Dołącz do nas

Siatkówka

Siatkarska krótka przesunięta – Przeciętny występ siatkarzy GieKSy z Politechniką

Avatar photo

Opublikowany

dnia

STATYSTYKI MECZOWE GKS-u

Czas trwania spotkania – Mecz GKS-u z Politechniką trwał 99 minut, z czego I set 24 min. – II set 24 min. – III set 25 min. – IV set 26 min.
Punkty zdobyte z błędów przeciwnika – GKS 18

Ilość zdobytych punktów – GKS 61: Van Walle 14, Sobański 14, Kapelus 10, Krulicki 8, Butryn 6, Pietraszko 5, Kalembka 3, Falaschi 1.
Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki – GKS 22: Sobański 9, Krulicki 5, Pietraszko 3, Van Walle 3, Butryn 1, Falaschi 1.
Bilans punktów zdobytych do straconych – GKS 17: Sobański 8, Van Walle 7, Krulicki 4, Kapelus 2, Pietraszko 2, Fijałek -1, Stelmach -1, Stańczak -1, Butryn -3.

Ilość zagrywek – GKS 80: Sobański 20, Kapelus 13, Pietraszko 11, Krulicki 8, Falaschi 8, Van Walle 7, Butryn 4, Kalembka 4, Fijałek 4, Stelmach 1.
Ilość błędów na zagrywce – GKS 18: Kapelus 4, Krulicki 3, Butryn 3, Kalembka 2, Pietraszko 2, Sobański 2, Falaschi 1, Van Walle 1.
Ilość asów serwisowych – GKS 5:  Sobański 4, Pietraszko 1.

Ilość przyjęć – GKS 81: Sobański 42, Stańczak 17, Kapelus 14, Stelmach 3, Krulicki 2, Kalembka 2, Pietraszko 1.
Ilość błędów w przyjęciu – GKS 4: Kapelus 1, Stelmach 1, Sobański 1, Stańczak 1.
Procent przyjęcia dokładnego (perfekcyjne oraz dobre) – GKS 51%: Pietraszko 100%, Kapelus 57%, Stańczak 53%, Krulicki 50%, Sobański 50%, Stelmach 33%, Kalembka 0%.
Procent przyjęcia perfekcyjnego – GKS 27%: Krulicki 50%, Kapelus 36%, Sobański 29%, Stańczak 24%, Kalembka 0%, Pietraszko 0%, Stelmach 0%.

Ilość ataków – GKS 99: Kapelus 21, Butryn 20, Van Walle 19, Sobański 19, Pietraszko 7, Krulicki 6, Kalembka 5, Fijałek 1, Stelmach 1.
Ilość błędów w ataku – GKS 10: Van Walle 3, Kapelus 2, Sobański 2, Butryn 1, Kalembka 1, Fijałek 1.
Ilość ataków zablokowanych – GKS 12: Butryn 5, Van Walle 3, Krulicki 1, Kapelus 1, Pietraszko 1, Sobański 1.
Ilość zdobytych punktów w ataku – GKS 44: Van Walle 11, Kapelus 9, Sobański 8, Butryn 6, Krulicki 4, Kalembka 3, Pietraszko 3.
Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków – GKS 44%: Krulicki 67%, Kalembka 60%, Van Walle 58%, Kapelus 43%, Pietraszko 43%, Sobański 42%, Butryn 30%, Fijałek 0%, Stelmach 0%.

Ilość bloków punktowych – GKS 12: Krulicki 4, Van Walle 3, Sobański 2, Falaschi 1, Kapelus 1, Pietraszko 1.

 

Zawodnicy GKS-u dobrze weszli w mecz prowadząc nawet przez pięć akcji (4:5), ale im dalej w las… Od momentu wyjścia na prowadzenie gospodarzy, tak naprawdę już nie nawiązaliśmy walki w tym secie. Mieliśmy duże problemy w ataku oraz w ogóle nie funkcjonowała gra blok-obrona. Swoje zrobiła też słaba zagrywka. Politechnika systematycznie powiększała swą przewagę, od 8:6, poprzez 14:11, dalej 16:12, 18:13 i 23:17, aż do końca 25:18. Skuteczność w ataku procentowo wyszło bardzo słabo w naszym wykonaniu – GKS miał 32%, a Inżynierowie 68% – choć punktowo aż tak źle znów nie było, bo „tylko” 10:13 dla Politechniki. GieKSa miała tylko 2 asy serwisowe, a gospodarze za to 2 bloki, a więc na remis i obie ekipy słabo w tych elementach. Błędy własne, tym daliśmy sporą pożywkę miejscowym – GKS aż 10, przy 6 miejscowych. Przyjęcie dość wyrównane po obu stronach – dokładne na poziomie 48% do 50%, a perfekcyjne na poziomie 30% do 21%. Nie było u nas gracza, który by wziął na swe barki zdobywanie punktów. Zaciął się Butryn, który na 12 ataków skończył zaledwie 3, czyli 25%.

Drugiego seta bardzo źle zaczęliśmy, bo od wyniku 3:0 dla warszawian i gra wciąż pozostawiała wiele do życzenia. Owszem zdarzały się pojedyncze dobre akcje, ale częściej zdarzały się krótkie przestoje w grze (było takich aż 5), które Politechnika wykorzystywała natychmiast i powoli powiększała swą przewagę, niż jakaś seria na naszą korzyść (taka była tylko jedna w tym secie i to tylko trzypunktowa!). Jak w takich okolicznościach liczyć na wyrównaną grę, że o odrabianiu strat nie wspomnę. Tak po prawdzie mówiąc kolokwialnie, przez taką grę dość szybko było „posprzątane” – 13:6, 17:9 i 20:11. Skuteczność w ataku o dziwo procentowo lepsza u nas – GKS miał 53%, a Politechnika 48% – ale w punktach przegraliśmy minimalnie 10:11. Mało było kontr, to i taki potem wynik wychodzi. Politechnika miała po 4 asy i bloki, a GKS tylko 3 bloki, więc tu widać nasze straty. Błędy własne tym razem mniej, ale i tak dołożyliśmy dwa oczka rywalom – GKS miał ich 6 przy 4 Inżynierów. Przyjęcie u nas spadło i to mocno – dokładne na poziomie 38% do 50%, a perfekcyjne na poziomie 19% do 21%. Punktowanie znów rozłożyło się na całą drużynę, ale było z tego zaledwie 13 oczek.

 

Po dziesięciominutowej przerwie znów źle zaczęliśmy (4:1) i wydawało się, że może to być ostatnia partia w tym meczu. Na szczęście dość szybko sytuacja się poprawiła i wyjściu na prowadzenie 6:8 oraz chwilowej wyrównanej grze, wykorzystaliśmy duży przestój w grze gospodarzy. Wszystko zaczęło się od stanu 11:10 dla warszawian, gdy siatkarze Politechniki wpadli w jakąś czarną dziurę i następny punkt po własnej skutecznej akcji zdobyli dopiero przy wyniku… 14:21 dla naszego zespołu! W tym okresie Inżynierowie popełnili tylko 3 błędy własne, więc tak dobry wynik dla GieKSy wziął się ze znacznie lepszej gry w wykonaniu naszej drużyny i stąd też tak wysoka wygrana w tym secie. Skuteczność w ataku procentowo znacznie lepsza po naszej stronie – GKS 46%, a Politechnika 33% – ale nie dało to jakiejś znaczącej przewagi, bo wyliczono tylko 11:9 dla GKS-u. Różnicę zrobiliśmy w grze na siatce – w asach i blokach było 10:3 dla GieKSy. Błędy własne prawie na remis – GKS miał 5, a gospodarze 4. Przyjęcie znacznie lepsze w naszej drużynie – dokładne na poziomie 53% do 33%, a perfekcyjne na poziomie 33% do 14%. W ataku najlepiej zaprezentował się Sobański, zdobywca 7 oczek, przy 57% skuteczności.

Niestety w czwartej partii wróciliśmy do gry z dwóch pierwszych setów. Już od początku byliśmy na minusie (6:2) i znów trudno myśleć o odrabianiu strat, gdy nie ma prawie wcale serii punktowych (tym razem były tylko dwie i tylko dwupunktowe) na naszą korzyść. Do tego doszła spora liczba błędów własnych i taki potem jest tego efekt końcowy. Skuteczność w ataku była wysoka po obu stronach – GKS 52%, a Politechnika aż 64% – ale ponownie w punktach nie miało to wielkiego przełożenia, bo tylko 13:14. W asach i blokach też przeciętnie i bez większej różnicy – 2:3 dla gospodarzy. Błędy własne, tu było za dużo, bo aż 8 po stronie GKS-u, przy tylko 4 Inżynierów. Przyjęcie bardzo dobre z obu stron – dokładne na poziomie 64% do 62%, a perfekcyjne na poziomie 27% do 38%. W ataku całą grę trzymał nam Van Walle, który na 9 akcji skończył ich aż 7 (czyli 78% – rewelacja) i do tego dołożył 2 bloki punktowe. Zabrakło wsparcia przyjmujących, że o środkowych nie wspomnę.

 

Ogólnie zagraliśmy bardzo przeciętne zawody, z jednym bardzo dobrym setem i tyle. To była już trzecia porażka w lidze z warszawianami i teraz aby wywalczyć sobie to 9 miejsce, musimy dziś w Spodku pokonać Politechnikę 3:0 lub 3:1 i jeszcze wygrać takiego dodatkowego „złotego” seta (taki ponadplanowy tie-break). Swoją drogą to jest trochę głupi regulamin, bo (już pomijam spotkania o niższe lokaty) w walce o medale mistrzostw Polski, można przegrać ostatnie spotkanie i wygrać całą rywalizację, jeszcze w trakcie trwania tego meczu! Toż to absurd kompletny. Istotą play-offu jest przecież wygrywanie i zwycięzcą powinna być drużyna wygrywająca ostatni mecz, a takie dwumecze to są dobre w europejskich pucharach. Miejmy nadzieję, że ktoś pójdzie po rozum do głowy i przywróci klasyczny play-off. Teraz końcowe liczby meczu w Warszawie. Skuteczność w ataku dobra po obu stronach – GKS miał 44%, a Politechnika 52% – w punktach wyszło 44:47. W asach lepszy GKS 5:4, a w blokach remis po 12. Łącznie punktacja po skończeniu własnych akcji to 61:63 dla Inżynierów, a więc nie było jakiejś sporej różnicy. Błędy własne – GKS aż 29 w tym 18 w zagrywce, przy tylko 18 Politechniki – widać jak na dłoni, że tu mecz został przegrany. Przyjęcie lepsze po naszej stronie – dokładne na poziomie 51% do 47%, a perfekcyjne na poziomie 27% do 23% – ale nie miało to kompletnie żadnego przełożenia na wynik. Najrówniej grającym siatkarzem w naszym zespole był bez wątpienia Rafał Sobański, który zdobył 14 punktów, na 19 ataków skończył tylko 8 (42% skuteczności, szkoda, że wciąż tak przeciętna) oraz miał 4 asy serwisowe i 2 bloki punktowe. Za trzecią partię należy też pochwalić Gerta Van Walle, co nie robiliśmy zbyt często w tym sezonie, łącznie na 19 ataków skończył 11 piłek (58%) i dorzucił 3 bloki.

Zamykamy temat meczu w Warszawie i szykujemy się na pożegnanie sezonu w Spodku!

 

ŁĄCZNE STATYSTYKI MECZOWE GKS-u – po 31 meczach  (123 sety)

Czas trwania spotkań – Mecze GKS-u z trwały 3177 minut, z czego I set 816 min. – II set 812 min. – III set 833 min. – IV set 492 min. – V set 224 min.
Punkty zdobyte z błędów przeciwnika – GKS 796: zagrywka 487, atak 200, siatka + inne 109.
Punkty oddane przez błędy własne – GKS 818: zagrywka 501, atak 231, siatka 29, inne 57.

Ilość zdobytych punktów – GKS 1900: Butryn 466, Kapelus 375, Sobański 266, Kalembka 201, Krulicki 191, Van Walle 170, Błoński 91, Pietraszko 69, Falaschi 47, Fijałek 13, Stelmach 11.
Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki – GKS 639: Butryn 155, Kapelus 96, Kalembka 85, Sobański 85, Krulicki 72, Van Walle 45, Błoński 36, Pietraszko 27, Falaschi 22, Fijałek 9, Stelmach 7.
Ilość punktów zdobytych po przyjęciu zagrywki – GKS 1261: Butryn 311, Kapelus 279, Sobański 181, Van Walle 125, Krulicki 119, Kalembka 116, Błoński 55, Pietraszko 42, Falaschi 25, Fijałek 4, Stelmach 4.
Bilans punktów zdobytych do straconych – GKS 755: Butryn 240, Kapelus 189, Krulicki 109, Van Walle 86, Kalembka 71, Sobański 61, Pietraszko 17, Falaschi 16, Błoński 9, Stelmach 3, Fijałek -4, Mariański -16, Stańczak -26.

Ilość zagrywek – GKS 2703: Kalembka 399, Kapelus 368, Krulicki 360, Sobański 352, Butryn 346, Falaschi 315, Van Walle 169, Pietraszko 158, Błoński 136, Fijałek 76, Stelmach 24.
Ilość błędów na zagrywce – GKS 501: Kalembka 93, Sobański 75, Butryn 74, Krulicki 54, Pietraszko 45, Kapelus 44, Błoński 38, Van Walle 32, Falaschi 27, Fijałek 15, Stelmach 4.
Ilość asów serwisowych – GKS 164: Butryn 35, Kalembka 28, Sobański 26, Kapelus 22, Pietraszko 12, Krulicki 11, Van Walle 11, Błoński 9, Falaschi 7, Fijałek 2, Stelmach 1.

Ilość przyjęć – GKS 2273: Sobański 740, Kapelus 616, Stańczak 324, Mariański 257, Błoński 244, Stelmach 32, Kalembka 19, Krulicki 16, Falaschi 10, Pietraszko 8, Butryn 5, Fijałek 2.
Ilość błędów w przyjęciu – GKS 145: Sobański 47, Kapelus 36, Stańczak 26, Mariański 16, Błoński 11, Falaschi 3, Krulicki 2, Stelmach 2, Kalembka 1, Butryn 1.
Przyjęcie negatywne – GKS 580: Sobański 210, Kapelus 150, Stańczak 79, Błoński 62, Mariański 54, Stelmach 9, Falaschi 5, Krulicki 5, Kalembka 3, Butryn 1, Pietraszko 1, Fijałek 1.
Przyjęcie perfekcyjne – GKS 462: Sobański 162, Kapelus 105, Mariański 75, Stańczak 70, Błoński 39, Kalembka 4, Krulicki 4, Stelmach 3.
Procent przyjęcia perfekcyjnego – GKS 20%: Mariański 29%, Krulicki 25%, Sobański 22%, Stańczak 22%, Kalembka 21%, Kapelus 17%, Błoński 16%, Stelmach 9%, Butryn 0%, Falaschi 0%, Pietraszko 0%, Fijałek 0%.

Ilość ataków – GKS 3183: Butryn 806, Kapelus 761, Sobański 533, Van Walle 331, Kalembka 229, Krulicki 214, Błoński 185, Pietraszko 65, Falaschi 40, Stelmach 14, Fijałek 5.
Ilość błędów w ataku – GKS 231: Butryn 70, Kapelus 46, Sobański 37, Kalembka 22, Van Walle 22, Błoński 16, Krulicki 12, Pietraszko 5, Fijałek 1.
Ilość ataków zablokowanych – GKS 268: Butryn 81, Kapelus 60, Sobański 46, Van Walle 30, Błoński 17, Kalembka 14, Krulicki 14, Stelmach 2, Pietraszko 2, Fijałek 1, Falaschi 1.
Ilość zdobytych punktów w ataku – GKS 1440: Butryn 383, Kapelus 322, Sobański 211, Van Walle 146, Krulicki 118, Kalembka 115, Błoński 75, Pietraszko 44, Falaschi 19, Stelmach 5, Fijałek 2.
Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków – GKS 45%: Pietraszko 68%, Krulicki 55%, Kalembka 50%, Falaschi 48%, Butryn 48%, Van Walle 44%, Kapelus 42%, Błoński 41%, Sobański 40%, Fijałek 40%, Stelmach 36%.

Ilość bloków punktowych – GKS 296: Krulicki 62, Kalembka 58, Butryn 48, Kapelus 31, Sobański 29, Falaschi 21, Pietraszko 13, Van Walle 13, Fijałek 9, Błoński 7, Stelmach 5.
Ilość błędów dotknięcia siatki – GKS 29: Sobański 6, Krulicki 6, Kalembka 5, Błoński 4, Butryn 3, Pietraszko 2, Falaschi 1, Van Walle 1, Stelmach 1.
MVP – GKS 13: Butryn 4, Kapelus 4, Sobański 2, Błoński 1, Kalembka 1, Falaschi 1.

 

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kompromitacja w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.

W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.

W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.

ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)

1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz z Jagiellonią znów odwołany

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.

Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.

„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.

Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Z Widzewem we wtorek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę  ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.

Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.

STS Puchar Polski – 1/4 finału

wtorek, 3 marca 2026

20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź

środa, 4 marca 2026

17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze

czwartek, 5 marca 2026

13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa

Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga