Dołącz do nas

Piłka nożna

Dawid Abramowicz w GieKSie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W dniu dzisiejszym nasz klub ogłosił drugi transfer przed nowym sezonem. GieKSa podpisała trzyletnią umowę z Dawidem Abramowiczem, który występuje w obronie. Umowa będzie obowiązywać od 1 lipca. Abramowicz jest wychowankiem KP Brzeg Dolny, a ostatni sezon spędził w Puszczy Niepołomice. Rozegrał tam 23 spotkania (23 w pierwszej „11”, 20 pełnych), na boisku spędził łącznie 2034 minuty i strzelił jedną bramkę.

44 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

44 komentarze

  1. Avatar photo

    Cierpliwy

    31 maja 2016 at 12:24

    Obrońca z puszczy, pomocnik z partyzantów no i jeszcze napastnika z Granatu Skarżysko.

  2. Avatar photo

    kibic

    31 maja 2016 at 13:00

    Mam nadzieje że te transfery to tylko wzmocnienia ławki a konkretne dopiero przed nami jeśli się mylę to znowu ktoś robi nas za idiotów, i żeby ktoś nie napisał że czepiam się tym piłkarzom bo tak nie jest i ich wartość poznamy po grze tylko się pytam gdzie te transfery podobno już szykowne ód stycznia czy to tylko kolejna bujda zarządu. Czy ktoś zna odpowiedź

  3. Avatar photo

    tomek

    31 maja 2016 at 13:54

    A nie mówiłem że dyletant brzeczek do współy z zarządem nie zrobi wartościowych transferów niezależnie od kasy jaką mu sie da. Z tego nic nie będzie to nie są ludzie do gry o awans i tyle. Wyjebać brzeczka natychmiast bo bedzie kolejny sezon w plecy

  4. Avatar photo

    maxiu

    31 maja 2016 at 15:10

    napiszcie znawcy kogo byscie zaakceptowali w GieKSie?? Bo kurwa tutaj sami trenerzy działacze i skauci!!! Czekam na opinie Katowickich Gmochów!!!!

  5. Avatar photo

    pawelas197

    31 maja 2016 at 15:29

    po czesci maja racje bo narazie to sa 2 transfery z 2 ligi to naprawde musieli by byc wyrozniajacy sie zawodnicy odskocznia od innych aby grali u nas o awans zobaczymy ale jakos tak to wyglada na uzupelnienia obym sie mylil

  6. Avatar photo

    kris

    31 maja 2016 at 16:25

    Transfery jak na razie dupy nie urywają,ale obym się mylił,czekamy na jakieś znane nazwiska ogranych zawodników w Ekstraklasie.

  7. Avatar photo

    Kibic2

    31 maja 2016 at 16:37

    @Kris ładnie cie poniosło hehe. Piękny żart;))))

  8. Avatar photo

    Berol

    31 maja 2016 at 16:48

    Sezon transferowy jeszcze sie nawet dobrze nie rozpoczał sciagli w miare ciekawie wygladającego serba do pomocy z tego co pisza to chyba za free Na lewą obrone gdzie mamy luke tego goscia z Niepołomic niby go obserwowali nie ma co skreslac gosci na starcie jak niektórzy juz pisza ze szrot moze i to beda dobre transfery zobaczymy … Nazwiska też nie grają i nie ma gwarancji ze ktos przyjdzie za spora kase z nazwiskiem i dobrym civ że na pewno u nas bedzie dobrze grał już nieraz sie na tym przejechalismy . Poziom naszej pierwszej ligi nie jest porywajacy tu nie trzeba finezji tu trzeba zapierdalac bo wygrywaja przy tym miernym poziomie raczej ci którym bardziej sie chce wiec nie jestem przekonany ze ambitny jakis chłop z charakterem z nizszej ligi musi byc gorszy niby od jakiegos tam gwiazdorka który przyjdzie tu sobie dorobic do piłkarskiej emerytury i bedzie dreptał po boisku .Narazie sa dwa transfery na pozycje gdzie i tak musielismy obowiazkowo wiec spokojnie nie ma co już narzekac na zapas dla samej idei narzekania 🙂 bez jaj

  9. Avatar photo

    JARECKI

    31 maja 2016 at 16:53

    @maxiu te same nicki noname marudza i w innych tematach.
    Ograne nazwiska z Ex bla bla bla juz u Nas takie były i co?
    Wszystko wam zle pie…ne marudy

  10. Avatar photo

    Berol

    31 maja 2016 at 17:13

    najlepszy ostatni przykład Zahorski nazwisko civ ok pewnie tez nie tani a co ten chłop sobą w tym sezonie niby prezentował …… przemilczmy i same kontuzje tego nie tłumacza nikt mi nie powie

  11. Avatar photo

    1964

    31 maja 2016 at 17:42

    Są to nowi zawodnicy którzy stanowili o sile swoich zespołów!Na ich plus jest to że grali praktycznie cały sezon!Więc dajcie szanse nowym twarzą na pokazanie się!Nazwiska kogo wy tu kurna chcecie sćiągnąć! jesteśmy w 1 lidze i dla wyróżniających się kopaczy celem jest ekstraklapa!Nazwiska nie grają!

  12. Avatar photo

    furti

    31 maja 2016 at 18:15

    Berol dobrze godo. tu trza zapierdalac.

  13. Avatar photo

    Berol

    31 maja 2016 at 18:30

    Błaszczykowskiego swego czasu tez gdzies z 4 ligi kiedys wyciągnięto pare klas wyzej 🙂 i potem grał jak z nut w sumie do dzis swietnie smiga wiec trzeba szukac tez po tych niższych ligach a nie tylko patrzeć do góry budżet też jest jaki jest w miare stabilny ale bez szału wiec trzeba rozważnie sprowadzac zawodników nie tak jak np w Zabrzu u naszych kolegów bo tam to mają mega jakis kosmos niezrozumiały dla mnie w polityce transferowej nie wiem kto tam to robi ale od lat dla mnie to najlepszy przykład jak nie powinno sie tego robic czysty chaos burdel zawodnicy brani nie wiadomo wedle jakich zasad na smieszne kontrakty i długi pogrążające klub nie idzmi tą drogą ….

  14. Avatar photo

    Irishman

    31 maja 2016 at 18:35

    Ludzie, czy Wy (niektórzy) kiedykolwiek napisaliście coś pozytywnego?

    Sezon jeszcze trwa, a my już pozyskujemy zawodników! Tak już bardzo dawno nie było. Oczywiście, że ci zawodnicy „dupy nie urywają” ale to wygląda na dobrze przemyślane i wypracowane posunięcia. Właśnie na pozycjach, na które przyszli mieliśmy problemy.

    Oczywiście też liczę na ciąg dalszy, i na jakieś „hity” ale póki co wygląda to bardzo obiecująco.

  15. Avatar photo

    hajna

    31 maja 2016 at 20:25

    Transfery jak na GKSa są ok środek pola i obrona czas wywalic Zahorskiego i Bartusia z taty Iwana to trzecioligowcy te transfery byly nietrafione a teraz większość płacze że z drugiej ligi.Wazne że chcą tu grać bo nie kozdy chce grać w Katowicach i to nie z winy zarządu ale nerwowej atmosfery że strony kibiców.Wymiana co roku 5-6 zawodników bez większego ogrywania swoich młodych zawodników to strata kasy bez efektów sportowych.

  16. Avatar photo

    Berol

    31 maja 2016 at 23:44

    Iwan bardzo na minus ten sezon przyznam ze sie po nim wiecej spodziewałem potencjał chłop niby ma ale gdzie go zatracił ???nie wiem kolejny chłop niby z dobrymi papierami a zawiódł w pierwszej lidze powinien byc profesorem rzadzic i dzielic w pomocy u nas a padaka kolejna ze łeb tylko w dół nazwiska nie graja…..

  17. Avatar photo

    Greg

    1 czerwca 2016 at 00:08

    Ale nie do końca te ruchy transferowe rozumie bo oczywiście nie możemy na starcie skreślać nikogo tylko miec nadzieje ze ci co przychodzą juz gorszej padaki nie mogą grać ale właśnie ale ci zawodnicy co przychodzą za free wiec niech Cygan powie wkoncu na jakimś spotkanie ze
    A – panowie nie napalajcie sie na transfery bo nie ma kasy i tylko możemy zakontraktować piłkarzy z karta
    B- mamy kasę na transfery myślimy i realnych wzmocnieniach i ściągniemy paru zawodników
    Jeszcze jedno czy my wogole mamy jakiś scouting w Gieksie … Bo jak tak to czemu nie poszukamy w Niemieckich słabszych ligach zawodników ci piłkarze przewyższają nawet naszych z ekstraklasy
    Trzeba zebrania i niech Cygan powie albo jest tak albo tak

  18. Avatar photo

    tomek

    1 czerwca 2016 at 07:10

    Fajnie się słucha tych optymistów którzy wierzą w to że przypadkowymi zawodnikami i z trenerem dyletantem da się zrobić awans. Jeżeli brzeczek chciał wyławiać perełki to był na to czas. Co wyłowił wszyscy widzieli. Mówie to z całą odpowiedzialnością że te dwa wzmocnienia nic nie dadzą. To nie są ludzie gotowi do gry w pierwszej lidze a co dopiero awans z nimi robic. Zobaczymy jakie beda kolejne nazwiska. Mam nadzieje że znaczące bo jak nie to brzeczek i caly zarzad moga juez skladac dymisje. W tym roku ma byc awans i tego sie trzymajmy. Oczywiscie awansu nie bedzie bo GKS przy takim zarzadzaniu i z takim trenerem nie ma na to szans.Wszystkim optymistom zadam jedno pytanie na czym budujecie ta swoja nadzieje na awans. Tej ligi nie da sie wygrac II ligowymi graczami. Trenera trzeba miec tez na poziomie i z jaimis osiagnieciami. Co ma brzeczek. On wdzi jakosc w dotychczasowym zespole. Przemyślcie to sobie

  19. Avatar photo

    Jarecki

    1 czerwca 2016 at 07:31

    @tomek a jakiego trenera bys widzial na miejscu Brzeczka? Ojrzynskiego moze? Kiedy sie wreszcue nauczycie ze nazwiska nie graja?! Ci gracze naprwno sie nie nadaja a skad to wiesz? Kolejny fachowiec zza monitora

  20. Avatar photo

    tomek

    1 czerwca 2016 at 08:09

    Widziałbym Oresta Lenczyka

  21. Avatar photo

    tomek

    1 czerwca 2016 at 08:21

    Pytasz skąd wiem że sie nie nadają. To proste i to dotyczy prawie każdej dziedziny życia. Jeżeli przez pół życia byłeś zwykłym pracownikiem bez szczególnych ambicji i osiągnięć a ja ci powiem ze od jutra będziesz dyrektorem odpowiadającym za wszystko to jak myślisz uda się to. Mało prawdopodobne. Zresztą nie jest dziełem przypadku to że w biznesie nikt by się na coś takiego nie zdecydował. Dlaczego. Bo to jest zabawa w rosyjską ruletkę. W biznesie nikogo nie stac na robienie eksperymentów które mają małe szanse powodzenia za to sporo kosztują. Proste pytanie do Ciebie. Czy w przypadku konieczności operacji serca wolałbyś aby operował Cię profesor o uznanym nazwisku który wykonał 200 takich operacji czy prowincjonalny lekarz który asystował parę razy przy takiej operacji. Ludzie kiedy wy zrozumiecie, że sukces to nie jest przypadek. Skąd u was takie durne rozumowanie.Wspomnicie moje słowa że jeżeli nie dojdą ludzie z papierami do grania i z doświadczeniem to nic z tego nie bedzie za to eksperyment bedzie dosc kosztowny. Biednych nie stac na tanie rzeczy.

  22. Avatar photo

    Irishman

    1 czerwca 2016 at 10:26

    Tomek, to ja też zadam Ci pytanie – jakie to wielkie sukcesy miał Nawałka gdy do nas przychodził?

    A co do transferów:
    Prokicia wszyscy chcieli zatrzymać w Mielcu bo był jednym z najlepszych – ale skończył mu się kontrakt, a on ma ambicje grać o coś więcej niż utrzymanie w I lidze. Z resztą wystarczy sobie przypomnieć nasz sparing ze Stalą, w którym ogrywał naszych piłkarzy jak chciał.

    Abramowicz to moim zdaniem przykład młodego, utalentowanego, niespełnionego piłkarza, który myślał, że może wszystko, a życie pokazało mu miejsce w szeregu. Chłopak, ma potencjał, ma coś udowodnienia i… MA JUŻ 25 LAT, a dotąd nic nie osiągnął. Stąd aż 3-letni kontrakt, podczas którego myślę, że będzie chciał zaistnieć w polskiej piłce.

    I oczywiście, że gdyby na tych transferach się skończyło to mielibyśmy trochę lepszą drużynę niż w mijającym sezonie ale nadal byłoby bardzo trudno o awans. Ale, no ludzie… PRZECIEŻ TAK NAPRAWDĘ OKIENKO TRANSFEROWE JESZCZE SIĘ NIE ZACZĘŁO, a Wy już lamentujecie! 🙂 🙂 🙂

    @Greg, no dziś to nie te czasy co były za Mariana, że kupowało się zawodników odsprzedawało z zyskiem i kupowało kolejnych. Dziś większość klubów opiera się na pozyskiwaniu nowych zawodników za free. Walka o nich polega na zaproponowaniu im samym (oraz ich menedżerom) lepszych warunków niż konkurencja.

  23. Avatar photo

    Jarecki

    1 czerwca 2016 at 11:22

    @Tomek w pilce ze drogi nie znaczy zawsze lepszy.Nazwiska nie graja.Jaka masz gwarancje ze twoj profesor nie jest juz zmanierowany nie dopadla go rutyna i ma wyjebane na to zeby sie ciagle udoskonalac pracowac nad soba?Moze ten lekazyna z prowincjonalnego szpitala okaze sie fachowcem . Daj juz spokoj Lenczykowi

  24. Avatar photo

    tomek

    1 czerwca 2016 at 11:58

    Człowieku czy ty myślisz czy też bawisz sie w kontestatora dla zasady. Co do Nawałki może i sukcesów wielkich nie miał ale był obyty w prowadzeniu innych drużyn no i był świetnym zawodnikiem. Ponadto ma osobiste predyspozycje ku temu. Zresztą podając jego przykład tylko potwierdzasz moją tezę. Nawałka teraz jest kimś kto może zrobić wynik a nie wtedy kiedy był w GKS. Co do zmanierowanego profesora. Człowieku nie wiesz co piszesz. Gdyby cię naprawde taki problem dotknął to szukałbyś najlepszego z możliwych fachowców a teraz to popierdolić sobie możesz. Jasne że drogi piłkarz może okazać się słaby ale tylko wtedy gdy kupują go debile. Zaś piłkarz z IV ligi może być świetny gdy kupują go fachowcy. Jak się na czymś nie znasz to kupujesz produkt markowy. Jezeli zaś twoja wiedza jest ogromna to masz pole do popisu i mozesz tanio kupic cos dobrego. Niestety jednak brzeczek sie nie zna bo inaczej nie zakontraktowałby takich zawodników zimą i nie twierdził że po co wzmocnienia jak jest tak wielka jakość w zespole.

  25. Avatar photo

    Irishman

    1 czerwca 2016 at 12:43

    Ale kurcze Panowie po co te nerwy? Zobaczymy co dalej będzie z transferami, a potem i tak wszystko zweryfikuje liga.

    A co do zimowych transferów, to oczywiście też oczekiwałem czegoś więcej ale myślę, że tak z Szymańskiego jak i Kochańskiego możemy mieć pożytek. Oczywiscie to nie są zawodnicy, którzy na dzień mogą POPROWADZIĆ drużynę do zwycięstw, choć z czasem dlaczego nie.

  26. Avatar photo

    Jarecki

    1 czerwca 2016 at 14:43

    @Tomek no skoro jestes takim znawca to ja sie poddaje. Szkoda nerwow skoro ty i tak wiesz lepiej.Jak to Irish wszystko zweryfikuje boisko. Jesli sie pomyle to przyznam to oficjalnie. Zrobisz to samo?

    Z mojej strony koniec zasmiecania tego tematu.Chcesz dalej dyskutowac to zapraszam na priv

  27. Avatar photo

    tomek

    1 czerwca 2016 at 14:59

    Panowie tu nie chodzi o nerwy tylko o fakty. Mam nadzieje że wszyscy optymiści nie będą krzyczeć w marcu że trzeba wyjebać trenera i zarząd. Wtedy to bedzie musztarda po obiedzie. No chyba że awans chcecie za kolejne 10 lat. Tak też można i z takim podejściem to bardzo realne. Zarząd ma zrobić wynik bo ogłosił to publicznie. Jeśli go nie będzie będą mega problemy z kibicami i z jakąkolwiek frekwencja na stadionie. Chcecie stadion na 20 tys pytam po co. Wystarczy max na 5 tys. Nawet w ekstraklasie ta frekwencja średnio większa nie była. Frekwencję buduje sukces i dobre widowisko plus dobra infrastruktura. Na gieksie nie ma ani jednego ani drugiego. Utrzymywanie klubu piłkarzyków i stadionu tylko po to aby byli jest bez sensu. To ma też być biznes. Niestety przy takim podejsciu nic dobrego nie bedzie. Zatrudnić profesjonalnego menago z sukcesami i mało ważne w jakiej dziedzinie. W zarządzaniu zawsze chodzi o to samo o wynik a obecny zarząd nie ma wyników i tylko udaje ze cokolwiek robi. Problem jest tylko taki że zawodowy menago determinowany wynikiem i sportowym i finansowym z nikim by sie nie pierdolił. Cieniasy nie miały by racji bytu. A u nas cienki jest ale chuj moze sie przyda. Potem ze musi sie rozwinąc. Na koncu stwierdzaja ze zmarnował szanse. 3 sezony siedzial bral kase niewazne. CZy ci ludzie uwazaja ze to jest za darmo. Zresztą nie ma sensu się denerwować. Niech się dzieje wola nieba

  28. Avatar photo

    JARECKI

    1 czerwca 2016 at 15:56

    @Tomek i tutaj zgodnosc jest pelna. Zarzad dal sobie 2 lata na awans do Ex. 1 rok juz za nami i nic.Za nastepny rok bedziemy albo swietowac albo rzadac głów i to nie tylko pilkarzykow trenera czy menago.

  29. Avatar photo

    pawelas197

    1 czerwca 2016 at 17:16

    ja przypomne ze jest mowa o 4.5 transferach gdzies tak bylo napisane wiec sami widzicie ze nie bedzie jakis wielkich nazwisk narazie zawodnicy z karta na reku przychodza

  30. Avatar photo

    tomek

    1 czerwca 2016 at 20:07

    Do Jarecki. Owszem zrobie to samo. Powiadasz ze wiem najlepiej. Powiem ci tak nie uzurpuje sobie prawa do udawania znawcy futbolu choc cos wiem na ten temat bo gralem w pilke. Na zarzadzaniu i owszem znam sie bo zarzadzam firma zatrudniającaponad 600 osob i mam wyniki wiec chyba cos wiem. Z cała odpowiedzialnoscia za slowo powiem ze zarzadzanie na bukowej to amatorszczyzna. Menago nie musi byc wybitnym znawca futbolu. Wystarczy jak sobie dobierze odpowiednie osoby i potrafi podejmowac trafne decyzje. Trzeba miec plan dzialania niezbedne do jego realizacji oszacowane ryzyko i reakcje na nie plus budzet. Trzeba tez miec predyspozycje kierownicze a u naszej wladzy tego nie widze. Jak wiem ze mam budzet na utrzymanie lub na srodek tabeli to nigdy nie powiem ze bede awans robil. Rozumie ze w marcu pogadamy co

  31. Avatar photo

    maxiu

    1 czerwca 2016 at 20:38

    tomek@ nie ośmieszaj się i przestan narzekać i udawac takiego znawce!!! Bo czytajac te twoje wypociny robi mi sie niedobrze!!! Czas pokaze kto miał racje!! Ja jestem optymistą. Acha i jeszcze jedno zdradz w jakiej to firmie pracuje 600 fachowców z papierami i najwyzszymi kwalifikacjami??Bo nie wyobrazam sobie zebys mógl zatrudniac mlodych ambitnych i perspektywicznych pracowników!!!Sama śmietana tylko pozazdrościc!!!Ale sie usmailem!!

  32. Avatar photo

    tomek

    1 czerwca 2016 at 21:36

    do maxiu. Widac ze jestes debilem po podstawowce

  33. Avatar photo

    roberto

    1 czerwca 2016 at 21:50

    Tomek@Jak prowadzisz tak wielka firme to na pewno jestes wykształconym człowiekiem,wiec nie musisz tutaj nikogo obrazac!! Jak chcesz dyskutowac na temat konkretnych transferów,to wymien mi 4 zawodników ktorych sprowadzenie do klubu daje gwarancje radykalnej poprawy i jakosci gry!! I jeszcze jedno moze jak ci tak dobrze idzie w interesach to zaczniesz sponsorowac GKS KATOWICE i wtedy kupno zawodnika z papierami na gre w I lidze nie bedzie problemem!!

    Ps:do maxiu@ wyluzuj!!Pozdrawiam INO GIEKSA!!

  34. Avatar photo

    tomek

    1 czerwca 2016 at 21:55

    Ja sponsoruje gks.

  35. Avatar photo

    tomek

    1 czerwca 2016 at 21:58

    roberto. Nie ja zaczalem zabawe w obrazanie. Czlowiek ktory nie ma zadnych argumentow a obraza innych jest debilem i zdania nie zmienie. Podaj mi budzet na transfery to podam ci zawodnikow

  36. Avatar photo

    tarantino

    1 czerwca 2016 at 22:28

    Ja podbijam pytanie do tomek@ wymien 4-5 zawodnikow z taka gwarancja o jakiej pisał roberto!!Kasa nie gra roli!!

  37. Avatar photo

    tomek

    1 czerwca 2016 at 22:42

    bez problemu. Zwracam ci jednak uwagę że głupio sformułowałes pytanie. Głupie pytanie to i głupia odpowiedz. Lewandowski, krychowiak milik, glik, rybus. Zauważ ze to i tak tanio bo mogłem siegnąc po lepszych zawodników nie majac ograniczenia w budzecie. Mam nadzieje ze rozumiesz swoja glupote

  38. Avatar photo

    tarantino

    1 czerwca 2016 at 22:50

    A jak bym ci napisał 2 miliony to co odpisalbys mi ze to za malo aby poprawic jakos gry??Chcialem tylko sprzawdzic czy masz wogóle jakies pojecie,I juz wiem. Pozdrawiam!I nie wypowiadaj sie wiecej.

  39. Avatar photo

    maxiu

    1 czerwca 2016 at 22:54

    No tak a jednak kolejny szczoch zwalczajacy kompleksy przed kompem!!! tomek@ zajmij sie firmą bo ci fachowcy za granice spierdziela. hahaha. Ale kmiot!!

  40. Avatar photo

    Greg

    1 czerwca 2016 at 23:29

    Irish mi chodzi o to czy wogole jest jakiś budżet transferowy czy my jako klub z ponoć jednym z najwiekszych budżetów w 1 samej lidze mamy jakaś pule na transfery czy tylko możemy liczyć na zawodników którym sie kończą umowy bo wtedy jest prosta odp nie ma co myślec o wielkich nazwiskach czy jakichkolwiek tylko jesteśmy uzależnieni od wlasńie takich piłkarzy
    I w tym momencie powinien sie skończyć temat transferów w klubie bo każdy będzie wiedział jak to wyglada

  41. Avatar photo

    Greg

    1 czerwca 2016 at 23:33

    A tak pozatym jebac śmierdzieli

  42. Avatar photo

    furti

    2 czerwca 2016 at 22:42

    Ronaldinho by sie nom przydol.

  43. Avatar photo

    ula

    3 czerwca 2016 at 11:34

    Taa i cristiano ronaldo i messi a moze jeszcze ibrahimowic

  44. Avatar photo

    CIErPLIWY

    4 czerwca 2016 at 12:15

    Gonzo odzyska formę strzelecką i będzie OK !

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Od Krakowa do Warszawy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Poznaliśmy terminarz Ekstraklasy na sezon 2026/27. GKS Katowice rozpocznie zmagania w niedzielę 26 lipca od meczu z Wisłą w Krakowie, a zakończy 22 maja z Legią w Warszawie.

Terminarz pierwszej kolejki zostanie podany po losowaniu europejskich pucharów (17 czerwca), ale już wiemy, że w Krakowie zagramy w niedzielę 26 lipca (do ustalenia została godzina). Z racji tego, że Arena Katowice jest jednym ze stadionów, na których rozgrywane będą Mistrzostwa Świata Kobiet U-20, to jesienią zagramy trzy mecze wyjazdowe z rzędu, z czego dwa bliskie (Zabrze i Gliwice). Nim GieKSa rozpocznie zmagania ligowe to w czwartek 23 lipca czeka nas pierwszy mecz w II rundzie eliminacyjnej do Ligi Konferencji.

Kluby uczestniczące w rozgrywkach UEFA będą mogły przełożyć dwa mecze ligowe: jeden podczas rund kwalifikacyjnych Q1–Q3 oraz jeden w okresie pomiędzy rundą play-off a fazą ligową. Na 5. kolejkę, pomiędzy fazą play-off europejskich pucharów, zaplanowano nasz domowy mecz z Wisłą Płock, który w razie przełożenia odbędzie się najwcześniej 15-16 września. Pozostałe terminy rezerwowe to 15-16 i 19-20 grudnia oraz 2-3 i 9-10 lutego. Przypomnijmy także, że GieKSa jako drużyna reprezentująca Polskę w Europie, rozgrywki Pucharu Polski rozpocznie dopiero od 1/16 finałów, które zaplanowano na 28 października.

Jesienią zostanie rozegranych 18 spotkań, z czego połowa na wyjeździe. Na wiosnę zaplanowano 16 kolejek i tutaj też połowę zagramy w delegacji. Tym razem Wielkanoc (28 marca) wypada w trakcie przerwy na reprezentację. Nie będzie też żadnej kolejki rozgrywanej w środku tygodnia (poza terminami rezerwowymi).

Terminarz GKS Katowice w Ekstraklasie w sezonie 2026/27 (dokładne daty i godziny spotkań zostaną dopiero ustalone):

1. kolejka, 26 lipca 2026 Wisła Kraków – GKS Katowice
2. kolejka, 1 sierpnia 2026 GKS Katowice – Radomiak Radom
3. kolejka, 8 sierpnia 2026 GKS Katowice – Wieczysta Kraków
4. kolejka, 15 sierpnia 2026 Motor Lublin – GKS Katowice
5. kolejka, 22 sierpnia 2026 GKS Katowice – Wisła Płock
6. kolejka, 29 sierpnia 2026 Górnik Zabrze – GKS Katowice
7. kolejka, 5 września 2026 Piast Gliwice – GKS Katowice
8. kolejka, 12 września 2026 KGHM Zagłębie Lubin – GKS Katowice
9. kolejka, 19 września 2026 GKS Katowice – Cracovia
10. kolejka, 10 października 2026 Raków Częstochowa – GKS Katowice
11. kolejka, 17 października 2026 GKS Katowice – Pogoń Szczecin
12. kolejka, 24 października 2026 Korona Kielce – GKS Katowice
13. kolejka, 31 października 2026 GKS Katowice – Widzew Łódź
14. kolejka, 7 listopada 2026 Jagiellonia Białystok – GKS Katowice
15. kolejka, 21 listopada 2026 GKS Katowice – Lech Poznań
16. kolejka, 28 listopada 2026 Śląsk Wrocław – GKS Katowice
17. kolejka, 5 grudnia 2026 GKS Katowice – Legia Warszawa
18. kolejka, 12 grudnia 2026 GKS Katowice – Wisła Kraków
19. kolejka, 30 stycznia 2027 Radomiak Radom – GKS Katowice
20. kolejka, 6 lutego 2027 Wieczysta Kraków – GKS Katowice
21. kolejka, 13 lutego 2027 GKS Katowice – Motor Lublin
22. kolejka, 20 lutego 2027 Wisła Płock – GKS Katowice
23. kolejka, 27 lutego 2027 GKS Katowice – Górnik Zabrze
24. kolejka, 6 marca 2027 GKS Katowice – Piast Gliwice
25. kolejka, 13 marca 2027 GKS Katowice – KGHM Zagłębie Lubin
26. kolejka, 20 marca 2027 Cracovia – GKS Katowice
27. kolejka, 3 kwietnia 2027 GKS Katowice – Raków Częstochowa
28. kolejka, 10 kwietnia 2027 Pogoń Szczecin – GKS Katowice
29. kolejka, 17 kwietnia 2027 GKS Katowice – Korona Kielce
30. kolejka, 23 kwietnia 2027 Widzew Łódź – GKS Katowice
31. kolejka, 1 maja 2027 GKS Katowice – Jagiellonia Białystok
32. kolejka, 8 maja 2027 Lech Poznań – GKS Katowice
33. kolejka, 15 maja 2027 GKS Katowice – Śląsk Wrocław
34. kolejka, 22 maja 2027 Legia Warszawa – GKS Katowice

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Co matematyka mówi o futbolu? Szanse GieKSy na LKE

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Choć Mundial nabiera tempa, my w przyszłym tygodniu bardziej niż zza Wielkiej Wody nasłuchiwać będziemy wieści ze Szwajcarii, bo 17 czerwca w Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji, podczas którego swojego rywala pozna GKS Katowice. Czego możemy się spodziewać w tej i kolejnych rundach i jak nasze szanse widzi jeden z najlepszych ekspertów od piłkarskich cyferek na polskim Twitterze? Zapytaliśmy Piotra Klimka o drogę GieKSy do Europy przez pryzmat matematycznych modeli i scenariusze na najbliższe tygodnie w kwalifikacjach do europejskich pucharów.

Twoje konto na Twitterze obserwuje ponad 35 tysięcy ludzi, głównie ze środowiska futbolowego. Tymczasem, jak sam zaznaczasz w opisie konta, nie znasz się na kopaniu piłki.
Faktycznie sądzę, że się nie znam. Przez większą część sezonu uważałem na przykład, że Raków będzie mistrzem Polski, typowałem też, że Motor zakręci się koło miejsc spadkowych, tymczasem praktycznie wcale nie był zagrożony degradacją. „Na czuja” nie udaje mi się trafiać konkretnych rozstrzygnięć skuteczniej niż przeciętnemu twitterowiczowi. Nie jest więc tak, że zarabiam miliony u bukmachera. Jeśli natomiast chodzi o trendy poparte danymi, na pewnym etapie sezonu można było np. zakładać, że Termalica już się nie odkręci i spadnie.

W przeciwieństwie do wielu kibiców patrzących na futbol przez pryzmat emocji, ty próbujesz go definiować za pomocą liczb. Da się wytłumaczyć piłkę nożną językiem matematyki?
Próbuję, ale piłka nożna jest jednym z najbardziej losowych sportów. Zupełnie inny jest na przykład baseball, gdzie rzadko zdarza się, aby niżej notowany zespół pokonywał faworyta. Tymczasem u nas niespodzianki zdarzają się praktycznie w każdej kolejce, np. Termalica wygrywa w Białymstoku albo ktoś niespodziewany awansuje do Ekstraklasy, tak jak Warta Poznań kilka lat temu. W innych sportach nie zdarza się to tak często – czołówka bywa zwykle stabilna i rzadko trafiają się niespodzianki.

O niedawno zakończonym sezonie Ekstraklasy mówiło się jako o szczególnie zwariowanym. Tymczasem cofnąłem się do pierwszej z twoich tabel, publikowanych na Twitterze jeszcze przed pierwszą kolejką. Chciałbym przytoczyć dwa komentarze tego posta. Pierwszy: „Coś Panu styki przegrzało. Motor, Widzew i Lechia będą znacznie wyżej!”. Ty typowałeś je odpowiednio na 12., 13. i 16. miejscu, a sezon zakończyli odpowiednio na 12., 14., i 16. Drugi ciekawy komentarz: „Przewidywanie Widzewa na 13. miejscu pokazuje tylko, że cyferki z komputera są bez sensu”. Jak to skomentować?
Trafił się chyba dobry sezon pod kątem przewidywań. Pamiętam za to, że we wrześniu próg utrzymania wychodził mi na poziomie 35/36 punktów. Ta prognoza skompromitowała się już w okolicach listopada.

Na czym więc opierasz swoje wyliczenia? Na każdym kroku pojawia się tajemnicze słowo Elo, które mnie kojarzy się bardziej z podwórkowym zawołaniem sprzed 15 lat.
Do sporządzenia kalkulacji pobierana jest baza wyników mniej więcej 50 poprzednich meczów każdego zespołu. Na tej podstawie wyliczana jest „moc” poszczególnych klubów. Stąd najsilniejszą drużyną w Polsce jest Lech, dalej Jagiellonia i Raków, a Górnik na drugim miejscu to w tym sezonie pewna anomalia, grający ponad swój potencjał. Z kolei najsłabsze w Ekstraklasie są Termalica i Arka, co znalazło potwierdzenie w tabeli. W ten sposób powstaje baza do procentowych wyliczeń wyników starcia np. GieKSy z Zagłębiem Lubin. Na podstawie pojedynczych meczów powstaje oczekiwane zestawienie ligowe – co by było, gdyby wszyscy grali tak jak do tej pory. Takie zestawienie jest aktualizowane po każdej kolejce. Stąd wspomniane wcześniej trafienia, np. Motor grał dokładnie tak jak do tej pory – nie zrobił ani kroku w przód, ani w tył. Tutaj najwłaściwszym parametrem bardziej niż miejsce w tabeli jest oczekiwana liczba punktów.

Michał Trela z Canal+ robi podobne zestawienie według swojego przekonania, a na koniec sezonu zestawia je z twoimi wyliczeniami. Tym razem zdecydowanie dokładniejszy był model matematyczny.
Michał Trela jako jedyny z ekspertów, których obserwuję, ma odwagę podjąć się takiego typowania. Lubię takie zabawy – na ile bazowanie na rankingu Elo ma sens w porównaniu z obserwacjami ekspertów, którzy na co dzień śledzą i analizują Ekstraklasę. W tym roku wyliczenia były wyjątkowo dokładne, nie jest jednak tak, że mój model wygrywa co sezon. O ile dobrze pamiętam, w ubiegłym roku górą był człowiek. Najlepszym przykładem jest tutaj drużyna awansująca do Ekstraklasy przez baraże – ją maszyna wskazuje zwykle jako najsłabszą. Tymczasem w ostatnich sezonach ekipy z trzecich miejsc w pierwszej lidze radzą sobie całkiem przyzwoicie na najwyższym poziomie. Z kolei zespół gromiący rywali w 1. Lidze często spada potem z Ekstraklasy, jak choćby Arka czy kilka lat temu Miedź Legnica.

Przed sezonem typowałeś GieKSę na 48 oczekiwanych punktów, więc pomyliłeś się niewiele. Dawało to ok. 21% szans na europejskie puchary. W miarę upływu kolejnych tygodni, jak zmieniało się twoje postrzeganie naszego klubu?
Pamiętam, że mieliście bardzo słaby start sezonu. W pewnym momencie byłem wręcz przekonany, że GKS będzie walczył o utrzymanie. Koło października widać było wasz wyraźny dołek i jeśli wtedy nie zaczęlibyście się odkręcać, to mogło być naprawdę gorąco. Tym bardziej nikt w Katowicach nie mówił wtedy o Europie. Tymczasem bardzo udana wiosna w tym dziwnym sezonie z wyjątkowo zagęszczonym środkiem tabeli, po kilku zwycięstwach pozwoliła wyskoczyć do góry. Można było zauważyć, że w pewnym momencie procenty dla GieKSy, szczególnie w kontekście szans na Europę, z kolejki na kolejkę rosły znacząco.

Na Twitterze ukuło się określenie „rankingorze” dla użytkowników śledzących europejskie rozgrywki pod kątem jak najmocniejszej pozycji Polski w rankingu UEFA. Niektórzy z nich ubolewali nad rozstrzygnięciami ostatniej kolejki Ekstraklasy. Jak ty patrzysz na sytuację Polski na progu nowych rozgrywek w Europie?
Śledzę ten ranking intensywnie, co widać na moim Twitterze, a każdy awans Polski jest dla mnie powodem do radości. Przekłada się to na fakt, że wypuszczamy do Europy coraz więcej klubów, dochodzących do coraz dalszych faz. Musimy jednak dostrzec także drugą stronę: ranking nie jest celem samym w sobie. Właśnie po to go nabijamy, aby dać szansę na europejską przygodę właśnie takim klubom jak GieKSa. Innym przykładem jest Jagiellonia, która dwa lata temu niespodziewanie została mistrzem i dzięki temu dostała mecze z FK Bodø/Glimt, a na stulecie klubu grała z Ajaxem. Kolejne karty tej historii zapisali w Lidze Konferencji, zwieńczone ćwierćfinałem z Betisem. Po to rok temu wywalczyliśmy piąty slot dla Polski, aby dać szansę innym klubom napisać podobną historię. Być może i GieKSa w sierpniu zagra z Ajaxem.

W ostatnich latach wiele napisano o rankingowym TOP15, które dało nam piąty slot w Europie. O co gramy w tym sezonie?
Dzięki TOP15 dziś w Europie gra GieKSa, a nie Brøndby, bo m. in. Duńczyków przeskoczyliśmy w rankingu. W tym sezonie osiągnęliśmy miejsce dwunaste, co w kolejnych rozgrywkach pozwoli zwycięzcy Pucharu Polski grać od razu w 4. rundzie kwalifikacji Ligi Europy. Zespół z dobrym współczynnikiem będzie więc miał jeden łatwy krok do tych rozgrywek, a gwarantowana będzie Liga Konferencji. Z kolei Mistrz Polski zacznie od ostatniej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów, z pełną oprawą Champions League, a w razie niepowodzenia ląduje w Lidze Europy. Gdzieś w tle są jeszcze pieniądze – w LE da się zarobić ok 15 mln euro, natomiast w Lidze Mistrzów kasa leje się już strumieniami. Wicemistrz tak jak dziś gra w drugiej rundzie kwalifikacji LM, czwarty w lidze gra w kwalifikacjach Ligi Europy, a piąty bez zmian. Teraz celujemy w miejsce dziesiąte, które dziś jest dla nas wyjściowe. Aby je utrzymać, nie możemy dać się wyprzedzić ani Czechom, ani Grekom, którzy będą większym zagrożeniem niż nasi południowi sąsiedzi. Nawet w przypadku gorszych scenariuszy powinniśmy utrzymać dwunaste miejsce, a piętnaste jest w zasadzie zapewnione na kilka lat do przodu.

Nabicie wysokiego współczynnika umożliwiła nam przede wszystkim reforma europejskich rozgrywek i utworzenie Ligi Konferencji. Dla ciebie są to wartościowe rozgrywki czy – jak mówią niektórzy – „puchar pasztetowej”?
Dla mnie jest to odpowiednie narzędzie do zbudowania siły naszej ligi w Europie. Dotychczas było tak, że o sile ligi nie świadczył hegemon dobrze radzący sobie w pucharach, np. Crvena Zvezda. Musiał być jeszcze równie silny Partizan i kolejne zespoły, które dokładały punkty w rankingu. Liga Konferencji pozwoliła wyrównać te szanse i uwypuklić znaczenie innych niż mocny mistrz zespołów w danych ligach. Nie mamy klubu na tyle silnego, aby regularnie kwalifikował się do Ligi Mistrzów, ale mamy kilka w miarę mocnych drużyn, które są w stanie zostawiać w tyle zespoły drugie, trzecie czy czwarte w swoich ligach. Nie odpadamy już ze słabeuszami, a na europejskich średniaków patrzymy jak na ekipy w naszym zasięgu. W moim odczuciu ten ranking jest dziś bardziej sprawiedliwy niż wcześniej.

Napisałeś niedawno, że druga runda kwalifikacji do Ligi Konferencji to w zasadzie runda amatorska. Co czeka GieKSę na tym etapie? Awans to nasz obowiązek?
Zdecydowanie jest to obowiązek zarówno Rakowa, jak i GieKSy. Potencjalnych rywali jest 44 i są wśród nich zespoły typowo amatorskie, np. z Gibraltaru, Andory, Walii czy Irlandii Północnej. Z drugiej strony są rywale z lig średnich, które mogą nam sprawić trochę kłopotów, ale i tak widzę tu polskie zespoły w roli faworyta. Tutaj wskazałbym np. węgierskie Paksi FC, ukraińskie Polissia Żytomierz i LNZ Czerkasy, rumuńskie Universitatea Cluj, a dalej Dunajska Streda ze Słowacji albo szkockie Motherwell. Gdyby GieKSa nie miała w losowaniu ani pecha, ani szczęścia, to trafiłaby na kogoś pokroju FK Železničar Pančevo – czwarty zespół serbskiej ekstraklasy, co nie brzmi specjalnie groźnie.

Spośród wspomnianych rywali nie będziemy mieli szansy trafić na wszystkich, bo tuż przed losowaniem UEFA dokona czegoś w rodzaju podziału geograficznego. Na czym będzie on polegał?
W dzień losowania UEFA dzieli wszystkie 86 zespołów na kilkanaście koszyków, według kryterium umownie nazywanego geograficznym. Dodatkowe znaczenie ma uniemożliwienie wylosowania się zespołów z tego samego kraju. Czynnik geograficzny teoretycznie też ma znaczenie, dlatego w ostatnich latach często trafialiśmy np. na Kazachstan czy Słowację. UEFA stara się również tak dobierać koszyki, aby ich poziom był względnie wyrównany, ale to wychodzi już różnie.

Nie zakładamy więc innego scenariusza niż zameldowanie się w komplecie w 3. rundzie kwalifikacji. Co nas tam czeka?
W tej rundzie GieKSa na 99% będzie nierozstawiona. Ten jeden procent to szansa trafienia w drugiej rundzie Sheriffa Tyraspol, który startuje od Q1 LE z ogromnym współczynnikiem, ale w tym sezonie jest bardzo słaby i może spaść do nierozstawionych Q2 LKE. Wtedy GieKSa przejęłaby współczynnik Sheriffa w losowaniu Q3. Szansa na to jest jednak marginalna i w trzeciej rundzie traficie na drużynę rozstawioną, z odpowiednim współczynnikiem. W razie pokonania tej przeszkody przejmujecie współczynnik rywala, który może dać rozstawienie w Q4.

Jak oceniasz nasze szanse w Q3?
GieKSa może trafić na rywala z czterech kategorii. Pierwsza to rywal z potężną marką i ogromnym współczynnikiem, którego raczej nie przejdziecie, ale jeśli wydarzy się cud, to w czwartej rundzie będziecie rozstawieni. Przykłady to Braga, Ajax, Kopenhaga albo Panathinaikos. Druga półka to rozstawieni, którzy ostatnimi laty nie radzą sobie najlepiej: Partizan Belgrad mający ogromne problemy finansowe, Rapid Wiedeń, który w zeszłym sezonie był najgorszy w LKE, a Raków i Lech wręcz ich zmiażdżyły, być może także Steaua Bukareszt, która rok temu odpadła z macedońską Shkëndiją Tetowo albo Lugano, choć ostatnio ciężko nam idzie ze Szwajcarami. Trzecia kategoria to zespoły, które nie dadzą rozstawienia w Q4, ale są wyraźnie słabsze od polskich drużyn, np. wspomniana Shkëndija, Żalgiris Wilno, Astana, Ryga czy Zrinjski Mostar. Ich po prostu trzeba przejść, bo nie możemy odpadać z drugim zespołem macedońskiej ekstraklasy.

Kogo jak kogo, ale zespołów z Macedonii w Katowicach lekceważyć nie będziemy, bo mamy do wyrównania pewne rachunki sprzed 23 lat…
Znam tę historię z opowieści, bo z racji wieku nie mam prawa jej pamiętać. Takie to były czasy, że odpadaliśmy wtedy z różnymi egzotycznymi rywalami. Wracając jednak do czekających nas rozgrywek, czwarta kategoria to chyba najgorszy scenariusz, bo są to zespoły na tyle mocne, że nie gwarantujące awansu, a jednocześnie nie dające rozstawienia w kolejnej rundzie. Tutaj wskazałbym Twente Enschede, Beşiktaş, Cluj, Rijekę lub Başakşehir. Z nimi GieKSa się namęczy, a i tak może potem polec w Q4.

Patrząc na te wszystkie zestawienia, którego z rywali byś nam życzył w danej fazie, a który byłby dla nas najgorszym trafem?
W drugiej rundzie jest to w zasadzie obojętne, bo tę przeszkodę po prostu trzeba pokonać. Najsłabszy wydaje się być Vestri Ísafjördur – drugoligowiec z Islandii, który niespodziewanie wygrał krajowy puchar. W trzeciej rundzie życzyłbym wam Partizana lub Rapidu, które są do przejścia i raczej dadzą rozstawienie w Q4. Nie życzyłbym natomiast Bragi, bo nie jest to marka z pierwszych stron gazet, a jednocześnie będzie trudnym do przejścia rywalem. Podobnie z Panathinaikosem nie widziałbym GieKSy w roli faworyta, a to właśnie z Grecją walczymy o TOP10 w rankingu.

W jednym z twitterowych komentarzy wyliczyłeś nam 21% szans, że przebrniemy wszystkie 3 rundy i zakwalifikujemy się do fazy ligowej LKE. Zważywszy, że takie same szanse mieliśmy przed sezonem na awans do Europy, a cel udało się osiągnąć, to nie brzmi to jak mission impossible. Wierzysz, że jesteśmy w stanie dojść do fazy grupowej? I jak będzie z pozostałymi ekipami z Polski?
Bez obrazy, ale nie postawiłbym pieniędzy na awans GieKSy do fazy ligowej. Mimo to nie jest to nierealny wariant. Czasem wystarczy jeden „cudowny” dwumecz i pokonanie rozstawionego rywala, które wprowadzi na łatwiejszą ścieżkę w ostatniej rundzie. Do Ligi Konferencji co roku kwalifikują się zespoły, od których GieKSa na pewno nie jest gorsza. Dwa lata temu grała tam choćby Mlada Boleslav, na której mecze w Czechach przychodzi po 500 widzów. Jeśli los będzie sprzyjał GieKSie, to awans do fazy ligowej może się udać. Obok GieKSy najtrudniejszą sytuację ma Raków, bo nie ma żadnego marginesu błędu. Jest wprawdzie rozstawiony, ale musi być bezbłędny. Szanse Górnika oceniam w miarę wysoko, bo ma do rozegrania sześć spotkań, każde z rywalem mocniejszym od siebie, ale wystarczy, że wyjdzie im jeden dwumecz. Byłoby idealnie, gdyby trafił na Sturm Graz. Jaga, jeśli spadnie do Q4 LKE, to na 90% będzie rozstawiona więc powinna sobie poradzić. Natomiast na wszystkie rozstawione zespoły w Q4 LKE czeka nierozstawione Getafe, które jest największą pułapką i może pokrzyżować nasze plany.

Jaki jest więc scenariusz dla polskich drużyn na te kwalifikacje – minimalny i realny?
Za dobry uznałbym scenariusz, gdy do faz ligowych wprowadzamy cztery zespoły – dwa w Lidze Europy i dwa w Lidze Konferencji. Byłby to kolejny krok do przodu. Minimum to trzy zespoły w Europie, w tym Lech w Lidze Europy, bo ma na tyle dobry współczynnik, że wręcz musi grać co najmniej w LE. W przypadku awansu dwóch zespołów będziemy musieli oglądać się za siebie w walce o TOP12.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna SK 1964

Mural śp. Adama Ledwonia

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W czwartek uroczyście zaprezentowano mural poświęcony śp. Adamowi Ledwoniowi.

Wczoraj w godzinach porannych na ul. Gliwickiej przed pracą kibiców GieKSy pojawiła się rodzina Adam Ledwonia, prezes GKS Katowice Sławomir Witek, wiceprezydent Miasta Katowice Maciej Stachura, przedstawiciel Stowarzyszenia Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” oraz kibice GieKSy, w większości z trójkolorowej dzielnicy Załęże. Po krótkich przemowach oficjalnie przecięto wstęgę, a następnie swój czas dostali dziennikarze i fotografowie.

Mural powstał z inicjatywy Stowarzyszenia Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964”, we współpracy z Urzędem Miasta oraz kibicami GieKSy z Trójkolorowego Załęża. Ściana została udostępniona przez Zielone Załęże, a fundatorem farb był każdy kibic, który zakupił w sklepie Blaszok koszulkę młynówkę, bo to zysk z jej sprzedaży (dzięki umowie z klubem) został przekazany na stworzenie tej imponującej pracy.

Adam Ledwoń reprezentował GKS Katowice w latach 1991-1997 i przyczynił się między innymi do zdobycia Pucharu Polski (1993) oraz dwóch wicemistrzostw Polski (1992, 1994). Występował także w reprezentacji Polski.

Jest to drugi tej wielkości mural stworzony przez kibiców GKS Katowice. Pierwszy z nich, poświęcony śp. Janowi Furtokowi, znajduje się na ulicy Granicznej. Katowiccy fani zapowiedzieli, że nie zamierzają na tym poprzestać.

Wczorajsze wydarzenie zostało uwiecznione na zdjęciach (tutaj) oraz wideo (tutaj) przez oficjalną stronę – www.GKSKatowice.eu, a także na portalu wKatowicach.eu (tutaj).

Foto: GKSKatowice.eu oraz wKatowicach.eu

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga