Dołącz do nas

Piłka nożna

Górak: Kibice muszą rozpalać w nas marzenia

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po meczu Lecha Poznań z GKS Katowice odbyła się tradycyjna konferencja prasowa, podczas której wypowiedzieli się trenerzy obu drużyn – Nils Frederiksen i Rafał Górak. Poniżej spisane główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole zapis audio całej konferencji.

Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Chciałem podziękować Lechowi za rywalizację, bo to był kawał piłkarskiego, fajnego widowiska i na pewno działo się bardzo dużo. Chcę też pogratulować mojej drużynie ostatniego czasu – półfinał Pucharu Polski, dzisiaj spotkanie tutaj, przy takiej publice – to dla nas są wydarzenia, w które wchodzimy i powinniśmy zbierać doświadczenia. Natomiast wydaje mi się, że drużyna bardzo zbliżyła się do najlepszych zespołów w Polsce i to mnie bardzo cieszy, bo gramy te mecze na bardzo dobrym poziomie. Poprzeczkę zawieszamy przeciwnikom bardzo wysoko. Jestem bardzo zadowolony z postawy, ze sposobu realizacji, z odwagi, z gry bez piłki i z piłką, bo nasz pressing, w którym byliśmy wysoko na połowie przeciwnika, trwał 90 minut. Byliśmy powtarzalni, stwarzaliśmy dużo przeszkód przeciwnikowi do tego, aby się rozpędził tak, jak rozpędzić się potrafi. To dziś bezapelacyjnie najlepsza ofensywna drużyna w Polsce.

Nils Frederiksen (trener Lecha Poznań):
To był dziki, szalony mecz. Moja drużyna zagrała wiele dobrych spotkań, ale nie zaliczymy dzisiejszego spotkania do jednego z nich. Byłem bardzo niezadowolony z pierwszej połowy, w zasadzie ze wszystkiego, co robiliśmy na boisku – zarówno z piłką, jak i bez. Brakowało nam intensywności i jakości, którą posiadamy. Druga połowa była nieco lepsza, stworzyliśmy kilka sytuacji, ale sposób w jaki broniliśmy był nie do zaakceptowania. Nie powinniśmy w ten sposób grać w defensywie, tak się nie stało i jesteśmy rozczarowani. Mieliśmy możliwość zrobić większą przewagę nad innymi drużynami. To nam się nie udało. Ale najważniejsze, że nasza gra nie była taka, jak powinna. Nasz występ był poniżej oczekiwań, był zły. Ten punkt może nam się kiedyś przydać, ale w kolejnych spotkaniach musimy wymagać od siebie znacznie lepszej postawy i wyższego poziomu.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Feta na Arenie Katowice

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga