Dołącz do nas

Klub Piłka nożna

Piłkarze GKS zabrali głos na temat sytuacji klubu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W dniu dzisiejszym piłkarze GKS Katowice wystosowali apel do władz Miasta Katowice, w związku z ostatnimi zmianami we władzach spółki oraz przewidywanej konsekwencji utrzymywania się fatalnej sytuacji finansowej klubu. W ostatnim czasie doszło do zmian w składzie Rady Nadzorczej, a Prezydent Miasta Katowice – Piotr Uszok – wstrzymał dofinansowanie klubu kwotą 2,5 mln złotych. Oto treść oświadczenia piłkarzy GKS Katowice.

W związku z ostatnimi doniesieniami dotyczącymi wstrzymania przekazania Klubowi pieniędzy przez miasto Katowice oraz niedawnymi decyzjami Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy spółki GKS GieKSa Katowice S.A., my – zawodnicy GKS Katowice pragniemy wyrazić swoje zaniepokojenie wydarzeniami, które mają bezpośrednie przełożenie na życie nasze i naszych najbliższych.

Zaległości finansowe wobec zdecydowanej większości z nas sięgają od 6 do 12 miesięcy. To powoduje, że sytuacja nasza i naszych rodzin jest dramatyczna, a bez szybkiego wsparcia finansowego ulegnie ona dalszemu pogorszeniu.

Apelujemy do władz Katowic – jako wiarygodnego partnera w rozmowach na temat Klubu – o kolejną pomoc dla GieKSy i doprowadzenie do całkowitego wyjaśnienia sytuacji wokół spółki GKS GieKSa Katowice S.A. Mamy nadzieję, że ten apel spotka się ze zrozumieniem wszystkich, którym zależy na dobru Klubu, a na realne wsparcie nie będziemy musieli czekać długo. Sytuacja wymaga działań natychmiastowych, bo tylko takie są w stanie uratować dalsze istnienie GKS Katowice.

Chcemy także zaapelować do kibiców GieKSy, by wsparli nasze starania i pomogli głośnym dopingiem podczas niedzielnego meczu derbowego z Polonią Bytom.

12 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

12 komentarzy

  1. Avatar photo

    Stanley

    21 września 2012 at 23:47

    Kasy wam dać???? Pewnie, za co?? Ludzie płacą za bilety a Wy lecicie w ciula a nie gracie. Ile zarabia przeciętny pseudo kopacz z GieKSy a ile ten biedny kibic co płaci za bilet. Zero honoru, nawet dla nich nie potraficie sie postarać. Ciekawe kto większą biede w obecnych czasach klepie. To co prezentuje teraz ta drużyna to żenada, nie wrócą już czasy Furtoka, Koniarka, Kubisztala i innych, to przykre.

  2. Avatar photo

    Fajne

    22 września 2012 at 02:21

    Chodzi o to, że grają za pieniądze a od 6 miesięcy w górę tych pieniędzy nie dostają … oczywiście należą im się. Ale my kibice wymagamy od was gry, chcemy będąc na meczu wiedzieć, że wygramy… wracając do domu po meczu chcemy mieć satysfakcję, że to jest ta GieKSa! Płacimy za bilety dużo pieniędzy, bynajmniej dla mnie to dużo a wyniki są równe zeru… postarajcie się dla nas grać a pewnie i my postaramy się dla was coś zdziałać …

    I pamiętajcie wy Tworzycie GieKSę, wy piłkarze a my kibice tworzymy atmosferę i potęgę śląska!

    Razem możemy naprawdę, bardzo wiele… potrzeba tylko chęci.

    PS. Zrozumiałe jest to, że nie chce wam się grać za darmo… ale gdy będą wyniki to będą pieniądze.. nie będzie szkoda nikomu włożyć w GieKSę.

    Pozdrawiam. MYSŁOWICKA GIEKSA FOREVER<3

  3. Avatar photo

    ejr

    22 września 2012 at 03:36

    Dupcenie alajnow przez kolegow z dwoch powyzszych postow. Maja chlopaki podpisane kontrakty – cza im placic. Czasy sie zmienily, a kto jeszcze zyje w komunie temu powodzenia.
    Generalnie to wiemy czemu jest jak jest. Bez wyjebania wieprza irunia do samego konca sie nie obejdzie tylko jak tego pasozyta sie pozbyc w koncu?

  4. Avatar photo

    grubas76

    22 września 2012 at 10:29

    czlowieku jak by tobie nie placili to co bys zrobil postaw sie w ich sytuacji maja dzieci rodziny zacos musza zyc i maja racje walcza o swoje bo to im sie nalezy

  5. Avatar photo

    Pszczyna

    22 września 2012 at 12:59

    tak jak juz tu jest napisane,majom kontrakty,rodziny i nalezy sie im kasa,jo tyz robia mom umowa jak 2,3 miechy nie dostolbych kasy to odchodza,krotko i na tymat,popiyrom pilkarzy a zima czeko nos kolejny rozklad druzyny

  6. Avatar photo

    grubas76

    22 września 2012 at 13:14

    w kopalni to chociaz pieniadze maja 10 a tu jest coraz gorzej

  7. Avatar photo

    kanab

    22 września 2012 at 20:39

    komentarz nr.7 bardzo dojrzały, Stanley wróć do szkoły… gdzieś popełniłeś błąd…

  8. Avatar photo

    bam-bam

    23 września 2012 at 18:08

    Chcieliscie GKS Katowiece w I Lidze zamiast w Ekstraklasie to teraz utrzymajcie ten klub za swoje… SK1964 zniszczyla ten klub swoimi dzialaniami… bo ich bardziej niz dobro klubu interesuja „sztamy” i lansowanie siebie…

    Dopieliscie swego… Polonia Warszawa gra w Ekstraklasie i ma pieniadze Krola… a GKS Katowice nie ma pieniedzy ani perspektyw… ale za to ma debili kibicow z SK1964 ktorzy jedenie co potrafili dla tego klubu robic to hapeningi z wyzwiskami pod adresem Krola…

    Zbliza sie koniec klubu i za niego jest odpowiedzialna SK1964 i ktos powinien ich za to rozliczyc…

  9. Avatar photo

    Hanys

    23 września 2012 at 21:49

    bam-bam bambnij sie w łeb. Pod władzami tłusciocha kopacze dyskopolo tez nie dostają kasy.

  10. Avatar photo

    mózG

    23 września 2012 at 22:16

    to kibicuj swojej Polonii a od nas się odstosunkuj bam-bam’ie. A jak masz pomysł zawsze możesz zarzucić go na pewno ktoś się nad nim pochyli.

  11. Avatar photo

    bam-bam

    23 września 2012 at 22:46

    Bylem kibicem prawdziwej gieksy za Dziurowiczow… to co teraz jest nie ma nic wspolnego z klubem ktory odnosil sukcesy… A „kibice” z SK1964 to wiekszosc banda oszolomow ktora nie wie co to znaczy kibicowac dla nich liczy sie obrazanie druzyny przeciwnej i wszystkich ktorzy maja inne zdanie niz oni…

    „Hanys” => Skad masz wiadomosci ze zawodnicy Polonii Warszawa nie dostaja pieniedzy…? Krol przejal klub i zawodnikow Polonii W. wraz z ciazacymi wobec nich zaleglosciami… i choc zaleglosci byly duze to klub z miesiaca na miesiac ma wobec pilkarzy coraz mniejsze zaleglosci…

    „mózG” => masz racje… po tym jak GKS Katowice zostal rozwiazany w 2005r. W sierpniu 2005r GKS Katowice przestal byc czlonkiem struktor PZPN i jako podmiot zostal zlikwidowany na co sa dowody w KRAJOWYM REJESTRZE SADOWYM. Powstaly w jego miejsce raz po raz kluby podszywajace sie pod ten szyld GKS „Gieksa” Katowice S.A ktory jest wpisany w struktury PZPN dopiero od Czerwca 2010r a zalozony zostal w 2005r – na co rowniez sa wpisy

    Pomysly… coz… jest ich kilka… ale na realizacje ich potrzebne sa pieniadze… ale WY kibice SK1964 doprowadziliscie do tego ze nikt nie chce sie pod szyldem GKS’u Katowice podpisac… nikt powazny nie chce miec z takimi kibicami do czynienia… ktorzy prywatna firme uzurpuja sobie jako swoja wlasnosc…

  12. Avatar photo

    mózG

    24 września 2012 at 05:58

    ty chyba jesteś irek król a nie kibic GieKSy. Nie ważne pod jaką nazwą, dla nas to ten sam klub tylko zarządców mamy „wspaniałych”.
    Chyba nie wiesz o czym mówisz w sprawie SK1964 bo najlepiej oczerniać nie?

    Co do ksp to już się nie pogrążaj. Skoro niby nie mamy info co do spłaty ich zadłużeń to skąd ty je masz? 😛

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Betonowy Urban

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Nie doczekaliśmy się powołania dla Bartka Nowaka. Nie wystarczy, że od samego początku sezonu wiążesz krawaty w tej lidze, indywidualnie piłkarsko jesteś jednym z najlepszych zawodników w ostatnich latach. Że masz liczby, jesteś równy, a twoja drużyna dzięki tobie co mecz ma gola.

Ani to, że potrafisz znaleźć taką mysią dziurę na zatłoczonym boisku i wykorzystać ją do ultraprecyzyjnego podania, że partnerowi wystarczy tylko dołożyć nogę. Że stałe fragmenty bijesz tak, że koledzy tylko dostawiają głowę i jest gol.

Nie, to panu Urbanowi nie wystarczy. Dlatego plecie banialuki o tym, jak to Bartek rozgrywa „znakomity sezon, znakomity. Ale to tylko polska ekstraklasa”. Chłopie, to po kiego grzyba ty w ogóle w ostatnim czasie się kilka razy pojawiałeś na Nowej Bukowej? Właśnie po to, żeby zobaczyć kapitalnego zawodnika i go nie powołać? A może po prostu chodziło o to, żeby poskubać słonecznik i obejrzeć meczyk?

Nie wiem, co jeszcze miałby Nowak zrobić, żeby to powołanie dostać. Stanąć na (…) i zatańczyć breakdance’a?

Nie mówimy o zawodniku, który ma dobry miesiąc. Mówimy o piłkarzu, który od ponad pół roku tydzień w tydzień pokazuje naprawę bardzo wysoki poziom, przerastający na ten moment większość reprezentantów. I tak – można powiedzieć, że to tylko ekstraklasa. Tyle, że przecież po pierwsze nie jest to żadna ujma, a po drugie przez całe lata do polskiej kadry powoływane były te wszystkie Kapustki, Wszołki i inne piłkarskie wynalazki.

Mimo mojej całej sympatii do Grosika, to teraz mam pytanie, jakim prawe on jest w kadrze, a Nowak nie? Co niby takiego specjalnego robi Wiśniewski, żeby w tej kadrze się znajdować? Drągowski to co prawda bramkarz, ale… bramkarz, który na początku wiosny puszczał każdy celny strzał do bramki.

Jakim prawem w kadrze jest wiecznie kontuzjowany Moder, który poza jedną bramką strzeloną Anglii nie dał reprezentacji kompletnie nic? W czym lepsze są te wszystkie Rózgi czy Slisze? Poza tym, że – jak w przypadku tego ostatniego – przyklejony został do kadry niczym rzep i nie da się go odkleić. Jak mniemam, tylko dlatego, że grał w Legii, bo gdyby nie pograł kilka lat u Wojskowych, to pewnie nikt by w Polsce o nim nie pamiętał.

I tu nawet nie chodzi o to, że Bartosz Nowak miałby grać, wyjść w pierwszej jedenastce. To kwestia symboliki, sygnału dla piłkarskiej polski. Że to właśnie to powołanie pokazuje, że jak zawodnik przez tyle miesięcy gra nie tylko bardzo dobrze, ale wręcz kapitalnie, to logiczną nagrodę jest powołanie do reprezentacji Polski. Choć swoją drogą, uważam, że piłkarz w takiej formie realnie mógłby pomóc tej drużynie.

W mediach padały jeszcze od niektórych ekspertów argumenty typu, że Nowak nie powinien być powołany, bo „gdzie niby wcisnąć Nowaka?”. Tyle, że jak przez wiele lat do kadry były powoływane różne wynalazki, to nikt się o to nie pytał. To jest tak z dupy argument, że szkoda nawet strzępić języka.

Trudno nie odnieść wrażenia, że Urban ma po prostu mentalność typowo polskiego piłkarskiego betonu. Jak mu wszyscy truli, że powinien powołać Pietuszewskiego, to gadał jakieś swoje dziwne argumenty. Teraz w końcu powołał. O co najmniej jedno zgrupowanie za późno, ale dobrze, że w ogóle.

Pamiętam, jak kiedyś w szkole graliśmy trochę w piłkę ręczną. Zawsze byłem zwinny i w tę ręczną dobrze grałem. Przyszedł jakiś turniej międzyszkolny, nauczyciel WF wybrał zawodników do reprezentacji szkoły. Mnie nie „powołał” – bo według niego byłem za niski. Tak się wkurwiłem, że gdy na następnej lekcji graliśmy jakiś krótki mecz „niepowołani vs reprezentacja szkoły” moja drużyna wygrała 5:4, a ja strzeliłem wszystkie 5 bramek. Gdy potem nauczyciel wychodził z roboty, minął mnie tylko na korytarzu i rzucił „Michał, dobrze grałeś”. Pamiętam to do dziś. Widział najwidoczniej, jak mi zależy i że byłem zły. Ale decyzji nie zmienił. Więc gdzieś mógł sobie wsadzić swoje pochwały, tak jak gdzieś Urban może wsadzić swoje zdanie, że Nowak gra „niesamowity, sezon, niesamowity”.

Nie wiem, czy to jakiś osobisty uraz selekcjonera czy właśnie wspomniana betonowa mentalność rodem Zdziśków Kręcinów czy innych tzw. leśnych dziadków z PZPN. Fajnie, że trener taki zabawny, taki śmieszny i taki wyluzowany jest na swoich konferencjach, a nie bucowaty jak Czesiu Michniewicz. Ma jednak w sobie coś z tego PRL-owskiego betonu.

Bartek zapytany przy okazji meczu z Jagą przez Kubę Jeleńskiego o kadrę powiedział, że „jak dostanie powołanie to będzie najszczęśliwszy, a jak nie dostanie – to też będzie najszczęśliwszy”. Chciałbym, żeby tak było, bo nie tylko na boisku, ale i poza nim pokazuje, że to jest po prostu znakomity facet, skromny, a jeśli chodzi o grę – piekielnie dobry.

Od lat nie było w Katowicach piłkarza, który doczekałby się skandowania swojego nazwiska nie przy okazji gola czy dopingowania bramkarza przy rzucie karnym. Kibiców GieKSy niełatwo zachwycić. A Bartek to usłyszał po hat-tricku z Wisłą Płock, słyszał to po zmianie w Lubinie oraz przed meczem z Lechią, gdy dostawał nagrodę Piłkarza Miesiąca.

Osobiście nie mam nic do trenera Urbana. Choć uważam, że był przehajpowany jeśli chodzi o wybór na stanowisko selekcjonera, to z drugiej strony z polskich szkoleniowców nie było nikogo specjalnie lepszego. Jeśli chodzi o Górnik – uważam, że skandalem było zwolnienie go. Osobiście go w sumie nawet lubię.

Ale tu mnie wkurwił niemożebnie. Swoim uporem, swoim sztywnym trzymaniem się nie wiadomo czego.

Grosika powołał kuźwa jego mać…

Oczywiście to nie jest sprawa życia i śmierci. Życzę polskiej reprezentacji bardzo dobrych meczów barażowych i awansu na Mundial. Nie widzę powodu, dlaczego nie miałby się tak stać – ostatecznie poziom tej kadry jest dobry, więc nic nie stoi na przeszkodzie, choć – jeśli przejdziemy Albanię – to finał na wyjeździe ze Szwecją czy Ukrainą będzie wyrównany. Szanse oceniam 50/50, no może lekko na korzyść Polaków.

A za Bartka niesamowicie trzymamy kciuki. To piękne, że dożyliśmy czasów, kiedy piłkarz potrafi tak zachwycać i rozkochać w sobie katowicką publiczność. Tak jak napisałem, Bartek robi dobrą minę do złej gry, ale nie wierzę, że gdzieś go wewnętrznie to nie zabolało. Masz poczucie, że jesteś aktualnie jednym z najlepszych polskich piłkarzy, jeśli chodzi o formę i musisz obejść się smakiem. Życzyłbym sobie, żeby zawodnik wyszedł z tego po prostu silniejszy. I jak nie w kadrze, to w GieKSie miał swoje momenty radości.

A Panu Panie Urban zacytuję słowa piosenki:

„W domach z betonu nie ma wolnej miłości”

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Plusy i minusy po Lechii

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GieKSa pokonała Lechię Gdańsk 2:0 i dopisała kolejne zwycięstwo w lidze. Zapraszam na plusy i minusy.

Plusy:

+ Bartosz Nowak

Dobre wyjście z piłką już w pierwszej minucie, wywalczony rzut wolny, z którego zaczęła się akcja bramkowa, świetne wyprowadzenie przy golu Wdowiaka i podanie do Szkurina przy drugim trafieniu. Do tego dośrodkowania po stałych fragmentach i ciągła aktywność przez cały mecz.

+ Rafał Strączek

Kluczowa interwencja w 20. minucie po strzale z wolnego Zhelizko, który był zupełnie niepilnowany. Gdyby ta piłka wpadła, mecz mógłby potoczyć się inaczej. Do tego pewne wyjście w 69. minucie i spokojne łapanie w końcówce pierwszej połowy.

+ Skuteczność przy niskim posiadaniu

38% posiadania piłki i prowadzenie 1:0 po pierwszej połowie mówi samo za siebie. Lechia więcej kreowała, ale to my byliśmy konkretniejsi. Warto zauważyć też to, że znowu strzeliliśmy bramkę prawie, że do szatni.

Minusy:

– Zmarnowane okazje

Nowak nie wykorzystał błędu bramkarza Lechii, który zagrał mu piłkę dosłownie w nogi. Do tego zmarnowana szybka kontra w 32. minucie. Przy lepszym wykończeniu wynik mógł być wyższy dużo wcześniej.

Podsumowanie:

2:0 z Lechią i trzy punkty w lidze. Pierwsza połowa wyrównana, Lechia miała więcej z gry, ale to my byliśmy konkretniejsi. Druga połowa to sprawniejsze zarządzanie wynikiem, choć nie bez nerwowych momentów.

GieKSiarz

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Górak: To nasz bardzo szczęśliwy dzień

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Na pomeczowej konferencji pojawili się trenerzy obu drużyn – Rafał Górak i John Carver. Poniżej spisane główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole zapis całej konferencji prasowej w wersji audio.

John Carver (trener Lechii Gdańsk):
Ten mecz miał dwie połowy. Mam na myśli różnicę, między połowami, bo w pierwszej połowie byliśmy w dobrej formie i stworzyliśmy 1-2 klarowne sytuacje, ale druga połowa była skrajnie przeciwna. Mecz wygrała drużyna lepsza i jest to trudne do zaakceptowania. Musieliśmy dokonać kilku zmian w naszym zespole, szczególnie w przerwie dokonaliśmy zmiany Rodina, jedynego doświadczonego zawodnika w naszej obronie, który dostał w żebra i miał problemy z oddychaniem. Jak się traci takiego zawodnika, to ma to duży wpływ na nasz zespół. W mojej opinii graliśmy za bardzo bezpiecznie w ataku, bez ryzyka, bez prób zagrania w pole karne. Gratulujemy trenerowi GKS-u, lepsza drużyna wygrała. Musimy się podnieść, bo mamy dziewięć meczów do końca.

Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Zdawaliśmy sobie sprawę z siły przeciwnika, bo startowali z dyskomfortem minus pięciu punktów. Wyobrażam sobie tę trudność, jednocześnie kapitalnie Lechia z tego wyszła. Strzelili do dzisiaj 49 bramek, więc wiedzieliśmy, że musimy się mieć na baczności. Oczywiście można dywagować na temat składu, ale przecież jedna i druga strona była w jakiś sposób nie tyle osłabiona, ale jednak absencje po jednej i po drugiej stronie były.

Widzieliśmy więc mecz, w której rywal próbował w pierwszej połowie nas zepchnąć – trochę przy wrzutach z autu za nisko się ustawialiśmy. W związku z tym, było parę niebezpiecznych prób rywali zza pola karnego, staraliśmy to skorygować w przerwie, żeby stanąć wyżej i kiedy przeciwnik nie rzuca z autu długiej piłki, nie możemy być tak nisko w polu karnym – zneutralizowaliśmy to i dzięki temu się to trochę oddaliło.

Zawodnicy wykonali kupę mrówczej pracy. Nie dość, że orali, to wykonywali zadania taktyczne, że jestem zadowolony. A mieliśmy przecież trochę przebudowanych rzeczy – cała linia obrony była wywrócona do góry nogami. Każdy zdał egzamin na piątkę. I to mnie bardzo cieszy, że jesteśmy gotowi na to, że w perspektywie natłoku meczów, kapela, którą mamy jest szeroka i mocna. To jest klucz, by budować trening i atmosferę, a zawodnicy się też sami dobrze nakręcają. Każdy z nich czuje ważność tego momentu. Zdobyliśmy strasznie ważne punkty, u siebie, na zero z tyłu z Lechią. To są rzeczy, które budują. I to tyle o meczu, bo już w głowie mam to, co będzie się działo we wtorek.

W wielosekcyjnej GieKSie dużo się dzieje, mocno czekamy na półfinały i Jackowi Płachcie będziemy bardzo mocno trzymać kciuki w rywalizacji z Unią Oświęcim. Mam nadzieję, że kolejne finały przed nami. Dziewczyny również grają w Pucharze Polski – wygrały w Warszawie, a dzisiaj w Krakowie – gratuluję trenerce, gratuluję dziewczynom. Mam ogromną frajdę, że pracuję w tym wielosekcyjnym klubie i naprawdę trzymam za wszystkich kciuki. To jest dzisiaj nasz bardzo szczęśliwy dzień.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga