Hokej
Czwarta porażka za 1 punkt
W 7. kolejce THL nasza drużyna zmierzyła się z Comarch Cracovią w Krakowie. Spotkanie przebiegało pod nasze dyktando, ale to finalnie gospodarze zainkasowali 2 punkty.
Pierwszą tercję rozpoczęliśmy od strzału Varttinena spod niebieskiej linii. Kolejne minuty upływały pod nieustannymi atakami naszej drużyny, ale Lipianen z łatwością zatrzymał uderzenia Fraszki, Wronki i Jakuba Hofmana. Najbliżej zdobycia bramki w 8. minucie był Bepierszcz, ale jego strzał minimalnie minął bramkę strzeżoną przez Lipianena. Nasza drużyna jeszcze kilkukrotnie próbowała zaskoczyć bramkarza gospodarzy, ale bezskutecznie. Pierwszą odsłonę zakończyliśmy z małym niedosytem.
Druga tercja rozpoczęła się od szarpanej gry z obu stron, ale to gospodarze jako pierwsi w 25. minucie spotkania znaleźli drogę do bramki po błędzie Eliassona. Pomimo straconej bramki nasza drużyna nieustannie atakowała bramkę Lipianena, ale żaden z naszych zawodników nie był w stanie pokonać świetnie dysponowanego bramkarza gospodarzy. W 34. minucie w świetnej okazji strzeleckiej znalazł się Fraszko, ale jego strzał ponownie zatrzymał Lipianen. Minutę później w sytuacji sam na sam faulowany był Dupuy, co poskutkowało rzutem karnym. Najazd wykonywał sam faulowany, niestety jego strzał trafił w obramowanie bramki. Dopiero w 38. minucie nasza drużyna pokonała bramkarza gospodarzy, a strzelcem był Anderson, który nastrzelił krążek na bramkę nabijając zawodnika Cracovii. W ostatnich sekundach drugiej tercji w klarownej okazji strzeleckiej znalazł się ponownie Anderson, ale jego strzał minął bramkę.
Trzecią odsłonę rozpoczęliśmy od kilku groźnych strzałów gospodarzy, ale świetnymi interwencjami popisał się Eliasson. Kolejne minuty upływały pod dyktando naszej drużyny, a blisko strzelenia bramki był Anderson, Dupuy i Maciaś. W 55. minucie spotkania najbliżej pokonania był Pasiut, ale jego strzał zatrzymał się na poprzeczce bramki strzeżonej przez Lipianena. Pomimo grania w podwójnej przewadze nasza drużyna nie zdołała strzelić bramki w trzeciej odsłonie i wynik pozostał bez zmian.
Dogrywka rozpoczęła się od szybkiego ataku naszej drużyny, a blisko zdobycia bramki był Bartosz Fraszko. W ostatniej minucie dogrywki solowym rajdem popisał się Albin Runesson, ale nie zdołał pokonać świetnie dysponowanego Lipianena. W ostatnich sekundach świetną interwencją popisał się jeszcze Eliasson. W serii najazdów bramki strzelili: Olli Valtola i Patryk Wajda.
Comarch Cracovia – GKS Katowice 2:1 (0:0, 1:1, 0:0, 0:0 d., 2:0 k.)
1:0 Olli Valtola (Eetu Maki, Oskar Jaśkiewicz) 24:24
1:1 Stephen Anderson ( Mateusz Bepierszcz, Albin Runesson) 37:08
2:1 Olli Valtola 65:00 PS
Comarch Cracovia: Lipianen, Klimowski – Jaśkiewicz, Hansson, Dziurdzia, Valtola, Maki – Wajda, Michalski, Gumiński, Mocarski, Kapica – Noworyta, Jaracz, Sterbenz, Malasiński, Kapica – Mętel, Kapa, Janeczek, Konarski, Ślusarek.
GKS Katowice: Eliasson, Kieler – Maciaś, Hoffman, Wronka, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Bepierszcz, Anderson, Dupuy – Runesson, Lundegard, Jo. Hofman, McNulty, Koivusaari – Chodor, Dawid, Magee, Michalski, Ja. Hofman.
Piłka nożna
Erik Jirka w GieKSie!
Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.
Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.
W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.
Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.
Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
GKS Katowice, po rzutach karnych, przegrał z Herning Blue Fox w meczu o brązowy medal Pucharu Kontynentalnego. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.
















Marcin
28 września 2025 at 21:22
Żle to wygląda.