Piłka nożna
Arka bez wygranej w pięciu meczach ligowych u siebie….
Drużyna Arki Gdynia, w fatalnych nastrojach przystępuje do meczu z GieKSą. W minioną środę drużyna znad morza odpadła z rozgrywek Pucharu Polski z drużyną Chojniczanki Chojnice. Spotkanie z Chojniczanką w regulaminowym czasie gry oraz po dogrywce nie przyniosło rozstrzygnięcia ( zanotowano remis 1:1 ): dopiero egzekwowana lepiej od Arki seria rzutów karnych pozwoliła cieszyć się z awansu do 1/8 finału drużynie z Chojnic.
Arka, która niezmiennie od kilku sezonów za swój cel ma awans do Ekstraklasy, w trakcie przerwy pomiędzy sezonami w tym roku rozstała się z trzynastoma zawodnikami, w zamian podpisując ( jak na razie ) osiem kontraktów z nowymi zawodnikami. Wśród nowych zawodników znaleźli się między innymi: Alan, Miroslav Božok, Konrad Jałocha, Rashid Yussuff. W trakcie przygotowań do sezonu 2015/16 Arka rozegrała sześć spotkań kontrolnych – nie przegrywając ani razu, remisując w jednym meczu. Warto odnotować wygrane z drużynami: Olimpii Grudziądz 2:1, Zawiszy 1:0 czy APOEL Nikozja 2:1.
Ostatnie spotkanie ligowe, wygrane na wyjeździe 2:0 z Wisła, drużyna Arki rozpoczęła w następującym zestawieniu:
Konrad Jałocha – Tadeusz Socha, Michał Marcjanik, Krzysztof Sobieraj, Marcin Warcholak – Michał Renusz, Antoni Łukasiewicz, Michał Nalepa, Grzegorz Tomasiewicz, Paweł Wojowski – Rafał Siemaszko.
Trener Grzegorz Niciński ma w dalszym ciągu problemy z optymalnym ustawieniem drużyny: Miroslav Božok oraz Marcus da Silva narzekają na drobne kontuzje odniesione w trakcie poprzednich meczy. Z wymienionej dwójki bliżej gry w meczu z GieKSą wydaje się da Silva, który trenuje już z pełnym obciążeniem.
Arka nie wygrała u siebie od pięciu ligowych kolejek. Ostatni raz żółto – niebiescy zdobyli trzy punkty po meczu rozegranym w Gdyni w kwietniu tego roku, pokonując Flotę Świnoujście 1:0.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze