłkę. Wielu było rozczarowanych, że nie graliśmy cały czas wysoko, my jednak mieliśmy swój plan na ten mecz. Chcieliśmy utrzymywać się przy piłce, mieliśmy sytuacje, z których wpadły dwie bramki.
Zdradź jeszcze trochę „tajemnic szatni” gdyż był to Twój pierwszy oficjalny mecz, jako kapitana. Co przekazałeś kolegom przed meczem?
Myślę, że mamy świadomą drużynę, która wie, o co gra. Zarząd postawił jasne cele, my jesteśmy ambitni i również chcemy grać jak najlepiej. Wielkich słów nie używałem, było raczej spokojnie. Zdało to egzamin i wierzę, że tak będzie w kolejnych spotkaniach.
kibic83
26 lipca 2015 at 22:27
Gonzo reguluj celownik w nodze. Jak na start za duzo pilek do tylu grala druzyna. Rozwoj z bala chcial wjechac do bramki. Tak po za tym ok. 3-maj szatnie za jaja. Teraz kolej na Wigry tez sa do opykania.